Postanowienie, w uzasadnieniu do którego sędziowie przyznają się do kopiowania dokumentów ZUS

URZĘDNICY I SĘDZIOWIE NIE MAJĄ PODSTAWY PRAWNEJ DO KOPIOWANIA DOKUMENTÓW

Zgodnie z art. 76a. § 2b kodeksu postępowania administracyjnego: „Uprawniony pracownik organu prowadzącego postępowanie, któremu został okazany oryginał dokumentu wraz odpisem, na żądanie strony poświadcza zgodność odpisu dokumentu z oryginałem”.

Jak powszechnie wiadomo, ustawy są, bo mają być, a urzędnicy i sędziowie robią, co im się podoba siejąc zniszczenie i spustoszenie. Polecam lekturę postanowienia.
– Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie brali udział w kopiowaniu akt ZUS? Wieje grozą.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Postanowienie, w uzasadnieniu do którego sędziowie przyznają się do kopiowania dokumentów ZUS została wyłączona

Prośba o spotkanie z Prezesem KRUS

Adam Wojciech Sekściński

Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

Na podstawie art. 253. § 2 kodeksu postępowania administracyjnego związku z niedopuszczalną sytuacją w zakresie naruszania naszych elementarnych praw przez pracowników Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, ponawiamy prośbę o wyznaczenie niezwłocznie terminu spotkania z Panem w celu osobistego przedstawienia skali naruszania naszej godności, naszego zdrowia, poczucia bezpieczeństwa oraz naruszania prawa przez przedstawicieli Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz rozpoczęcia procesu naprawiania uchybień i zrekompensowania nam doznanych krzywd i szkód, które wyrządzili nam pracownicy KRUS.

Obowiązek ustawowy przyjmowania osobiście obywateli dotyczy kierowników zakładów i ich zastępców czyli Prezesa KRUS i ewentualnie zastępców prezesa, a nie kierowników biur, np. kadr, tak jak jest w podanym B. Bereckiej telefonicznie przez pracownicę Centrali KRUS grafiku.

Niedopuszczalnym jest, by Prezes KRUS uchylał się od spotkania z nami od ponad roku, by lekceważył ubezpieczonych.

Bez znaczenia z nadania którego rządu jest Prezes KRUS. Od 13 lat jesteśmy tak samo lekceważeni, wyrządzone nam szkody i krzywdy ustawicznie zwiększają się, a bardzo miłe sekretarki w gabinecie Prezesa KRUS ustawicznie nas zbywają od objęcia przez Pana funkcji.

Panie Prezesie, tak jak traktowani jesteśmy przez pracowników KRUS, ludzi traktują jedynie najeźdźcy i okupanci.

Prosimy o wysłuchanie nas i przerwanie niedopuszczalnej sytuacji, podjęcie czynności zmierzających do usunięcia uchybień i zrekompensowania nam wyrządzonych krzywd i szkód.

Lublin 31 października 2017 roku

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu | Otagowano | Możliwość komentowania Prośba o spotkanie z Prezesem KRUS została wyłączona

Jan Jączek – pokrzywdzony w aferze finansowej odpowiada

ROZMOWY OBYWATELSKIE

-Barbara Berecka: Czy czuje się Pan pełnoprawnym Obywatelem Polski, którego prawa są szanowane przez rządzących, przez przedstawicieli wszystkich władz?

– Jan Jączek: Pochodzę z patriotycznej rodziny i zawsze czułem się obywatelem Polski. Na początku lat dziewięćdziesiątych kilkakrotnie wyjeżdżałem do USA, gdzie perspektywy ułożenia życia były korzystniejsze, znacznie szybciej i mniejszym nakładem sił mogłem normalne żyć.

Tęskniłem jednak za Polską więc wróciłem do tego kraju. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem ale cały czas widzę konieczność naprawy wymiaru sprawiedliwości, ponieważ wciąż jestem krzywdzony przez ten bandycki system.

Od 1945 roku do dziś NIE rozliczono zbrodni komunistycznych ani szeregu afer kolejnych rządów, a prawa obywateli są jedynie iluzoryczne i na papierze.

Pocieszający jest fakt, że obecny Rząd Polski, przeprowadza skutecznie reformy w sferze politycznej, społecznej i gospodarczej. Jako pokrzywdzony w aferze finansowej z przykrością i rozgoryczeniem stwierdzam, że NIE MA ŻADNYCH pozytywnych zmian w prokuraturze i sądach. Zjawiskiem powszechnym jest to, że prokuratorzy wciąż bezprawnie i bezkarnie krzywdzą pokrzywdzonych, mimo że, mają obowiązek ustawowy pomóc im, to wykorzystując urząd prokuratora notorycznie umarzają śledztwa. Tak było w aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie i w innych miastach, w aferze VAT, w aferze Amber Gold i tak jest w aferze finansowej – piramidzie kredytowej (…), w której jestem pokrzywdzony.

Mechanizm tej afery finansowej i karykaturalny sposób stosowania prawa przez prokuratorów i sędziów przedstawiony jest w zapytaniu poselskim nr 2396 oraz w Raporcie nr1 „Skargi obywateli na wymiar sprawiedliwości” na stronach 59-61. Z własnego doświadczenia wiem, że moje prawa, jak i wielu innych pokrzywdzonych są jedynie na papierze, a obowiązki musimy rzetelnie wykonywać wobec przedstawicieli władzy.

– Czy pracuje Pan lub współpracuje z organizacjami pozarządowymi, np. ze stowarzyszeniami?

– Tak, współpracuję i działam społecznie z organizacjami i stowarzyszeniami na rzecz obrony praw człowieka oraz naprawy wymiaru (NIE)sprawiedliwości.

Pod patronatem posłów na Sejm RP Pana Jerzego Jachnika i Pana Janusza Sanockiego założyłem Społeczny Komitet Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości w Tychach.

Poświęcam bardzo dużo czasu na pomoc pokrzywdzonym, wspierając ich osobiście na sali sądowej, w prokuraturze, pomagam w redagowaniu pism procesowych, itp., co spotyka się z pozytywnym odwzajemnieniem i motywacją do wspólnej walki o nasze gwarantowane prawa, prawdę i sprawiedliwość.

– Jak ocenia Pan zabezpieczanie przez państwo polskie prawa do bezstronnego sądu?

– Sądy powinny być podstawowym gwarantem obywatelskich praw i wolności. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w demokratycznym państwie prawa, sądy powinny wzbudzać zaufanie społeczne. Tymczasem w Polsce (tak zwane) sądy – sędziowie u wielu pokrzywdzonych wzbudzają odrazę, ponieważ zachowują się w sposób nieludzki, a nawet z przestępców robią pokrzywdzonych, a z pokrzywdzonych przestępców, czego sam doświadczyłem.

Prawo do bezstronnego sądu w Polsce jest iluzoryczne i na papierze. Dziennikarz, publicysta i pisarz Waldemar Łysiak bardzo trafnie spuentował SPOSÓB STOSOWANIA PRAWA przez „polskich” sędziów:

„(…)Ziemia jest płaska, nocą świeci słońce, koty mają skrzydła, a grawitacja polega na tym, iż wszystko upuszczone leci do góry niczym balonik a nie spada”.

– Ile lat trwa Pańska walka przed sądami czy bardziej właściwe byłoby pytanie z sędziami?

Dnia 17 czerwca 1988 roku dokonano zabójstwa mojego brata Ryszarda Jączek, ze szczególnym okrucieństwem. W czerwcu 2007 r. zostałem oszukany w aferze finansowej – piramidzie kredytowej (…), „pod nadzorem” ówczesnego Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego RP Zbigniewa Ziobro, a obecnie nazywanego przez niektórych pokrzywdzonych NIEUDOLNYM „reformatorem generalnym”.

Podkreślić należy, że interwencje poselskie i senatorskie złożone w powyższych sprawach do obecnego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry są merytorycznie nierozpoznawane.

Natomiast kilkadziesiąt moich pism złożonych na adres Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry zostały skierowane do moich oprawców, od wielu lat niszczących mi zdrowie i życie.

Tak działa gang prokuratorsko-sądowy w Polsce, „pod nadzorem” najwyższych władz prokuratorskich, którzy skutecznie chronią bandytów, aferzystów i samych siebie przed odpowiedzialnością karną i cywilną.

– Czy według Pana twardy dowód, np. dokument daje przed polskim sądem szansę na wygraną?

– Posiadam PROTOKÓŁ GENERALNEGO INSPEKTORATU NADZORU BANKOWEGO, z DNIA 20 GRUDNIA 2007 ROKU, kluczowy dowód w sprawie, w którym zespół funkcjonariuszy o najwyższym statusie i kwalifikacjach zawodowych stwierdził świadome i zawinione naruszenia przez (…) szeregu przepisów prawa bankowego, w sprawie w której jestem pokrzywdzony.

Tymczasem od prawie dziewięciu lat grupa prokuratorów i sędziów apelacji katowickiej z pełną premedytacją nie rozpoznaje meritum sprawy – naprawienia wyrządzonej mi szkody (zwrotu zagrabionych pieniędzy) lecz klonuje mi kolejne sprawy – mataczy i manipuluje bezspornymi faktami, zaprzecza oczywistym faktom, niszczy mi zdrowie i życie, wydając orzeczenia sprzeczne z materiałem dowodowym sprawy, przepisami prawa i rozumem.

Żadne twarde dowody ani dokumenty przed (tak zwanymi) sądami nie gwarantują dojścia do prawdy i sprawiedliwości, ponieważ wyroki wydają osoby uwikłane w system PRL-u, tworzące nadzwyczajną kastę, chroniącą afery kryminalne, finansowe, procesowe i siebie wzajemnie.

– Co szczególnie Pana razi w pracy sędziów? Z których sądów ma Pan dobre, a z których złe wspomnienia i dlaczego?

– Razi mnie szczególnie arogancja, obłuda i zakłamanie skorumpowanych prokuratorów i sędziów, którzy w prostych i oczywistych sprawach dopuszczają się oszustw procesowych, matactwa i manipulacji, na szkodę pokrzywdzonych.

Posiadam około dziesięciu orzeczeń sądowych, gdzie sędziowie okazali mi empatię i uwzględnili moje argumenty, wydając korzystne dla mnie rozstrzygnięcia. Tymczasem grupa skorumpowanych prokuratorów NIE CHCE wykonać postanowień sądów, mimo że, od wydania orzeczeń upłynęło wiele lat. Pisma w tej sprawie kierowane do najwyższych władz prokuratorskich są przekazywane po szczeblach do moich oprawców.

– Czy zna Pan sposoby działania sędziów, sądów, których celem jest działanie na szkodę jednej ze stron postępowania, które służą niszczeniu Polaków polskich rodzin i firm?

– Dnia 16 stycznia 2016 r. i 25 czerwca 2016 r. byłem w Sejmie RP na Konferencji, na którą ponad pięciuset pokrzywdzonych przez prokuratorów i sędziów przyjechało z całej Polski.

W pisemnym Raporcie nr 1 „Skargi Obywateli na Wymiar Sprawiedliwości” z dnia 16 stycznia 2016 r., Poselski Zespół na Rzecz Nowej Konstytucji przekazał Prokuratorowi Generalnemu Zbigniewowi Ziobro ten raport, gdzie na stronach 59 – 61 przedstawiono moją gehennę.

Bulwersuje fakt, że do dnia dzisiejszego Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro jest głuchy i ślepy na przestępstwa popełnione z premedytacją przez podległych mu służbowo prokuratorów, na moją szkodę i setek tysięcy innych osób.

– Jak ocenia Pan funkcjonowanie prokuratur po zmianach, które przeprowadzone był w pierwszej połowie 2016 roku?

– Funkcjonowanie prokuratur oceniam bardzo negatywnie, ponieważ nie wykonują obowiązków ustawowych, a nawet orzeczeń sądowych, czego przykładem jest moja sprawa. Jest to najbardziej toksyczna i pasożytnicza grupa funkcjonariuszy (korporacja), całkowicie oderwana od społeczeństwa i dbająca wyłącznie o własne interesy.

Tak zwana reforma prokuratury w połowie 2016 roku polegała na zmianie szyldów (Prokuratury Apelacyjne zastąpiono Prokuraturami Regionalnymi), a na stanowiskach zrobiono jedynie roszady.

Pytam się – ile kosztowały podatnika działania dla pozoru gangu prokuratorskiego?

– Co trzeba zmienić w pracy sądów i prokuratur, by właściwie spełniały swoje funkcje?

– Dnia 26 marca 2017 r. uczestniczyłem w ogólnopolskim Społecznym Ruchu Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości i Ustroju Państwa. Popieram i solidaryzuję się z przyjętymi postulatami, cytuję:

„Doświadczając wielu bezprawnych działań ze strony funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości – sędziów i prokuratorów – a także obserwując patologiczne działanie sądów i prokuratury – główną przyczynę ww. nieprawidłowości upatrujemy w złamaniu przez sądy konstytucyjnej zasady zwierzchnictwa Narodu ujętej w art. 4 Konstytucji RP. Domagamy się zatem:

1) Wybieralności sędziów jako realizacji fundamentalnej zasady suwerenności Narodu wyrażonej w art. 4 Konstytucji RP – albo w wyborach powszechnych, albo przez wybrane przez obywateli organy;

2) Wprowadzenia instytucji ławy przysięgłych jako realizacji art. 182 Konstytucji RP;

3) Wprowadzenia instytucji sędziego pokoju wybieranego w powszechnych wyborach przez mieszkańców, jednostki samorządu terytorialnego (gminy) do rozpatrywania spraw o wykroczenia;

4) Wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa w wyborach powszechnych i przywrócenia w ten sposób zgodności jej składu z zasadą suwerenności Narodu wyrażoną w art. 4 Konstytucji (propozycja: wybór 15 członków (sędziów) w wyborach powszechnych przez obywateli (art. 187 ust. 1 pkt. 2).

Domagamy się także wprowadzenia realnego systemu skargowego, stałego rozpatrywania przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka przypadków sądowo-prokuratorskiego bezprawia zgłaszanych przez obywateli, a także wprowadzenia do polskiego systemu sądowniczego instytucji rewizji nadzwyczajnej, która pozwoliłaby wyeliminować z obrotu prawnego wyraźnie niesprawiedliwe wyroki. Domagamy się także powołania komisji, która dokonałaby weryfikacji – kwestionowanych przez poszkodowanych obywateli – orzeczeń sądowych zapadłych w III RP.”

Wyrok

– Barbara Berecka: Dziękuję za rozmowę.

– Jan Jączek: Dziękuję.

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wolność i demokracja, Wszystkie | Otagowano , , | Możliwość komentowania Jan Jączek – pokrzywdzony w aferze finansowej odpowiada została wyłączona

Prośba o spotkanie z Prezesem ZUS

BEZ ZNACZENIA JEST, Z NADANIA KTÓREGO RZĄDU JEST PREZES ZUS, OD PONAD TRZECH I PÓŁ ROKU JEST TO SAMO, NADAL SŁYSZYMY, ŻE PREZES ZUS NIE PRZYJMUJE OBYWATELI!

Nie wiem ilu obywateli jeszcze musi się podpalić lub dokonać innej samoagresji, gdy nie wytrzymuje grupowego niszczenia przez przedstawicieli państwa i instytucji publicznych, by osoby odpowiedzialne za rządzenie, nadzór nad urzędnikami zaczęły słuchać ludzi, by funkcjonariusze publiczni zaczęli szanować ludzi i stosować obowiązujące prawo?

Niżej zamieszczam pismo do Prezesa ZUS, które napisaliśmy po tym jak kolejny raz urzędniczka z gabinetu prezesa usiłowała mnie zbyć, gdy kolejny raz prosiłam o spotkanie z Panią prezes.

Barbara Berecka

……………………………………………………………………………………………………………………………………………

Barbara Berecka                                                                 Lublin 31 października 2017 roku
Jerzy Berecki

Gertruda Uścińska
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Na podstawie art. 253. § 2 kodeksu postępowania administracyjnego związku z niedopuszczalną sytuacją w zakresie naruszania naszych elementarnych praw przez pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, bardzo prosimy o wyznaczenie niezwłocznie terminu spotkania z Panią w celu osobistego przedstawienia skali naruszania naszej godności, naszego zdrowia, poczucia bezpieczeństwa oraz naruszania prawa przez przedstawicieli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Obowiązek ustawowy przyjmowania osobiście obywateli dotyczy kierowników zakładów i ich zastępców.
Niedopuszczalnym jest, by prezes ZUS nie przyjmował interesantów osobiście.

Bez znaczenia z nadania którego rządu jest prezes ZUS tak samo co najmniej od trzech i pół roku jesteśmy zbywani przez pracowników gabinetu prezesa ZUS, gdy telefonicznie prosimy o spotkanie, a bezprawne działania urzędników ZUS wobec nas nasilają się.

Pani Prezes, tak jak traktowani jesteśmy przez pracowników i radców prawnych ZUS, ludzi traktują jedynie najeźdźcy i okupanci.
Prosimy o wysłuchanie nas i przerwanie niedopuszczalnej sytuacji.

Barbara Berecka
Jerzy Berecki

Nasze pismo do ZUS

Do wiadomości:

1. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne | Otagowano , | Możliwość komentowania Prośba o spotkanie z Prezesem ZUS została wyłączona

Teatr w sądzie musi być odegrany?

PRZEDSTAWICIELE ZUS ODDZIAŁ W LUBLINIE MANIPULUJĄ I KOPIUJĄ DOKUMENTY ZA WIEDZĄ ORAZ ZGODĄ SĘDZIÓW BEZ OGRANICZEŃ TWORZĄC KOLEJNE I KOLEJNE TOMY „AKT”!

– Czy można mówić o jakiejkolwiek obronie praw, gdy przed wydaniem decyzji przez ZUS Oddział w Lublinie zainteresowanemu udostępniane są inne akta ZUS, a do sądu z odwołaniem trafiają inne papiery, które w trakcie procesów zwiększają się ustawicznie tak, że nie sposób nad tym zapanować?

Część wyprodukowanych przez ZUS papierów nie zawiera numerów kart, na części dokumentów numery kart są przerabiane, większość tomów tak zwanych akt ZUS również nie zawiera numerów. Ja choć potrafię korzystać z dokumentów, to jestem kompletnie bezradna wobec stosów papierów, które dostarczył ZUS do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Papiery z punktu widzenia dowodowego są kompletnie nie przydatne z racji braku numerów kart i tomów oraz wielokrotnego użycia kopii tych samych dokumentów w różnych tomach akt, tak by nie można było rozeznać się w dokumentach.

Niżej pismo procesowe w sprawie, która toczy się przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie.

Barbara Berecka Lublin                                                                                   25 października 2017 rok

Pełnomocnik Jerzego Bereckiego

Prezes Zarządu

Stowarzyszenia ISKRA 2015

 

III Aua 1075/16

Sąd Apelacyjny w Lublinie

III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

PISMO – załącznik do protokołu z rozprawy z dnia 25 października 2017 roku

1. Po wywołaniu rozprawy i sprawdzeniu obecności stron, sędzia przewodnicząca nie dopełniła obowiązku, nie zapytała stron postępowania: czy zgadzają się na pominięcie omówienia stanu sprawy przez sędziego sprawozdawcę.

To jest niedopuszczalne w tej rangi sądzie, by obowiązkowy element rozprawy został pominięty. Sytuacja jest tym bardziej niedopuszczalna, że na poprzedniej rozprawie 22 marca 2017 roku sędzia sprawozdawca (inna niż na ostatnim posiedzeniu), nie ustaliła istoty sprawy, czego dotyczy spór, tylko uprawiała niedopuszczalną, radosną twórczość informując o czynnościach sądu, który wyszedł ponad żądanie i rozstrzygnięcie zawarte w skarżonej decyzji .

ZUS nie dopełnił wymogów ustawowych w skarżonej decyzji. W sentencji brakuje w numeru NIP i regon przedsiębiorcy (art. 35 ustawy o s.u.s).

Na poprzedniej rozprawie w marcu 2017 roku sędzia sprawozdawca pominęła, że w sprawie nie ma ubezpieczonego.

Jest to spór między płatnikiem składki a ZUS w zakresie rozliczenia konta.

Spór nie jest związany bezpośrednio z ubezpieczeniami społecznymi, tylko dotyczy rozliczenia konta płatnika składek. Czyli rozliczenie ile pieniędzy wpłynęło od płatnika składek, a ile faktycznie było należnych ZUS. Zgodnie z prawem ZUS ma 30 dni na rozliczenie konta płatnika.

Mimo, że była nadpłata składki, ZUS Oddział w Lublinie w maju 2011 roku wydał decyzję odmawiającą zwrotu nadpłaty składki.

Przed sądem pełnomocnik ZUS nie zakwestionowała kwoty do zwrotu wyliczonej przez odwołującego się.

– ZUS do 11-12-2012 roku nie uporał się z rozliczeniem konta.

– 11-12-2012 roku sędzia wydała zarządzenie (83 karta akt sądowych), by ZUS wypowiedział się w sprawie podjęcia czynności w zakresie podlegania ubezpieczeniu przedsiębiorcy.

– 11-01-2013 roku ZUS podjął czynności zgodnie z pisemną sugestią sądu (87 karta akt sądowych).

– Nie przypadkiem korespondencja z ZUS z informacją o wszczęciu postępowania i z decyzją obejmującą płatnika składki (brak w decyzji wskazanego numeru PESEL ubezpieczonego) ubezpieczeniem, wysyłana była pod niewłaściwy adres, mimo że ZUS dysponował adresem zamieszkania i był wykonany wydruk z rejestru przedsiębiorców, gdzie było wskazane miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Wydruk z rejestru przedsiębiorców jest w jednym z tomów akt ZUS, których nie sposób wskazywać w związku z ogromna ilością nie ponumerowanych kart akt i tomów.

Toczyła się niniejsza sprawa sądowa, gdzie również dla ZUS wskazywany był adres do korespondencji.

– O decyzji dowiedzieliśmy się kilka miesięcy później, na rozprawie sądowej w niniejszej sprawie.

– Najpierw odwołanie trafiło na rozprawę, po czym na rozprawie o której nie byli powiadomieni wszyscy uczestnicy postępowania zostało odrzucone bez podania przyczyny.

Przez toczące się postępowania sądowe odwołujący się i jego rodzina maja zdemolowane życie, utrudnione zarabianie pieniędzy. Zdarzyło się niestety tak, że zainteresowani zapomnieli o terminie rozprawy o którym nie byli powiadomieni wszyscy uczestnicy postępowania.

Sędziowie natychmiast wykorzystali przeciwko odwołującemu się bez znaczenia uchybienie. Rozprawa została zamknięta z naruszeniem prawa, ponieważ nie wszyscy uczestnicy postępowania byli powiadomieni o rozprawie.

– Termin na złożenie wniosku o wydanie postanowienia wraz uzasadnienie sąd uznał, że minął 02-05-2014 roku, gdy sądy były zamknięte na cztery spusty, był dzień wolny, za dzień ustawowo wolny od pracy. Nie było dostępu do akt sądowych, nie pracowało biuro podawcze sądu.

Wniosek został złożony w pierwszy roboczy dzień po 2 maja 2014 roku faktycznie dniu wolnym od pracy w sądach.

– Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie pominęli, że po faktycznie wolnym dniu 2 maja

2014 roku za dzień ustawowo wolny od pracy, była sobota i niedziela.

– Sędziowie pominęli, że odwołanie zostało przyjęte z naruszeniem art. 477 (9) § 2 kodeksu postępowania cywilnego z kopiami akt ZUS zamiast oryginałów.

Kopie są dołączone do niniejszej sprawy z imieniem nazwiskiem i numerem PESEL przedsiębiorcy oraz z informacją, że są do sprawy VII U 2359/13.

W rozmowie w trybie administracyjnym z Prezesem Sądu Apelacyjnego w Lublinie zwracałam uwagę na ten tom kopii „akt” bez wartości prawnej, do których mimo żądań Sądu w niniejszej sprawie, nie został dołączony oryginalny tom akt.

Wieje grozą, co wyprawiają urzędnicy, pełnomocnicy ZUS i część sędziów. To jest fałszerstwo, gdy jest kopia akt, a nie ma i nie było oryginału tomu akt w takim układzie dokumentów jak kopia.

– Odwołanie do niniejszej sprawy zostało przekazane do sądu, dziś trudno ustalić z którą teczką papierów ZUS, taki chaos panuje w papierach ZUS dostarczanych do sądów, z których nie wynika co, gdzie i kiedy było przekazywane przez ZUS Oddział w Lublinie.

– Dzisiaj nie da się ustalić, które teczki papierów zwane aktami ZUS, były na poszczególnych rozprawach w niniejszej sprawie w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Na ostatnie dwie rozprawy w 2016 roku „akta ZUS”, były wypożyczane przez sąd pierwszej instancji z Sądu Apelacyjnego w Lublinie w ostatniej chwili, tak, że sędzia nie była w stanie zapoznać się z nimi i były niezwłocznie zwracane do Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Akta ZUS” były wypożyczane po to, by leżały na stole sędziowskim w trakcie rozprawy.

Tak też było 31-05-2016 roku, gdy sędzia zamknęła rozprawę i odroczyła ogłoszenie wyroku.

– Na podstawie czego sędzia w pierwszej instancji przygotowała wyrok, gdy nie dysponowała podstawowym dowodem w sprawie aktami ZUS płatnika składek, które zostały kilka godzin po rozprawie zwrócone do Sądu Apelacyjnego w Lublinie? Dodatkowo akta jako całość nie spełniają wymogów ustaw. Nie wszystkie karty są ponumerowane, większość tomów nie zawiera również numerów. Ogromna część papierów nie jest oryginalna ani nie potwierdzona za zgodne z oryginałem przez osoby uprawnione.

Urzędnicy ZUS ani pracownicy sądów nie są uprawnieni do kopiowania dokumentów, nie mają do kopiowania podstawy prawnej.

Niedopuszczalnym jest, by na podstawie tak zmanipulowanych, sfałszowanych dokumentów przedkładanych przez ZUS jako akta, było przyzwolenie sądów na przetrzymywanie, zabieranie pieniędzy przedsiębiorcy przez ZUS Oddział w Lublinie.

2. Prostuję rozbieżność wypowiedzi sędzi przewodniczącej Barbary Mazurkiewicz – Nowikowskiej odnośnie rzekomego braku numerów w aktach sądowych sprawy III Aua

1075/16 i ich uzupełnienia oraz mojej pisemnej interwencji w tym zakresie.

Moje pismo procesowe i interwencja w trybie administracyjnym dotyczyły NIEPRAWIDŁOWOŚCI I BRAKÓW NUMERÓW KART i tomów AKT ZUS, a nie jak twierdziła przewodnicząca na rozprawie 25-10-2017 roku w akt sądowych, których nie było potrzeby uzupełniać na dzień mojego przeglądania dokumentu 13 października 2017 roku, ponieważ wszystkie karty akt były ponumerowane.

Przeglądając akta sądowe przed rozprawą wyznaczoną na dzień 25-10-2017 roku nie zauważyłam uchybień przy prowadzeniu akt sądowych.

W skandalicznym stanie, w ogromnej części bez numerów kart akt i numerów tomów były i są akta ZUS oznaczone imieniem i nazwiskiem Jerzy Berecki, których pracownicy Sądu nie mogą uzupełniać.

Niedopuszczalnym jest, by sędzia Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska, przewodnicząca składu orzekająca, wiceprzewodnicząca wydziału, która już wielokrotnie orzekała na niekorzyść Jerzego Bereckiego jego rodziny i firmy, by nie czytała ze zrozumieniem pism procesowych lub celowo manipulowała informacjami w nich zawartymi, by odwrócić uwagę od niedopuszczalnego stanu papierów dostarczonych przez ZUS, które nie spełniają wymogu między innymi art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie kompletności i rzetelności ich sporządzenia.

Wystarczy już drwienia sobie przez sędzię Barbarę Mazurkiewicz-Nowikowską i pozostałych sędziów działających na szkodę Jerzego Bereckiego w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie oraz w Sądzie Okręgowym w Lublinie z elementarnych praw przedsiębiorcy i jego samego oraz uczestniczącego w postępowaniu Stowarzyszenia ISKRA 2015. Wystarczy już tego drwienia sobie z rodziny przedsiębiorcy i jego firmy. Aż nadto już jest pomijany przez sędziów wymóg prawa w zakresie kompletności akt, materiałów źródłowych do konta ubezpieczonego oraz płatnika ZUS, które zgodnie z ustawą muszą spełniać wymogi art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie kompletności i rzetelności sporządzenia.

W trwającym postępowaniu sądowym w niniejszej sprawie od czerwca 2011 roku, ZUS Oddział w Lublinie nie przedstawił dowodów, by było konto ubezpieczonego Jerzy Berecki oznaczone numerem PESEL.

Organ rentowy nie udostępnił zainteresowanemu ani nie przedłożył w sądach przy żadnej sprawie materiałów źródłowych, oryginalnych akt papierowych do konta ubezpieczonego oznaczonych numerem PESEL.

W materiale zgromadzonym w sprawie jest tylko kopia akt oznaczonych numerem PESEL. Mimo żądania Sądu w tym zakresie, oryginalne akta nie zostały przekazane przez organ rentowy do Sądu Apelacyjnego w Lublinie, ponieważ ich nie ma.

To jest fałszerstwo. Nie może być kopii akt ZUS, zbioru dokumentów, gdy nie ma w identycznym układzie oryginalnych akt.

ZUS nie ma prawa przetrzymywać pieniędzy i żądać kolejnych, gdy nie ma konta ubezpieczonego, z którego wynikałyby zobowiązania dla przedsiębiorcy.

W sądach obu instancji jest około 20 tomów akt płatnika składek powiązanych z Jerzym Bereckim, które oznaczone są imieniem i nazwiskiem zamiast pełną nazwą firmy, płatnika składek.

Papiery są bezużyteczne, ponieważ karty nie są numerowane po kolei. W część akt brakuje numerów kart akt, większość tomów akt nie zawiera numerów.

Dnia 11 lutego 2016 roku uzgadniałam w ZUS Oddział w Lublinie akta płatnika składek Jerzy Berecki, było dwa tomy, ok 300 kart, które mimo toczącego się postępowania sądowego od 2011 roku nigdy nie były przekazane do sądu.

Inne dokumenty, akta ZUS, były udostępniane zainteresowanemu i jego pełnomocnikowi w ZUS, w trakcie postępowań administracyjnych, a inne papiery z reguły kopie lub kopie z kilkoma oryginalnymi dokumentami były przekazywane do sądu wraz z odwołaniami. Przeglądając akta w lutym 2016 roku zwróciłam uwagę urzędnikom ZUS Oddział w Lublinie, że brakuje kilku oryginalnych dokumentów, zamiast których są kopie.

Na okoliczność przeglądania akt ZUS 11-02-2016 roku urzędnicy sporządzili notatkę, tylko jak ja mam ją wskazać, na której karcie i w którym tomie się znajduje, gdy tomy nie są numerowane? W papierach, w ogromnej części kopiach panuje ogromny chaos. Papiery przedłożone przez ZUS jako akta, nie nadają się do wykorzystania jako dowód z racji braku kompletnej numeracji kart oraz tomów akt, przerobionej numeracji z kolei innych kart. Na części oryginalnych dokumentów również brakuje numerów kart, był taki cały tom, na który zwracałam uwagę Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Lublinie w trakcie rozmowy w trybie administracyjnym, a następnie w tym samym trybie wskazałam uchybienia na piśmie.

Na części oryginalnych akt są przerabiane numery poprzez napisanie nowego numeru na poprzednim lub poprzez zamazanie korektorem poprzedniego numeru i napisanie nowego.

W obecnym stanie akt ZUS płatnika składek, braku konta elektronicznego ubezpieczonego oraz materiałów źródłowych, akt papierowych do niego z których wynikałyby zobowiązania dalsze przetrzymywanie pieniędzy przez ZUS oraz utrzymywanie w mocy skarżonej decyzji jest niedopuszczalne.

W sądach w ogóle, a w sądach apelacyjnych w szczególności niedopuszczalne jest, by pomijany był tak ważny element rozprawy jak przedstawienie stanu sprawy, niedopuszczalnym jest, by sędzia przewodniczący

nie zapytał o zgodę stron, na pominięcie sprawozdania.

W sądach w ogóle, a w sądach apelacyjnych w szczególności niedopuszczalne jest, by sprawy badane były w oparciu o zmanipulowane, w ogromnej części z nie numerowanymi kartami i tomami akt organów rentowych.

Niedopuszczalnym jest, by w postępowaniu administracyjnym stronie okazywane były inne dokumenty (akta), a następnie by do sądu trafiały inne papiery.

Niedopuszczalnym jest, by przed sądami praktycznie na każdej rozprawie były inne zestawy papierów z ZUS nazywanych aktami.

W sentencji skarżonej decyzji brakuje numerów wymaganych w art. 35 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (NIP i regon przedsiębiorcy oraz PESEL ubezpieczonego), by spełniała wymogi decyzji z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Wyrok pierwszej instancji został wydany, gdy Sad Okręgowy w Lublinie nie dysponował podstawowym dowodem w sprawie – aktami ZUS.

W związku z uchybieniami w aktach płatnika składki Oddziału ZUS w Lublinie, braku konta elektronicznego ubezpieczonego i braku oryginalnych akt do niego, bezcelowe będzie wyznaczanie rozprawy w sprawie, ponieważ sądy nie są miejscami do korygowania i uzgadniania akt ZUS oraz wykonywania innych czynności, które należą do zakresu obowiązków organu rentowego (art. § 3 kodeksu postępowania cywilnego).

W sprawie doszło do nieważności postępowania (art. 379. 5 kodeksu postępowania cywilnego), ponieważ odwołujący się faktycznie został pozbawiony wszelkich praw, został pozbawiony możliwości obrony praw poprzez manipulację podstawowym dowodem w sprawie, aktami ZUS przez przedstawicieli organu rentowego za wiedzą i zgodą sędziego pierwszej instancji oraz części sędziów drugiej instancji.

To jest ewidentne pozbawienie możliwości obrony praw, gdy w postępowaniu administracyjnym przed wydaniem skarżonej decyzji udostępniane były inne dowody zgromadzone w aktach, a do sądu trafił inny zbiór kopii papierów z ZUS zwanych aktami, po czym dokumenty były kopiowane nadal, a ich ilość na etapie sądowym rosła gwałtownie. W lutym 2016 roku było uzgodnione z ZUS 2 tomy oryginalnych akt płatnika, które mimo trwających procesów sądowych nie były przekazywane do sądów. Obecnie jest ok 20 tomów papierów zwanych aktami ZUS, których ilość ustawicznie się zwiększa, ponieważ dokumenty są kopiowane i tworzone są kolejne tomy akt według uznania urzędników, za wiedzą i przyzwoleniem sędziów.

W ten sposób nie da się bronić żadnych i niczyich praw. To było i jest jedynie odgrywanie teatru sądowego, w którym pozorowane jest zabezpieczanie praw odwołującego się, których faktycznie został ich pozbawiony.

Podtrzymuję żądanie zgłoszone na rozprawie zgromadzenia wszystkich papierów, zwanych aktami ZUS dotyczących odwołującego się i jego firmy jakimi dysponuje ZUS, które są między innymi w tutejszym Sądzie i w Sądzie Okręgowym w Lublinie w celu zabezpieczenia ich przed dalszymi manipulacjami zmianami, kopiowaniem przez przedstawicieli ZUS do czasu złożenia pozwu cywilnego, gdzie powinny trafić wszystkie papiery zwane aktami ZUS jako dowody.

Barbara Berecka

Do wiadomości:

1. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny.

2. Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

3. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Załączniki:

1. Odpis pisma.

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne | Otagowano , , | Możliwość komentowania Teatr w sądzie musi być odegrany? została wyłączona