To jest sąd czy bezczelny kombinator, który działa uporczywie na szkodę zwykłych ludzi?

Przeciwko zwykłym ludziom i prawu

ZE SZCZEGÓLNĄ DEDYKACJĄ DLA PANA PREZYDENTA DUDY I PANI PREMIER SZYDŁO!

Pan prezydent rzekomo broniąc Konstytucji, faktycznie przedłużył trwanie niedopuszczalnego stanu rzeczy w polskich sądach, gdzie Konstytucja szargana jest na co dzień i bez ograniczeń. Andrzej Duda stanął po stronie sędziów gardzących ludźmi i naruszającymi prawo bez ograniczeń. Na co przykład przedstawiam niżej.
Dedykacja jest również dla Pani premier, ponieważ sprawy powinny być załatwione w trybie administracyjnym, podczas gdy pozbawieni nadzoru urzędnicy nadużywają drogi sądowej. Niestety tak jest od lat, że bezkarni urzędnicy KRUS nadużywają drogi sądowej i nie ma na to siły.

Polskie sądy pracowały w sprawie intensywnie cztery lata. Przeprowadzone zostało liczne rozprawy i w takim stanie rzeczy nie sposób zrozumieć, dlaczego wydane zostało postanowienie, a nie wyrok w związku z wymogami art. 174 Konstytucji: „Sądy i Trybunały wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”.
Zdumienie wzrasta, gdy uwzględni się art. 316. § 1 kodeksu postępowania cywilnego: „Po zamknięci rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili rozprawy, w szczególności zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono wymagalne w toku sprawy”.

Kodeks postępowania cywilnego przewiduje wydanie postanowień odrzucających pozwy lub odwołania, ale na etapie wstępnym postępowania, przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Możliwe jest wydanie postanowienia umarzającego sprawę, ale tylko w sytuacji, gdy nie ma już potrzeby rozstrzygania meritum sporu. Przykład wydania postanowienia zamiast wyroku nie jest odosobniony.Polscy sędziowie robią co chcą, jak chcą i kiedy im się podoba.

Zgodnie z art. 326. § 1 kodeksu postępowania cywilnego: „Ogłoszenie wyroku powinno nastąpić na posiedzeniu, na którym zamknięto rozprawę. Jednakże w sprawie zawiłej sąd może odroczyć ogłoszenie wyroku ….”.
Postanowieniami nie rozstrzyga się przecież spraw zawiłych, to zgodnie z jakim prawem orzeczenie zostało ogłoszone po 14 dniach od zamknięcia rozprawy?

Wiem, że podobne, niedopuszczalne działania prowadzone są przez sędziów Sądu Najwyższego, co nie zmienia faktu, że z punktu widzenia prawa są niedopuszczalne.

– Strony mają się domyślać, co sąd odrzucił w punkcie III, który powinien być rozpoznany jako pierwszy zgodnie z żądaniem? W sprawie chodziło o niezałatwiony wniosek przez Prezesa KRUS z 20 grudnia 2012 roku, który zgodnie z wymogami art. 104 kodeksu postępowania administracyjnego powinien być załatwiony poprzez decyzję oraz chodziło o stwierdzenie ewidentnej, wieloletniej bezczynności organu rentowego po złożeniu wniosku.

Najpierw rzekomo miało nie być wniosku i rzekomo mieliśmy nie żądać wydania decyzji, której wydanie powinno nastąpić z urzędu (art. 104 i art. 105 kodeksu postępowania administracyjnego) po złożeniu wniosku.

W marcu 2014 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił postanowienie w przedmiocie odrzucenia odwołania i nakazał sprawdzić czy był wniosek oraz zakwestionował, że rzekomo nie domagaliśmy się wydania decyzji.
Wniosek z dnia 20 grudnia 2012 roku odnalazł się w bardzo zmanipulowanych aktach KRUS. – Prezes KRUS nie podjął żadnych czynności w celu rozpoznania wniosku przez ponad 4 lata i to nie była bezczynność organu rentowego zdaniem sądu? Nie dość, że nas krzywdzą, to jeszcze traktują jak bezrozumne istoty.

W podsumowaniu postanowienia III AUz 22/14 Sąd Apelacyjny w Lublinie w składzie: Elżbieta Gawda (sprawozdawca), Krzysztof Szewczak, Krystyna Smaga napisał: „O ile w wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd pierwszej instancji ustali, że ubezpieczeni nie występowali z wnioskiem o wydanie decyzji bądź, że stosowne decyzje zostały przez organ rentowy wydane, Sąd odrzuci odwołanie. Jeżeli natomiast Sąd ustali, że pomimo wniosku ubezpieczonych organ rentowy nie wydał decyzji w terminie dwóch miesięcy od złożenia wniosku, orzeknie stosownie do art. 477 (14). § 3 k.p.c.”.

Wniosek jest. Nie został załatwiony poprzez decyzje, a sąd z naruszeniem prawa, lekceważąc zalecenia sądu drugiej instancji odwołanie odrzucił. Ten dosłownie obłęd, gdy sędziowie robią, co im się tylko podoba, traktując nas jak bezrozumne istoty, musi być przerwany niezwłocznie.

Nie może być tak, że sędzia nie rozumie lub udaje, że nie rozumie, że decyzje wydaje się załatwiając konkretny wniosek, z konkretnego dnia. Gdy w piśmie są jakieś niejasności dla urzędników, to mogą oni żądać wyjaśnień lub uzupełnienia wniosku. Niedopuszczalna jest bezczynność, w tym wyczekiwanie, że sąd rozstrzygnie sprawę, której załatwienie należy do Prezesa KRUS.

To, do czego doszło w sprawie, jest drwiną sędziego z nas i obowiązujących ustaw. Jest przejawem demoralizowania urzędników KRUS przez sędziego. Jest zachętą do uchylania się od wykonywania podstawowych obowiązków przez Prezesa KRUS i podległych mu pracowników.

Wątpliwości budzi również wydanie jednego postanowienia w kwestii rozstrzygnięcia różnych żądań.
Kpiną z nas i naszych praw jest punkt I postanowienia, który dotyczy żądania uzupełniającego do stwierdzenia wieloletniej bezczynności organu rentowego.

Wydane w innej sprawie podobne postanowienie, jak w punkcie I w przedmiocie przekazania sprawy do sądu rejonowego, zostało kilka tygodni temu uchylone przez Sąd Apelacyjny w Lublinie, o czy informowałam sąd w trakcie postępowania. Żądanie dotyczy czynu niedozwolonego, co skutkuje tym, że niezależnie od wartości żądania powinno być rozpoznane przez sąd okręgowy.

To jest niedopuszczalna zabawa nami, a nie wykonywanie władzy sądowniczej, co potwierdza podsumowanie uzasadnienia: „Mając na uwadze powyższe, na podstawie wyżej cytowanych przepisów oraz na zasadzie art. 477 (14). § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy w Lublinie orzekł, jak w sentencji postanowienia”.

Art. 477 (14). § 1 k.p.c. rozstrzyga: „Sąd Oddala odwołanie, jeżeli nie ma podstaw do jego uwzględnienia”.

Muszę przyznać, że sędzia ostatecznie zwaliła mnie z nóg wskazując zacytowany wyżej przepis. Tak może być tylko w państwie nieprawdopodobnego bezprawia oraz pogardy sędziów wobec ludzi i prawa. Sąd odrzucił, a nawet oddalił nasze żądania w związku z bezczynnością organu rentowego, niewydaniem decyzji przez Prezesa KRUS załatwiającej wniosek złożony 20 grudnia 2012 roku? – Rozstrzygnięcie sędzi można porównać do deklaracji byłego prezydenta Polski, który był za, a nawet przeciw. Taki poziom orzecznictwa jest niedopuszczalny, gdy sędzia odrzuca odwołanie (pozew), a nawet je oddala, co jest sprzeczne wewnętrznie. Odrzuca się pozew bez rozpoznawania meritum sporu, np. gdy droga sądowa jest niedopuszczalna. Żądania sąd oddala po przeprowadzeniu dowodów, gdy nie uznaje racji powoda.

Historia pewnego przypadku-część I

Reasumując, poza sporem jest, że złożony został i nie rozpoznany przez Prezesa KRUS(art. 104 i art. 105 k.p.a.) poprzez decyzję wniosek z 20 grudnia 2012 roku.
– Co to było zdaniem sądu przez ponad 4 lata, gdy Prezes KRUS nie podjął żadnych czynności zmierzających do załatwienia wniosku? Bezczynność organu rentowego jest oczywista, tylko dlaczego zgodnie z wymogami prawa sąd tego nie stwierdził?

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , , , , , , | Możliwość komentowania To jest sąd czy bezczelny kombinator, który działa uporczywie na szkodę zwykłych ludzi? została wyłączona

Wyroki wydane wobec podmiotu, który nie jest stroną w sprawie i nie ma zdolności sądowej

Przeciwko zwykłym ludziom i prawu

– TO, ŻE WSKAZANY PODMIOT NIE JEST STRONĄ W DECYZJI, DO TEGO NIE MA ZDOLNOŚCI SĄDOWEJ, TO JEST BEZ ZNACZENIA SZCZEGÓŁEM, TU JEST PRZECIEŻ POLSKA, GDZIE SĘDZIOWIE I URZĘDNICY MOGĄ ORZEKAĆ, JAK IM SIĘ TYLKO PODOBA?

– Sędziowie wydziałów ubezpieczeń nie wiedzieli czy nie rozumieli, że organem rentowym, stroną w skarżonej decyzji jest Prezes KRUS? – Co oni byli w stanie ustalić i rozstrzygnąć, gdy nie wiedzieli lub nie rozumieli, kto jest stroną wydającą decyzję i może w sprawach być pozwanym, kto ma zdolność sądową jako organ rentowy? Te wyroki są nic nie warte, kompromitują sędziów, którzy je wydali, a nam szkodzą. Niestety nadal nie ma siły, by urzędnicy przestali posługiwać się nimi.

Proceder nie mieści się nawet w ramach nieważności postępowania, które dotyczy stron postępowania. Mamy sytuację, gdzie wyroki wydane zostały wobec podmiotu, który nie jest stroną w sprawie, do tego wyroki wydane wobec podmiotu, który nie ma zdolności sądowej.

O problemie wiedziałam od lat. Moje wątpliwości podzielił jeden z funkcyjnych sędziów w trakcie oficjalnej rozmowy. Tylko jakie znaczenie mają moje uwagi czy stanowisko kompetentnego sędziego wobec siły chorego układu w sądach, w tym w związku z błędami sędziów Sądu Najwyższego?

Przy rozpoznawaniu apelacji, sąd drugiej instancji nie jest uprawniony do zmiany nazwy strony wyroku pierwszej instancji. Wadliwa nazwa strony nie skorygowana przez sąd pierwszej instancji, musi skutkować uchyleniem skarżonego wyroku, nawet gdy wydał go sędzia tak ustosunkowany, że wszyscy sędziowie wiedzą, choć nigdzie nie jest to napisane, że ze względu na panujące układy, nie wolno uchylać wydanych przez niego wyroków. Dodatkowo w sprawie jest problem, że trzeba nas zniszczyć i tego spora grupa sędziów i urzędnicy trzymają się od lat.
W wyroku, gdzie jest skorygowana nazwa strony, są jeszcze inne naruszenia prawa. Tekst jednak dotyczy ustalania przez sędziów stron postępowania w sprawach. Dlatego ograniczam się tylko do tej wady orzeczenia.

Wspomniany sędzia pełniący funkcję, w trakcie rozmowy zapytał nas: czy nie rażą nas wyroki Sądu Najwyższego wydawane wobec Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oddziałów regionalnych? – Jak mogą nie razić, gdy nie przedstawiają żadnej wartości prawnej, ponieważ wydane są w sporze z niewłaściwym podmiotem.

Komercyjne firmy ubezpieczeniowe reprezentują np. agenci, którzy sporządzają umowy w imieniu firm ubezpieczeniowych, tak jak urzędnicy KRUS wydają decyzje z upoważnienia Prezesa KRUS. To, że agent sporządził umowę w imieniu firmy ubezpieczeniowej nie znaczy, że może być stroną przed sądem w sprawie roszczeń wynikających z umowy.

Identyczna sytuacja prawna jest z Prezesem KRUS i KRUS, którego urzędnicy wykonują zadania zlecone przez Prezesa KRUS. Zgodnie z art. 476. § 4 kodeksu postępowania cywilnego stroną w sprawach sądowych przy odwołaniach od decyzji lub w związku z nie wydaniem decyzji może być tylko Prezes KRUS, co spora część sędziów lekceważyła i lekceważy nadal.

Dosłownie plagą jest w Sądzie Okręgowym w Lublinie, prowadzenie spraw przeciwko Prezesowi KRUS Oddział Regionalny w Lublinie. Zwracanie uwagi również na piśmie, że nie ma takiego podmiotu prawa, że błędne ustalenie pozwanej strony ma wpływ na weryfikację umocować pełnomocników, na nic się zdało. Urzędnicy za zgodą sędziów w odpowiedziach na odwołania piszą: Prezes KRUS Oddział Regionalny w Lublinie i tak sprawy wpisywane są w sądzie. Nasze protesty w zakresie niedopuszczalnej modyfikacji nazwy pozwanej strony i reprezentowania jej przez osoby nie spełniające wymogów ustaw są lekceważone przez większość sędziów.

Ustawy ustawami, a urzędnicy i duża część sędziów ma swoje zasady, których się kurczowo trzyma. To, że działania części sędziów i urzędników pozostają w sprzeczności z ustawami, to jest tylko drobny, bez większego znaczenia szczegół w państwie, którego funkcjonariusze publiczni gardzą zwykłymi ludźmi i prawe.

– Czy sędziowie, którzy nie potrafią nawet ustalić, kto może być stroną w sprawie odwołania od decyzji, dają gwarancję rzetelnego zbadania odwołania? Można analizować uzasadnienia do zamieszczonych wyroków, co będzie jeszcze bardziej ukazywało niedopuszczalną sytuację w polskich sądach. Jednak sama analiza sentencji wyroków jest wystarczająca do stwierdzenia, że orzeczenia nie przedstawiają one żadnej wartości prawnej, ponieważ wydane zostały w postępowaniu z udziałem niewłaściwej strony, bez udziału pozwanego organu rentowego, którym jest Prezes KRUS.

Wiem, że będą szli w zaparte, tak jak robią to od lat. Co nie zmienia faktu, że sytuacja jest niedopuszczalna, a nawet karygodna. Tak urzędnicy jak i sędziowie obowiązani są szanować zwykłych obywateli, podlegają ustawom, co musi być egzekwowane skrupulatnie.

Jak za rządu „dobrej zmiany” w KRUS jest gorzej niż było

Polacy i Polska przy takim poziomie obsługi przez urzędników i sędziów, jaki udokumentowany jest w zamieszczonych wyrokach zmierzają wprost do upadku.
Tak jak jest, nie może być ani dnia dłużej. Urzędnicy i sędziowie wynajęci są do świadczenia pracy zgodnie z wymogami ustaw, a nie do drwienia sobie ze zwykłych ludzi i ich praw.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , , , | Możliwość komentowania Wyroki wydane wobec podmiotu, który nie jest stroną w sprawie i nie ma zdolności sądowej została wyłączona

Prokurator nie zauważył nawet, że sprawa nie dotyczy ubezpieczenia, nie występuje w niej ubezpieczony?

TAK JEST, GDY SĘDZIOWIE MOGĄ WYKRACZAĆ POZA ZAKRES ROZSTRZYGNIĘCIA ZAWARTEGO W DECYZJI, A ZE SPRAWY O ZWROT NADPŁAT SKŁADKI MIĘDZY ZUS ODDZIAŁ W LUBLINIE A PŁATNIKIEM, MOŻNA ZROBIĆ SPRAWĘ Z ZAKRESU UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH

Sytuacja jest niedopuszczalna, by prokuratorzy lekceważyli naruszanie prawa przez urzędników i sędziów, w tym prawo do własności. Na co zwracałam uwagę prokuratorom, których nikt nie prosił o przystąpienie do sprawy, tylko byli proszeni o reakcję w związku z art. 231 kodeksu karnego.
Dobrze, wiem, pamiętam w Polsce art. 231 kodeksu karnego jest martwym zapisem prawa. Polscy funkcjonariusze publiczni nie odpowiadają za nic, a wyjątki tylko potwierdzają regułę.

Niedopuszczalne jest, by państwo faktycznie nie funkcjonowało, by prokuratorzy i sędziowie zamiast zabezpieczać prawa zwykłych obywateli, w tym przedsiębiorców naruszali je.
Niedopuszczalne jest, by prokuratorzy i sędziowie osłaniali samowolę urzędniczą i nagminne, uporczywe naruszanie prawa.

Nasze akta ubezpieczeniowe KRUS

Sens istnienia państwa jest tylko wtedy, gdy zabezpiecza należycie prawa obywateli. W Polsce w tym zakresie sytuacja jest niedopuszczalna i powinna zostać przerwana niezwłocznie.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie | Otagowano , , , | Możliwość komentowania Prokurator nie zauważył nawet, że sprawa nie dotyczy ubezpieczenia, nie występuje w niej ubezpieczony? została wyłączona

Prezes KRUS nie ma zdolności sądowej?

Przeciwko zwykłym ludziom i prawu

ZGODNIE Z ART. 476. § 4 kodeksu postępowania cywilnego PRZEZ ORGANY RENTOWE ROZUMIE SIĘ: 3) „…,A TAKŻE PREZESA KASY ROLNICZEGO UBEZPIECZENIA SPOŁECZNEGO”

To jest tylko takie tam bardzo standardowe polskie piekło, stworzone zwykłym ludziom przez część sędziów osłaniających urzędników. Dosłownie roszczenia o wypłatę odszkodowań za wyrządzanie szkód poprzez naruszanie prawa przez funkcjonariuszy publicznych, wyprowadzane zostają ze spraw po ponad pół roku od wpływu żądania do sądu [VIII 3227/16 (VIII U 3226/16)], po doręczeniu przez sąd pisma pozwanemu Prezesowi KRUS z wyspecjalizowanego wydziału cywilnego w zakresie ubezpieczeń społecznych do ogólnego wydziału cywilnego. – Tylko po co, skoro wydział ubezpieczeń społecznych jest również sądem cywilnym?

Nawet nie zawsze życzliwi zwykłym ludziom sędziowie Sądu Najwyższego w uchwale I UZP z 23 marca 2-11 roku wydanej w składzie 7 sędziów, której nadano moc zasady prawnej, zwracali uwagę na to, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych badane są przez wydziały cywilne, które zgodnie z art. 177 Konstytucji obowiązane są sprawować wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach. Natomiast art. 477 (14). § 2 i § 3 kodeksu postępowania cywilnego umożliwiają sędziom orzekanie co do istoty sprawy.

– Co stoi na przeszkodzie, by sąd w punkcie pierwszym, np. zmienił decyzję lub nakazał jej uchylenie, a w punkcie dwa orzekł odszkodowanie dla poszkodowanych?
– Co stoi na przeszkodzie, by sąd nakazał wydanie decyzji, gdy organ rentowy nie załatwił sprawy, a następnie orzekł odszkodowanie? Jest to możliwe w oparciu o obowiązujące przepisy. Brakuje tylko ku temu woli. Ogromna część polskich sędziów nie potrafi wczuć się w sytuacje osób poszkodowanych przez urzędników, lekceważy przy tym prawa zwykłych ludzi, zabiera czas obywatelom oraz sobie i generuje ogromne, zbędne koszty.

Niestety bardzo realny jest również problem działań wręcz adwokackich sędziów na rzecz Prezesa KRUS i ZUS. Sprawy są prowadzone tak, by odrzucić lub oddalić żądania ubezpieczonych, poszkodowanych przez urzędników, na co dowodem jest zamieszczone postanowienie. W grudniu z identycznej sprawy w wydziale ubezpieczeń odrzucone zostały wnioski dowodowe, gdzie sprawa podobnie jak zamieszczone postanowienie w materia. – Co to jest, jak nie blokowanie przez sędziów rozstrzygnięcia istoty sporu? Prezes KRUS w milczeniu przyjął żądania. Konieczne jest zwrócenie uwagi na art. 6. § 2 KPC „Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są przytaczać wszystkie okoliczności faktyczne i dowody bez zwłoki, aby postępowanie mogło być prowadzone sprawnie i szybko.
– Ponieważ osobom reprezentującym Prezesa KRUS zabrakło pomysłu do obalenia naszych żądań, to sprawy w swoje ręce wzięli sędziowie?

Bardzo dobrym przykładem na niedopuszczalne osłanianie urzędników przez sędziów są na nieprawdopodobną skalę zmanipulowane nasze akta KRUS i ZUS, które powinny być zgodnie z ustawą przekazywane do sądów z odwołaniem przez Prezesa KRUS lub ZUS. Dokumenty zgodnie z art. 34 ustawy o systemie społecznym powinny spełniać warunki kompletności i rzetelności. Do tego w Polsce dane osobowe są ponoć chronione, podczas gdy urzędnicy KRUS i ZUS dokumenty z naszymi danymi kserują bez opamiętania. W przypadku KRUS chodzi o tysiące kart, w przypadku ZUS Oddział w Lublinie o co najmniej setki kart.

W takim stanie prawnym, nie ma potrzeby prowadzenia nie wiadomo ilu postępowań sądowych. By najpierw badać prawidłowość decyzji lub bezczynność organu, a następne w celu wypłaty odszkodowań osobom, którym wyrządzono szkody poprzez wadliwie wydane decyzje lub bezczynność. Nawet konieczne jest, gdy zgłoszone jest roszczenie finansowe, by sąd przecież cywilny, który zna sprawę, kontrolował poczynania organu rentowego, by jednocześnie zasądził odszkodowanie za wyrządzone szkody.
Odszkodowanie jest rodzajem świadczenia pieniężnego [art. 476. 2. 4) KPC], które obowiązany jest wypłacić organ rentowy, który odpowiedzialny jest za wyrządzone szkody.

Czas najwyższy jest, by przerwać to szaleństwo tworzenia wielości spraw przez sędziów. Wrócić do celów, jakie były brane pod uwagę, gdy uchwalano prawo rozstrzygające o tym, by odwołania od decyzji organów rentowych badane były przez sądy cywilne. Miało być sprawnie, szybko i szczegółowo tak w zakresie zastosowania prawa proceduralnego jak i materialnego.
Tymczasem bardzo często jest drwieniem sobie przez sędziów z praw zwykłych ludzi, przysłowiowym wodzeniem za nos.

Przez lata walczyliśmy o badanie przez sądy zastosowania prawa proceduralnego, w tym kodeksu postępowania administracyjnego przez Prezesa KRUS. Mimo obowiązywania art. 7 Konstytucji oraz art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym część sędziów sankcjonowała samowolę urzędniczą, która powinna być traktowana na równi z rażącym naruszaniem prawa.
Sędziowie przedstawiali śmieszne wywody w tym zakresie, urągające prawu i nikt nie reagował.

Po 13 latach bardzo nierównej walki, teraz dosłownie trwa cyrk z osłanianiem przez sędziów bezczynności urzędników, nie załatwiania wniosków poprzez decyzje lub załatwiania z wielomiesięcznym opóźnieniem i w sprawie żądań wypłaty odszkodowań, zgłoszonych przy odwołaniach od decyzji lub w związku z nie wydaniem decyzji.
Trwa nawet po zamknięciu rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie istny cyrk z przekazywaniem roszczeń to do Sądu Rejonowego Lublin – Zachód, a to do Sądu Rejonowego Lublin – Wschód.
W sprawie VIII U 3891/16 gdzie doszło do ewidentnej, kilkumiesięcznej bezczynności Prezesa KRUS, gdzie zostałam błędnie pouczona, co do terminu złożenia zażalenia. Postąpiłam zgodnie z pouczeniem sądu, a Sąd Apelacyjny odrzucił zażalenie jako złożone z przekroczeniem terminu, mimo, że uchybienie było skutkiem błędu sądu pierwszej instancji.

Obecnie dosłownie czołgają mnie, przy przeprowadzaniu procedury przywracania terminu, którego przekroczenie jest skutkiem błędu sądu, sędziego, który uważam, powinien sprawdzić co wysyłane jest do uczestników postępowania.

Historia pewnego przypadku część III

Tak sobie trwa zabawa sędziów nami i naszymi prawami. Po prawie 13 latach walki przed sądami, dowiedzieliśmy się, że wbrew art. 476. § 4. 3) Prezes KRUS nie ma zdolności sądowej. Ze sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych toczącej się w wyspecjalizowanym wydziale cywilnym, poprzez zabiegi sędziów zrobili sprawę cywilną, która rzekomo ma być rozpoznawana tylko w oparciu o prawo cywilne ogólne. Takie tam działania i zabiegi, byle tylko orzec na niekorzyść zwykłych ludzi i dzielnie wspierać urzędników, którzy działają samowolnie i naruszają godność zwykłych obywateli i prawo bez ograniczeń.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , | 1 komentarz

Teoretycznie rzecz ujmując, mają reprezentować zwykłych obywateli

Przeciwko zwykłym ludziom i prawu

FAKTYCZNIE SKARGI UBEZPIECZONYCH ROZPOZNAWANE SĄ W OPARCIU O STANOWISKA URZĘDNIKÓW

„…w wyniku ponownej analizy przez komórki merytoryczne KRUS, przesłanych przez Państwo dokumentów, podtrzymuję zasadność stanowiska przesłanego w piśmie …”- odpowiedział nam Przewodniczący Rady Ubezpieczenia Społecznego Rolników

Przewodniczący
Rady Ubezpieczenia Społecznego Rolników

Informujemy, że Pańskiej odpowiedzi z dnia 28 czerwca 2017 roku na nasze pismo NIE PRZYJMUJEMY.

Rada Ubezpieczenia Społecznego Rolników pod Pana kierownictwem nie jest reprezentantem interesów ubezpieczonych.
Państwo zamiast służyć ubezpieczonym, działacie na naszą szkodę, akceptujecie naruszające prawo działania urzędników.

To co się dzieje, nie ma nic wspólnego z demokracją, z kontrolą nad pracą urzędników KRUS, gdy Pan pisze, cytujemy: „…w wyniku ponownej analizy przez komórki merytoryczne KRUS, przesłanych przez Państwo dokumentów, podtrzymuję zasadność stanowiska przesłanego w piśmie …”.
Wieje grozą, gdy Pan akceptuje samowolę i naruszanie prawa przez urzędników w sprawach, gdzie doszło do tak potężnej samowoli urzędniczej, do licznego naruszenia prawa, co potwierdza cała seria korzystnych dla nas wyroków sądowych, a Pan pisze, że urzędnicy twierdzą, że wszystko jest w porządku. NIC NIE JEST W PORZĄDKU, pogarda wobec człowieka i prawa w KRUS dosłownie szaleją, a Pańska arogancja, zbywanie nas jest niedopuszczalne, urąga elementarnej ludzkiej przyzwoitości, gdy pod pozorem reprezentowania interesów zwykłych obywateli, faktycznie reprezentuje Pan interesy urzędników KRUS, którzy gardzą zwykłymi ludźmi i prawem.

To urąga bezstronności rozpoznawania spraw, jest przejawem lekceważenia ubezpieczonych, gdy w odpowiedzi na skargi zwykłych obywateli, pomija Pan obowiązujące prawo, wyroki sądowe korzystne dla ubezpieczonych, podważające twierdzenia urzędników i opiera stanowisko na analizach pracowników KRUS, których skargi dotyczą.
Panie przewodniczący, KRUS utrzymywany jest z pieniędzy zwykłych ludzi. Urzędnicy zgodnie z wymogami art. 7 Konstytucji obowiązani są działać na podstawie i w granicach prawa. Nikt nie ma prawa traktować KRUS jak prywatnego folwarku, gdzie właściciele robią, co im się tylko podoba.

Ponownie żądamy udostępnienia kontaktów do pozostałych członków Rady, , które powinny być dostępne wszystkim ubezpieczonym w KRUS, by można było między innymi przekazać im uwagi na temat niedopuszczalnej sytuacji w KRUS oraz niewłaściwego wykonywania obowiązków przez Pana, który zamiast reprezentować interesy ubezpieczonych, faktycznie osłania samowolne, naruszające prawo działania urzędników, lekceważąc obowiązujące prawo i wyroki sądowe korzystne dla skarżących się.

Jak za rządu „dobrej zmiany” w KRUS jest gorzej niż było

Ponownie żądamy udzielenia nam informacji na temat: kiedy i gdzie odbędzie się w najbliższym czasie spotkanie członków Rady Ubezpieczenia Społecznego Rolników.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Do wiadomości:
1. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Teoretycznie rzecz ujmując, mają reprezentować zwykłych obywateli została wyłączona