Wezwanie do zaprzestania naruszania prawa

PRZYKŁAD POLSKIEGO BEZPRAWIA – Sąd Rejonowy Lublin – Wschód i nie tylko

Dosłownie patrzcie ludzie, jak się bawi władz sądownicza, jak omija ustawy, dzieli sprawy, by zaspokoić niczym nie uzasadnione potrzeby ludzi lokalnego układu, by mogli przejmować za bezcen nieruchomości o znacznej wartości! OFICJALNE PISMO Z 4 MAJA 2017 ROKU

DzKw/LU1S/00021136/16

DzKw/LU1S/00021141/16

DzKw/LU1S/00021144/16

DzKw/LU1S/00021147/16

DzKw/LU1S/00021148/16

DzKw/LU1S/00021149/16

Prezes Sądu Rejonowego Lublin – Wschód

Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie

Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie

WEZWANIE DO ZAPRZESTANIA NARUSZANIA PRAWA przez sędziów Sądu Rejonowego Lublin-Wschód, PRZEKRACZANIA UPRAWNIEŃ oraz WEZWANIE DO USUNIĘCIA WPISÓW DOKONANYCH Z NARUSZENIEM PRAWA, przekazanie sprawy do sądu właściwego celem wyegzekwowania obowiązującego prawa

I. Zaskarżamy w całości czynności podjęte w sprawach ograniczenia naszych praw majątkowych, wykonane przez sędziów Sądu Rejonowego Lublin-Wschód, do nieruchomości wskazanych w naszych księgach wieczystych, których wartość wielokrotnie przewyższa sztucznie generowany dług przez ZUS i podzielony w sposób niedopuszczalny przez ZUS, a następnie przez sędziów przy dokonywaniu zabezpieczeń na nieruchomościach.

II. Żądamy zaprzestania naruszania art. 45, art. 64 Konstytucji, art. 24 i art. 17. 4) kodeksu postępowania cywilnego, art. 110 (1) ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz innych ustaw.

III. Żądamy zaprzestania rozpoznawania częściami sprawy przekraczającej uprawnienia Sądu Rejonowego Lublin- Wschód ze względu na wysokość sporu, a raczej dokonywania cząstkowych czynności na zasadzie KOPIUJ, ZMIEŃ NUMER SPRAWY, WKLEJ! Jak jest w przypadku postanowień DzKw/LU1S/00021141/16 i DzKw/LU1S/00021149/16 z dnia 5 kwietnia 2017 roku wydanych przez sędzię Annę Czuraszkiewicz.

Niedopuszczalnym jest, by od identycznych postanowień były wskazywane inne terminy do wniesienia apelacji (41- 7 dni, 49 – 14 dni), by nikt nie odpowiadał za sposób obsługi obywateli przez sąd. By ogłupiani byli obywatele, mnożone były sprawy i koszty.

IV. Żądamy usunięcia dokonanych wpisów na podstawie wniosków ZUS naruszających art. 24 kodeksu postępowania cywilnego, na podstawie decyzji stwierdzających dług, których ZUS Oddział w Lublinie nie może wydawać na podstawie art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz zwrot ZUS Oddział w Lublinie lub odrzucenie wniosków o dokonanie wpisu naruszających art. 24 kodeksu postępowania cywilnego, albo w inny sposób zakwestionowanie czynności dokonanych przez ZUS z naruszeniem art. 24 kodeksu postępowania cywilnego i art. 110 (1) ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

Jednocześnie informujemy, że podpisane pismo w wersji papierowej złożymy na biurze podawczym Sądu Rejonowego Lublin – Wschód i Sądu Okręgowego w Lublinie.

UZASADNIENIE

Czynności ZUS Oddział w Lublinie, który działa jako drugi organ rentowy oraz sędziów Sądu Rejonowego Lublin – Wschód w sposób rażący naruszają art. 64 Konstytucji w zakresie zabezpieczenia się ZUS na majątku wielokrotnie przekraczającym dopuszczalną wysokość zabezpieczenia określoną w art. 110 (1) ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

Sędziowie, którzy OBOWIĄZANI BYLI POMÓC NAM PRZERWAĆ NIEDOPUSZCZALNE DZIAŁANIA ZUS Oddział w Lublinie, który działa jako drugi organ rentowy PRZYŁĄCZYLI SIĘ DO NIEDOPUSZCZALNEJ HUCPY, że nie wiadomo co robić, gdy ludzie z chorego układu postanowili nanosić na hipoteki kwotę w sposób sztuczny wygenerowanego długu podzielono, po kilka tysięcy złotych, tak by zmienić sąd właściwy do rozpoznania sprawy, by ewentualnie apelacje rozpoznawał Sąd Okręgowy w Lublinie?

Kwota roszczeń została podzielona bez uwzględnienia wartości zajmowanych nieruchomości.

Tylko w bandyckim państwie może być tak, by nie tylko za sporny, ale nawet faktyczny dług zajmować nieruchomości o wartości większej niż dług.

– Trzeba stanąć pod sądem, krzyczeć WON wskazując nazwiska konkretnych sędziów, podpalić się czy co zrobić, by przerwać uczyniony nam przez urzędników i sędziów koszmar?

Gdy obowiązujące prawo w praktyce jest fikcją. Urzędnicy i część sędziów mają przyzwolenie do czynienia samowoli, naruszania prawa i działając w grupie trzymają się przyzwolenia do bezprawia, jak należy przypuszczać do ostatecznego zniszczenia nas, to co powinniśmy zrobić? Nie możemy czekać na ostateczne zniszczenie nas i naszej rodziny, naszych firm wbrew stanowi faktycznemu, prawu, logice i poprawnemu rozumowaniu.

Między innymi w obecności prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie Krzysztofa Szewczaka, który był w składzie badającym sprawę dnia 22 marca 2017 roku zgłoszona została wątpliwość, co do istnienia konta elektronicznego w ZUS ubezpieczonego J. Berecki oznaczonego numerem PESEL. Oryginalne, papierowe dokumenty do konta nie zostały nam udostępnione, a zastępca dyrektora ZUS w Lublinie tłumaczył nam na piśmie, dlaczego ich nie ma.

Wszystkie dokumenty były generowane na koncie elektronicznym płatnika, na co są dowody przy poszczególnych odwołaniach od decyzji, o czym pisze pełnomocnik ZUS Oddział w Lublinie. W systemie ZUS konto elektroniczne płatnika, firmy Jerzego Bereckiego ma nieprawidłową nazwę, nieprawidłowo oznaczona jest dokumentacja papierowa płatnika, która jest w niedopuszczalnym stanie. W żadnej sytuacji ZUS nie ma prawa odstąpić od wymogu art. 4. 7) i 8) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nie ma również uprawnień do zmiany nazw firm.

Podobna sytuacja jest w przypadku B. Bereckiej. Nie udostępniono nam dokumentacji papierowej, źródłowej do kont elektronicznego ubezpieczonej, którego z korespondencji z ZUS wynika, że nie ma. Dokumenty na podstawie których generowany jest sztuczny dług sporządzane były na koncie płatnika firmy B. Bereckiej – co w sposób rażący narusza prawo, o czym wie niestety część sędziów Sądu Okręgowego w Lublinie, Wydziału Ubezpieczeń.

Przy jednej ze spraw (VII U 446/15) dotyczącej odwołania od decyzji w której naliczono składkę J. Bereckiemu, mimo żądania sądu ponad rok temu ZUS Oddział w Lublinie nie dostarczył żądanych dokumentów.

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że kont ubezpieczeniowych wskazanych osób NIE MA. Do dnia dzisiejszego ZUS nie udowodnił, by były konta elektroniczne ubezpieczonych, które by były i tak nic nie warte w sytuacji, gdy nie ma rzetelnie sporządzonej, kompletnej dokumentacji papierowej do kont elektronicznych ubezpieczonych.

To w takim razie, gdy nie ma kont ubezpieczonych oznaczonych numerem PESEL, to jak może być dług?

To o czym piszemy, wykracza poza zakres badania sprawy przy ustanowieniu hipoteki przymusowej? Tak, tylko problem polega na tym, że NIE ZOSTAŁO ZBADANE RÓWNIEŻ TO, CO PODLEGA BADANIU W TEGO TYPU SPRAWIE.

Sąd przekroczył swoje uprawnienia, naruszył art. 24 kodeksu postępowania cywilnego przyjmując rzekomy dług podzielony na części, na sześć wniosków, które z naruszeniem art. 45 Konstytucji i art. 510. § 1 kodeksu postępowania cywilnego nie zostały nam doręczone.

Nie może być tak, by sędziowie nie stosowali w pierwszej kolejności Konstytucji na podstawie art. 8 ustawy zasadniczej. Tylko orzekali i wypisywali bzdury, uchybiając w sposób rażący przepisom Konstytucji, bezkarnie niszcząc nas i nam podobnych, ograniczając z naruszeniem prawa prawo własności.

Musi być w Polsce jakaś władza, która przerwie to szaleństwo odzierania nas z godności, zabierania spokoju, poczucia bezpieczeństwa, zdrowia, usiłowania pozbawienia nas miejsc pracy i dorobku życia.

To co się dzieje, jest zatraceniem się jako ludzi urzędników KRUS, ZUS i części sędziów oraz jest notorycznym i uporczywym naruszanie prawa przez urzędników i sędziów, dokonywania na nas, naszej rodzinie, naszych firmach aktów samowoli urzędniczo – sędziowskiej.

PATRZCIE LUDZIE, JAK NASZYM KOSZTEM BAWIĄ SIĘ URZĘDNICY I SĘDZIOWIE, NOTORYCZNIE I UPORCZYWIE NARUSZAJĄC USTAWY, DOKONUJĄC AKTÓW SAMOWOLI, mnożąc postępowania sądowe!

To jest dosłownie chory, niedopuszczalny układ urzędniczo- sędziowski wobec którego bezradnych okazało się kilku sędziów, w większości Sądu Apelacyjnego w Lublinie Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w tym sam Pan prezes Krzysztof Szewczak, który był w składzie sędziowskim w sprawie, gdzie wydane zostało postanowienie III Auz 22/14 w marcu 2014 roku, w który Sąd Apelacyjny w Lublinie po raz 3 z rzędu (III Aua 1537/06, III Aua 489/09) nakazał przeprowadzić postępowanie w oparciu o akta KRUS, tym razem Sądowi Okręgowemu w Lublinie.

W dwóch wyrokach z 2007 roku i 2009 roku przekazanie sprawy były bezpośrednio do KRUS, co nie skutkowało przeprowadzeniem postępowań administracyjnych zgodnie z wymogami prawa, mimo nakazu w tym zakresie sądu drugiej instancji.

Z naszych akt KRUS wynika, że postępowania administracyjne zgodnie z wymogami prawa przed wydaniem decyzji nie były prowadzone. Nie był udowadniany stan faktyczny spraw zgodnie z wymogami art. 81 kodeksu postępowania administracyjnego.

Działający w niedopuszczalnym układzie urzędnicy KRUS i ZUS mają przyzwolenie lekceważenia ustaw, w tym Konstytucji i wyroków sądowych. Nie przeprowadzili postępowań administracyjnych przed wydaniem decyzji i nie pomogły nawet wyroki Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Cała seria orzeczeń nakazujących zbadanie spraw w oparciu o dokumenty.

W 2004 roku dokonano na nas samowoli urzędniczej. Od decyzji ostatecznych nie zostały wznowione postępowania zgodnie z wymogami prawa i nie ma nikogo odpowiedzialnego, kto byłby w stanie przerwać ten niszczący, niedopuszczalny cyrk, który nie ma nic wspólnego z wykonywaniem praw. To jest nieprawdopodobna samowola urzędniczo – sędziowska, lekceważenie nas i sędziów, którzy wydawali korzystne dla nas orzeczenia.

Po wydaniu postanowienia w marcu 2014 roku przez Sąd Apelacyjny w Lublinie, w którym Sąd nakazał Sądowi Okręgowemu w Lublinie przeprowadzenia dowodu z akt KRUS w sprawie J. Bereckiego, do dnia dzisiejszego sąd pierwszej instancji (obecny numer sprawy VIII U 1510/16) nie wykonał zaleceń sądu drugiej instancji. Sprawa kilka miesięcy temu została przekazana do rozpoznania innemu sędziemu.

W przypadku J. Bereckiego Sąd Apelacyjny w Lublinie 2 razy kwestionował brak prawa do ubezpieczenia w KRUS uchylając w tym zakresie decyzje wydane przez Prezesa KRUS. Trzy razy było przekazywane przeprowadzenie postępowań w oparciu o akta KRUS przez sąd drugiej instancji, a przez ponad 12 lat sporu ani razu urzędnicy nie przeprowadzili postępowań, w tak niedopuszczalnie działającym państwie żyjemy.

W przypadku B. Bereckiej po 11 latach sporu 14 listopada 2016 roku właściwa placówka KRUS potwierdziła, że decyzja ostateczna z 1997 roku na podstawie której zainteresowana została objęta ubezpieczeniem w KRUS nie została zmieniona, uchylona ani nie stwierdzono jej nieważności.

To o czym jest tak dosłownie niszcząca, idiotyczna, durna dyskusja, że jest jakiś dług w ZUS, gdy jest ubezpieczenie w KRUS, a ZUS nielegalnie przetrzymuje znaczącą kwotę naszych pieniędzy, gdy nie ma decyzji obejmującej ubezpieczeniem, w której wskazany byłby PESEL zainteresowanej (zainteresowanych) zgodnie z wymogami ustawy?

– Urzędnicy KRUS, ZUS i część sędziów z niedopuszczalnego układu może bez ograniczeń i w nieskończoność naruszać ustawy, w zakresie w jaki sposób usuwane są z obrotu prawnego decyzje i nikt nie jest w stanie tego przerwać?

Tkwiących w tym niedopuszczalnym bagnie chorych powiązań urzędników i sędziów nie obowiązuje art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu rolników? – Oni maja swoje prawo?

Nie ma nikogo posiadającego wystarczającą władzę, kto przerwałby ten niszczący cyrk?

W uzasadnieniu do wyroku III Aua 769/12 Sąd Apelacyjny w Lublinie zwrócił uwagę , że NIEDOPUSZCZALNE JEST STANOWISKO, że decyzja o objęciu ubezpieczeniem nie rodzi skutków ostateczności wobec decyzji o ustaniu ubezpieczenia.

Tego stanowiska pozostającego w sprzeczności z ustawami i wykładnią prawa Sądu Apelacyjnego w Lublinie kurczowo trzymają się urzędnicy KRUS, ZUS i kilku sędziów dosłownie ubabranych w niedopuszczalnych działaniach, ubabranych w niedopuszczalnych powiązaniach urzędniczo – sędziowskich, których celem jest za bezcen przejmowanie nieruchomości, które później ktoś nabywa po wielokrotnie zaniżonej wartości.

Na potwierdzenie tego, że funkcjonuje i to od lat niedopuszczalny układ urzędniczo – sędziowski, jest w naszych aktach KRUS dowód z dnia 30 marca 2006 roku (karta 337). Jest to wewnętrzne stanowisko KRUS, rodzaj ekspertyzy prawnej, w której dyrektor OR KRUS w Lublinie informuje swoich podwładnych z Bychawy o popełnionych błędach i sugeruje, jakie czynności powinny być wykonane, by usunąć uchybienia niezależnie od toczących się postępowań sądowych.

Z pisma dowiadujemy się, że „W świetle aktualnego orzecznictwa SN oraz SA w Lublinie decyzje ostateczne mogą być uchylone z urzędu po uprzednim wznowieniu postępowania w sprawie. W oparciu o przepisy kpa 145. §1 pkt 5 brak podstaw do wznowienia postępowania w sprawie objęcia ubezpieczeniem Pani Barbary Bereckiej”. Czyli praktycznie nie powinno być sprawy. Jest ubezpieczenie w KRUS.

Tylko wtedy nie można było by nas zniszczyć, ograbić z majątku.

W przypadku J. Bereckiego dyrektor zalecił uchylenie spornej decyzji z 21 grudnia 2004 rok i wznowienie postępowania od decyzji ostatecznej z 2001 roku.

Czynności zlecone przez przełożonego nie zostały wykonane. Kierownik PT KRUS w Bychawie z osobami obsługującymi sprawy w sądach zdecydowała się na legalizację samowoli poprzez orzeczenia sądowe, licząc oczywiście na „życzliwość” części sędziów. Gdy sądy kwestionowały decyzje, to wydawane były kolejne niekorzystne, aż wreszcie sprawy trafiły bodaj w 2010 roku w większości do „odpowiedniej grupy sędziów”, którzy w sposób bezczelny naruszali ustawy, lekceważyli, że Prezes KRUS nie prowadzi postępowań administracyjnych, mimo wielokrotnych nakazów w tym zakresie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, w tym wskazania konkretnych czynności, jakie powinny zostać wykonane, między innymi ocena dowodów na nowo.

Ponownie korzystne dla nas postanowienie, wydane z udziałem między innymi obecnego prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie z marca 2014 roku zostało zlekceważone. Ci co sieją zniszczenie i spustoszenie mają większą siłę niż Sąd Apelacyjny w Lublinie, gdy orzeka na naszą korzyść.

Żadną tajemnicą nie jest, mamy na to dowody, że powiązania sięgają KRS. Wiceprzewodniczący, sędzia SO w Lublinie Krzysztof Wojtaszek w piśmie napisanym w trybie administracyjnym zasugerował, że akceptuje naruszanie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie rzetelności i kompletności akt dołączanych do spraw sądowych przez ZUS i KRUS. Coś nieprawdopodobnego i karygodnego. Reprezentant środowiska sędziowskiego powiązany z sędziami orzekającymi w sprawach, znający się osobiście z sędziami orzekającymi w sprawach z racji pracy w tym samym sądzie lub innych lubelskich sądach, który ma wpływ na awanse sędziów z racji pełnienia funkcji w KRS, akceptuje manipulowanie aktami organów rentowych.

Tak może być tylko w upadłym państwie.

O problemach z samowolą, naruszaniem prawa przez KRUS informowany był ZUS. Składane były kolejne wydawane wyroki, korzystne dla nas.

Problemy z ZUS jako drugim organem rentowym zaczęły się, mimo braku wznowień postępowań od decyzji ostatecznych obejmujących ubezpieczeniem w KRUS, dokonaną samowolą urzędniczą, gdy funkcję dyrektora ZUS Oddział we Lublinie zaczął pełnić Piotr Waszak, pod którego nadzorem z dokumentami papierowymi i kontami elektronicznymi pracownicy ZUS robią, co chcą.

W procederze legalizowania niedopuszczalnych działań uczestniczy niestety część sędziów lubelskich sądów, wydziałów ubezpieczeń społecznych, w tym sędzia Małgorzata Pasek, która jakiś czas temu dzięki między innymi KRS awansowała do Sadu Apelacyjnego w Lublinie, a wcześniej orzekała na naszą niekorzyść w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Zgodnie ze stanowiskiem przedstawicieli ZUS w Lublinie z prawami zwykłych ludzi, z dokumentami można robić, co się tylko chce, gdy takie działania akceptuje, legalizuje część sędziów.

Akta do poszczególnych kont nie są prowadzone na bieżąco. Decyzje, którymi posługują się przy próbie ustanowienia hipotek przymusowych wydane były z naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, bez akt papierowych, które z dokumentów wynika, znajdowały się w sądach.

Po wydaniu decyzji, gdy składane jest odwołanie, dopiero kserowane są dokumenty, przygotowywane są „akta” pod odwołanie.

W praworządnym kraju za coś takiego przedstawiciele ZUS odpowiadali by karnie. W państwie powszechnego bezprawia to my jesteśmy już prawie zniszczeni. Kolejni sędziowie przyłączają się do procederu, mimo że nie ma decyzji wydanych przez ZUS obejmujących ubezpieczeniem, które spełniałyby wymogi art. 35 oraz 38 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w których wskazane byłyby numery PESEL ubezpieczonych, na podstawie których można by było naliczać jakikolwiek dług.

Ubezpieczyli w ZUS z akceptacjaą sędziów po wiele lat wstecz nasze firmy, mając świadomość rażących błędów popełnionych przez Prezesa KRUS, obawiając się roszczeń odszkodowawczych. Całą odpowiedzialność przedstawiciele ZUS za samowolę i bezprawie usiłowali sprytnie przerzucić na sędziów, których część uczestniczy w procederze z wypinaniem dokumentów z akt ZUS, podkładaniem do sądów kopii zamiast zgodnie z wymogami ustaw przekazywania kompletnej dokumentacji, poprzez akceptowanie, zatwierdzanie takich działań.

Przedstawiciele ZUS w Lublinie są wręcz specjalistami w tworzeniu wielości spraw, manipulowania prawem. Składa się wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji, to oni wznawiają jeszcze dodatkowo postępowanie pod kątem jej uchylenia i zamiast jednej decyzji wydanej po uczciwie przeprowadzonej analizie materiału dowodowego, są cztery, a później sędziowie piszą o wielości spraw i niemożliwości, by akta ZUS były kompletne i rzetelnie sporządzone zgodnie z wymogami ustaw.

Można, można jak chce się działać na szkodę obywateli, gdy nikt oprócz udręczonych, niszczonych ludzi nie wymaga świadczenia pracy przez urzędników i sędziów zgodnie z wymogami prawa. Między innymi tak, by obsługiwany obywatel nie poniósł szkody.

W sprawie O USTANOWIENIE HIPOTEKI PRZYMUSOWEJ na wniosek ZUS Oddział w Lublinie, urzędnicy ZUS i sędziowie doprowadzili do niedopuszczalnego rozmnożenia spraw.

Zamiast uczciwego rozpoznawania spraw, ze względu na wysokość kwoty spornej przekazania jej do sadu właściwego, w Sądzie Rejonowym Lublin – Wschód doprowadzono do stworzenia wielości spraw z naruszeniem art. 24 kodeksu postępowania cywilnego.

DOSŁOWNIE PATRZCIE LUDZIE, JAK SIĘ BAWI WŁADZA SĄDOWNICZA, JAK OMIJA USTAWY, DZIELI SPRAWY, BY ZASPOKAJAĆ NICZYM NIE UZASADNIONE POTRZEBY LUDZI LOKALNEGO UKŁADU, BY MOGLI PRZEJMOWAĆ ZA BEZCEN NIERUCHOMOŚCI O ZNACZNEJ WARTOŚCI!

Wszystko zostało przygotowane i częściowo przeprowadzone tak, by sprawy prawomocnie rozstrzygnąć na etapie maksymalnie Sądu Okręgowego w Lublinie.

Trudno dziwić się w takiej sytuacji, że prezes Sądu Okręgowego w Lublinie w grudniu 2016 roku przerwał z nami rozmowę, bo rzekomo miał inne spotkanie, gdy podjęliśmy temat przejmowania majątków przez ZUS. Ktoś je przecież później za bezcen nabywa.

Praktycznie nikt nie jest w stanie wyplątać się z tak zastawionej sieci z rażącym naruszeniem prawa stworzonej przez urzędników ZUS i sędziów, gdy blokowane jest prawo do swobodnego dysponowania nieruchomościami jak w omawianym przypadku, gdy ich wartość wielokrotnie przewyższa sporny dług, gdy mnoży się sprawy z naruszeniem art. 24 kodeksu postępowania cywilnego.

Dom który stoi na dwóch nieprawomocnie zablokowanych przez ZUS i sąd działkach od lat ubezpieczany jest na 400 tysięcy złotych. W Żabiej Woli 1 ha ziemi na rynku sięga nawet 1 miliona złotych, a urzędnicy i sędziowie w ramach niedopuszczalnych działań zablokowali prawie 3 ha ziemi, składających się z kilku działek.

To jest jakiś obłęd przy niszczeniu Polaków, by tak lekceważone było przez urzędników i sędziów prawo własności. Skoro rodzina, małżeństwo jakoś trzyma się razem, to trzeba zniszczyć, zabrań wszystko?

To jest przejaw celowego niszczenie Polaków, polskich rodzin i firm oraz pozwalania na bogacenie się tym, którzy nabywają za bezcen nieruchomości licytowane przez ZUS.

Mamy pełnoletnie dzieci, mogliśmy nieruchomości przepisać lub sprzedać i wyjechać z tego bandyckiego państwa, w którym zwykły obywatel jest nikim dla ogromnej części urzędników oraz sędziów, gdybyśmy zdawali sobie sprawę z tego, że faktycznie żyjemy w bandyckim państwie, bo orzeczenia przynajmniej części sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie i nielicznych w Sądzie Okręgowym w Lublinie sugerowały, że w Polsce konieczność przestrzegania prawa nie jest fikcją, że da się wygrać przed polskim sądem.

Dzisiaj wiemy, że ustawy są tylko po to, by przestrzegali je zwykli ludzie, a bezkarni urzędnicy i sędziowie mogą robić, co im się tylko podoba. Nasze prawa okazały się być bez znaczenia, bo ogromna część sędziów między innymi Sądu Rejonowego Lublin- Wschód działa zgodnie z zasadą: urzędnik i sędzia zawsze mają rację. To co wyprawia część sędziów jest niszczeniem nas i dalszym demoralizowaniem urzędników.

Zgodnie z art. 24 kodeksu postępowania cywilnego: „W sprawach o zabezpieczenie, zastaw lub hipotekę wartość przedmiotu sporu stanowi suma wierzytelności. Jeżeli jednak przedmiot zabezpieczenia lub zastawu ma mniejszą wartość niż wierzytelność, rozstrzyga wartość mniejsza”.

Niedopuszczalne było przyjęcie przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód 6 wniosków ZUS w świetle art. 24 kodeksu postępowania cywilnego i ustanowienie hipoteki przymusowej na wszystkich nieruchomościach, w trzech księgach wieczystych, gdy jedna z działek, w jednej księdze wieczystej jest wystarczająca do zabezpieczenia fikcyjnego naszego długu wobec ZUS.

Czynność jest tym bardziej naganna, że po przygotowaniu wniosku przez ZUS (a nie wniosków) zgodnie z prawem, na podstawie art. 17. 4) kodeksu postępowania cywilnego przekroczone zostały uprawnienia sądu rejonowego do badania sprawy ze względu na wysokość kwoty spornej.

W związku z art. 24 i art. 17. 4) kodeksu postępowania cywilnego do badania czynności wykonanych przez referendarzy sądowych nie jest właściwy jako pierwsza instancja sąd rejonowy.

Przy dokonywaniu czynności o sporządzone z naruszenie prawa wnioski przez ZUS referendarze pominęli art. 110 (1) ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

Zablokowano nam prawo do swobodnego dysponowania majątkiem, którego wartość wielokrotnie przewyższa fikcyjny, bo nawet nie sporny dług.

W sprawie tak referendarze jak i sędziowie naruszyli art. 45 Konstytucji, który nie dopuszcza rozstrzygania spraw na posiedzeniach niejawnych. Sędzia Czuraszkiewicz w uzasadnieniu do postanowień pisze bzdury, że nie ma podstaw prawnych do doręczenia wniosku. Podstawą jest w pierwszej kolejności art. 45 Konstytucji. Mamy prawo znać żądania wobec nas, formę i treść w tym zakresie przedstawionego wniosku przed dokonaniem czynności przez sąd.

Kolejną podstawą prawną jest kodeks postępowania cywilnego (art. 510. § 1), który gwarantuje nam udział na każdym etapie postępowania.

Mimo wyraźnych naszych żądań na piśmie, do dnia dzisiejszego wnioski ZUS nie zostały nam doręczone.

To, co się stało nie tylko nie ma nic wspólnego ze stosowaniem i egzekwowaniem prawa, to jest również bardzo nieludzkie, narusza logikę i zasady poprawnego rozumowania.

We wszystkim wskazany jest umiar, konieczne jest szanowanie drugiego człowieka i jego praw.

Pod pretekstem zabezpieczenia interesów ZUS nie może dochodzić do okradania, niszczenia ludzi, w tym nas i jednoczesnego niczym nie uzasadnionego bogacenia się tych, którzy nabywają nieruchomości licytowane przez ZUS.

Nasze doświadczenia pokazują, że w Polsce lepiej jest wyciągać rękę po pomoc, niż dbać o siebie i rodzinę, płacić podatki.

Gdybyśmy zajmowali się tylko gospodarstwem rolnym, to prawdopodobnie potrzebowalibyśmy pomocy. Wychowywaliśmy dzieci. Podjęliśmy działalność gospodarczą. Nie tylko nie prosiliśmy o żadną pomoc, to jeszcze płaciliśmy podatki.

A teraz państwo polskie „dziękuje” nam przez nieodpowiedzialnych, nie potrafiących realnie ocenić sytuacji urzędników i sędziów niszcząc nas ostatecznie, ograbiając z godności, spokoju, poczucia bezpieczeństwa miejsc pracy oraz dorobku życia naszego i poprzednich pokoleń.

To, co wyprawiają sędziowie Sądu Rejonowego Lublin – Wschód nie ma nic wspólnego z wykonywaniem prawa. To jest zatracenie się w bezmyślności i niszczeniu nas, złym wykorzystywaniu posiadanej władzy.

Sędzia Czuraszkiewicz w postanowieniach, które do nas dotarły naruszyła między innymi art. 328. § 2 kodeksu postępowania cywilnego, cytujemy z uzasadnień: „odnosząc się pokrótce do argumentów podniesionych w skargach”. Na zasadzie kopiuj – wklej przytoczyła szereg orzeczeń sądowych, które są bez znaczenia w sprawach, zamiast rozpoznania spraw, odniesienia się do wszystkich zarzutów skarg. Z godnie z art. 24 kodeksu postępowania cywilnego nie dopuszcza, by były badane odrębnie.

W tym stanie rzeczy, gdy dokonane czynności od początku, od ilości złożonych wniosków przez ZUS zaczynając naruszają obowiązujące prawo, to celowym jest usunięcie dokonanych wpisów hipoteki przymusowej we wszystkich księgach i zwrócenie wniosków ZUS w sytuacji, gdy mógł być złożony tylko jeden wniosek, a nie aż sześć. Niedopuszczalne jest takie mnożenie spraw sądowych, dręczenie obywateli i generowanie zbędnych kosztów.

Niedopuszczalne jest, by sędziowie w uzasadnieniach do wydawanych orzeczeń nie skupiali się na istocie sporu, by przywoływali orzeczenia innych sądów, które nie są źródłami prawa, co utrudnia zrozumienie stanu sprawy. Niedopuszczalnym jest, by sędziowie przed dokonaniem czynności nie badali czy w omawianym przypadku decyzje wskazane jako podstawa do wpisu wydane są zgodnie z wymogami prawa.

Przy całym tym szaleństwie, muszą wreszcie znaleźć się sędziowie, którzy zauważą oczywisty fakt, że na podstawie wskazanych przepisów przez organ rentowy, ZUS nie ma prawa wydawać decyzji stwierdzających dług.

W tym stanie rzeczy, gdy uchybień, naruszeń prawa jest tak dużo, w sposób sztuczny generowane są postępowania sądowe, pomijane są przez sędziów istotne kwestie do rozpoznania sprawy, to żądania są w pełni uzasadnione. To nie przedstawiciele ZUS ani nawet sędziowie decydują o ilości wniosków (spraw), które mogą być złożone, wszczęte, to ustawa rozstrzyga, że wartością przedmiotu sporu jest suma wierzytelności, a nie jak w omawianym przypadku ZUS robił co chciał. Na te same nieruchomości naniesione są części zobowiązań z poszczególnych decyzji, tak by zająć majątek o wartości wielokrotnie większej niż sporny dług.

W przypadku Barbary Bereckiej sąd pominął, że roszczenia ZUS są niedopuszczalne w związku z przedstawieniem dowodu z KRUS w postaci zaświadczenia.

To jest niedopuszczalne, by wbrew faktom i prawu sędziowie usiłowali legalizować naruszające prawo działania urzędników.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Załączniki:

1. Sześć egzemplarzy pisma.

Do Wiadomości:

1. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny.

2. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Zaszufladkowano do kategorii Sprawiedliwość po polsku | Otagowano | Możliwość komentowania Wezwanie do zaprzestania naruszania prawa została wyłączona

Policja interweniuje w krótkich majtkach-dlaczego tak długo trzeba wyjaśniać, prosząc o interwencję?

TO TAK MOŻNA SKUWAĆ NIE PRZEDSTAWIAJĄC ZARZUTÓW ZA CO? JASNE, TU NIE JEST AMERYKAŃSKI FILM!

To sędziowie i prokuratorzy doprowadzili do tego, że w Polsce nie ma faktycznie wolności, deptane są prawa własności. Ewidentnie funkcjonariusze z których jeden był w krótkich majtkach, proszeni byli o opuszczenie terenu prywatnego.

Daniel Kapelan — Przyszedłem do sądu po sprawiedliwość!

 

Zaszufladkowano do kategorii Sprawiedliwość po polsku | Otagowano , , | Możliwość komentowania Policja interweniuje w krótkich majtkach-dlaczego tak długo trzeba wyjaśniać, prosząc o interwencję? została wyłączona

Dość „Misiewiczów” w KRUS, ZUS i nadzorujących organy rentowe ministerstwach!

STOP BEZPRAWIU W SĄDACH!

Dosłownie miarka się przebrała. Ponownie jesteśmy zmuszeni rozpocząć protest. Niżej jest pismo z KRUS i nasze stanowisko.

Odpowiedź: 0000-OP.401.18.2017

Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

Rada Ubezpieczenia Społecznego Rolników

Informujemy, że odpowiedzi 0000-OP.401.18.2017 podpisanej przez dyrektora Biura Organizacyjno – Prawnego Monikę Przygucką – Gawlik oraz dyrektora KRUS OR w Lublinie Zdzisława Antonia 0800-ZU.400.23.2017 NIE PRZYJMUJEMY I ROZPOCZYNAMY PROTEST!

Ponieważ jest okres świąteczny i by ograniczyć negatywne skutki protestu dla nas, bo i tak mamy bardzo trudną sytuację, rozpoczynamy kampanię informacyjną w internecie pod hasłami:

– DOŚĆ „MISIEWICZÓW” W KRUS, ZUS I NADZORUJĄCYCH ORGANY RENTOWE MINISTERSTWACH!

– STOP BEZPRAWIU W SĄDACH!

W miarę możliwości będziemy oznakowani rozdawać ulotki. Zaczniemy od centrum Lublina.

Tego, co wypisują urzędnicy nie daje się nawet czytać. Dyrektor Przygucka – Gawlik z „życzliwością podtrzymuje dotychczasowe wyjaśnienia”.

Z „życzliwością” urzędnicy z nadania PiS osłaniają bezprawne działania poprzedników, depcząc nasze elementarne prawa, naszą godność, niszcząc nasze życie, zdrowie, otwierają drogę ZUS do ograbienia nas z dorobku życia i miejsc pracy. Ta pani nie ma pojęcia co robi! Nie ma kwalifikacji merytorycznych i moralnych do bycia referentem, a co dopiero dyrektorem.

To ludzie ludziom gotują to zniszczenie!

O braku kompetencji do zajmowanego stanowiska przez Monikę Przygucką – Gawlik świadczy niedopuszczalne osłanianie samowoli urzędniczej, posługiwanie się kłamstwem. Wbrew twierdzeniom dyrektor SĄDY PRAWOMOCNIE ZAKWESTIONOWAŁY 7 DECYZJI, w tym 3 oparte na rzekomym braku prawa do ubezpieczenia zostały uchylone. Wyrok III Aua 487/09 w którym sąd uchylił dwie decyzje, NIE ZOSTAŁ WYKONANY? Nie zostały przeprowadzone czynności nakazane przez sąd. Pani dyrektor Biura Organizacyjno – Prawnego nie ma również kompetencji merytorycznych, profesjonalizmu w działaniu. – Na podstawie czego się wypowiada, skoro nie ma dostępu do dokumentów? Przecież nasze akta KRUS krążą między Sądem Okręgowym w Lublinie, a Sądem Apelacyjnym w Lublinie.

W naszych aktach KRUS nie ma dowodów na to, by urzędnicy KRUS prowadzili postępowania administracyjne, udowadniali stan faktyczny spraw zgodnie z wymogami art. 81 kodeksu postępowania administracyjnego. URZĘDNICY KRUS DOKONALI NA NAS SAMOWOLI, co jest potwierdzone przez sądy. W niekorzystnych dla nas wyrokach, które są zaskarżone VII U 616/16 i VII U 617/16 Sąd Okręgowy w Lublinie stwierdził, że nie zostały wznowione postępowania administracyjne od decyzji ostatecznych obejmujących ubezpieczeniem. NIESTETY SĄD SIĘ UZNAŁ ZA NIEWŁAŚCIWY DO ZAŁATWIENIA SPRAWY i nie przekazał jej do organu właściwego, dlatego złożyliśmy apelacje.

– SKORO SĄD JEST NIEWŁAŚCIWY, TO KTO JEST WŁAŚCIWY, by usunąć skutki samowoli urzędniczej ?

W marcu 2014 Sąd Apelacyjny w Lublinie, w którego składzie byli między innymi obecny prezes i przewodnicząca wydziału, nakazał przeprowadzić w ramach postępowania obecnie o numerze VIII U 1510/16 postępowanie dowodowe w oparciu o akta KRUS. To jest korzystne dla nas 8 orzeczenie, ale w ramach nadal toczącego się postępowania.

O przeprowadzenie czynności przez urzędników dosłownie żebraliśmy już kilka lat!

DO DNIA DZISIEJSZEGO POSTĘPOWANIE nakazane przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w 2014 roku NIE ZOSTAŁO PRZEPROWADZONE przez Sąd Okręgowy w Lublinie!

Nic nie stało na przeszkodzie, by czynności zostały wykonane przez organ właściwy, czyli przez urzędników KRUS, którzy uchylili się również od przeprowadzenia postępowania administracyjnego mimo wyraźnego nakazu w tym zakresie sądu w prawomocnym od lat wyroku III Aua 487/09, mimo opisania przez sędziów czynności jakie powinny być wykonane.

Urzędnicy nadal bredzą, jakby się czegoś nieodpowiedniego najedli, napili lub nawąchali, że wszystko jest w porządku? NIC NIE JEST W PORZĄDKU! Nasze sprawy i podobne kompromitują urzędników KRUS i część sędziów.

Bezkarni, pozbawieni nadzoru urzędnicy KRUS notorycznie i uporczywie naruszają ustawy, robią dosłownie z ludźmi, polskimi rodzinami i firmami, co im się tylko podoba siejąc zniszczenie i spustoszenie.

Postępowania nakazane przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w 2007, 2009 i 2014 roku nie zostały przeprowadzone. Za to w maju 2015 roku nasze akta KRUS zostały wypożyczone z Sądu Okręgowego w Lublinie przez osobę, która nie dysponowała żadnym pełnomocnictwem i w sposób znaczący zmienione. Co jest udokumentowane w aktach KRUS oraz w aktach sądowych (obecnie VIII U 1245/16, VIII U 1510/16) .

Dowodami w aktach KRUS na dokonaną manipulację są liczne zmiany numerów kart akt. Między kartami, których numery były zmieniane są karty raz numerowane, co wskazuje na to, że wcześniej ich w aktach nie było. Wypożyczona ilość akt z sądu i zwróconych po dwóch tygodniach różni się o kilkaset kart.

Powtarzamy, są na to dowody.

Dość niszczenia zwykłych obywateli, polskich rodzin i firm przez niekompetentnych, zdemoralizowanych urzędników!

Prezydenta też zlekceważyli

Dość pełnienia funkcji w administracji publicznej osób bez odpowiednich kompetencji merytorycznych i moralnych, które osłaniają samowolne, naruszające w sposób rażący prawo wieloletnie działania urzędników KRUS, w tym poprzednich prezesów oraz obecnej zastępcy prezesa KRUS Janiny Pszczółkowskiej, która zamiast dalej pełnić funkcję, powinna odpowiedzieć za to, co robiła oraz podlegli jej pracownicy z nami i tysiącami osób nam podobnych.

A nie trwa nadal festiwal pogardy wobec zwykłych obywateli, w tym nas, wobec naszych praw, trwa hucpa osłaniająca wieloletnie bezprawne działania.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Do wiadomości wszystkich, którym nie jest wszystko jedno.

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Protesty na Lubelszczyźnie, Protesty, manifestacje i strajki, Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Dość „Misiewiczów” w KRUS, ZUS i nadzorujących organy rentowe ministerstwach! została wyłączona

Nasze świąteczne uwagi do osób decyzyjnych w KRUS

DYREKTOR ZDZISŁAW ANTOŃ NAS ZBYWA I MYLI POSTĘPOWANIE ADMINISTRACYJNE Z BEZ WARTOŚCI PRAWNEJ SPOTKANIAMI

– Oni wykonali wyroki i to do tego jak wykonali? Odmawiając przeprowadzenia czynności nakazanych przez sąd.

Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

Rada Ubezpieczenia Społecznego Rolników

– Informujemy, że odpowiedzi 0800-ZU.400.23.2017 z KRUS OR w Lublinie podpisanej przez dyrektora Zdzisława Antonia NIE PRZYJMUJEMY!

– Żądamy dołączenia do naszych akt KRUS nagrania dźwięku z przebiegu naszego spotkania dnia 19 października 2016 roku w Centrali KRUS, w którym uczestniczył między innymi zastępca Prezesa KRUS Krzysztof Maciej Retyk, który jest radcą prawnym.

Prosimy jednocześnie o zwrócenie uwagi na wypowiedzi zastępcy Prezesa KRUS, który pracował w instytucji od kilku dni i nie był zapoznany przez odpowiednie osoby, że nie można mieć zbieżnego stanowiska z nami, niedopuszczalne jest przeprowadzenie postępowania w oparciu o dokumenty, a o uwolnieniu nas od piekła jakie gotują nam urzędnicy KRUS, ZUS i część sędziów, nie może być mowy.

Szanowni Państwo, ktoś wyżej usytuowany spowodował, że mimo art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu rolników, mimo stanowiska wyrażonego przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w uzasadnieniu do wyroku III Aua 769/12, że niedopuszczalne jest twierdzenie, że decyzja o objęciu ubezpieczeniem nie wywołuje skutków ostateczności wobec decyzji o ustaniu ubezpieczenia, a takiego NIEDOPUSZCZALNEGO stanowiska trzymają się kurczowo urzędnicy KRUS, mimo że nowy zastępca Prezesa KRUS natychmiast zauważył uchybienie, błąd w pełni nie został naprawiony. Ktoś wyżej usytuowany nie dopuścił do tego, by zostały przeprowadzone postępowania obiecane nam przez Pana Retyka.

– Żądamy udzielenia nam informacji, który z pracowników Centrali KRUS w styczniu bieżącego roku udzielał informacji ZUS, mimo braku dostępu do naszych akt KRUS?

– Dlaczego informacje na temat naszego ubezpieczenia w KRUS nie są udzielane przez właściwą placówkę terenową, tylko sprawą zajmuje się OR w Lublinie lub Centrala KRUS?

To jest już sprawa polityczna, wagi państwowej, ponieważ ktoś bardzo wysoko postawiony pilnuje, by nas zniszczyć. Tak jest od lat. Mimo bardzo korzystnej dla nas opinii sporządzonej w 2006 roku przez byłego dyrektora KRUS OR w Lublinie (kart 337 akt KRUS), która nie została nam doręczona, kierownik PT w Bychawie Ewa Bartnik wspierana przez osoby zajmujące się obsługą prawną zignorowała stanowisko przełożonego, nie naprawiła uchybień, tylko usiłowała sankcjonować bezprawne działania poprzez wyroki sądowe. Urzędnicy przegrywali procesy sądowe i dalej działali w poczuciu totalnej bezkarności, wydawali kolejne niekorzystne decyzje. Zmiana ekipy rządzącej, znaczna wymiana członków zarządu KRUS niczego nie zmieniła. Jest nawet gorzej niż było.

Gdy w lutym 2016 roku, po rozmowie z prezesem Jackiem Dubińskim Centrala KRUS poprosiła Sąd Okręgowy w Lublinie o nasze akta KRUS, to na rozprawie pełnomocnik KRUS Teresa Postój – Dudzińska protestowała, kwestionowała nasze uzgodnienia z Prezesem KRUS, wyraziła sprzeciw wobec żądania pracownika Centrali KRUS. Fakt jest potwierdzony w protokole z rozprawy z marca 2016 roku. Sprawa w Sądzie Okręgowym w Lublinie obecnie rozpoznawana jest pod numerem VIII U 1510/16.

W sprawach sądowych pracownicy podlegli dyrektorowi Antoniowi, kilka miesięcy temu

uzupełniali brakujące pełnomocnictwa sprzed kilku lat, np. z czasów gdy prezesem był Henryk Smolarz polityk PSL. Doszło do procederu posługiwania się pełnomocnictwami, które już wygasły.

Co to jest, jak nie osłanianie działań poprzednich prezesów i dyrektorów OR w Lublinie, gdy pracownicy podlegli dyrektorowi Zdzisławowi Antoniowi z nadania PiS, naprawiają błędy poprzednich dyrektorów i prezesów, naruszając kodeks cywilny, posługując się pełnomocnictwami, które już wygasły i to dość dawno?

Pismo z dnia 10 kwietnia 2017 roku 0800-ZU.400.23.2017 jest dowodem nie tylko na brak kompetencji u Pana Zdzisława Antonia do pełnienia funkcji kierowniczej w instytucji realizującej zadania z zakresu ubezpieczeń społecznych. Dodatkowo jest również dowodem na lekceważenie nas, naszej bardzo trudnej sytuacji, która jest skutkiem samowoli i naruszania ustaw przez urzędników KRUS. Pismo jest przejawem lekceważenia obowiązków przez dyrektora KRUS OR w Lublinie.

To jest niedopuszczalne, na co dowodem jest omawiane pismo, by dyrektor oddziału instytucji realizującej zadania z zakresu ubezpieczeń społecznych nie rozumiał, że naszą intencją jest załatwienie spraw zgodnie z wymogami prawa, przez osoby do tego uprawnione i kompetentne, a nie kurtuazyjne spotykanie się z prezesami i osobami im towarzyszącymi lub spotykanie się w terenie z urzędnikami bez odpowiednich kompetencji merytorycznych i moralnych , takimi jak Karol Marcin Hołówkowski, bo on ma władzę, choćby nawet niewłaściwie wykorzystywaną i może powiedzieć NIE.

Pan dyrektor Zdzisław Antoń, gdyby prawidłowo sprawował nadzór nad podległymi mu pracownikami, to by wiedział, że jego zastępca do spraw świadczeń Karol Marcin Hołówkowski nie jest uprawniony do zajmowania się sprawą podlegania ubezpieczeniu, na co dowodem jest zarządzenie Prezesa KRUS nr 33 z 2016 roku, które rozstrzyga o organizacji pracy oddziału i placówek terenowych i uprawnieniach kadry kierowniczej.

Z naszych bezpośrednich rozmów wynika, że Karol Marcin Hołówkowski nie ma nawet minimalnych kompetencji merytorycznych i moralnych, by zajmować się naszymi sprawami.

Na co dowodem jest fakt, że nie wykazał bodaj minimalnej ludzkiej wrażliwości na problem, mimo braku odpowiednich kompetencji merytorycznych zajmował się sprawami, przekraczając swoje uprawnienia.

Gdy zgłosiliśmy mu, że żądamy wyłączenia od zajmowania się naszymi sprawami Teresę Postój – Dudzińską, prosiliśmy, by nie uczestniczyła w spotkaniu, bo nie możemy już na nią nawet patrzeć, drażni nas jej obecność, to zostaliśmy zignorowani. Zastępca dyrektora wykazał się nieznajomością kodeksu postępowania administracyjnego w zakresie wyłączania pracowników. Telefoniczną prośbę w tej sprawie zlekceważyła również zastępca prezesa Janina Pszczółkowska.

W sprawie wystąpił element ludzki i są wymogi prawa. Wszystko zawiodło, bo spora część urzędników KRUS gardzi ludźmi i obowiązującym prawem lub zwyczajnie nie zna prawa.

Karol Marcin Hołówkowski odpowiedzialny za świadczenia, przekraczając swoje uprawnienia rozpoznawał całą serię odwołań naszych i Stowarzyszenia ISKRA 2015, uznał je za niezasadne i skierował sprawy do sądu.

Walczymy z Prezesami KRUS już 13 rok, wcześniej nigdy nie wiedzieliśmy nawet, kto jest dyrektorem do spraw świadczeń KRUS OR w Lublinie, ponieważ sprawami zajmował się dyrektor lub zastępca do spraw ubezpieczeń.

Gdy człowiek zna prawo, wie jak powinno być, gdy się jest uczestnikiem tego, co wyprawiają urzędnicy KRUS, to dosłownie wyć się chce. Nie rozpoznane latami wnioski o podjęcie czynności, mylenie decyzji zaskarżonych z ostatecznymi, niewłaściwy dla spraw z zakresu ubezpieczeń społecznych, dwuetapowe (najpierw postanowienie, wniosek o ponowne rozpoznanie, ponowne orzeczenie) rozpoznawanie wniosków bez udziału zainteresowanych stron, błędne pouczenia co do którego sądu służy odwołanie. Na wszystko są dowody w postaci dokumentów. Oni zwyczajnie mają swoje prawo, swoje sposoby działania i nikomu nic do tego. Naszymi sprawami zajmują się laicy bez czucia i wyobraźni, którzy nie dopuszczają innej możliwości niż zniszczenie nas.

Pełnomocnictwa piszą tak, jak potrafią

Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, wywołanej przez niekompetentnych, nieodpowiedzialnych i zawistnych urzędników, wołamy dosłownie o litość, a dyrektor Zdzisław Antoń nie raczył nawet poświęcić nam bodaj kilka minut czasu, spojrzeć na dokumenty, tylko dosłownie lawiruje, bardzo sprawnie wykorzystuje techniki sychologii, lekceważenia nas.

Sytuacja jest dramatyczna i wymaga natychmiastowej reakcji.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Do wiadomości wszystkich, którym nie jest wszystko jedno.

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Protesty, manifestacje i strajki, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Nasze świąteczne uwagi do osób decyzyjnych w KRUS została wyłączona

Jeden sąd źle pouczył, a drugi z powodu błędu wynikającego z pouczenia odrzucił zażalenie

CZY W TAKIM STANIE RZECZY CZY MOGĘ WYKLUCZYĆ ZMOWĘ SĘDZIÓW, W SYTUACJI GDY NIE TYLKO SWOICH PRAW BRONIĘ BARDZO KONSEKWENTNIE I STANOWCZO, WYTYKAJĄC SĘDZIOM BŁĄD ZA BŁĘDEM, DOMAGAM SIĘ JEDNOCZEŚNIE ZMIAN W SĄDOWNICTWIE?



Sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie Małgorzata Pasek jako sprawozdawca. Tak może być tylko w bandyckim państwie, by sędzia, która wydała tyle niekorzystnych dla mnie orzeczeń nadal mogła decydować o moim losie. Ta kobieta wydając wyroki w lipcu 2006 roku identyczne decyzje o objęciu ubezpieczeniem od strony prawnej oceniła w sposób sprzeczny. Gdy orzekała z ławnikami, to decyzja była prawokształtująca, nie można było stwierdzić ustania ubezpieczenia kilka lat wstecz. Wydając drugi wyrok tego samego dnia bez ławników orzekła, że decyzja jest deklaratoryjna. Ustanie ubezpieczenia można orzec prawie 8 lat wstecz. – Który przedsiębiorca byłby w stanie zapłacić składkę ZUS za ponad osiem lat wstecz? Obowiązywał 10- letni okres przedawnienia.

Czas przeznaczony na rozpoznanie sprawy w sądzie, wydłużył okres problemu. Sprawa przez sąd powinna być załatwiona w ciągu 2 tygodni lub niewiele dłuższego czasu. Art. 471 kodeksu postępowania cywilnego rozstrzyga: „Termin rozprawy powinien być wyznaczony tak, aby od daty zakończenia czynności wyjaśniających, a jeżeli nie podjęto tych czynności – od daty wniesienia pozwu lub odwołania, do rozprawy nie upłynęło więcej niż dwa tygodnie, chyba że zachodzą niedające się usunąć przeszkody”.

Kodeks postępowania cywilnego w art. 467. § 2 rozstrzyga: „Wstępne badanie sprawy polega na ustaleniu, czy pismo wszczynające postępowanie sądowe spełnia niezbędne wymagania, pozwalające nadać mu dalszy bieg, oraz na podjęciu czynności umożliwiających rozstrzygnięcie sprawy na pierwszym posiedzeniu„.

Sędziowie i urzędnicy są władzą, to ich terminy ustawowe nie obowiązują? Oni mogą nie tylko lekceważyć obowiązujące prawo w stopniu nieznacznym, tylko mogą swobodnie, latami przemieszczać się w czasie bez ograniczeń.

W procederze z przemieszczaniem się w czasie, gdy w obrocie prawnym pozostaje nie tknięta decyzja na podstawie której podlegam ubezpieczeniu w KRUS brały również udział Krystyna Smaga i Barbara Mazurkiewicz – Nowikowska oraz spora grupa innych sędziów. Z Sądu Apelacyjnego w Lublinie trzeba koniecznie pamiętać o Małgorzacie Radoniewicz – Rokickiej i nadal lista jest niepełna.

Jeżeli chodzi o Sąd Okręgowy w Lublinie, to lista sędziów, którzy brali lub biorą udział w procederze jest długa. Wymienię tych najbardziej „zasłużonych”. Wspomniana już Małgorzata Pasek, która za omawiane sprawy powinna była być usunięta z zawodu, ponieważ wydała sprzeczne orzeczenia i wskazywaliśmy również inne naruszanie prawa. Byliśmy bez szans, a sędzia przez Krajową Radę Sądownictwa, której wiceprzewodniczącym jest Krzysztof Wojtaszek Sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie została wskazana jako najlepszy kandydat do orzekania w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, który ją powołał do orzekania w sądzie drugiej instancji.

Tu jest Polska, każdy wyrok jest możliwy nawet u tego samego sędziego możliwe są wyroki sprzeczne, choć ustawa ustroju sądów powszechnych nie dopuszcza takiej możliwości, by orzecznictwo było sprzeczne. Prawie nikogo już nie dziwi to, że do bólu przestrzeganie ustaw egzekwowane jest od zwykłych ludzi, a sędziowie i osłaniani przez nich urzędnicy mogą robić, co im się tylko podoba. Dosłownie hulaj dusza, piekła nie ma.

W skarżonym postępowaniu Prezes KRUS pozostawał bezczynny z moich wyliczeń wynika 98 dni, czyli 14 – krotnie dłużej niż 7 dniowe przekroczenie terminu do złożenia zażalenia, które było skutkiem błędnego pouczenia, któremu winna jest sędzia Iwona Jawor – Piszcz, która zamilczała żądanie z odwołania stwierdzenia ponad 3 miesięcznej bezczynności organu rentowego, która jest ewidentna, wynika z dokumentów. Tak sędziowie z lubelskich sądów bronią urzędników KRUS, którzy wyłączali po wiele lat wstecz rolników – przedsiębiorców. Następnie wkraczał ZUS, który wydawał decyzje za okres wsteczny i naliczał ogromne długi.

Bardzo długo nie wiedzieliśmy, jaki interes w procederze mają sędziowie, by niszczyć zwykłych obywateli, całe polskie rodziny i firmy. Za nawet sporne, w sposób sztuczny wygenerowane długi poprzez ustanowienie hipoteki przymusowej ZUS blokował nieruchomości bez jakiejkolwiek wyceny. Zajmują wszystko, co jest, choć mają prawo zająć jedynie nieruchomości do 150% wartości spornego długu. Publiczną tajemnicą jest, że przy wycenach są patologie. Ktoś licytowane przez ZUS nieruchomości kupował. By do tego doszło sędziowie musieli poprzez wyroki legalizować dług. Robili to sędziowie, którzy mogą orzekać, jak chcą, którzy zastawiali proceduralne pułapki na odwołujących się.

– Ja mam prosić o przywrócenie terminu, choć błąd jest sędziego? Za chwilę się może okazać, że zrobiłam to za późno lub zastawia na mnie inną pułapkę, pomijając, że urzędnicy KRUS termin przekroczyli w sposób znaczny.

Bardzo znaczącą sędzią Sądu Okręgowego w lublinie, która działała na naszą korzyść była Maria Kaczmarek, która przeszła w stan spoczynku, której mąż Andrzej Kaczmarek jest sędzią Sądu Apelacyjnego, orzeka w wydziale karnym. Według mnie sytuacja przez lata była niedopuszczalne. Koleżanki i koledzy z pracy męża, weryfikowali wyroki żony. Tak może być w wymiarze niesprawiedliwości.

Na liście niszczenia nas, bardzo ważna jest Lucyna Stąsik – Żmudziak, która ostatnio była na długoterminowym zwolnieniu. Małgorzata Kowalska, która przeszła w stan spoczynku. Lista jest niepełna. Na dzisiaj wystarczy.

Historia pewnego przypadku część III

To jest niedopuszczalne, by dla sędziów wręcz święte były ustawy, ale tylko w tedy, gdy na ich podstawie można orzec na niekorzyść zwykłego człowieka. Gdy na podstawie ustaw można na komplikować sprawy, uruchamiać kolejne procedury. W omawianym przypadku wniosek o przywrócenie terminu, który jest skutkiem błędu sędziego.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Jeden sąd źle pouczył, a drugi z powodu błędu wynikającego z pouczenia odrzucił zażalenie została wyłączona