Ile kosztuje utrzymanie ZUS, KRUS i sądów ubezpieczeń społecznych?

PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI, PRZECIWKO RODZINIE, PRZECIWKO INTERESOM POLSKI

Ktoś może powiedzieć, że już przynudzam z tymi ubezpieczeniami społecznymi, iż uczepiłam się jak rzep psiego ogona.

Tylko widzicie, składka na ubezpieczenie społeczne dla każdego pracującego jest potężnym obciążeniem. Zobowiązanie musi być odprowadzane systematycznie, co miesiąc do ZUS. System ubezpieczeń społecznych jest jednym z najpotężniejszych, kluczowych,  problemów Polski. Bardzo wielu obywateli nie zdaje sobie sprawy z potęgi niszczącego systemu dla człowieka, rodzin, gospodarki, budżetu i kraju.

Beneficjenci systemu zarówno ci, którzy obecnie są zatrudnieni przez prywatne instytucje jak i funkcjonujący w ramach części systemu obsługiwanego przez instytucje państwowe skomplikowali prawo, przygotowali je tak, że dla większości brzmi wzniośle i niezrozumiale, tak, że strach odezwać się, cokolwiek powiedzieć by nie wyjść na głupka, ignoranta wobec wiedzy. Ludzie zwyczajnie zostali zmanipulowani, ogłupieni, a twórcy reformy bardzo dobrze żyją na nasz koszt i dalej usiłują robić z nas idiotów.

To nie jest tak, że OFE i zarządzające nimi PTE są tylko złe, są przyczyną wszelkich nieszczęść. Cały system jest bardzo rozrzutny i drogi, Na rozwiązania przyjęte w Polsce nie stać było by nawet najbogatszych krajów świata.

Składki na ZUS w sposób znaczący, po co najmniej kilkaset złotych miesięcznie, kilkadziesiąt tysięcy w skali roku obniżają dochody pracujących na etatach i prowadzących działalność gospodarczą. To my wypracowujemy te pieniądze, powinny one pozostawać w naszej dyspozycji. TEGO POWINNIŚMY SIĘ TRZYMAĆ.

Skoro Kanada, znacznie bogatszy kraj niż Polska zabezpiecza seniorów korzystając z podatków i aparatu skarbowego, to dlaczego nie można tego robić w Polsce? Dlaczego u nas, w kraju gdzie stopa życiowa obywateli jest znacznie niższa niż w Kanadzie wprowadzono rozwiązania które są najdroższe ze stosowanych w świecie? Jak powszechnie wiadomo za wszystko płacą ubezpieczeni. Urzędnicy, przedstawiciele finansjery, bogacą się, żyją na koszt zwykłych, ogłupionych, zmanipulowanych Polaków. Ale trzeba również pamiętać, że przepracowanych Polaków, którzy nie mają sił, nie stać ich na walkę z chorym systemem, z chorym państwem, którego przedstawiciele działają przeciwko interesom zwykłych obywateli i kraju.

Kto do tego dopuścił, że cała masa twórców reformy, doradców strony rządowej przy reformowaniu czuła się na tyle bezkarna, że po przeprowadzeniu zmian podpisywała umowy z instytucjami, które stały się beneficjentami systemu,  w których płacono  wyjątkowo wysokie wynagrodzenia, po tak zwanym zreformowaniu systemu? Bezczelność pseudo reformatorów była wyjątkowa. W obecności kamer przygotowali rozwiązania prawne dla siebie i swoich mocodawców, rozwiązania prawne, które pozwalają dobrze żyć za pieniądze odebrane pod przymusem prawnym uczciwie, legalnie pracującym Polakom.

Chile w którym przyjęto podobne rozwiązania prawne, na których się polscy reformatorzy wzorowali było krajem rządzonym przez dyktatora, generała Augusta Pinocheta.

Macie tą swoją ” demokrację”, gdzie obywateli osaczono, zniewolono poprzez rozwiązania prawne w tak zwanym systemie ubezpieczeń społecznych przejęte z dyktatury.

Taki stan rzeczy bardzo wiele tłumaczy. Czego można oczekiwać po rozwiązaniach wzorowanych na kraju rządzony przez dyktatora? Co zwykli obywatele mieli do powiedzenia w Chile za rządów Pinocheta? W ZUS po reformie wprowadzono wiele ulepszeń informatycznych, zatrudnienie co najmniej podwoiło się, te szklane domy oczywiście utrzymywane są z pieniędzy zwykłych obywateli, by urzędnikom i ludziom władzy żyło się dobrze. Pieniądze, które co roku przeznaczane są na funkcjonowanie ZUS powinny wystarczyć na administrację rządową i samorządową w Polsce. Polaków nie jest stać na utrzymywanie tak kosztownej instytucji jak ZUS. Jak traktowany jest zwykły człowiek w instytucji, każdy kto ma styczność z urzędnikami niech oceni sam.

Kolejna instytucja systemu, wprawdzie nie reformowana w latach 1998 i 1999, ale funkcjonująca w systemie od lat, w której ludziom władzy za publiczne pieniądze żyje się wyjątkowo dobrze, to KRUS. Od początku tak zwanej wolnej Polski dopłaty do instytucji sięgają 13 – 16,5 miliarda złotych rocznie. W Polsce my jesteśmy wrogiem numer jeden KRUS, bo mieliśmy odwagę wskazać różne ewidentne nadużycia. To się w głowie nie mieści, żeby urzędnicy, prawnicy w instytucji nie mieli elementarnej wiedzy na temat prawa. Prezes przed objęcie funkcji nie miał elementarnego, merytorycznego przygotowania i doświadczenia w ubezpieczeniach.  Przez lata tak zwane elity polityczne puszczały oko do PSL, który jest wręcz idealnym koalicjantem i godziły się na przejadanie ogromnych pieniędzy przez KRUS. Te pensje prezesów i jeszcze wyższe nagrody, to nie jest nasz wymysł, to są fakty. Zamiast budowy dróg, tworzenia warunków do rozwoju od lat utrzymuje się w Polsce najbardziej absurdalną instytucję ubezpieczeniową świata, do której budżet dopłaca ogromne pieniądze. Rolnikom można było wypłacać pieniądze poprzez urzędy skarbowe, było by znacznie tanień. Tylko, gdzie zatrudniali by swoich, kto by im tak dobrze płacił?

ZUS, KRUS, to jeszcze nie koniec łańcucha pokarmowego dla funkcjonariuszy publicznych w systemie ubezpieczeń społecznych. Są jeszcze sądy ubezpieczeń społecznych, gdzie dla sporej części spraw pierwszą instancją są sądy okręgowe, gdzie wynagrodzenia sędziów są wysokie.

To co dzieje się w sądach ubezpieczeń społecznych bardzo rzadko ma cokolwiek wspólnego z prawem i sprawiedliwością. Sprawy, które zgodnie z polskim prawem powinny odbywać się szybko ciągną się latami. Zwykła kontrola administracyjna decyzji prowadzona w postępowaniu szczególnym przybiera postać jakiegoś niesamowitego procesu, który toczy się nie bardzo wiadomo w jakim celu i w oparciu o co? Na to, co można zweryfikować na podstawie dokumentów w obecności zainteresowanych w 15 minut, polskim sądom ubezpieczeń społecznych brakuje często kilku lat. Chory system ubezpieczeń społecznych, chory wymiar sprawiedliwości, chory kraj. Prawie oczywistą, oczywistością jest, że w znacznej części przypadków przed wysoką sprawiedliwością zwykły obywatel, to idiota nie posiadający żadnych praw. Ale czego można oczekiwać od systemu wzorowanego na dyktaturze, gdzie wydawano wyroki bez przeprowadzania procesów?

Nie wiem jak długo Polscy wytrzymają to zniewolenie prawne i ekonomiczne. Coraz mocniej zaczynam wątpić w mądrość przynajmniej kilku polityków, by w sposób pokojowy przerwać obłędy sposób rządzenia krajem, gdzie nie ceni się ludzi pracujących legalnie i uczciwie? Wynagrodzenie za pracę powinno pozwalać dostatnio żyć, utrzymywać rodziny, kształcić dzieci. TO PRACUJĄCY W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI POWINNI MIEĆ PRAWO DO SWOICH PIENIĘDZY.

Dzisiaj postaram się zamieścić jeszcze obiecane pismo skierowane do elit politycznych. Nas pewne jest, że wyśmieją, bo co my sami możemy. Co Wy z naszą propozycją zrobicie zależy od Was?

Wczoraj jak przeglądałam materiały zamieszczone w sieci, to włosy dęba mi stanęły. Zdesperowani, osaczeni ludzie zaczynają nawoływać do wyjścia na ulice 10 kwietnia.

To jest czas dla odważnych decyzji, dla odważnych polityków. Nikt nie ma prawa dla własnych interesów utrzymywać obecnego stanu rzeczy w Polsce. Z pracujących Polaków trzeba zrzucić jarzmo składek na ubezpieczenie społeczne, trzeba pozwolić ludziom korzystać z owoców swojej pracy.

Za to poniżanie ludzi, za ten cyrk oczywiście płacą podatnicy, by urzędnikom i sędziom żyło się dobrze.

Warto zajrzeć tu:
„Absurdalny system…”
„System ubezpieczeń społ…”

ZO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wolność i demokracja, Wszystkie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ile kosztuje utrzymanie ZUS, KRUS i sądów ubezpieczeń społecznych?

  1. kris pisze:

    Smutna prawda. Najgorsze jest to, że nie ma woli politycznej aby to zmienić.

Możliwość komentowania jest wyłączona.