Przetrzymują nasze pieniądze od 2011 roku, bo wydali decyzje w 2019 roku, z których rzekome zobowiązania mają się jak nos do pięści w stosunku do przetrzymywanych pieniędzy!?

Osoby reprezentujące Centralę ZUS zamiast nadzorować pracowników oddziałów, dbać o praworządność, osłaniają naruszające prawo działania czyli zamiatają śmieci pod przysłowiowy, śmierdzący dywan.
Traktują nas jak bezrozumne istoty, usiłują nas okraść na oczach opinii publicznej, używają argumentów przeczących logice oraz poprawnemu rozumowaniu i w Polsce na tak niedopuszczalną działalność urzędników nie ma siły.

Prokuratura praktycznie nie działa. W sądzie sprawy zamiast trafić do wydziału, który zajął by się weryfikacją rozliczenia między płatnikiem składki, a ZUS, który powinien zbadać różnicę wysokości należności wobec ZUS pomniejszoną o wpłacone składki, niezależnie od tego za czyje ubezpieczenie były należności i wpłacona składka. Sprawy choć nie dotyczyły żadnego ubezpieczonego , trafiły do wydziałów ubezpieczeń, gdzie nie można doprosić się kompletnych i rzetelnie sporządzonych akt płatnika składki ani ubezpieczonego właściciela firmy, którego firma wpłaciła składki, choć zgodnie z art. 477(9). § 2 KPC odwołanie powinno zostać przekazane do sądu wraz z aktami, a nie z jakimiś fragmentami akt wybranymi przez urzędników bez wiedzy i zgody zainteresowanych lub z kopiami dokumentów wykonanymi przez urzędników nielegalnie, bez podstawy prawnej.

Kompletnie bezkarni, sprzyjający ZUS Oddział w Lublinie sędziowie wychodzą ponad żądania, zajmują się podleganiem ubezpieczeniu osób, które zażądały zwrotu składek w imieniu swoich firm. Niedopuszczalna sytuacja w ZUS i sądach trwa już osiem lat w czasie, gdy urzędnicy mogą z dokumentami źródłowymi, aktami papierowymi i kontami elektronicznymi robić, co im się tylko podoba. Skopiowali ogromne ilości akt i z kopii stworzyli kolejne tak zwane akta, że nie sposób się rozeznać nawet w tym, ile jest tomów papierów sporządzonych w sposób rażący z naruszeniem Konstytucji i innych ustaw.

Na liczne pisma nasze, stowarzyszeń, osób indywidualnych, które usiłowały nam pomóc, w tym posłowie (ostatnio występował poseł Kukiz’15 Jarosław Sachajko), odpowiedzi są na poziomie pisma zamieszczonego w materiale z dnia 10 czerwca 2019 roku, podpisanego przez pełniącego obowiązki dyrektora Departamentu Kontroli Wewnętrznej ZUS Zbigniewa Czucha. Nie oddali pieniędzy w 2011 roku i później, ponieważ wydali decyzje w 2019 roku?

Na dole pisma wyjaśniony jest odnośnik z datami i numerami decyzji, poprzez które ZUS Oddział w Lublinie odmówił zwrotu nadpłaty składki. Nie stwierdzili braku nadpłaty, tylko odmówili zwrotu nadpłaty.
Odpowiedź Zbigniewa Czucha na nasze zarzuty nadaje się do „poważnej” analizy, ale tylko przez pacjentów szpitali psychiatrycznych, ponieważ użyte w materiale argumenty między innymi oparte na datach wykonanych czynności, przeczą logice i poprawnemu rozumowaniu w sposób rażący.

– ZUS Oddział w Lublinie odmówił w decyzjach z 10 maja 2011 i 18 maja 2011 roku zwrotu nadpłaty składki (nie podniósł zarzutu jej braku, tylko odmówił zwrotu), ponieważ jak z pisma wynika, dnia 9 stycznia 2019 roku stwierdzono zadłużenie, który ma się jak nos do pięści w stosunku do przetrzymywanych pieniędzy?

Nasze pismo do ZUS

Nie oddadzą nam nielegalnie przetrzymywanych pieniędzy od maja 2011 roku, bo stworzyli sobie fikcyjny dług, który stwierdzili w 2019 roku?
Takie argumenty mogą być używane tylko przez osoby, które nie potrafią poprawnie, logicznie rozumować lub czują się kompletnie bezkarne w instytucji, w której pogarda wobec człowieka i jego praw, pogarda wobec prawa występuje bez ograniczeń, przy akceptacji jak w załączonym piśmie osoby pełniącej funkcję dyrektora Departamentu Kontroli Wewnętrznej.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.