Zastępca dyrektora Dariusz Mańko nie rozróżnia działania na wniosek od wykonania korekty z urzędu

PŁATNIKA SKŁADKI NAZWALI JAK CHCIELI, DOKUMENTY ROZLICZENIOWE SPORZĄDZAJĄ JAK CHCĄ I KIEDY CHCĄ, BO KTO NIBY IM ZABRONI W PAŃSTWIE BEZPRAWIA?

Gdy dyrektor ZUS Oddział w Lublinie Dariusz Mańko, nie dostrzega różnicy między działaniem na wniosek zainteresowanego, a działaniem, wykonaniem korekty z urzędu (dowód: ostatnie zdanie w zamieszczonym piśmie), to czego można oczekiwać przy rozróżnianiu decyzji lub wystawianiu deklaracji z urzędu? Zamiast argumentów faktycznych i prawnych, urzędnicy wykorzystują argument siły potężnego organu rentowego i robią z dokumentami, co im się podoba generując fikcyjny dług.

Kiedyś Robert Gwiazdowski żartował, choć to wcale nie jest śmieszne, że system informatyczny ZUS naliczy nawet nie istniejący dług.
Nazwa płatnika im się nie zgadza. – Mogli ją zmienić samodzielnie? – To po co im do korekty dyspozycja zainteresowanego?
Nie rozróżnianie przez zastępcę dyrektora Oddziału ZUS w Lublinie pojęć działania po dyspozycji zainteresowanego i działania z urzędu, mnie dosłownie wbiło w ziemię. – To tak wygląda fachowość i kompetencja w ZUS Oddział w Lublinie?

Bardzo ciekawa informacja jest w opublikowanym piśmie. Dokumenty za okres od maja 2011 roku do listopada 2014 roku zostały utworzone zdaniem zastępcy dyrektora Andrzeja Mańko na podstawie deklaracji (zgodnie z ustawą czytaj deklaracji płatnika) za kwiecień 2011 roku, która jest zamieszczona w materiale. Została sporządzona z urzędu 25 maja 2015 czyli jako ostatnia. Jest źle oznaczona numerem „1” tak jakby sporządził ją płatnik. Prawo wymaga, by deklaracje z urzędu były sporządzane w oparci o bodaj jedną deklarację płatnika i powinny mieć numer „0”. – Co to jest, jak nie fałszerstwo?

Skoro gdzieś rzekomo ma Dariusz Mańko deklarację płatnika składki za kwiecień 2011 roku, to po co została sporządzona z urzędu deklaracja płatnika składki dnia 25 maja 2015 roku za kwiecień 2011 roku(patrz materiał źródłowy)? – Dlaczego w deklaracji sporządzonej z urzędu zamiast numeru „0” jest wpisany numer „1”, tak jakby składał ją płatnik?

Zastępca dyrektora napisał również, cytuję: „Dokumenty rozliczeniowe za okres od maja 2011 roku do listopada 2014 roku zostały utworzone systemowo(2) na podstawie deklaracji za kwiecień 2011”.
Z deklaracji, które otrzymałam z ZUS Oddział w Lublinie wynika, że deklaracje sporządzone z urzędu za wskazany okres zostały sporządzone przez ZUS w przedziale czasowym od 21 marca 2012 roku 25 maja 2015 roku. Deklaracja na podstawie której, miały być sporządzone pozostałe zdaniem zastępcy dyrektora, wystawiona była jako ostatnia.

– Jak panu nie wstyd Panie Mańko, tak mijać się z prawdą? Przeciwko panu i podległym panu pracownikom świadczą dowody, które sami sporządziliście. Ustawa wymaga, by dokumenty rozliczeniowe sporządzone z urzędu doręczone były zainteresowanym, którzy mają prawo do skorygowania ich.
ZUS nie ma podstaw prawnych do odmowy dokonania korekty na podstawie deklaracji płatnika. Pan Mańko lub inni urzędnicy ZUS mają obowiązek dokonania korekty bez żadnej dyskusji i jakiejkolwiek łaski. Odmowa dokonania korekty jest przejawem samowoli urzędniczej, która zgodnie z ustawą o odpowiedzialności finansowej funkcjonariuszy publicznych, powinna być traktowana jak rażące naruszenie prawa.                                                                                                                                                                                            Zastępca dyrektora Mańko na podstawie art. 7 Konstytucji, art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązany jest działać na podstawie prawa, a nie na zasadzie nie skoryguję, bo nie chcę.

Niedopuszczalne jest mylenie przez osobę zajmującą tak eksponowane stanowisko, decyzji korygującej wysokość deklarowanych składek za określony miesiąc lub miesiące (art. 41 ust. 7a i 7b ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) od innych decyzji wydawanych przez ZUS.
We wspomnianej decyzji z 13-03-2013 roku nie wskazano zgodnie z ustawą ubezpieczonego i jego numeru PESEL (art. 35). – Kogo ubezpieczyliście panie Mańko, bo nawet nie firmę zainteresowanego, która ma inną nazwę niż wskazana w decyzji?                                   Decyzja wydana jest później niż deklaracje sporządzone z urzędu przez ZUS Oddział w Lublinie za 2012 rok i styczeń 2013 roku. Czy coś takiego byłoby możliwe, bez osłaniania procederu przez sędziów?

Pod koniec omawianego pisma zastępca dyrektora Mańko pisze: „Systemowo utworzone dokumenty ZUS DRA za okres od maja 2011 do stycznia 2012 zostały w celu uzgodnienia konta płatnika”.
Tak w ZUS Oddział w Lublinie „uzgadniają konta płatnika”, choć według mnie w sposób sztuczny generują dług.
Konkretnie chodzi o postępowanie sądowe, które obecnie toczy się pod sygnaturą III AUa 1075/16 w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Od początku postępowania od lata 2011 roku miała być na koncie jakaś niezgodność, która blokowała zwrot pieniędzy. Pełnomocnicy ZUS nie potrafili wskazać, na czym polega błąd, mimo naszych żądań wskazania na czym polega błąd. A sędzia kombinowała, jak tylko umiała, by wesprzeć ZUS. Teraz widać po doręczonych wreszcie deklaracjach i piśmie podpisanym przez Dariusza Mańko, co się stało. W sposób sztuczny, z naruszeniem ustaw, z urzędu wygenerowana została należność, by zablokować zwrot nadpłaty składki.

Nie doszłoby do niedopuszczalnej sytuacji, gdyby w Polsce działały sądy i prokuratury, tak jak nie działają. Kilka kliknięć w komputerze i dorobek życia całej rodziny można zająć bezkarnie? Tak obce i wrogie zwykłym ludziom jest państwo polskie.

Nasze pismo do ZUS

Po wskazanych datach widać, że proceder ma swoje źródła w czasach rządów PO-PSL. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, dlaczego premierzy i ministrowie z PiS osłaniają tak niedopuszczalne działania poprzedników?

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zastępca dyrektora Dariusz Mańko nie rozróżnia działania na wniosek od wykonania korekty z urzędu

  1. Kazimierz Jan Solarz pisze:

    Problem polega na tym, że nikt z rządzących nie ma interesu w poprawnym działaniu organów państwa, bo wtedy ludzie zaczęli by się zastanawiać dlaczego tak marnotrawi się ich pieniądze. A tak biurokracja każdemu dostarczy jakiegoś problemu i musi on tracić czas i energię na dopilnowanie rozwiązywania swoich problemów. A wyniki wyborów świadczą wybitnie, że Polacy nie potrafią rozliczyć rządzących za sqrwysyństwa, które im zapewnili rządzący.

Możliwość komentowania jest wyłączona.