Jan Jączek – pokrzywdzony w aferze finansowej odpowiada

ROZMOWY OBYWATELSKIE

-Barbara Berecka: Czy czuje się Pan pełnoprawnym Obywatelem Polski, którego prawa są szanowane przez rządzących, przez przedstawicieli wszystkich władz?

– Jan Jączek: Pochodzę z patriotycznej rodziny i zawsze czułem się obywatelem Polski. Na początku lat dziewięćdziesiątych kilkakrotnie wyjeżdżałem do USA, gdzie perspektywy ułożenia życia były korzystniejsze, znacznie szybciej i mniejszym nakładem sił mogłem normalne żyć.

Tęskniłem jednak za Polską więc wróciłem do tego kraju. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem ale cały czas widzę konieczność naprawy wymiaru sprawiedliwości, ponieważ wciąż jestem krzywdzony przez ten bandycki system.

Od 1945 roku do dziś NIE rozliczono zbrodni komunistycznych ani szeregu afer kolejnych rządów, a prawa obywateli są jedynie iluzoryczne i na papierze.

Pocieszający jest fakt, że obecny Rząd Polski, przeprowadza skutecznie reformy w sferze politycznej, społecznej i gospodarczej. Jako pokrzywdzony w aferze finansowej z przykrością i rozgoryczeniem stwierdzam, że NIE MA ŻADNYCH pozytywnych zmian w prokuraturze i sądach. Zjawiskiem powszechnym jest to, że prokuratorzy wciąż bezprawnie i bezkarnie krzywdzą pokrzywdzonych, mimo że, mają obowiązek ustawowy pomóc im, to wykorzystując urząd prokuratora notorycznie umarzają śledztwa. Tak było w aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie i w innych miastach, w aferze VAT, w aferze Amber Gold i tak jest w aferze finansowej – piramidzie kredytowej (…), w której jestem pokrzywdzony.

Mechanizm tej afery finansowej i karykaturalny sposób stosowania prawa przez prokuratorów i sędziów przedstawiony jest w zapytaniu poselskim nr 2396 oraz w Raporcie nr1 „Skargi obywateli na wymiar sprawiedliwości” na stronach 59-61. Z własnego doświadczenia wiem, że moje prawa, jak i wielu innych pokrzywdzonych są jedynie na papierze, a obowiązki musimy rzetelnie wykonywać wobec przedstawicieli władzy.

– Czy pracuje Pan lub współpracuje z organizacjami pozarządowymi, np. ze stowarzyszeniami?

– Tak, współpracuję i działam społecznie z organizacjami i stowarzyszeniami na rzecz obrony praw człowieka oraz naprawy wymiaru (NIE)sprawiedliwości.

Pod patronatem posłów na Sejm RP Pana Jerzego Jachnika i Pana Janusza Sanockiego założyłem Społeczny Komitet Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości w Tychach.

Poświęcam bardzo dużo czasu na pomoc pokrzywdzonym, wspierając ich osobiście na sali sądowej, w prokuraturze, pomagam w redagowaniu pism procesowych, itp., co spotyka się z pozytywnym odwzajemnieniem i motywacją do wspólnej walki o nasze gwarantowane prawa, prawdę i sprawiedliwość.

– Jak ocenia Pan zabezpieczanie przez państwo polskie prawa do bezstronnego sądu?

– Sądy powinny być podstawowym gwarantem obywatelskich praw i wolności. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w demokratycznym państwie prawa, sądy powinny wzbudzać zaufanie społeczne. Tymczasem w Polsce (tak zwane) sądy – sędziowie u wielu pokrzywdzonych wzbudzają odrazę, ponieważ zachowują się w sposób nieludzki, a nawet z przestępców robią pokrzywdzonych, a z pokrzywdzonych przestępców, czego sam doświadczyłem.

Prawo do bezstronnego sądu w Polsce jest iluzoryczne i na papierze. Dziennikarz, publicysta i pisarz Waldemar Łysiak bardzo trafnie spuentował SPOSÓB STOSOWANIA PRAWA przez „polskich” sędziów:

„(…)Ziemia jest płaska, nocą świeci słońce, koty mają skrzydła, a grawitacja polega na tym, iż wszystko upuszczone leci do góry niczym balonik a nie spada”.

– Ile lat trwa Pańska walka przed sądami czy bardziej właściwe byłoby pytanie z sędziami?

Dnia 17 czerwca 1988 roku dokonano zabójstwa mojego brata Ryszarda Jączek, ze szczególnym okrucieństwem. W czerwcu 2007 r. zostałem oszukany w aferze finansowej – piramidzie kredytowej (…), „pod nadzorem” ówczesnego Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego RP Zbigniewa Ziobro, a obecnie nazywanego przez niektórych pokrzywdzonych NIEUDOLNYM „reformatorem generalnym”.

Podkreślić należy, że interwencje poselskie i senatorskie złożone w powyższych sprawach do obecnego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry są merytorycznie nierozpoznawane.

Natomiast kilkadziesiąt moich pism złożonych na adres Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry zostały skierowane do moich oprawców, od wielu lat niszczących mi zdrowie i życie.

Tak działa gang prokuratorsko-sądowy w Polsce, „pod nadzorem” najwyższych władz prokuratorskich, którzy skutecznie chronią bandytów, aferzystów i samych siebie przed odpowiedzialnością karną i cywilną.

– Czy według Pana twardy dowód, np. dokument daje przed polskim sądem szansę na wygraną?

– Posiadam PROTOKÓŁ GENERALNEGO INSPEKTORATU NADZORU BANKOWEGO, z DNIA 20 GRUDNIA 2007 ROKU, kluczowy dowód w sprawie, w którym zespół funkcjonariuszy o najwyższym statusie i kwalifikacjach zawodowych stwierdził świadome i zawinione naruszenia przez (…) szeregu przepisów prawa bankowego, w sprawie w której jestem pokrzywdzony.

Tymczasem od prawie dziewięciu lat grupa prokuratorów i sędziów apelacji katowickiej z pełną premedytacją nie rozpoznaje meritum sprawy – naprawienia wyrządzonej mi szkody (zwrotu zagrabionych pieniędzy) lecz klonuje mi kolejne sprawy – mataczy i manipuluje bezspornymi faktami, zaprzecza oczywistym faktom, niszczy mi zdrowie i życie, wydając orzeczenia sprzeczne z materiałem dowodowym sprawy, przepisami prawa i rozumem.

Żadne twarde dowody ani dokumenty przed (tak zwanymi) sądami nie gwarantują dojścia do prawdy i sprawiedliwości, ponieważ wyroki wydają osoby uwikłane w system PRL-u, tworzące nadzwyczajną kastę, chroniącą afery kryminalne, finansowe, procesowe i siebie wzajemnie.

– Co szczególnie Pana razi w pracy sędziów? Z których sądów ma Pan dobre, a z których złe wspomnienia i dlaczego?

– Razi mnie szczególnie arogancja, obłuda i zakłamanie skorumpowanych prokuratorów i sędziów, którzy w prostych i oczywistych sprawach dopuszczają się oszustw procesowych, matactwa i manipulacji, na szkodę pokrzywdzonych.

Posiadam około dziesięciu orzeczeń sądowych, gdzie sędziowie okazali mi empatię i uwzględnili moje argumenty, wydając korzystne dla mnie rozstrzygnięcia. Tymczasem grupa skorumpowanych prokuratorów NIE CHCE wykonać postanowień sądów, mimo że, od wydania orzeczeń upłynęło wiele lat. Pisma w tej sprawie kierowane do najwyższych władz prokuratorskich są przekazywane po szczeblach do moich oprawców.

– Czy zna Pan sposoby działania sędziów, sądów, których celem jest działanie na szkodę jednej ze stron postępowania, które służą niszczeniu Polaków polskich rodzin i firm?

– Dnia 16 stycznia 2016 r. i 25 czerwca 2016 r. byłem w Sejmie RP na Konferencji, na którą ponad pięciuset pokrzywdzonych przez prokuratorów i sędziów przyjechało z całej Polski.

W pisemnym Raporcie nr 1 „Skargi Obywateli na Wymiar Sprawiedliwości” z dnia 16 stycznia 2016 r., Poselski Zespół na Rzecz Nowej Konstytucji przekazał Prokuratorowi Generalnemu Zbigniewowi Ziobro ten raport, gdzie na stronach 59 – 61 przedstawiono moją gehennę.

Bulwersuje fakt, że do dnia dzisiejszego Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro jest głuchy i ślepy na przestępstwa popełnione z premedytacją przez podległych mu służbowo prokuratorów, na moją szkodę i setek tysięcy innych osób.

– Jak ocenia Pan funkcjonowanie prokuratur po zmianach, które przeprowadzone był w pierwszej połowie 2016 roku?

– Funkcjonowanie prokuratur oceniam bardzo negatywnie, ponieważ nie wykonują obowiązków ustawowych, a nawet orzeczeń sądowych, czego przykładem jest moja sprawa. Jest to najbardziej toksyczna i pasożytnicza grupa funkcjonariuszy (korporacja), całkowicie oderwana od społeczeństwa i dbająca wyłącznie o własne interesy.

Tak zwana reforma prokuratury w połowie 2016 roku polegała na zmianie szyldów (Prokuratury Apelacyjne zastąpiono Prokuraturami Regionalnymi), a na stanowiskach zrobiono jedynie roszady.

Pytam się – ile kosztowały podatnika działania dla pozoru gangu prokuratorskiego?

– Co trzeba zmienić w pracy sądów i prokuratur, by właściwie spełniały swoje funkcje?

– Dnia 26 marca 2017 r. uczestniczyłem w ogólnopolskim Społecznym Ruchu Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości i Ustroju Państwa. Popieram i solidaryzuję się z przyjętymi postulatami, cytuję:

„Doświadczając wielu bezprawnych działań ze strony funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości – sędziów i prokuratorów – a także obserwując patologiczne działanie sądów i prokuratury – główną przyczynę ww. nieprawidłowości upatrujemy w złamaniu przez sądy konstytucyjnej zasady zwierzchnictwa Narodu ujętej w art. 4 Konstytucji RP. Domagamy się zatem:

1) Wybieralności sędziów jako realizacji fundamentalnej zasady suwerenności Narodu wyrażonej w art. 4 Konstytucji RP – albo w wyborach powszechnych, albo przez wybrane przez obywateli organy;

2) Wprowadzenia instytucji ławy przysięgłych jako realizacji art. 182 Konstytucji RP;

3) Wprowadzenia instytucji sędziego pokoju wybieranego w powszechnych wyborach przez mieszkańców, jednostki samorządu terytorialnego (gminy) do rozpatrywania spraw o wykroczenia;

4) Wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa w wyborach powszechnych i przywrócenia w ten sposób zgodności jej składu z zasadą suwerenności Narodu wyrażoną w art. 4 Konstytucji (propozycja: wybór 15 członków (sędziów) w wyborach powszechnych przez obywateli (art. 187 ust. 1 pkt. 2).

Domagamy się także wprowadzenia realnego systemu skargowego, stałego rozpatrywania przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka przypadków sądowo-prokuratorskiego bezprawia zgłaszanych przez obywateli, a także wprowadzenia do polskiego systemu sądowniczego instytucji rewizji nadzwyczajnej, która pozwoliłaby wyeliminować z obrotu prawnego wyraźnie niesprawiedliwe wyroki. Domagamy się także powołania komisji, która dokonałaby weryfikacji – kwestionowanych przez poszkodowanych obywateli – orzeczeń sądowych zapadłych w III RP.”

Wyrok

– Barbara Berecka: Dziękuję za rozmowę.

– Jan Jączek: Dziękuję.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wolność i demokracja, Wszystkie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.