Prawo do sądu dla zwykłych ludzi jest fikcją!

KOMPROMITACJA SĘDZIÓW, PREZESÓW KRUS oraz państwa polskiego – sędziowie nie potrafili ustalić nawet, kto wydał decyzję, kto może być stroną postępowania, kto ma zdolność sądową?

To nie może być tak, że urzędnicy i sędziowie zamiennie używają nazw różnych podmiotów, takich jak Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, którym ustawy nadają różne uprawnienia lub tworzą sobie podmiot, którego nie ma o nazwie Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie i nie ma na tak niedopuszczalne, karygodne działania siły.

Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego art. 366 „Wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami”.
Tymczasem mamy taką sytuację, że stroną decyzji jest Prezes KRUS, a stroną wyroków Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego-Oddział Regionalny w Lublinie.
W takim stanie rzeczy, wyroki nie mogą wywoływać żadnych skutków prawnych, nikt nie ma prawa się nimi posługiwać!

To wygląda dosłownie tak. Jest kompletnie bezkarna, pozbawiona nadzoru grupa trzymająca władzę nad obywatelami w zakresie ubezpieczeń społecznych, składająca się z urzędników KRUS, ZUS oraz sędziów, której przedstawiciele robią z nami dosłownie, co im się tylko podoba. Prowadzą samowolne, bez podstawy prawnej działania, wykorzystują bez wartości prawnej wyroki, stosują nazwy użyte w ustawach według widzi mi się, myląc podmioty praw, tworzą swoje nazwy instytucji i nie ma na nich siły.

Sędziowie powinni ponosić odpowiedzialność za mylenie Prezesa KRUS, który zgodnie z art. 2. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników jest „centralnym organem administracji rządowej, podległym ministrowi właściwemu do spraw rozwoju wsi”, któremu art. 476. § 4. 3) kodeksu postępowania cywilnego nadaje zdolność sądową, z oddziałami regionalnymi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, które są jednostkami organizacyjnymi i nie mają zdolności sądowej. KRUS jako całość również nie ma zdolności sądowej. Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników art. 2. 1. <Ubezpieczenie realizuje Kasa Rolniczego Ubezpieczenie Społecznego, zwana dalej „Kasą”>                                                                                                                                                 Obsługi obywateli w zakresie ubezpieczeń społecznych nie można mylić z prawem do reprezentowania Prezesa KRUS (organu rentowego) przed sądami                               powszechnymi.
Zgodnie z art. 465. § 1 (1) kodeksu postępowania cywilnego pełnomocnikiem organu rentowego może być również jego pracownik. W takim stanie prawnym, w związku z art. 476. § 4. 3) k.p.c. sędziowie obowiązani byli ustalać czy osoby występujące przed sądem są zatrudnione bezpośrednio przez Prezesa KRUS, by mogły go reprezentować.

– Bez znaczenia jest to, że sędziowie obowiązani byli ustalać, kto zatrudnia osobę występującą przed sądem, by ustalić czy pracownik może być pełnomocnikiem Prezesa KRUS? Tu jest państwo totalnego bezprawia, samowoli funkcjonariuszy publicznych, która nie ma granic. Z czego część sędziów korzysta bez opamiętania, do zatracenia niszcząc zwykłych ludzi.

W prezentowanym przykładzie pełnomocnictwa wystawiała Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie. – Co to jest, tylko szczegół bez znaczenia w państwie powszechnego bezprawia, że KRUS OR w Lublinie wystawiał pełnomocnictwa? To KRUS OR w Lublinie, który nie  jest organem rentowym i nie ma zdolności sądowej, występował w sprawach jako pozwany organ rentowy! Do tego sprawy toczyły się od decyzji wydanych przez KRUS OR w Lublinie, których nigdy nie widzieliśmy.

W proceder zamieszani są sędziowie wszystkich instancji, w tym dwa składy Sądu Apelacyjnego w Lublinie i sędziowie Sądu Najwyższego.
To jest bardzo dobry przykład na bezprawie na styku zwykły obywatel- urzędnicy-sędziowie. W którym to układzie zwykli Polacy tacy jak ja jesteśmy bez szans.
W sprawie muszę napisać, że słownie jeden sędzia pełniący funkcję w lubelskim sądzie, w trakcie oficjalnej rozmowy zapytał ogólnie mnie i mojego męża: czy nie oburzają nas orzeczenia wydawane przez Sąd Najwyższy wobec Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego?

– Co z tego, że oburzają, bulwersują tego typu działania i nie wiem jak jeszcze nazwać sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy?
Przede wszystkim te działania nie przedstawiają żadnej wartości prawnej i żadne kombinacje, krętactwa urzędników i sędziów nie są w stanie tego zmienić!

– Co urzędnicy i sędziowie byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie potrafili precyzyjnie ustalić, kto wydał decyzję i jest stroną postępowania?
– Co oni byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie rozumieli, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia społecznego realizuje zadania z zakresu ubezpieczenia społecznego, co nie jest równoznaczne z reprezentowaniem Prezesa KRUS przed sądami? Do czego niezbędne jest spełnienie odpowiednich wymogów ustaw, których pracownicy KRUS nie spełniają.
– Co urzędnicy i sędziowie byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie zwracali uwagi na to, że sprawa jest już rozstrzygnięta decyzją ostateczną, którą można wzruszyć tylko w sytuacjach i w sposób przewidzianych przez prawo? Nie byli wstanie ustalić, kto może być uczestnikiem postępowania, kto ma zdolność sadową? Tylko niszczyli mnie, moją rodzinę działając samowolnie, naruszając ustawy bez ograniczeń.

Materiał dowodowy oparty jest na aktach Sądu Okręgowego w Lublinie VIII U 4684/05 oraz Sądu Apelacyjnego w Lublinie (III Aua 1535/06). Jest również podobna sprawa VIII U 973/05, która dotyczy mojego męża, w której podjęliśmy mniej czynności, ponieważ wygraliśmy sprawę i mieliśmy za mało wiedzy z zakresu prawa, wydawało się nam, że skarżona decyzja została zmieniona. Z wyroku VIII U 973/05 wynika, że w sprawie była oceniana decyzja wydana przez KRUS OR w Lublinie, a nie przez Prezesa KRUS, które są innymi jednostkami organizacyjnymi.

W materiale dokumentującym samowolę, naruszanie ustaw, opisuję tylko część uchybień urzędników i sędziów, koncentrując się głównie na stronach postępowania, na zdolności sądowej i naruszaniu ustaw w tym zakresie.

Nigdy nie przypuszczałam, że trzeba będzie komukolwiek wyjaśniać, że urzędnicy i sędziowie obowiązani są precyzyjnie stosować prawo zgodnie z jego brzmieniem, że obowiązani są rozróżniać pojęcia używane w ustawach, np. Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie.

Dosłownie jak Polska długa i szeroka niszczeni Polacy przez urzędników i sędziów wyją z bezradności, gdy funkcjonariusze publiczni z nimi, ustawami i nazwami jednostek organizacyjnych, podmiotów prawa robią, co im się tylko podoba, byle tylko orzekać na niekorzyść zwykłych ludzi.

Z akt sądowych VIII U 4684/05 (III Aua 1535/06) – Sąd Okręgowy w Lublinie (III AUa 1535/06)                                                                                                                           

W punktach opisałam to, co jest w aktach. Niżej jest wskazanie przepisów prawa i mój komentarz do tego, co jest w aktach.

1. – Karta 1 akt sądowych: 1) Wpisać sprawę do repertoriom dopisane ręcznie: 557/KRUS, symbol o (nabite pieczęcią) o ustalenie podleganiu ubezpieczeniu społecznemu (dopisane ręcznie) rolników
(pieczątka) 2005-12-02 Przewodniczący Wydziału, podpis nieczytelny

Przydzielono sprawę sędziemu (pieczątka) s. M. Pasek

(pieczątka) 2005-12-02 Przewodniczący Wydziału podpis nieczytelny, inny niż wyżej.

Bardziej właściwe byłoby określenie, że są mazaje, a nie podpisy przewodniczącego.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Zgodnie z art. 476. § 2. k.p.c. przez sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych rozumie się sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych, dotyczących: 1) ubezpieczeń społecznych (…).
W takim stanie prawnym, nie rozumiem dlaczego przy wpisaniu sprawy w sądzie nie ma informacji o decyzji: kto ją wydał, kiedy została wydana, jaki jest jej znak, wobec kogo została wydana, kto jest zainteresowany w sprawie (art. 477 (11). § 2 k.p.c.)?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

2. K. 2 – 4 a. s. Odwołanie z 12-11-2005 roku od decyzji wydanej przez Prezesa KRUS z dnia 3 listopada 2005 roku, dalej jest znak decyzji, a w załączeniu kopia skarżonej decyzji. ……………………………………………………………………………………………………………………………………
Odwołanie zawiera wszystkie istotne informacje niezbędne do nadania sprawie prawidłowego biegu. Jest załączona kopia skarżonej decyzji, która wydana jest przez Prezesa KRUS. Nie ma w niej żadnych danych KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

3. K. 6 – 7 a. s. Odpowiedź na odwołanie z dnia 2 grudnia 2005 roku Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie.
Wskazany organ rentowy: Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie Droga Męczenników Majdanka 12 20-325 Lublin.

Załączniki: odwołanie + odpowiedź na odwołanie
Akta sprawy zostały dołączone do sprawy VIII U 973/05 z odwołania (…) od decyzji z 21.12.2004 roku.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
W odpowiedzi na odwołanie jest ewidentna niezgodność jednostki organizacyjnej, która wydała decyzję (Prezes KRUS) z wnoszącą odpowiedź na odwołanie (KRUS OR w Lublinie). Co dyskwalifikuje odpowiedź na odwołanie, która powinna być zwrócona jednostce organizacyjnej, która ją sporządziła i przekazała do sądu, która nie jest stroną w sprawie. Brakuje również jakichkolwiek pełnomocnictw do występowania w sprawie przed sądem.
Prezes KRUS powinien być wezwany przez sąd do skompletowania dokumentów do odwołania zgodnie z prawem.

Z odpowiedzi na odwołanie wynika, że skarżona decyzja została wydana bez akt KRUS ubezpieczonej, które znajdowały się w sądzie przy sprawie VIII U 973/05, co w sposób rażący narusza art. 81 k.p.a. Decyzja wydana została bez udowodnienia stanu faktycznego sprawy, bez udziału zainteresowanych. Klasyczna samowola urzędnicza. Robili, co chcieli, co następnie usiłowali sankcjonować, legalizować sędziowie poprzez orzeczenia o zgrozo w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Odwołanie w Sądzie Okręgowym w Lublinie bez akt KRUS zostało przyjęte z naruszeniem
art. 477 (9). § 2 k.p.c. „przekazuje niezwłocznie odwołanie wraz z aktami sprawy do sądu”.
W takim stanie rzeczy oczywistym jest, że gdy sędziowie wiedzieli, że decyzja wydana była bez akt KRUS, faktycznie bez postępowania administracyjnego, to nie mogli przyjąć do rozpoznania odwołania niekompletnego, niezgodnego z wymogami ustawy, bez podstawowego dowodu w sprawie akt KRUS, bez których nie mogła być wydana skarżona decyzja.

Sądy nie mogą przedłużać postępowań. Niedopuszczalne jest, by przetrzymywały akta, które niezbędne są do obsługi konta ubezpieczeniowego. Zgodnie z art. 471 k.p.c. termin rozprawy powinien być wyznaczony w ciągu 2 tygodni od zakończenia czynności wyjaśniających lub wpływu sprawy do sądu. Chyba, że zachodzą nie dające się usunąć przeszkody, co sędziowie wykorzystują do śmieszności, lekceważąc znaczenie spraw z zakresu ubezpieczeń dla życia człowieka i jego rodziny.

Na podstawie bardzo pobieżnej analizy widać, jak niedopuszczalne działania prowadzone są w Sądzie Okręgowym w Lublinie i KRUS Oddział Regionalny w Lublinie, za nadzór nad którym odpowiada oczywiście Prezes KRUS.

Z kolejnych dokumentów znajdujących się w aktach sądowych wynika, że sędzia Małgorzata Pasek (awansowała, obecnie sądzi w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie) nie ustaliła, kto wydał skarżoną decyzję i może być pozwanym w sprawie. Nie zwróciła uwagi, że KRUS OR w Lublinie nie jest właściwy do wniesienia odpowiedzi na odwołanie, ponieważ nie jest stroną w sprawie i nie ma zdolności sądowej.
Przeoczyła, że mój mąż jest zainteresowanym w sprawie, był płatnikiem składki, którego jako zainteresowanego miała obowiązek wezwać sąd (art. 477 (11). § 2 k.p.c.) do udziału w postępowaniu przeciwko Prezesowi KRUS.

Już na tym etapie, po pobieżnej analizie materiału widać niedopełnienie obowiązków przez sędzię Małgorzatę Pasek, która nie wykonała podstawowych obowiązków ciążących na niej. Tylko nadała bieg odwołaniu zgodnie z życzeniem urzędników KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

4. K. 8 a. s. Zarządzenie sędziego z 5 stycznia 2006 roku dotyczące doręczenia wnioskodawczyni odpowiedzi na odwołanie. Podpis nieczytelny.
Zarządzenie wykonane 12 stycznia 2006 roku.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
To jest kpina z art. 471 k.p.c. Ze sprawą przez ponad miesiąc od jej wpływu do sądu dnia 2 grudnia 2005 roku nic się nie działo.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

5. K. 11 a. s. Kartka papieru w kratkę. Na niej sygnatura akt. Z/Dołączyć akta tut sądu VIII U 973/05.
Trudne do odczytania słowo 30 I 2006r. Nieczytelny podpis.
Wk. 31.01.06r. Dla mnie nie czytelny podpis.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Minęły kolejne dni leżakowania sprawy w sądzie, no i się zaczęło! Sędzia, który nie miał odwagi podpisać się czytelnie lub postawić imiennej pieczątki, z własnej inicjatywy dołącza akta sądowe dotyczące sprawy innego ubezpieczonego.
– W jakim celu? Tego nie wiem do dnia dzisiejszego.
Przekonałam się przy kolejnych postępowaniach wielokrotnie, że tak postępują bezkarni sędziowie nagminnie, by mieć w sprawie możliwie dużo papierów nie koniecznie związanych ze sprawą i osobą ubezpieczonego.

……………………………………………………………………………………………………………………………………
6. K 12 a. s. Zarządzenie z dnia 31 marca 2006 r. o wyznaczeniu rozprawy na dzień 21 czerwca 2006 r.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tak sobie sędzia przypominała o sprawie co jakiś czas.  ……………………………………………………………………………………………………………………………………

7. K. 13 – 19 a. s. Moje pismo złożone w sądzie 21 czerwca 2006 roku, poprzez które wręcz rozpaczliwie usiłuję się bronić. Moje dosłownie wołanie o litość sędziowie zlekceważyli.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tego wołania o litość matki trójki uczących się dzieci, żaden z sędziów badających sprawę nie potraktował poważnie.
Sędziowie zamiast pouczać osoby występujące bez adwokata lub radcy prawnego, wprowadzili mnie w błąd.
Doskonaliłam wiedzę z zakresu ubezpieczeń społecznych i zaczęłam bardzo intensywne samokształcenie z zakresu prawa cywilnego, postępowania przed sądami.
Dzisiaj inaczej widzę sprawę niż w czasie, gdy się toczyła. Dostrzegam jeszcze więcej uchybień, do tego rażących, niedopuszczalnych uchybień urzędników i sędziów. Urzędnicy KRUS i sędziowie zadrwili sobie ze mnie, mojej rodziny i porządku prawnego obowiązującego w Polsce.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

8. K. 22 a. s. Pełnomocnictwo do reprezentowania KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
W zasadzie nie wymaga komentarza. Jest w materiale źródłowym. W postępowaniu uczestniczy pełnomocnik KRUS OR w Lublinie, podmiotu, który nie jest stroną skarżonej decyzji ani nie ma zdolności sądowej.
To jest przejaw nieprawdopodobnego bezprawia czynionego przez sędziów i innych funkcjonariuszy publicznych.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

9. K. 22 a. s. Protokół z rozprawy z dnia 21 czerwca 2006 roku. Jego fragmenty:

Przeciwko KRUS O/Lublinie o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.

Od KRUS O/Lublin stawił się pełnomocnik E. Danielak-Wargol – pełnomocnictwo składa.

Przewodnicząca zamknęła rozprawę i po naradzie oznajmiła, że orzeczenie ogłoszone zostanie w dniu 4 lipca 2006 roku, godz. 14:00, sala nr IX.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Protokół jest kolejnym dowodem na to, że postępowanie toczyło się z udziałem niewłaściwej jednostki organizacyjnej, która nie jest stroną decyzji i nie ma zdolności sądowej.

Sędzia Małgorzata Pasek naradziła się sama ze sobą lub z protokolantem, kiedy ogłosi orzeczenie. Skład sądu był jednoosobowy.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

10. K. 26 a. s. Protokół z ogłoszenia orzeczenia.
Przeciwko KRUS O/Lublin
o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Kolejny dowód, że w postępowaniu bierze udział niewłaściwy podmiot. Brak informacji na temat decyzji.                          …………………………………………………………………………………………………………………………………….

11. K. 27 a. s. Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 4 lipca 2006 roku

Przewodniczący – Sędzia S. O. Małgorzata Pasek

przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie

o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników na skutek odwołania (…) od decyzji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Pozwanym jest inny podmiot niż wydający decyzję wobec mnie.
Odwołanie z wyroku wynika dotyczyło decyzji wydanej przez KRUS OR w Lublinie, podczas gdy ja skarżyłam decyzję wydaną przez Prezesa KRUS.

– Co to postępowanie, ten wyrok ma wspólnego z moim odwołaniem?
TEN WYROK DLA NIKOGO NIE PRZEDSTAWIA ŻADNEJ WARTOŚCI PRAWNEJ! Jest jedynie dowodem na niedopuszczalną pracę sędzi Małgorzaty Pasek, jest dowodem na niedopuszczalne działanie państwa polskiego.

To nie są żarty. Sędziowie muszą działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). Obowiązani są precyzyjnie ustalać stan faktyczny spraw. Tylko w takim zakresie mogą korzystać z uprawnień władzy sądowniczej.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

12. K. 31 – 35 a. s. Uzasadnienie do wyroku, gdzie sędzia twierdzi, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie stwierdziła ustanie ubezpieczenia społecznego dnia 3 listopada 2005 roku od 1 stycznia 1998 roku.

Dalej sędzia twierdzi, że ja od tej decyzji złożyłam odwołanie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Słowa sędzi zawarte w uzasadnieniu do wyroku pozostają w sprzeczności z treścią mojego odwołania, pozostają w sprzeczności z decyzją, której kopie załączyłam do odwołania.

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie jest uprawniona do orzekania w sprawach z zakresu podlegania ubezpieczeniu i ustania ubezpieczenia.
Do wydawania tego typu decyzji uprawniony jest Prezes KRUS.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

13. K. 40 a. s. Zarządzenie o wpisaniu sprawy do repertorium III Aua 1535/06 symbol 557/KRUS
z dnia 12 października 2006 rok. Nieczytelne podpisy Przewodniczącego Wydziału i osoby wykonującej zarządzenie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………Art. 374 k.p.c. „Sąd drugiej instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym w razie cofnięcia pozwu, cofnięcia apelacji albo jeżeli zachodzi nieważność postępowania”.

Zgodnie z art. 378. § 1 k.p.c. „Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w graniach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania”.

Art. 379 k.p.c. „Nieważność postępowania zachodzi: 2) jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej (…)”.
W sprawie nie tylko była sytuacja, że występująca strona nie ma zdolności sądowej zdolności sądowej, ale nie jest również stroną skarżonej decyzji.

Przepisy kodeksu postępowania cywilnego zostały przez sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie delikatnie określając zlekceważone. Tak była silna wola zalegalizowania naruszających w sposób rażący prawo działań urzędników.

Żadne działania sędziów nie zmienią jednak tego, że odwołanie nie zostało rozpoznane w postępowaniu przeciwko organowi rentowemu, którym jest Prezes KRUS.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

14. K. 41 a. s. Zarządzenie z dnia 10 kwietnia 2007 roku o wyznaczeniu terminu rozprawy na 11 maja 2007 roku. Nieczytelny podpis Przewodniczącego III Wydziału Pracy i informacja z 11 kwietnia 2007 roku o wykonaniu zarządzenia i czytelny podpis.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
– Mimo ewidentnej nie tylko nieważności postępowania, ale nawet procesu, który toczy się między niewłaściwymi stronami, w sumie nie wiadomo o jaką decyzję wydaną przez KRUS OR w Lublinie sprawa trafia na rozprawę.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

15. K. 45 a. s. Protokół rozprawy apelacyjnej.
Przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie
o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników
na skutek apelacji (…)
od wyroku Sądu Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 4 lipca 2006 roku
sygn. Akt VIII U 4684/05

Od strony pozwanej nikt się nie stawił – stronie tej i jej pełnomocnikowi Edycie Danielak – Wargol zawiadomienie doręczono prawidłowo.
………………………………………………………………………………………………………………………………….                                                                                                                                                            Coś nieprawdopodobnego i niedopuszczalnego, sędziowie sądu drugiej instancji nie dopełnili obowiązków ustalenia, którą decyzją zajmował się sąd pierwszej instancji, a której dotyczy odwołanie, zlekceważyli obowiązek weryfikacji zdolności sądowej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego OR w Lublinie oraz stron faktycznie skarżonej decyzji i stron występujących w postępowaniu sądowym.
Z akt sądowych, protokołów z rozpraw, wyroków wynikają niedopuszczalne sprzeczności.

Sędziowie orzekający w sądzie apelacyjnym nie potrafili zweryfikować zdolności sądowej ani nie potrafili ustalić, kto wydał skarżoną decyzję, a nie wymyśloną przez sędzię pierwszej instancji, o której jest mowa w wyroku VIII U 4684/05 wydanym przez Sąd Okręgowy w Lublinie?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

16. K. 46 a. s. Wyrok z 11 maja 2007 roku III Aua 1535/06

Sędziowie: SSA Bogdan Świerk (spr.), SA Krystyna Smaga, SO del. Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska.

Od wyroku Sądu Okręgowego – Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 4 lipca 2006 r. sygn. Akt VIII U 4684/05
przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie
o ustalenie podleganiu ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Niedopuszczalny wyrok, który dyskwalifikują słowa: „przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie” (która nie jest stroną skarżonej przeze mnie decyzji).                                                                                             Wyrok dodatkowo dyskwalifikują słowa zawarte w sentencji utrzymanego w mocy wyroku pierwszej instancji: „od decyzji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie z 3 listopada 2005r. numer NKP 30696/3” – nigdy takiej decyzji nie otrzymałam i nie zaskarżałam III AUa 1535/06.                                        
……………………………………………………………………………………………………………………………………

17. K. 48 a. s. Uzasadnienie do wyroku.

Decyzją z dnia 3 listopada 2005 r. Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego stwierdził ustanie od dnia 1 stycznia 1998 r. ubezpieczenia społecznego rolników (…)

Odwołanie od tej decyzji wniosła (…).
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Sędziom w ustaleniach nic się nie zgodziło, oprócz tego, że konsekwentnie niszczyli mnie i moją rodzinę. Dodatkowo potraktowana zostałam jak bezrozumna istota. Sentencje utrzymanego w mocy wyroku VIII U 4684/05 i wyroku III Aua 1535/06 wydanego przez Sąd Apelacyjny w Lublinie pozostają w sprzeczności z ustaleniami dokonanymi przez sąd drugiej instancji o których mowa w uzasadnieniu do wyroku.

Dla dla sędziów drugiej instancji, co wynika z wyroku i uzasadnienia do wyroku III Aua 1535/06 tożsame jest, że decyzja wydana przez KRUS OR w Lublinie jest tą samą decyzją, która wydana została przez Prezesa KRUS i podpisana z upoważnienia Prezesa KRUS przez pracownika innej placówki terenowej. Prezes KRUS jest tożsamy z KRUS OR w Lublinie. Wieje dosłownie grozą, co sędziowie zrobili ze sprawą.                                            Jakby już omówionych uchybień było jeszcze mało, to sędziowie uznani z naruszeniem między innymi art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, że od decyzji ostatecznej rozstrzygającej sprawę, nie ma potrzeby wznawiania postępowania. Tak wygląda podległość ustawom wymienionych wyżej sędziów.

Bezkarni sędziowie pisali, co tylko chcieli. Krystyna Smaga (obecnie wizytator) i Barbara Bazurkiewicz-Nowikowska (obecnie wiceprzewodnicząca wydziału) nadal sądzą w naszych sprawach.
Oddalili apelację od wyroku, który wydany został wobec podmiotu, który nie ma zdolności sądowej, nie może być stroną w sprawie, dotyczył decyzji wydanej przez KRUS OR w Lublinie, a sami ustalili, że odwołanie dotyczyło decyzji wydanej przez Prezesa KRUS (podpisanej z upoważnienia Prezesa KRUS przez pracownicę KRUS PT w Bychawie).

Nic się w ustaleniach sądów nie zgadza. Wyrok sądu drugiej instancji nie ma nic wspólnego z wykonywaniem prawa. Niezależnie od faktów i ustaw konsekwentnie realizowane było zadanie zniszczenia mnie i mojej rodziny, którego celem było dzisiaj wiemy, przejęcie naszych atrakcyjnie położonych nieruchomości, których wartość wielokrotnie przewyższa sztucznie generowany dług, na których usiłuje ustanowić hipotekę przymusową ZUS Oddział w Lublinie.

Ktoś nabywa majątki blokowane przez ZUS Oddział w Lublinie (patrz zdolność sądowa) z udziałem sędziów, bez wyceny, poprzez hipotekę przymusową.  Majątek jest „wyceniany”  przed zbyciem, gdy wszystko jest faktycznie od strony prawnej zablokowane, a właściciele majątku są przez urzędników i sędziów udręczeni do granic wytrzymałości.                              
Proceder zajmowania majątków przez ZUS Oddział w Lublinie, których wartość wielokrotnie przewyższa sporne długi, które legalizują sędziowie, kładzie się ogromnym cieniem na pracę przynajmniej części sędziów lubelskich sądów, wydziałów ubezpieczeń społecznych, którzy jak w załączonym przykładzie, wydawali wyroki w procesach przeciwko jednostce organizacyjnej, która nie jest stroną skarżonej decyzji i nie ma zdolności sądowej, co skutkuje tym, że nie może być pozwanym.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

18. K. 56 a. s. Pismo z dnia 14 marca 2008 roku, z Prokuratury Krajowej Biura Postępowań Sądowych PR V C 1461/07 podpisane przez prokurator Kazimierę Jachimowicz. ……………………………………………………………………………………………………………………………………
Pani prokurator też nie zauważyła rażących uchybień urzędników i sędziów. Tak się zwyczajnie oraz standardowo osłaniają, siejąc zniszczenie i spustoszenie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

19. K. 63 a. s. Postanowienie z dnia 10 czerwca 2011 roku w sprawie odrzucenia skargi o wznowienie postępowania, o którą wnosił mąż zainteresowanej.

Sędziowie: SSA Marcjanna Górska (spr), SA Elżbieta Gawda, SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz.

Skarga została odrzucona, ponieważ zainteresowany nie brał udziału w postępowaniu sądowym.
……………………………………………………………………………………………………….
Gdyby sędziowie dopełniali obowiązków od początku postępowania, to po stwierdzeniu, że mąż był płatnikiem składki, obowiązani byli na podstawie art. 477 (11). § 2 k.p.c. wezwać go do udziału w postępowaniu. Jako zainteresowany w sprawie miał prawo brać udział w postępowaniu przeciwko Prezesowi KRUS.
No tak, postępowanie było przeprowadzone przeciwko innemu podmiotowi niż Prezes KRUS, który wydał skarżoną faktycznie decyzję.

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie w postanowieniu z 10 czerwca 2011 roku wydanego wobec męża, sprytnie ominęli, kto był stroną pozwaną w sprawie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

20. K. 66 a. s. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2011 roku odrzucające zażalenie.

Sędziowie: SSN Jerzy Kwaśniewski (przewodniczący), SSN Zbigniew Korzeniowski, SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).

Przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie.

W sprawie o ustalenie podlegania przez (…) ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tak może być tylko w państwie totalnego bezprawia, by sędziowie Sądu Najwyższego nie dopatrzyli się uchybień w postępowaniu, które zostało przeprowadzone wobec niewłaściwej strony pozwanej, jednostki organizacyjnej, która nie ma do tego zdolności sądowej.

Kompromitacja, kompromitacja i jeszcze raz kompromitacja uczestników procederu: urzędników oraz sędziów i państwa polskiego.

W demokratycznym państwie prawa, za tak rażące uchybienia, osłanianie samowolnych i naruszających ustawy działań urzędników i sędziów sądów powszechnych, sędziowie Sądu Najwyższego ponieśli by konsekwencje karne (art. 231 k.k).
……………………………………………………………………………………………………………………………………

21. K. 68 a. s. Kolejne postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z z dnia 10 czerwca 2011 roku w sprawie odrzucenia skargi, to którego dotyczy postanowienie Sądu Najwyższego.
SSA Marcjanna Górska (spr), SA Elżbieta Gawda, SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Nie wiem, dlaczego najpierw jest postanowienie Sądu Najwyższego, a dopiero później wcześniej wydane postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, które badał Sąd Najwyższy.

Ponownie sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie dnia 10 czerwca 2011 roku, w tym samym składzie jak w postanowieniu wydanym wobec męża, ominęli, kto był pozwanym w sprawie.

Między innymi obecna Przewodnicząca Wydziału Ubezpieczeń Sądu Apelacyjnego w Lublinie Elżbieta Gawda i obecna kierownik szkolenia tego samego sądu nie wiedziały, że nie tylko w sprawie doszło do nieważności postępowania, ponieważ KRUS OR w Lublinie nie ma zdolności sądowej, co Sąd Apelacyjny obowiązany był uwzględnić z urzędu, ale w sprawie pozwanym był niewłaściwy podmiot, który nie jest stroną skarżonej decyzji, co musi skutkować zastosowaniem art. 366 kodeksu postępowania cywilnego?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

Od strony prawnej sprawa kompromituje Prezesów KRUS i podległych im pracowników, którzy brali udział w procederze.
Sprawa kompromituje badających ją sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie (Małgorzata Pasek awansowała i orzeka w sądzie odwoławczym) oraz badających sprawę sędziów Sądu Najwyższego.
Działania urzędników i sędziów zmarnowały mnie i mojej rodzinie prawie 13 lat życia.

Jest podobna sprawa męża, tylko z udziałem mniejszej ilości sędziów (Małgorzata Pasek, Bogdan Świerk, Krystyna Smaga, Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska), gdzie identyczne uchybienia zostały popełnione przy ustalaniu, kto wydał skarżona decyzję, a w procesie sądowym uczestniczył jako pozwany KRUS OR w Lublinie, który nie jest stroną faktycznie wydanej decyzji i nie ma zdolności sądowej.

Nie wiem, co teraz się stanie. Pewnie powinnam się bać, ponieważ po naszej stronie jest prawo i stan faktyczny spraw, a po drugiej stronie jest siła, władza, która wobec mnie i mojej rodziny była już wielokrotnie niewłaściwie wykorzystywana, nadużywana.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.