Przekazywanie w ZUS skarg na biurko urzędników winnych uchybień

TAK MOŻE BYĆ TYLKO W TEORETYCZNYM PAŃSTWIE, BY SKARGI ROZPOZNAWALI WINNI ZANIEDBAŃ

Gdzie jest premier, minister nadzorujący ZUS oraz prezes instytucji? Uważam, że wystarczy już tego drwienia sobie z praw zwykłych ludzi oraz obowiązku nadzoru nad pracownikami organów rentowych. Najwyższy czas jest ku temu, by odpowiednie władze, osoby pełniące funkcje kierownicze zaczęły wyciągać konsekwencje za niewłaściwe wykonywanie obowiązków.

Wiem, że tak jest we wszystkich instytucjach. Zamiast badania skarg, załatwiania spraw, faktycznego nadzoru nad pracownikami w państwie polski trwa proceder z przekazywaniem skarg na funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio do winnych zaniedbań, samowoli, naruszania prawa.

Równie dobrze mogli by nie robić nic, pozostawiać wystąpienia na piśmie bez odpowiedzi. Skutki były by przynajmniej mniej niszczące dla skarżących się, którzy przy obecnym, patologicznym rozpoznawaniu skarg narażani są na zemstę ze strony naruszających prawo, wzmocnionych przez swoich szefów, ministrów, premiera rządu.

Zamiast nadzoru, rozliczania za niedopełnianie obowiązków, przekraczania uprawnień, samowolę, gardzenie ludźmi i prawem przez sporą część funkcjonariuszy publicznych, mamy wzmacnianie niedopuszczalnych, niszczących zwykłych ludzi działań. Ludzie władzy depcząc godność i prawa zwykłych obywateli, faktycznie nie załatwiając spraw, tylko osłaniając ą prawa działania prowadzą państwo wprost do upadku. Zniszczą jednego, drugiego, aż wreszcie ludzie faktycznie powiedzą DOŚĆ!

Załączone pismo pokazuje, w jakim osamotnieniu działają pracownicy ministerstwa sprawiedliwości, którzy upomina się o praworządność. To, że nieprawidłowościami w dokumentach powinni zająć się prokuratorzy, to jest jeszcze inna sprawa. Nieprawidłowości w pełnomocnictwach dotyczą Prezesa KRUS, ale co to za różnica dla urzędników ZUS czy KRUS?

Pismo podpisane przez prezesa ZUS

Szczegółem jest również to, że ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych nie przewiduje czegoś takiego jak „akta składkowe”, ZUS obowiązany jest prowadzić akta papierowe, dokumenty źródłowe do elektronicznych kont ubezpieczonego i płatnika składek, ale przecież wicedyrektor Departamentu Dochodów Centrali ZUS Jolanta Sierszak nie musi tego wiedzieć. Oni daleko z tyłu mają ludzi i obowiązujące ustawy. Robią, co im się tylko podoba i korzystają bez ograniczeń z przyzwolenia politycznego do gardzenia ludźmi i prawem, powtarzając często wymyślone przez siebie mity, które nie mają nic wspólnego z wykonywaniem prawa.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.