Jak za rządu „dobrej zmiany” w KRUS jest gorzej niż było!

Z POLAKIEM I JEGO RODZINĄ FUNKCJONARIUSZE PUBLICZNI MOGĄ ZROBIĆ, CO IM SIĘ TYLKO PODOBA, A RZĄDZĄCY NIE REAGUJĄ!

Spora część sędziów świadczy usługi poniżej wszelkich poziomów, robiąc z ludźmi co im się tylko podoba. Niestety wcale nie lepiej jest po stronie władzy wykonawczej, której podlega między innymi prokuratura, Prezes KRUS, ZUS, gdzie dalej jest jak było, a nawet jeszcze gorzej niż było. Nadal zwykli ludzie niszczeni są bez odpowiedniej reakcji ze strony osób odpowiedzialnych za rządzenie państwem.

To władza wykonawcza odpowiada między innymi za wykonywanie wyroków innych niż ściąganie świadczeń pieniężnych od ZUS i KRUS. Faktycznie nie działa nadzór nad urzędnikami w KRUS i ZUS. Odpowiedni ministrowie też nie koniecznie troczą się o przestrzeganie prawa przez przedstawicieli organów rentowych, a w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dzisiaj Marta Wrona najpierw słuchała cierpliwie, po czym zaczęła mnie odsyłać do prawnika i odpowiednich ministrów, a następnie zaczęła się irytować, że tyle razy już pisaliśmy, a oni nam wyjaśniali. Właśnie zamiast wyegzekwowania przestrzegania prawa od podległych urzędników oni nam wyjaśniają oraz zbywają nas i nam podobnych. I tak w zaklętym kręgu niemocy, który sieje zniszczenie i spustoszenie tkwimy od lat. Ludziom władzy jest dobrze, a my wyjemy z bezsilności.

W Polsce poziom załatwiania spraw zwykłych ludzi będzie na niedopuszczalnym, skandalicznym poziomie do czasu, gdy premier i inne osoby znaczące w wiodących partiach nie przyjmą do wiadomości, że nigdy nie będą obywatele prawidłowo obsługiwani, gdy nie będzie reakcji na samowolę, niedopuszczalne działania funkcjonariuszy publicznych poczynając od premiera i odpowiednio w dół. Odpowiedzialność za obecny, niedopuszczalny stan rzeczy spoczywa również na posłach sejmowych komisji, w tym sprawiedliwości i praw człowieka oraz rodziny i polityki społecznej, którzy najwyższy czas jest ku temu, by zaczęli interesować się odpowiednio bezprawiem czynionym przez funkcjonariuszy w indywidualnych przypadkach, a jeżeli chodzi o komisję rodziny i polityki społecznej bezprawiem czynionym przez przedstawicieli organów rentowych.

Barbara Berecka Lublin 14-03-2017 rok
Jerzy Berecki

Odpowiedź na pismo KRUS:
0000-UB.401.5.1.2017

Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów

– PANI PREMIER, CO MAMY ZROBIĆ, BY PRZERWAĆ TO PIEKŁO, KTÓRE NAM POPRZEZ KRUS I ZUS URZĄDZILIŚCIE?
Nadal w Polsce nie ma instytucji, która egzekwowałaby od Prezesa KRUS i ZUS prawomocne wyroki sądowe inne niż świadczenia pieniężne.
Aż nadto nakarmieni już jesteśmy obietnicami, że urzędnicy i sędziowie zaczną ponosić odpowiedzialność za samowolę, naruszanie prawa, przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków, podczas gdy faktycznie jest coraz gorzej. Spora część funkcjonariuszy publicznych robi, co im się tylko podoba i nie odpowiada za nic. Nadal w instytucjach publicznych takich jak KRUS zatrudniani są bez elementarnych ludzkich uczuć, niekompetentni ludzie.

– Jak długo jeszcze będzie trwała dyskusja z częścią funkcjonariuszy publicznych na poziomie pacjentów szpitali psychiatrycznych, że jest decyzja ale jest jeszcze inna? Przecież to co robią urzędnicy KRUS, ZUS i kilku sędziów urąga obowiązującemu prawu, jest przejawem celowego niszczenia nas z rażącym naruszeniem prawa.

Informujemy, że odpowiedzi z KRUS podpisanej przez nową dyrektor Biura Ubezpieczeń Aleksandrę Hadzik 0000-UB.401.5.1.2017 z dnia 8 marca 2017 roku NIE PRZYJMUJEMY.
Wypowiadanie się w sprawie dyrektor jest niedopuszczalne w sytuacji, gdy nie dysponuje dokumentami. Nasze akta KRUS znajdują się w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Nowa dyrektor zaprezentowała brak ludzkich odruchów, brak wyobraźni, kompletnie nie pomyślała, jakie są dla nas skutki jej stanowiska oraz brakuje jej profesjonalizmu w działaniu, gdy wypowiada się w sprawie nie dysponując aktami spraw.

Nadal w KRUS i nadzorującym je ministerstwie trwa osłanianie samowolnych, bez podstawy prawnej, niszczących działań poprzednich prezesów KRUS oraz zastępcy prezesa Janiny Pszczółkowskiej, która zamiast dalej pełnić funkcję, powinna być rozliczona za niszczenie nas i nam podobnych.
Jest bardzo poważny problem, ignorowany przez kierownictwo KRUS z pełnomocnictwami wystawianymi dla osób, które występują przed sądami. Obecnie uzupełnianie pełnomocnictw z okresu np. gdy Prezesem KRUS był polityk PSL Henryk Smolarz jest straszne i śmieszne jednocześnie. – Tak zabezpieczacie prawa obywateli, tak rozliczacie urzędników za samowolę, niedopełnianie obowiązków, że obecnie po kilku latach uzupełniane są pełnomocnictwa w sprawach sądowych?

Poprzez KRUS przez lata prowadzone było i niestety jest nadal prowadzone dzieło niszczenia rolników-przedsiębiorców i ich rodzin. Niszcząc drobnych polskich przedsiębiorców naruszacie Państwo polską rację stanu, którą jest, by Polacy i polskie rodziny miały warunki do życia i rozwoju, podczas gdy my i nasza rodzina nękani, ograbiani jesteśmy ze zdrowia, spokoju, poczucia bezpieczeństwa przez urzędników KRUS, ZUS i część sędziów.

Żądamy jednocześnie, by w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przestała zajmować się naszym problemem Elżbieta Znamierowska, ta sama osoba, ten sam radca co za poprzednich premierów, która to urzędniczka spychologię, przeganianie obywateli ma opanowane do perfekcji.

Szanowna Pani premier, WYSTARCZY JUŻ! Czujemy to aż nadto, że ludzie tak zwanej ?dobrej zmiany? w KRUS i ZUS faktycznie osłaniają i nadal wykonują dzieło poprzedników, które polega na samowoli, działaniu bez podstaw prawnych lub z naruszeniem prawa, lekceważeniu konieczności prowadzenia postępowań administracyjnych, a którego efektem jest niszczenie nas i nam podobnych.

Zgodnie z art. 104 kodeksu postępowania administracyjnego organy administracji publicznej załatwiają sprawy poprzez decyzje, prowadząc wcześniej odpowiednie postępowania, uznając okoliczność faktyczną za udowodnioną zgodnie z art. 81 kodeksu postępowania administracyjnego. Czyli wtedy, gdy strona miała możliwość wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów. Co jest w naszym przypadku od lat lekceważone przez urzędników KRUS.

Robicie Państwo to samo co poprzednicy. Zamiast załatwiać sprawy zgodnie z wymogami prawa poprzez decyzje lub zobowiązywać podległe organy do załatwiania spraw trwa dyskutowanie, manipulowanie, oszukiwanie zwykłych obywateli.
Obecnie w KRUS jest gorzej niż było za poprzedników. Często niekompetentni urzędnicy kompletnie pozbawieni nadzoru robią dosłownie, co im się podoba i nie ma sposobu, by to powstrzymać.

Czegoś takiego nie było przez 12 lat, by sprawami z zakresu podlegania ubezpieczeniu społecznemu z naruszeniem wewnętrznych regulaminów KRUS, zajmował się zastępca dyrektora do spraw świadczeń. Konkretnie naszymi sprawami zajmuje się zastępca dyrektora do spraw świadczeń OR KRUS w Lublinie Karol, Marcin Hołówkowski.
ZASTĘPCA DYREKTORA DO SPRAW ŚWIADCZEŃ BADA ZASADNOŚĆ ODWOŁAŃ KIEROWANYCH DO SĄDÓW W SPRAWACH DOTYCZĄCYCH PODLEGANIU UBEZPIECZENIU i oczywiście, jakże by inaczej uznaje je za bezzasadne i kieruje do sądów, choć na tym etapie organ rentowy może zmienić swoje stanowisko.

Wcześniej nie wiedzieliśmy nawet, kto jest zastępcą dyrektora do spraw świadczeń.

Regulamin funkcjonowania OR KRUS w Lublinie i placówek podległych nie przewiduje takiej możliwości, by zastępca dyrektora do spraw świadczeń zajmował się sprawami ubezpieczeń, ale kto praktycznie nie nadzorowanemu urzędnikowi zabroni działać na naszą szkodę?

Sytuację można porównać do takiej historii: idziemy do lekarza, a leczy nas ?weterynarz? za to osłaniany przez kogoś bardzo ważnego w Centrali, kto mu pozwala ?leczyć?. Podobnie już było 2006 roku, gdy kierownik PT KRUS w Bychawie zlekceważyła stanowisko dyrektora OR KRUS w Lublinie, bo przedstawiciele Centrali KRUS, w tym Janina Pszczókowska osłaniali bezprawne działania kierownik PT KRUS w Bychawie, które potwierdzane były przez sądy. Wygraliśmy przed sądami z Prezesem KRUS całą serię odwołań i mamy przysłowiową rękę w nocniku, bo wydawane były kolejne niekorzystne decyzje, część wyroków nie została wykonana. Nawet bardzo korzystne dla nas wyroki Sądu Apelacyjnego w Lublinie na nic się nie zdały.

W ten sposób, gdy Prezes KRUS nie prowadzi postępowań administracyjnych zgodnie z wymogami prawa, wydaje decyzje według widzi mi się urzędników, a odwołania w KRUS weryfikuje dyrektor do spraw świadczeń, to jak policzyła dyrektor Hadzik, jest już 16 postępowań sądowych, z czego ogromna część zbadanych w KRUS przez dyrektora do spraw świadczeń. Przed skierowaniem sprawy do sądu urzędnicy KRUS mają możliwość zmiany swojego stanowiska.

W KRUS tak na poziomie zarządu jak i OR KRUS w Lublinie lekceważony jest art. 253. § 2 kodeksu postępowania administracyjnego.
Bardzo trudno jest umówić się na spotkanie z Prezesem KRUS. Jesteśmy zbywani. Jak już dochodziło do spotkań z członkami zarządu KRUS, to ustalenia, że zostaną przeprowadzone postępowania nie były przez urzędników dotrzymywane.
Trzykrotnie już wyjeżdżaliśmy z Warszawy z obietnicami, że w ciągu kilku dni zostaną przeprowadzone postępowania administracyjne i za każdym razem okazuje się, że zostaliśmy oszukani : 16-01-2015 rok (zastępca prezesa Pszczółkowska i kilku dyrektorów z centrali), 18-02-2016 rok (cały zarząd KRUS i kilku dyrektorów), 19-10-2016 rok (zastępca prezesa Retyk i spora grupa dyrektorów) ? na ostatnim spotkaniu rejestrowany był dźwięk. Zastępca prezesa (radca prawny), który funkcję pełnił od kilku dni i nie znał sposobów działania urzędników KRUS, nie rozumiał jak to jest możliwe, że jest decyzja ostateczna i jest jakiś problem. Co wynikało z rozmowy z dyrektorem Biura Ubezpieczeń Andrzejem Jesionkiem.
Wydawało się, że do KRUS przyszło faktycznie nowe, że wreszcie skończy się nasza udręka. Zmieniony został dyrektor Biura Ubezpieczeń Centrali KRUS, a poziom takiej zwykłej ludzkiej wrażliwości i kompetencji pozostał ten sam. W KRUS przecież od lat ?tworzyli? sobie na swój użytek prawo i się go nadal trzymają. Ich powszechnie obowiązujące ustawy, w tym Konstytucja z wymogiem zawartym w art. 7, by urzędnicy działali na podstawie i w granicach prawa nie obowiązują.

Nie udało nam się przez rok od objęcia funkcji przez Zdzisława Antonia umówić na spotkanie z dyrektorem OR KRUS w Lublinie. Ustawicznie dla nas jest niedostępny.
Poprzez działania tak Prezesa KRUS jak i podległych mu pracowników jeden z podstawowych obowiązków jakim jest przyjmowanie i słuchanie obywateli jest lekceważony(art. 253. § 2 KPA).
W SUMIE BEZ ZNACZENIA JEST STANOWISKO DYREKTORA Z LUBLINA W SYTUACJI, GDY SPRAWA STEROWANA JEST Z POZIOMU CENTRALI.
Już wiele lat temu przerwany powinien być proceder uchylania się od prowadzenia postępowań przez PT KRUS w Bychawie. Po rozmowie z pracownikami powinniśmy byli być skierowani do właściwej placówki w celu przeprowadzenia postępowań administracyjnych.
Pismo z KRUS z dnia 8 marca 2017 roku 0000-UB.401.5.1.2017 jest dowodem na to, że w KRUS nadal nie są prowadzone postępowania zgodnie z wymogami prawa, tylko już 13-rok dyskutują i przekonują nas, że to oni zawsze mają rację.

Nowa dyrektor Biura Ubezpieczeń Centrali KRUS zamiast niezwłocznie zlecić przeprowadzenie postępowania z naszym udziałem ponownie, zgodnie ze ?standardami? wypracowanymi przez poprzednich prezesów i zastępcę prezesa KRUS Janinę Pszczółkowską, dyskutuje z nami krzywdząc nas nieprawdopodobnie. Brak myślenia urzędników w kategoriach, jakie skutki wywołują ich działania i zaniechania poraża.

TRZYNASTY ROK SPORÓW, WYDANA CAŁA SERIA DECYZJI ORAZ POSTANOWIEŃ, A URZĘDNICY KRUS NIE PRZEPROWADZILI NAWET JEDNEGO POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO ZGODNIE Z WYMOGAMI PRAWA, Z NASZYM UDZIAŁEM, GDY BYŁY NASZE AKTA UBEZPIECZENIOWE KRUS i nadal jest to samo!

Dyrektor w piśmie między innymi pisze: ?(?) kwestia prowadzenia postępowań administracyjnych i wykonania wyroków sądowych były na przestrzeni lat 2005-2016 r., wielokrotnie wyjaśniane?. Dla porządku spory trwają od 2004 roku.

Szanowna Pani premier, NIE INTERESUJĄ NAS WYJAŚNIENIA URZĘDNIKÓW, DLACZEGO NARUSZAJĄ PRAWO. Skamlemy dosłownie od lat, by osoby odpowiedzialne zwróciły uwagę i wyciągnęły konsekwencje za naruszanie naszych podstawowych praw do udziału w postępowaniach administracyjnych przed wydaniem decyzji.
Sprawy nie opierają się na tym, że ktoś coś komuś powiedział. Są DOKUMENTY, bardzo obszerne akta KRUS, które są dowodem na to, że byliśmy pomijani przez urzędników i proceder trwa nadal. GDY MY WYJEMY Z BEZRADNOŚCI, A URZĘDNIKOM ŻYJE SIĘ WYJĄTKOWO DOBRZE.

Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku III Aua 1537/06 przekazał jedną ze spraw do ponownego rozpoznania. Mimo wyroku sądu postępowanie administracyjne NIE ZOSTAŁO PRZEPROWADZONE!
Sąd Apelacyjny w Lublinie III Aua 487/09 tym razem w obu sprawach przekazał sprawy podlegania ubezpieczeniu do ponownego rozpoznania, wskazując w uzasadnieniu konkretne czynności jakie powinni wykonać urzędnicy. CZYNNOŚCI NAKAZANE PRZEZ SĄD Apelacyjny w Lublinie nie zostały przeprowadzone. O czym świadczy brak dowodów w naszych aktach KRUS na przeprowadzenie czynności.

PREZES KRUS POZOSTAJE Z NAMI W SPORZE JUŻ 13 ROK, NIE PROWADZONE BYŁY POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNE ZGODNIE Z WYMOGAMI PRAWA, NAWET PRAWOMOCNE OD LAT WYROKI SĄDOWE NIE OKAZAŁY SIĘ SKUTECZNE, BY ZMUSIĆ URZĘDNIKÓW DO PRZEPROWADZENIA POSTĘPOWAŃ. WYROKI NIE ZOSTAŁY WYKONANE I NIE MA W POLSCE NIKOGO, KTO PRZERWAŁBY TAK NIEDOPUSZCZALNY STAN RZECZY!

Jest wewnętrzna opinia z 30.03.2006 roku OR KRUS w Lublinie, podpisana przez byłego dyrektora, skierowana do Placówki Terenowej w Bychawie (karta 337 akt KRUS), w której zwrócono uwagę między innymi na konieczność wznowienia postępowania od decyzji ostatecznych. Mimo korzystnego dla nas stanowiska dyrektora OR KRUS w Lublinie podległa pracownica, kierownik PT KRUS w Bychawie nie wykonała zaleceń przełożonego, tylko bezkarnie podjęła próbę legalizacji naruszających prawo działań. – Dlaczego tak się stało? – Kto nam szkodził i osłaniał Ewę Bartnik, która zlekceważyła uwagi przełożonego i działała na naszą szkodę, naraziła nas na wieloletnią udrękę związaną z procesami sądowymi? Urzędnicy KRUS i część sędziów zabrała nam zdrowie, poczucie bezpieczeństwa, spokój. Zmierzacie obecnie Państwo do zabrania nam miejsc pracy i poprzez ZUS chcecie ograbić nas z dorobku życia.

– TAK WYGLĄDA ?DOBRA ZMIANA? W WYDANIU RZĄDU PIS?
Z omawianego pisma z 8 marca 2017 roku wynika, że lekceważeni jesteśmy nie tylko my. Lekceważone jest również Stowarzyszenie ISKRA 2015.
To, co się dzieje, jest nadużywaniem siły potężnego organu rentowego nad nami i grupą obywatelską, której członkami od kilku dni są również inni poszkodowani przez Prezesa KRUS, obecnego prezesa, którzy rozpoczynają walkę przed sądami.

Co do wyroków o których pisze dyrektor (VII U 616/16 i VII U 617/16), to są one zaskarżone. Co nie zmienia faktu, że Sąd Okręgowy w Lublinie w uzasadnieniach do wyroków uznał naruszenie prawa przez urzędników art. 149 i 151 kodeksu postępowania administracyjnego, tylko uznał się za niewłaściwy do załatwienia spraw.
Złożyliśmy apelacje, ponieważ Prezes KRUS uchyla się od zajęcia się dokonaną samowolą urzędniczą, problemu nie widzi również odpowiedzialny minister, mimo potwierdzeń naruszeń prawa przez sądy.

Czyli faktycznie mamy potwierdzenie przez sąd dokonania na nas samowoli urzędniczej, a dyrektor
Hadzik broni naruszania prawa przez urzędników, uchyla się od doprowadzenia spraw do stanu zgodnego z prawem, choć to Prezes KRUS odpowiada za przestrzeganie prawa w KRUS.
Doświadczamy nieprawdopodobnej podłości ze strony urzędników KRUS, którzy osłaniają bezprawne działania i niszczą nas bez bodaj chwili zastanowienia.

Dyrektor twierdząc, że Sąd Okręgowy w Lublinie ostatecznie rozstrzygnął kwestie wyłączenia z ubezpieczenia lekceważy prawomocne od lat wyroki Sądu Apelacyjnego w Lublinie oraz w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników art. 83a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który umożliwia weryfikację stanowiska przez urzędników.
URZĘDNICY NASTAWIENI SĄ NA NEGATYWNE ROZSTRZYGNIĘCIA DLA NAS. INNEJ MOŻLIWOŚCI NAWET NIE BIORĄ POD UWAGĘ, CO JEST NIE TYLKO NIEDOPUSZCZALNE, ALE I KARYGODNE.
Poraża lekceważenie obowiązku prowadzenie postępowań administracyjnych przez Prezesa KRUS, dalsze legalizowanie samowoli urzędniczej, która nas niszczy.

To jest coś niewyobrażalnego, że w KRUS na kierowniczym stanowisku została zatrudniona kolejna osoba, która lekceważy prawomocne od lat wyroki Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który nakazał KRUS przeprowadzić postępowanie dowodowe od początku, nakazał dowody ocenić na nowo. Zamiast siły argumentów, demonstruje dyrektor tylko siłą instytucji publicznej.

Omawiana odpowiedź z KRUS jest przejawem nie przestrzegania procedur. Wypowiadania się w sprawach bez akt. Odpowiedź jest przejawem nieprawdopodobnego lekceważenia nas lub nierozumienia przez nową dyrektor Biura Ubezpieczeń Centrali KRUS czytanego tekstu.

Po weryfikacji przez sąd prawidłowości decyzji z 03-11-2005 roku wyrokiem III Aua 487/09 Sąd Apelacyjny w Lublinie nakazał sprawdzić wszystko od początku, dowody ocenić na nowo. W uzasadnieniu do wyroku III Aua 769/12 Sąd Apelacyjny w Lublinie stwierdził, że niedopuszczalne jest twierdzenie, że decyzja ostateczna obejmująca ubezpieczeniem, nie rodzi skutków ostateczności wobec decyzji o ustaniu ubezpieczeniu. Dla dyrektor Hadzik ustawy to było za mało, wykładnie prawne sądów też ciągle jest za mało?

– Sądy sądami, a nowa dyrektor bez akt ubezpieczeniowych wie lepiej?
– Co do rzekomego niespełniania warunków do ubezpieczenia od 01-10-2005 roku, to ile razy jeszcze trzeba zwracać uwagę, że w omawianym przypadku najpierw doszło do wyłączenia 21-12-2004 rok, a następnie wskazano datę rzekomej utraty prawa 01-10-2005 roku dnia 18-06-2007 roku. DAJCIE MI CZŁOWIEKA, A JA NA NIEGO PARAGRAF ZNAJDĘ! To, że nowego zapisu ustawy nie można było zastosować wobec osoby objętej ubezpieczeniem na podstawie decyzji ostatecznej, to bez pojęcia o sprawie dyrektor Hadzik nie interesuje, bo ona MA ZA ZADANIE obronić stanowisko prezentowane od lat przez Janinę Pszczółkowską i inne ważne osoby.
Prezes KRUS nie ma prawa do stwierdzania poprzez decyzje prawa lub jego braku do ubezpieczenia, ale przecież urzędnicy nie będą przejmować się takimi szczegółami. Tylko dla urzędników prawo stanowione jest bez znaczenia. Od lat w KRUS za przyzwoleniem nadzorujących ministrów i części sędziów dosłownie robią, co tylko chcą.
– Jak długo będzie przyzwolenie do niszczącej samowoli? – Co my powinniśmy zrobić, by przerwać te podłość, notoryczne i ustawiczne naruszanie naszych praw, których doświadczamy?

Urzędnicy w pierwszej kolejności obowiązani są przestrzegać ustawy o ochronie danych osobowych, a nie jakiejś polityki wewnętrznej. Ustawa o ochronie danych osobowych w naszym przypadku w KRUS była naruszana notorycznie. Nasze akta KRUS były kopiowane poza jakąkolwiek kontrolą i nikt za tak niedopuszczalne działanie nie poniósł odpowiedzialności. Nie zostały nam przekazane kopie dokumentów sporządzone z naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, których nie mieli prawa wytworzyć urzędnicy, którymi nie mają prawa posługiwać się. To są ogromne ilości kopi papierów.

Nowe kierownictwo KRUS z powodu skali nadużyć, obowiązane było przekroczenie uprawnień zgłosić do prokuratury, podobnie powinno było się stać z niedopełnianiem obowiązków w zakresie prowadzenie postępowań administracyjnych i nie wykonania wyroków. Na zapowiedziach PiS rozliczenia bezprawnych działań się skończyło. A faktycznie w zarządzie KRUS pozostała Janina Pszczółkowska, która osobiście przez nas była informowana o samowoli urzędniczej, niedopełnianiu obowiązków oraz przekraczaniu uprawnień i nie reagowała.
Janina Pszczółkowska, która broniła działań kierownik PT KRUS już wiele lat temu, po czym sądy kwestionowały decyzję za decyzją.

Pod koniec pisma czytamy to, co czytamy od lat w pismach z KRUS, które wielokrotnie wcześniej podpisywała Janina Pszczółkowska. Tym razem Aleksandra Hadzik napisała: ?Ostatecznie prawidłowość podjętych przez Kasę działań zbada Sąd, a wydane wyroki będą wiążące dla Kasy i będą podlegały wykonaniu?.
Zamiast składać obietnice bez pokrycia, żądamy wykonania prawomocnych od lat wyroków Sądu Apelacyjnego w Lublinie III Aua 1567/06 i III Aua 487/09 poprzez wykonanie nakazanych czynności przez Sąd, oceny dowodów na nowo.

Zbuntowani obywatele

Żądamy NIEZWŁOCZNEGO przeprowadzenia postępowań administracyjnych przez osoby obeznane z prawem, rozumiejące czytany tekst, zgodnie z wymogami prawa, w celu uporządkowania kont ubezpieczeniowych z wykorzystaniem AKT UBEZPIECZENIOWYCH.
Żądamy by w trakcie postępowań nie wywierano na nas presji poprzez nadmierną ilość urzędników badających sprawy, co zdarzała się w trakcie spotkań w KRUS z których nic nie wynikło. Urzędnicy demonstrowali tylko wobec nas siłę, trwonili ludzkie pieniądze, zamiast zająć się sprawami w małym gronie, zgodnie z wymogami prawa.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Do wiadomości:

1. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny.
2. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
3. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
4. Posłowie na Sejm.
5. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.