Kodeks postępowania administracyjnego stosuje się wtedy, gdy trzeba nam zaszkodzić?

JAK ZOSTALIŚMY POTRAKTOWANI W SĄDZIE APELACYJNYM W LUBLINIE!

Przeczytajcie Państwo do czego wykorzystywana jest tak zwana niezawisłość sędziowska, czyli wolność od wpływów zewnętrznych przy wydawaniu orzeczeń przez sędziów. Materiał (formalne pismo) jest również o tym, jak sędziowie gardzą nami i lekceważą nasze prawa. W piśmie jest również o tym, że podległość sędziów Konstytucji i ustawom jest fikcją.

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny

Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie
III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych


Szanowni Państwo, w zasadzie mogłabym już tylko milczeć, bo moje słowa, słowa osób z podobną mnie wrażliwością, odbijają się od większości sędziów jak od ściany. Któregoś dnia mąż mówi mi, piszesz o sprawach ogólnych, napisz jako prezes stowarzyszenia.
– Po co zapytałam, gdy jednostkowo i grupowo większość sędziów lekceważy nas tak samo?

Mam już dość lekceważenia i znęcania się nad nami psychicznie sędziów oraz powiązanych z nimi urzędników. Ma dość tego mój mąż, moja rodzina i setki tysiące o ile nie miliony nam podobnych. – Ile lat można walczyć o elementarne prawa? Nasza walka trwa już 13 rok.

To pismo jest bardzo osobiste. Jest swojego rodzaju moim rozliczeniem się z częścią sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, którzy nie powinni już dawno zajmować się sprawami moimi i mojego męża.
– Szanowne Panie uważacie, że jeszcze zbyt mało nas skrzywdziłyście? – Korzystając z władzy dokonacie dzieła zniszczenia ostatecznie? NIE STAĆ WAS na to, by poprosić o wyłączenie od prowadzenia naszych spraw? Jakby tego było mało, to jeszcze orzekacie by nadal badali nasze odwołania sędziowie z Sądu Okręgowego w Lublinie, którzy działają na naszą szkodę.

Wygraliśmy w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie sporo odwołań, ale przy trochę innym składzie sędziów. Zdarzało się, że orzekali na naszą korzyść sędziowie obecnie sądzący, ale od pewnego czasu to, co z nami wyprawia część sędziów, jest nie do wytrzymania.

W tym co robi większość z was szanowni sędziowie, zginął człowiek, zginęło człowieczeństwo, zginęło prawo. Przez to co robicie, szkodzicie również państwu, w tym ZUS dożynając podatników. My zamiast pracować, tworzyć miejsca pracy, korzystać z życia, walczymy z bezprawiem w sądach, w KRUS i ZUS, przeciwstawiamy się pogardzie wobec nas i nam podobnych, bo spora część składów sędziowskich nie tylko nie szanuje ludzi i nie stosuje się do wymogów prawa, tylko gardzi ludźmi, narusza prawo niszcząc zwykłych obywateli bez opamiętania, bodaj chwili zastanowienia.
Spora część sędziów traktuje nas jak pozbawione praw, bezrozumne istoty, którymi można manipulować bez ograniczeń. Spora część sędziów oderwana jest od prawdziwego życia i udaje tylko zainteresowanie.
Widzimy fałszywe gesty uprzejmości i nieszczere uśmiechy, po których następują potężne kopniaki dla zwykłych ludzi poprzez orzeczenia!

Panie Ministrze Ziobro, to jest niewyobrażalne i niedopuszczalne, by zwykli obywatele na taką skalę byli manipulowani i lekceważeni przez sporą część sędziów najważniejszego sądu w regionie, którzy demoralizują sędziów sądów podległych oraz w omawiany przypadku
przedstawicieli Prezesa KRUS i ZUS.
To jest niewyobrażalne, by zwykli ludzie tak jak my od lat, musieli walczyć o elementarne prawo do bezstronnego sądu. Byśmy musieli dosłownie użerać się z sędziami, którzy powinni być bezstronnymi arbitrami, podczas gdy faktycznie wcielają się w adwokatów Prezesa KRUS i ZUS.

Decyzję o napisaniu pisma podjęłam po otrzymaniu wyroku wraz z z uzasadnieniem III Aua 418/16 (przewodnicząca Małgorzata Pasek, sprawozdawca Krystyna Smaga oraz Barbara Mazurkiewicz ? Nowikowska).
Panie Ministrze, Panie Prezesie, proszę koniecznie pogratulować sędziom, że między innymi dzięki nim dyrektor Oddziału ZUS w Lublinie Piotr Waszak może stosować procedury załatwiania spraw inne niż wymagane przez prawo. Może przetrzymywać sporą kwotę pieniędzy mojej firmy, moich pieniędzy od kwietnia 2011 roku. Identyczny problem jest w przypadku mojego męża i jego firmy. Do tego nieprawomocnie zablokowane prawo swobodnego dysponowania nieruchomościami. Taki stan rzeczy możliwy jest w państwie nieprawdopodobnego bezprawia, gdzie spora część sędziów robi, co im się tylko podoba.

– Co byście szanowni sędziowie powiedzieli i zrobili, gdyby wam nie wypłacano należnego wynagrodzenia za kilkanaście miesięcy przez sześć lat i kazano czekać na zbadanie decyzji przez sąd, której wydania nie przewiduje prawo?
– Gdy zwracalibyście się o wypłatę pieniędzy, to dyrektor sądu wydawał decyzję, że nie odda należnych pensji, a następnie przy kolejnych prośbach o zwrot gotówki wydawałby decyzje odmawiające wszczęcia postępowania w sprawie zwrotu tej samej kwoty pieniędzy, o której zwrot prosiliście od lat?
DO TAK ABSURDALNEJ sytuacji doprowadzili sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, tylko, że sprawa dotyczy nadpłaty składki, którą obowiązany jest zwrócić ZUS Oddział w Lublinie.
Co tam 6 lat, po sześciu dniach byłby na cały świat jazgot o wynagrodzenie za jeden miesiąc, jaki to dyrektor jest zły, a prezesa i ministra to trzeba zwolnić i to niezwłocznie ? krzyczeli by sędziowie.
Bo oni przecież nie mieli by za co żyć. Za to zwykli obywatele pozbawieni wszelkich praw przez urzędników i sędziów nie mają przecież potrzeb i mogą prosić latami, przecież nikt nam nie broni?
– POCZEKACIE AŻ TEGO NIE WYTRZYMAMY?

Sprawa nadpłaty składki powinna być załatwiona w ciągu 30 dni, na podstawie ustawy ordynacja podatkowa, a nie poprzez decyzje.
ZUS i to w dwóch przypadkach zastosował niewłaściwy tryb załatwiania spraw, ale jest decyzja oceniana w innym postępowaniu i sąd nic nie może?

O niedopuszczalnych działaniach ZUS Oddział w Lublinie, naruszaniu prawa w zakresie sposobu załatwienia sprawy, a przede wszystkim zagwarantowanego w Konstytucji prawa do własności, sąd obowiązany jest powiadomić organ nadzoru czyli Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a tu sędziowie zadrwili sobie ze mnie i praw moich oraz mojej firmy.
– Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie w którym sprawa została przekazana do ZUS do ponownego rozpoznania ? zdaniem sędziów drugiej instancji – narusza obowiązujące przepisy prawa i zasady postępowania, gdy sprawa załatwiona została przez ZUS na podstawie niewłaściwych przepisów? Szanowni sędziowie zadrwiliście sobie z nas, obowiązującego prawa, logiki i poprawnego rozumowania.

Nawet nie wiem, czy śmiać się czy płakać? Śmiech oczywiście jest przez ogromne łzy. Jak bardzo sędziowie drwią sobie ze mnie i moich praw, jak bardzo nielogicznie argumentują swoje stanowisko, ochraniając niedopuszczalne działania ZUS Oddział w Lublinie.

Jasne, ZUS stosuje art. 61a. § 1 kodeksu postępowania administracyjnego i mało kto się w tym połapie. INNE PRZYCZYNY, to jest właśnie to, czego potrzeba manipulującym urzędnikom i sędziom. Taki przepis prawa można wykorzystywać w bardzo różnych sytuacjach i robią to bez odrobiny bodaj wstydu i zastanowienia.
Przedstawiciele ZUS Oddział w Lublinie mogą wykorzystywać niewłaściwe prawo do załatwiania spraw? Mogą przetrzymywać nieswoje pieniądze i tworzyć sobie dokumenty usiłując proceder legalizować? – A sędziowie nic nie mogą? – Mogą, tylko nie chcą, ponieważ osłaniają niedopuszczalne działania organu rentowego.

OSOBIŚCIE BARDZO SĘDZIOM DZIĘKUJĘ, ZA TAKIE POSTAWIENIE SPRAWY w postępowaniu III Aua 418/16.
Podziękowania kieruję również do orzekających w sprawie III Aua 936/15 (przewodnicząca
Barbara Mazurkiewicz ? Nowikowska, sprawozdawca Elżbieta Czaja, Katarzyna Antoniak). Uznając za najważniejszy bardzo nieprecyzyjny zapis kodeksu postępowania administracyjnego, pokazałyście Panie, co robicie z prawem, ze mną, moim mężem oraz nam podobnymi od lat.

Panie Ministrze Ziobro, Panie Prezesie Szewczak, Szanowni Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych, bardzo liczę, że problem naruszania między innymi ustawy o ustroju sądów powszechnych poprzez naruszanie prawa w orzeczeniach i sprzeczne orzecznictwo nie zostanie zlekceważony. To jest rodzaj plagi fundowanej nam przez sędziów, która jest przejawem dyskryminacji, która sieje zniszczenie i spustoszenie wśród Polaków, polskich rodzin i firm. My niszczeni dosłownie wyjemy z bezradności, a sędziowie drwią sobie z nas i obowiązującego prawa, stosując go według widzi mi się.
Zamiast równowagi, stosowania prawa materialnego na podstawie prawa proceduralnego, w tym kodeksu postępowania administracyjnego, gdy dla nas jest niekorzystne stosują tylko prawo materialne, pomijając kodeks postępowania administracyjnego lub pomijają prawo materialne, bo kodeks postępowania jest najważniejszy, jak w wyroku III Aua 418 wydanym przez Sąd Apelacyjny w Lublinie.

Sędziowie Małgorzata Pasek, Krystyna Smaga oraz Barbara Mazurkiewicz ? Nowikowska poprzez wyrok i uzasadnienie do niego odkryły prawdziwe oblicze większości sędziów zajmujących się od lat naszymi sprawami, w tym swoje.

NIE MIELIBYŚMY z mężem ŻADNYCH PROBLEMÓW z ubezpieczeniami społecznymi, które zdemolowały nam życie, gdyby badane decyzje były weryfikowane pod kątem zgodności z prawem materialnym i proceduralnym, w tym z kodeksem postępowania administracyjnego, czyli gdyby sędziowie wydawali orzeczenia zgodnie z wymogami obowiązującego prawa.

Tymczasem od lat, w szeregu uzasadnieniach do wyroków z naruszeniem art. 83a. 2, art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 180. § 1 i art. 181 kodeksu postępowania administracyjnego SĘDZIOWIE TWIERDZILI, bo tak korzystnie było dla Prezesa KRUS i ZUS, że W SPRAWACH z zakresu ubezpieczeń społecznych BADA się w zasadzie TYLKO ZASTOSOWANIE PRAWA MATERIALNEGO, a błędy w zastosowaniu kodeksu postępowania administracyjnego są w zasadzie bez znaczenia, bada się je tylko w szczególnych przypadkach, wiadomych tylko sędziom. Durny przedstawiciel narodu jest zbyt głupi, by te manipulacje pojąć.

Pani sędzio Pasek, pisze mi Pani w uzasadnieniu do wyroku III Aua 418/16, że w zasadzie art. 61a. § 1 kodeksu postępowania był najważniejszy. Prawo materialne do własności z najwyższego aktu prawnego, z Konstytucji już obecnie nie jest bodaj tak samo ważne jak inne przyczyny, o których rozstrzyga art. 61a. § 1 kodeksu postępowania administracyjnego?

– Kto, jak nie Pani w 2006 roku rozstrzygając odwołania moje i mojego męża w Sądzie Okręgowym w Lublinie zlekceważył fakt, że nie zostały wszczęte postępowania od decyzji ostatecznych, że nie przeprowadzono postępowania z naszym udziałem? – Wtedy kodeks postępowania
administracyjnego był bez znaczenia?
No tak, miała Pani ustanowione przez siebie prawo, jak omija się w ramach przyzwolenia do bezprawia ustawy. Podobne manipulacje sędziów Sądu Najwyższego Pani nie usprawiedliwiają. Miała Pani nawet obowiązek skorzystania z niezawisłości i podległości Konstytucji i ustawom. A nie krzywdziła Pani rodzinę z małymi dziećmi i dosłownie, wykraczając ponad żądanie, gnoiła mnie Pani twierdząc, że kogoś oszukałam.

– Kto usiłował poprzez wyrok zalegalizować samowolę urzędniczą, której dokonali na nas urzędnicy KRUS?
– Kto jak nie Pani zlekceważył rangę decyzji ostatecznych, które można wzruszyć tylko w sytuacjach przewidzianych przez ustawy?

– Można wydać nową decyzję w sprawie już rozstrzygniętej decyzją ostateczną, nie odnoszącą się do decyzji ostatecznej? Polecam uwadze art. 16. § 1 kodeksu postępowania administracyjnego i art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

– Kto jak nie Pani orzekł z udziałem ławników w sprawie męża, że decyzje w zakresie podlegania ubezpieczeniu są prawokształtujące i nie można ich zmienić wstecz?
– Kto orzekając tego samego dnia, ale już bez ławników w mojej sprawie orzekł, że decyzje w zakresie podlegania ubezpieczeniu są deklaratoryjne? Czyli faktycznie z człowiekiem i jego rodziną można robić, co się tylko chce.

Często się sama sobie dziwię, że po tym co nam funkcjonariusze publiczni zrobili, po tym, co sędzia Pasek nam zrobiła, jeszcze potrafię używać argumentów merytorycznych i być grzeczna.

– Panie Ministrze, Panie Prezesie, Pani sędzio użycie dwóch przeciwstawnych określeń do tego samego rodzaju decyzji co to jest, jak nie niedopuszczalne, naruszające ustawę o ustroju sądów powszechnych sprzeczne orzecznictwo w wydaniu tego samego sędziego?
Były dwa sprzeczne orzeczenia Sądu Najwyższego, które są dowodami na niedopuszczalność działań części sędziów Sądu Najwyższego, to Pani sobie je wykorzystywała jak chciała, sędzio Pasek? – Wtedy bez znaczenia był kodeks postępowania administracyjnego, NIE BYŁO NIEWAŻNOŚCI POSTĘPOWANIA, CHOĆ BYŁA DECYZJA OSTATECZNA ROZSTRZYGAJĄCA SPRAWĘ? Przecież prawo nie zmieniło się w tym zakresie?

– Kto poprzez wyrok stwierdził, że mąż nie ma prawa do ubezpieczenia?
– Nie interesowało Pani to, że byłam bardzo chora i mieliśmy na utrzymaniu troje małych dzieci?
Usiłowała Pani zalegalizować wyłączenie mnie z ubezpieczenia w KRUS prawie osiem lat WSTECZ. Założyła nam Pani pętlę na szyję, która nadal usiłuje nas zabić.

– Szanowni Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych i wszyscy Ludzie dobrej woli, kto z was byłby w stanie spłacić ZUS za 8 lat wstecz?
Sędzia Pasek i tak była łagodniejsza od urzędników KRUS, bo zakwestionowała wyłączenie męża z ubezpieczenia ponad 3 lata wstecz. Większość urzędników, którzy działali samowolnie, nadal pracuje w organie rentowym. Nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Razem byłoby po wyczynach urzędników KRUS do zapłaty ZUS za okres ponad 11 lat. Tak wygląda w Polsce pewność prawna dla zwykłych ludzi, o której krzyczą obecnie politycy w związku z proponowanymi zmianami w ordynacji wyborczej do samorządów.

Szanowne Panie Mazurkiewicz ? Nowikowska i Smaga, kto w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie jak nie Panie zatwierdził orzeczenia sędzi Pasek, gdzie dwie identyczne decyzje zostały uznane, że jedna jest prawokształtująca, a druga deklaratoryjna? – Czyli z obywatelami robimy, co nam się podoba?
– Kto w uzasadnieniach pisał, że kodeks postępowania administracyjnego jest bez znaczenia, podstawą do wydania orzeczenia jest prawo materialne?
– Czyli co, orzekamy jak chcemy, bo kto i co nam zabroni, a zwykły obywatel dla przedstawicieli władzy sądowniczej jest śmieciem?
Prawnicy śmieją się, że jest decyzja, a urzędnicy KRUS, ZUS i sędziowie udają, że jej nie ma. Po czym przepraszają mnie, bo zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, ze stopnia samowoli jakiego na mnie, na mojej rodzinie dokonali urzędnicy i sędziowie.
Pamiętam, że decyzja w której Prezes KRUS stwierdził u męża brak prawa do ubezpieczenia i wyrok sędzi Pasek w którym oceniona została skarżona decyzja, zostały uchylone (III Aua 1537/06, sędzia Smaga, Mazurkiewicz ? Nowikowska). Był również w odniesieniu do 3 decyzji korzystny dla nas wyrok III Aua 487/09 (Mazurkiewicz ? Nowikowska, Rokicka ? Radoniewicz), po czym były kolejne naruszające prawo wyroki. Tak, że mimo wygrania z prezesem KRUS 7 odwołań od decyzji, mamy przysłowiowo rękę w nocniku.

– Pani sędzio Pasek, kto jak nie Pani badając odwołanie od decyzji ZUS w pierwszej instancji, którą objęto ubezpieczeniem społecznym moją firmę, posługiwał się kopiami papierów oznaczonych numerem PESEL? – Gdzie są w takim samym układzie kart oryginalne akta?

– Na podstawie jakich przepisów i kiedy moja firma przejdzie na emeryturę?
– Dlaczego przy badaniu odwołania nie sprawdziła Pani stron postępowania?
– Dlaczego wtedy bez znaczenia były przepisy kodeksu postępowania administracyjnego, ważny był tylko fakt prowadzenia działalności?

– Na podstawie jakiego prawa usiłowała Pani zalegalizować decyzję wydaną tylko wobec płatnika składek ( naruszony art. 35 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), wydaną 14-05-2012 roku i rzekomo obowiązującą od 01 stycznia 1998 roku? – Co z art. 110 KPA?

– Gdy wydawała Pani wyrok, nie obowiązywał art. 110 kodeksu postępowania administracyjnego? Przedstawiciele ZUS Oddział w Lublinie twierdzą, że wydają po wiele lat wstecz decyzje, bo nie ma prawa, które by im tego zabraniało. Lekceważony jest art. 7 Konstytucji, art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Ustawa o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych rozstrzyga, że w przypadku stwierdzenia przez sąd działania bez podstawy prawnej, funkcjonariusz obowiązany jest do zapłaty równowartości 12- miesięcznego wynagrodzenia.
– Sędziowie akceptują działanie urzędników KRUS oraz ZUS i nie ma problemu rażącego naruszania prawa, bo samowola legalizowana jest poprzez orzeczenia sądowe?

– Zgodnie z jakim prawem pominęła Pani decyzję ostateczną o podleganiu ubezpieczeniu w KRUS? – Sprawa była rozstrzygnięta przez decyzję ostateczną i nie było nieważności postępowania?
Dzisiaj wiem, że było.

Przedstawiciele ZUS Oddział w Lublinie i sędziowie działając na szkodę moją, mojej firmy i mojej rodziny tak się zatracili, że nie zauważyli, że decyzja nie spełnia wymogów art. 35 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W tym stanie rzeczy, czym innym jest moje ubezpieczenie w KRUS, a odrębną sprawą jest ubezpieczenie społeczne mojej firmy w ZUS, które prawo nie przewiduje, by wywoływało jakiekolwiek skutki prawne.
.
To, co się stało, kompromituje pracowników KRUS, ZUS i kilku sędziów. Tak może być tylko w upadłym państwie. Z mężem faktycznie nie toczymy sporów z Prezesem KRUS i ZUS, bo sprawy są z punktu widzenia prawa jasne. Walczymy z bezprawnymi działaniami urzędników i sędziów.
MY BRONIMY SIĘ przed niedopuszczalnymi działaniami organów rentowych i kilku, a nawet uwzględniając sędziów Sądu Okręgowego w Lublinie właściwszym określeniem będzie kilkunastu sędziów.

Sąd Apelacyjny w Lublinie III Aua 1568/13 (przewodnicząca, sprawozdawca Małgorzata Rokicka-Radoniewicz, Barbara Hejwowska, Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska) oczywiście kompromitujący wymiar sprawiedliwości wyrok, wydany przez sędzię Pasek VII U 2952/12, uznał za prawidłowy.
Najtrafniejszą ocenę pracy sędziów wystawiają sobie oni sami. Cytuję fragment z uzasadnienia do wyroku III Aua 1568/13 (VII U 2952/12):
>>Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku zawartego w piśmie (?) ?o przeprowadzeniu dowodu porównania właściwych akt ubezpieczeniowych z papierami, które do sądu zostały przekazane wraz z odwołaniem jako akta? (k. 475 akt). Trudno się do niego ustosunkować, ponieważ w ocenie Sądu
Apelacyjnego wszelkie okoliczności konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy (?) zostały wyjaśnione, a podnoszone przez skarżącą zarzuty co do różnic pomiędzy zawartością akt rentowych nazwane ?papierami? nie mają żadnego znaczenia?- koniec cytatu.
To jest oczywiście drobiazg w państwie, gdzie funkcjonariusze publiczni mogą działać samowolnie i naruszać prawo bez ograniczeń. Kodeks postępowania cywilnego wymaga, by odwołanie było przekazane do sądu wraz z aktami. Prawo nie przewiduje zamiany akt na kopie, do tego kopie dokumentów wybranych według uznania urzędników.
Wyrok wydany został 25 lutego 2016 roku. Do dnia dzisiejszego nie odnalazły się oryginalne akta, których rzekomymi kopiami posłużył się ZUS Oddział w Lublinie, a następnie sędziowie. A ci sami sędziowie nadal orzekają w naszych sprawach.
Panie Ministrze, Panie Prezesie dosłownie litości, bo o gwarancjach zawartych w art. 45 Konstytucji, które są fikcją prawną, nie ma nawet, co pisać.

Poza sporem jest, że decyzja na podstawie której podlegam ubezpieczeniu w KRUS pozostaje w obrocie prawnym. Nie została zmieniona, uchylona ani nie stwierdzono jej nieważności (art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników).
A sędziowie w uzasadnieniu do omawianego wyroku piszą:
?Skarżąca konsekwentnie neguje prawo sądów i organów rentowych do wydawania decyzji w zakresie podlegania przez nią ubezpieczeniu z tytułu prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej bezzasadnie uznając, że nadal spełnia warunki do wyboru ubezpieczenia społecznego rolników? – koniec cytatu.
– NA PEWNO NIE MA PROBLEMU NIEWAŻNOŚCI POSTĘPOWAŃ PROWADZONYCH PRZEZ ZUS, gdy sprawa jest rozstrzygnięta decyzją ostateczną? – ZUS stosuje kodeks postępowania administracyjnego, gdy uchyla się od zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy, a przy wydawaniu decyzji obejmujących ubezpieczeniem po wiele lat wstecz urzędnicy mogą pomijać kodeks, bo prawo im nie zabrania tak postępować? – Wymogu Konstytucji w zakresie działania na podstawie i w granicach prawa przedstawiciele ZUS nie muszą przestrzegać, bo sędziowie osłaniają ich samowolne działania.

W sentencji decyzji obejmującej moją firmę ubezpieczeniem, nie ma wskazanego ubezpieczonego i jego numeru PESEL. Decyzję z takim mozołem usiłowali zalegalizować sędziowie, faktycznie bez akt organu rentowego, tylko na podstawie bez wartości prawnej kopii papierów, których mimo licznych próśb nie udostępniono mi w wersji oryginalnej, a nawet zastępca dyrektora Oddziału ZUS w Lublinie tłumaczył się, dlaczego nie ma tych akt.

Teraz Szanowni sędziowie, poproście posłów, by uchwalili ustawę, która będzie rozstrzygać o warunkach korzystania przez firmy z ubezpieczenia zdrowotnego oraz z innych uprawnień. Poproście, by uchwalone zostało prawo, kiedy firmy, w tym moja i mojego męża, będą mogły przejść na emerytury.

A teraz przykłady, jak przez lata sędziowie działali na naszą szkodę, w tym sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie LEGALIZOWALI SAMOWOLĘ URZĘDNICZĄ (działanie bez podstawy prawnej), która przypomnę zgodnie z ustawą o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych, gdy zostanie potwierdzona przez sąd, powinno skutkować koniecznością zapłaty przez winnych 12 miesięcznego wynagrodzenia. – To, że nie ma potwierdzenia przez sąd działań samowolnych, bez podstawy prawnej, to nie znaczy, że nie ma problemu. Jest i to potężny. Funkcjonariusze publiczni działający bez podstawy prawnej, w tym urzędnicy KRUS i ZUS osłaniani przez sędziów niszczą ludzi, polskie rodziny i firmy.

Jeżeli chodzi o stosowanie przepisów kodeksu postępowania i ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez sędziów między innymi Sądu Apelacyjnego w Lublinie, to warto na chwilę wrócić do wyroków III Aua 1028/10, III Aua 1029/10 (przewodnicząca i sprawozdawca Barbara Mazurkiewicz ? Nowikowska). Sąd Okręgowy w Lublinie Barbara Kotowska.
To, że na kartach KRUS są inne dokumenty niż część wskazanych przez sędziów, to jest bez znaczenia w kraju nieprawdopodobnego bezprawia, choć powinno skutkować odpowiednimi postępowaniami wobec urzędników lub sędziów. W zależności od ustalonej wcześniej przyczyny niedopuszczalnych niezgodności.
Z moich ustaleń wynika, że problem jest efektem dokonanych przez urzędników organu rentowego wiele lat wstecz zmian w aktach KRUS. – Co to było, jak nie fałszowanie akt, o którym informowaliśmy sędziów?

Skoro kodeks postępowania administracyjnego w sprawie III Aua 418/16 był najważniejszy, prawo materialne zagwarantowane w Konstytucji było bez znaczenia, to warto zwrócić uwagę, jak sędziowie orzekli w sprawach III Aua 1028/10, III Aua 1029/10, cytuję:
?Sąd Apelacyjny podnosi, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych postępowanie sądowe nie stanowi kontynuacji postępowania administracyjnego, bowiem tylko w wyjątkowych wypadkach kontrola sądowa decyzji organu rentowego przeprowadzana jest przez pryzmat KPA. (?) Należy stwierdzić, że trafność tego poglądu potwierdza również tezę, że zasadność odwołania ocenia się na podstawie właściwych przepisów prawa materialnego. Postępowanie sądowe, w tych sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych, skupia się na wadach wynikających z naruszenia prawa materialnego, a kwestia wad decyzji administracyjnych, spowodowanych naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego pozostaje w zasadzie poza przedmiotem tego postępowania?- koniec cytatu.

W tym miejscu koniecznie jest zwrócenie uwagi na art. 177 Konstytucji (sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów), art. 180. 1 i art. 181 kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 83a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Dla zainteresowanych, którzy samodzielnie nie są w stanie zrozumieć obowiązującego prawa lekturą obowiązkową powinna być uchwała I UZP z 23-03-2011 roku, której nadano moc zasady prawnej, wydana przez Sąd Najwyższy, który orzekał w składzie 7-osobowym.
Według mnie, sędziowie nawet sądów rejonowych analizując prawo powinni dojść samodzielnie do stanowiska i wniosków, które przedstawił Sąd Najwyższy.

Wracam do uzasadnień do wyroków III Aua 1028/10, III Aua 1029/10, cytuję:
?Z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że sąd ubezpieczeń społecznych ? jako sąd powszechny ? może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego (por. uchwały SN z dnia 21 listopada 1980 roku, III CZP 43/80, OSNCP 1981, Nr 8, poz. 142 zdnia 27 listopada 1984 roku, III CZP 70/84, OSNCP 1985, Nr 8, poz. 108, oraqz zdnia 21 września 1984 roku, III CZP, 53/84, OSNCP 1985, Nr 5-6, poz.65)? – koniec cytatu.

Cytowane wyroki wydane zostały 17 lutego 2011 roku (pierwszej instancji 12-10-2010 roku), są wydane w sporze z Prezesem KRUS. System polityczny się zmienił, prawo się zmieniło, a sędziowie jak chcą kogoś wykorzystać i zniszczyć, to przywołują wyroki z poprzedniej epoki politycznej. KRUS funkcjonuje na podstawie ustawy z 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników. Nawet nie wiadomo czy śmiać się, czy wyć z niemocy, co sędziowie ze mną i moim mężem oraz naszymi firmami wyprawiają.
W 1997 roku została uchwalona obecna Konstytucja, która w art. 8. rozstrzyga ?Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej?, a w art. 7 rozstrzyga ?Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa?.
– Czy z takimi zapisami prawa Konstytucja dopuszcza samowolę urzędniczą lub sędziowską? Jeżeli jeszcze ktoś ma wątpliwości, to proszę zwrócić uwagę na art. 83 Konstytucji ?Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej?. Skoro każdy, to urzędnicy i sędziowie również. Zgodnie z art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego ?Organy władzy publicznej działają na podstawie przepisów prawa?. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, to art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z 1998 roku rozstrzyga jednoznacznie ?W sprawach uregulowanych ustawą stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że ustawa stanowi inaczej?, a ustawa określa odrębny tryb odwoławczy i odrębne organy odwoławcze oraz odrębny sposób rozliczenia nadpłaty składki.

Kolejny cytat ze wskazanych wyroków:
?Podkreślić jedynie należy, że tak wbrew stanowisku apelujących, naruszenie wskazanych w apelacji przepisów kodeksu postępowania administracyjnego nie stanowi przesłanki wzruszenia decyzji przez Sąd (?) , więc także w tym aspekcie przepisy KPA nie są stosowane przez sąd powszechny? – koniec cytatu.
Urzędnicy działają samowolnie, a ty durny obywatelu możesz pisać co najwyżej na Berdyczów. Konstytucyjne gwarancje rozpoznania wszystkich spraw przez sądy są, bo mają być, choć w praktyce są fikcją.

Dalej w cytowanych wyrokach czytamy: ?Organ rentowy nie prowadzi postępowania w kierunku stwierdzenia nieważności decyzji, dlatego Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził kontrolę pod kątem zastosowania przepisów prawa materialnego? – koniec cytatu.
Art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych brzmi: ?Decyzje ostateczne Zakładu, od których nie zostało wniesione odwołanie do właściwego sądu, mogą być z urzędu przez Zakład uchylone, zmienione lub unieważnione, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego?.
Tak wygląda podległość sędziów ustawom. Oni mają swoje ?prawo?.

W uzasadnieniach do wyroków III Aua 1028/10, III Aua 1029/10 napisano również:
?(?) naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego przez organ rentowy, nie zasługują na uwzględnienie i nie mogą prowadzić do zmiany wyroku i poprzedzającej go decyzji.
Należy dodatkowo podkreślić, że kontroli sądu powszechnego podlegają decyzje wydane na podstawie art. 83a ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, przy czym Sąd (?) powinien zbadać prawidłowość zastosowania k.p.a., ale nie chodzi tutaj jednak o kontrolę sposobu procedowania przez organ rentowy, lecz o stwierdzenie prawidłowości decyzji, czyli ustalenia istnienia podstawy prawnej do jej wydania i zastosowania przepisów prawa materialnego? – koniec cytatu.
W zasadzie już doszłam do identycznej sytuacji jak w sprawie III Aua 418/16, gdzie spór dotyczył kwestii proceduralnych i materialnych. Wcześniej jak widać na przykładach, kodeks postępowania był co najmniej drugorzędny, a nawet bez znaczenia, gdy sędziowie bardzo chcieli orzec na naszą niekorzyść. Jest najważniejszy, gdy może pomóc w wydaniu kolejnego niekorzystnego wyroku.

– Kopiowanie protokołów z rozpraw ze sprawy do sprawy też było właściwe? – To nie jest fałszowanie akt sądowych? Cytuję: ?Odnośnie sporządzenia identycznych protokołów w dwu odrębnych postępowaniach, to apelujący wnieśli o sprostowanie protokołu. Sąd Okręgowy rozpoznał wniosek złożony w tym przedmiocie, dlatego obecnie zarzuty odnoszące się do nieprawidłowego sporządzenia protokołu nie mają wpływu na wynik sprawy. Zarzuty apelacji, które sprowadzają się do wykazania nieprawidłowego procedowania Sądu na rozprawie, udziału w toku postępowania Policji Sadowej na wniosek Sądu, nie stanowią podstawy do uznania, że postępowanie przed Sądem Okręgowym toczyło się w warunkach nieważności (art. 379 k.p.c.). Dlatego wskazane powyżej zarzuty nie podważają trafności wyroku. Wniosek o wyłączenie Sędziego z rozpoznania sprawy został prawomocnie rozstrzygnięty? – koniec cytatu.
Zrobili z nami, co chcieli. Oczywiście sprostowanie do protokołu i wniosek o wyłączenie sędziego zostały dla nas rozstrzygnięte niekorzystnie. Mogliśmy sobie pisać, przecież nikt nam nie bronił, a przecież miliony Polaków wiedzą, że konstytucyjne gwarancje w zakresie praw zwykłych ludzi, w tym do sprawiedliwego procesu sądowego są fikcją.

Panie Ministrze Ziobro, Panie Prezesie Szewczak, część sędziów usiłuje legalizować naruszające w sposób rażący prawo działania urzędników organów rentowych, w tym prawo do własności i nie sposób zrozumieć, mimo ich ewidentnej stronniczości, mimo sprzecznego orzecznictwa, dlaczego ci sędziowie nadal orzekają w naszych sprawach. – Dlaczego sędziowie, którzy od lat działają na naszą szkodę, wpędzili nas w niepotrzebne procesy, dalej mają wpływ na nasze życie?

Przyjęłabym argument zawarty w uzasadnieniu do wyroku III Aua 418/16, który zainspirował mnie do napisania materiału, o niedopuszczalności prowadzenia kolejnego postępowania w sprawie, gdyby nie chodziło o zwrot pieniędzy, którego nie załatwia się poprzez decyzję.
Eksponowanie w sprawie kodeksu postępowania administracyjnego przy całkowitym pominięciu faktycznego stanu rzeczy i prawa do własności zagwarantowanego w art. 64 Konstytucji w zestawieniu z wcześniejszym eksponowaniem prawa materialnego i lekceważeniem kodeksu postępowania administracyjnego, pokazuje JAK BARDZO NIEWŁAŚCIWIE SĘDZIOWIE WYKORZYSTUJĄ ZAJMOWANE STANOWISKA, jak MANIPULUJĄ działając na NASZĄ SZKODĘ.

W 2011 roku ZUS Oddział w Lublinie zastosował niewłaściwą procedurę, wydał decyzję o
odmowie zwrotu nadpłaty, korzystając z przepisu do wydawania innego typu rozstrzygnięć, a ja mam dalej czekać, bo sędziowie nastawieni są na wydawanie niekorzystnych orzeczeń dla nas i nam podobnych?

Jesteśmy bardzo zmęczeni niepotrzebnymi procesami sądowymi. – Kto zapewni nam środki do życia, bo nie sposób obecnie normalnie pracować i osiągać dochody pozwalające spokojnie żyć.

– Pani Przewodnicząca (sędzia Pasek) składu sędziowskiego może zacznie nas utrzymywać?
– Która Pani sędzia, może sprawozdawca (Krystyna Smaga) kupi nam opał, wcześniej wymieniając piec CO, który się nam zepsuł? – Poczekamy do wiosny?
– Leki by się też przydały. To może trzecia Pani ze składu sądzącego (Barbara Mazurkiewicz – Nowikowska) mi je kupi?
– Która z Pań sądzących sfinansuje potrzeby mojej firmy, bo sprzęt jest mocno zużyty?
– Który sędzia sfinansuje mi bodaj ze dwa tygodnie urlopu, którego nie miałam od lat, bo wszystko się dosłownie sypie w związku z koniecznością obrony przed bezprawnymi działaniami organów rentowych i kilkunastu sędziów?

NICZEGO NIE CHCIELIŚMY I DALEJ NIE CHCEMY OD PAŃSTWA OPRÓCZ
SZANOWANIA NAS, NIEPRZESZKADZANIA W ZARABIANIU PIENIĘDZY
I FAKTYCZNEGO PRAWA DO WŁASNOŚCI!

W odwołaniu od decyzji odmawiającej zwrotu składki (VIII U 2226/11, VII U 470/12, VIII U 1161/16) w Sądzie Okręgowym, sędzia Kaczmarek, której wolno było przez lata wszystko, kombinowała jak umiała, by dać ZUS czas na stworzenie podstawy do zatrzymania pieniędzy. W męża sprawie są dowody, że zachęcała nawet urzędników do podjęcie czynności w zakresie objęcia ubezpieczeniem. Ona teraz bierze wielotysięczne świadczenie za nic nie robienie, a my wyjemy z bezradności w państwie obcym i wrogim zwykłym obywatelom.

Dwie skargi na przewlekłość w postępowaniu wskazanym przez sąd jako właściwe, zostały przez Sąd Apelacyjny w Lublinie uznane za niezasadne, w końcu dotyczyły sędzi, której przez lata można było wszystko.
Kodeks postępowania cywilnego przewiduje możliwość załatwienia sprawy przez organ rentowy w trakcie trwającego procesu sądowego, wtedy sąd może skorzystać z instrumentu prawnego umorzenia postępowania.

W sprawie jednak nasze prawa są lekceważone i osłaniane jest naruszanie prawa przez ZUS.
Tak ZUS jak i sędziowie drugiej instancji dosłownie jak rzep psiego ogona uczepili się art. 61a. § 1 kodeksu postępowania administracyjnego.
Szanowne Panie, jak wam nie wstyd? Przecież przez lata wciskałyście nam dosłownie kit, że stosuje się tylko prawo materialne.
Oczywiście stosuje się również prawo proceduralne, w tym kodeks postępowania administracyjnego, tylko również z uwzględnieniem interesów odwołujących się, a nie tylko potężnych organów rentowych.

We wniosku nie prosiłam ZUS o wszczęcie postępowania, tylko o zwrot nie wiadomo na podstawie jakich dokumentów przetrzymywanych, nienależnych ZUS pieniędzy.

Manipulacja aktami ZUS trwa oczywiście nadal. W uzasadnieniu sędziowie napisali: ?Dołączony został tom akt ZUS, w którym znajdują się oryginalny wniosek i decyzja zaskarżona w sprawie oraz w sprawie VIII U 1161/16 (VII U 470/12), w której toczące się postępowanie miało znaczenie dla wydania zaskarżonej decyzji?. Pracownicy ZUS załączyli coś tam wyrwanego z całych akt, bo mają na to zgodę sędziów. Musiałam prosić dwukrotnie o wyłączenie sędziów, by wreszcie zostały dołączone właściwe akta ZUS płatnika składek.

Panie Ministrze Ziobro, Panie Prezesie Szewczak, kiedy w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie oraz w sądach podległych oraz w KRUS i ZUS skończą się manipulacje aktami?
Do sprawy III Aua 418/16 faktycznie dołączone było bodaj sześć czy siedem teczek z tak zwanymi aktami ZUS przygotowanymi pod różne odwołania. Przedstawiciele ZUS za przyzwoleniem sędziów manipulują aktami w sposób nieprawdopodobny i niedopuszczalny działając na szkodę osób zainteresowanych.
– Ilość dołączanych akt ZUS nie podlega swobodnej ocenie przez sędziów, które powinny być dołączone lub nie. Sędziowie podlegają ustawom. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych w art. 34 rozstrzyga, że ZUS gwarantuje rzetelność i kompletność akt.
Kodeks postępowania cywilnego wymaga, by odwołanie było przekazane z aktami.
W tym stanie prawnym, powinny być dołączane kompletne akta w zależności od rodzaju sprawy ubezpieczonego oznaczone numerem PESEL lub płatnika składki oznaczone numerem NIP.
A faktycznie jest kolejna fikcja prawna za przyzwoleniem sędziów, którzy lekceważą fakt, że gromadzenie danych osobowych przez ZUS powinno odbywać się zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, do której odsyła ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych.

Część sędziów lekceważy fakt, że powinny być dwa kompletne rodzaje akt papierowych, materiałów źródłowych do kont elektronicznych ubezpieczonego i płatnika. Ustawa nie przewiduje odstępstw od prowadzenia odrębnych kont ubezpieczonego i płatnika na których gromadzone są dane wskazane przez ustawę. Z art. 68 ustawy o systemie ubezpieczeń wynika, że prowadzenie kont jest jednym z podstawowych obowiązków ZUS.

Lekceważenie przez sędziów art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych doprowadził do tego, że zamiast rzetelnie sporządzonych i kompletnych akt ZUS z odwołaniami do sądów trafiają dokumenty i ich kopie w sposób swobodny wybrane przez przedstawicieli ZUS, choć ZUS przez ustawę jest zobowiązany przekazywać odwołania z aktami.
Tak jak obecnie jest, może być tylko w upadłym państwie. Manipulacje dokumentami, podkładanie kopii zamiast rzetelnych i kompletnych akt działa na szkodę zwykłych ludzi.

W moim przypadku oraz w przypadku mojego męża nie ma kont ubezpieczonych. Wielokrotne prośby o udostępnienie tych dokumentów skończyły się na tym, że zastępca dyrektora ZUS na piśmie tłumaczył się, dlaczego akt nie ma. Sytuacja jest karygodna. W sprawie chodzi o nasze
życie, nasz majątek. Państwo Amber Gold, gdzie zwykły obywatel jest bez szans.

W demokratycznym państwie prawa wydawanie bez podstawy prawnej decyzji po wiele lat wstecz, przetrzymywanie pieniędzy obywateli bez odpowiednich dokumentów za wiedzą sędziów, jest nie do pomyślenia.
Tymczasem w Polsce z naruszeniem prawa, ponieważ naliczenie pieniędzy powinno nastąpić na koncie ubezpieczonego, mnie i mojemu mężowi naprodukowali zobowiązań z urzędu na kontach firmowych, płatników składek.
Przy odwołaniach, które są w sądzie pierwszej instancji od decyzji w których ZUS stwierdził dług, dołączone jest po 8 kart tak zwanych akt. Czyli faktycznie znowu spreparowane są tak zwane akta, które składają się z 8 kartek papieru. W ten niedopuszczalny sposób, za wiedzą i zgodą sędziów ograbiani jesteśmy ze wszystkiego. Ze zdrowia, spokoju, poczucia bezpieczeństwa i dorobku życia.
To, że ZUS zablokował nam prawo swobodnego dysponowania nieruchomościami, których wartość może przekraczać nawet 10- krotnie w sposób sztuczny generowanego długu, to jest bez znaczenia w państwie nieprawdopodobnego bezprawia, gdzie sędziowie osłaniają działania bez podstawy prawnej urzędników, które zgodnie z prawem powinny skutkować wydawaniem orzeczeń potwierdzających rażące naruszenie prawa, a po wyroku powinny skutkować roszczeniami w wysokości 12 miesięcznych wynagrodzeń wobec winnych samowoli, działania bez podstawy prawnej.

– Jak tak dalej będziecie sądzić szanowni sędziowie, to poprosimy, byście przyjęli nas pod swój dach i karmili. Inne osoby poszkodowane powinni zrobić to samo.
Musi być jakiś sposób na przerwanie drwienia sobie sędziów z należnych praw obywatelom. Musi być jakiś sposób na przerwanie gardzenia nami i nam podobnymi.

Skutki kombinacji i manipulacji części sędziów, którzy osłaniają niewyobrażalne bezprawie w ZUS i KRUS muszą zacząć odczuwać również sami sędziowie.
Chcemy żyć i pracować, a skoro szanowni sędziowie przyczyniacie się do zabrania nam miejsc pracy i dorobku życia, to nas karmcie i utrzymujcie. Ponad 12 lat gardzenia nami, naszymi prawami, manipulowania, stosowania prawa z głębokiego PRL wystarczy!

W czwartek jest sprawa męża o pieniądze III Aua 236/16, proceduralna, podobna do III Aua 418/16, gdzie sędzia w pierwszej instancji orzekała bez akt ZUS. W sprawie były problemy przy wymianie dokumentów ze sprawą III Aua 936/15 (przewodnicząca Barbara Mazurkiewicz ? Nowikowska, sprawozdawca Elżbieta Czaja, Katarzyna Antoniak) przy której doszło do cudownego rozmnożenia akt ZUS po zakończeniu postępowania.
– Ponownie zostaniemy przegonieni? – Bo ZUS mógł wydać decyzję odmawiającą zwrotu nadpłaty?

– Co stanie się 22 marca 2017 roku w sprawie właściwej firmy męża o pieniądze? – Co ponownie wykombinują sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, by orzec na naszą niekorzyść?

– Nadal trwają postępowania z Prezesem KRUS i ZUS, tam gdzie doszło do samowoli urzędniczej, ewidentnego naruszenia prawa proceduralnego, w tym kodeksu postępowania administracyjnego, ponownie tylko prawo materialne będzie najważniejsze?

Panie Ministrze Ziobro, Panie Prezesie Szewczak, Sędziowie i Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych już dość tego poniewierania nami i nam podobnymi. Wystarczy już tego trwonienia publicznych pieniędzy, by prowadzić niepotrzebne procesy sądowe poprzez które niszczeni są Polacy, polskie rodziny i firmy.

Proszę o niezwłoczną pomoc w zakończeniu sądowej hucpy wobec mnie i mojego męża tak w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie jak i sądach podległych.
W sprawach trzeba wrócić do początku sporu, do 2004 i 2005 roku oraz uwzględnić, że były decyzje
ostateczne rozstrzygające o podleganiu ubezpieczeniu w KRUS, których nie można było wzruszyć
samowolnie przez urzędników bez przeprowadzenia wymaganych przez prawo postępowań w tym zakresie.

Nie ma dowodów na to, by Prezes KRUS w spornym okresie do chwili obecnej kiedykolwiek przeprowadził postępowania administracyjne zgodnie z wymogami prawa, korzystając z naszych akt KRUS. Sędziowie legalizowali i nadal legalizują samowolne działania, które powinny skutkować odpowiedzialnością finansową wobec urzędników, którzy dopuszczają się samowoli.

Przywrócić właściwe znaczenie art. 4 Konstytucji

Dodatkowo, jesteśmy udręczeni, umęczeni działaniem ZUS Oddział w Lublinie, który działa jako drugi organ rentowy, którego przedstawiciele bez bodaj zastanowienia w odpowiedziach na odwołania i pismach procesowych przyznają, że działają bez podstawy prawnej przy wydawaniu decyzji wstecz w zakresie obejmowania ubezpieczeniami oraz przy stwierdzaniu zadłużenia do czego nie mają prawa. Przedstawiciele organu rentowego przyznają, że w sposób rażący naruszają prawo, naruszają między innymi art. 7 Konstytucji, art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego, art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a sędziowie legalizują decyzje wydawane z rażącym naruszeniem prawa.

Coś nieprawdopodobnego i niedopuszczalnego, na co powinna być reakcja odpowiednich władz i to niezwłocznie.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.