Panie prezydencie Komorowski, ci ludzie wystawiają ocenę rządzącym w ostatnich latach

RADYKALIZACJA ZACHOWAŃ JEST EFEKTEM FAKTYCZNEGO BRAKU FUNKCJONOWANIA PAŃSTWA

Panie Komorowski, co obywatele mają robić w teoretycznym już tylko państwie, gdy funkcjonariusze publiczni lekceważą ich na każdym kroku, a zamiast profesjonalnego załatwiania poszczególnych spraw, dbania o interesy obywateli, trwa obrzydliwe zamiatanie spraw pod przysłowiowy dywan? Zamiast się nawzajem kontrolować i rozliczać zgodnie z wymogami demokratycznego państwa prawa, wymagać odpowiednich standardów świadczenia usług przez przedstawicieli państwa i samorządów, oni osłaniają się nawzajem, bronią bezprawnych, niedopuszczalnych zachowań i działań, które wyniszczają ludzi, polskie rodziny i firmy.

Szkoda, że prezydent Komorowski i przedstawiciele PO nie przyjmują do wiadomości, że protesty obywateli między innymi tak zdecydowane jak te ostatnio w Lublinie, są efektem ich rządzenia w ostatnich latach. Radykalizacja zachowań i działań aktywnych obywateli jest efektem faktycznego braku funkcjonowania państwa, który objawia się poprzez nie wykonywanie często podstawowych zadań przez funkcjonariuszy publicznych.

Sędziowie, których większość robi co chce jak powszechnie wiadomo i czego doświadczyło na własnej skórze wielu obywateli Polski. Bez świadczenia przez sądy usług na odpowiednim poziomie, nie może być mowy o demokratycznym państwie praw. Gdy sędziowie często nie wykonują już podstawowych funkcji nie ma nikogo, kto faktycznie zabezpiecza prawa obywateli, dba o praworządność. Jakie są skutki takiego stanu rzeczy niestety często doświadczamy osobiście oraz widzimy, słyszymy i czytamy.

Prokuratorzy, którzy do przesady bywają skrupulatni i nadgorliwi wobec zwykłych obywateli oraz jednocześnie ci sami funkcjonariusze publiczni przez palce patrzą na nawet rażące naruszanie prawa przez innych funkcjonariuszy publicznych, w tych sędziów. Problem państwa, które funkcjonuje już tylko teoretycznie, w związku z nienależytym świadczenie usług dotyczy również urzędników i innych osób pełniących funkcje publiczne.

To sam prezydent Bronisław Komorowski i inni przedstawiciele państwa i samorządów, którzy doprowadzili do tego, że państwo funkcjonuje już tylko teoretycznie, są winni radykalizacji zachowań gardzonych, wyniszczanych ludzi, którzy wykrzykują to, co ich boli, co im się nie podoba. Co prezydent obowiązany jest potraktować poważnie i zażądać, by wyciągnąć konsekwencje wobec funkcjonariuszy publicznych, którzy gardzą ludźmi i prawem, którzy doprowadzili do tego, że polskie państwo funkcjonuje teoretycznie. Skutkiem czego jest, że ludzi, całe polskie rodziny i firmy są wyniszczane poprzez funkcjonariuszy publicznych. Co musi budzić sprzeciw i na szczęście budzi. Lekceważenie stanowisk w poszczególnych sprawach przedstawionych na spokojnie, powoduje, że ludzie organizują się i krzyczą publicznie, że mają dość obecnego sposobu rządzenie.

Miedzy innymi ostatnio w Lublinie prezydent Komorowski i jego otoczenie usłyszeli, co część mieszkańców Lublina i Lubelszczyzny myśli o prezydenturze i rządzeniu Polską w ostatnich latach. ”Komorowski został bezlitośnie wygwizdany. Zebrany tłum krzyczał: „Stań na krzesło!”, „paszoł won!” oraz „sprzedawczyki!”. Pod koniec wiecu Komorowski musiał już mocno nadwyrężać głos, by być usłyszanym (…).

– Oni są świetną ilustracją tego, co nam wszystkim grozi w Polsce. Mówię o braku zgody i awanturnictwie. W zasadzie powinienem im podziękować, bo na tle awantury urządzonej przez ekstremistów widać jeszcze bardziej, że zgoda to hasło, które służy Polsce – powiedział Bronisław Komorowski przed miesiącem, odnosząc się do gwizdów i okrzyków, które miały miejsce w trakcie jego wieców wyborczych na południu Polski” – źródło Onet.pl.

Z tą zgodą, to jest zwyczajne opowiadanie bzdur. To jest dokładnie hasło, pusty slogan. – Co buduje zgoda, czytaj bierność obywateli wobec pogardy funkcjonariuszy publicznych wobec ludzi i prawa w Polsce w ostatnich latach? Pomyślność i bezkarność interesownych cwaniaków bez skrupułów zasiadających w przeróżnych władzach i samorządach oraz pracujących w instytucjach publicznych!

Szkoda, że prezydentowi Komorowskiemu i jego zapleczu politycznemu brakuje pokory! Że nie wsłuchują się w głosy ludzi i nie zmieniają swoich sposobów działania. Że ciągle w Polsce faktycznie nie funkcjonuje system rozliczania za pracę funkcjonariuszy publicznych. To oni poprzez swoje działania doprowadzają, że część Polaków ma zwyczajnie dość, a ponieważ inne metody zawodzą, to ludzie organizują się i wykrzykują swoje niezadowolenie na ulicach.

Wyrażanie niezadowolenia i krzyk przy pierwszym obywatelu Polski, jest szczególnie uzasadnione, ma również znaczenie symboliczne. Obowiązkiem prezydenta jest w pierwszej kolejności upominać się o zwykłych, poniewieranych obywateli przez funkcjonariuszy publicznych, a nie ustawiczne odpowiadanie na interwencje obywateli przez Kancelarię Prezydenta, że prezydent nic nie może. Co jest śmieszne i straszne jednocześnie.

Kadencyjność funkcji publicznych

Pierwszy obywatel kraju czyli prezydent, powinien być wzorem aktywności obywatelskiej, który w każdej sytuacji szuka sposobów pomocy słabszym, a nie stosuje metodę spychologii, która przez przedstawicieli władz, samorządów i instytucji publicznej w Polsce została dopracowana do perfekcji. Nikt za nic nie odpowiada, wysyłają nas od Annasza do Kajfasza, a prezydent się dziwi, że część obywateli buntuje się przeciwko obecnemu sposobowi rządzenia, przychodzi i krzyczy w obecności prezydenta.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dyskusje bardzo polityczne, Informacje z kraju, Komentujemy na bieżąco, Protesty, manifestacje i strajki, Wszystkie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.