Tusk przeciwko aktywności w życiu publicznym

INTERESY RZĄDZĄCYCH SĄ NAJWAŻNIEJSZE

Praktycznie od dawna rządzący Polską ustawiają wszystko pod siebie, pod swoje powodzenie i przyjemności. Posady publiczne są po to, by rządzącym żyło się dobrze.

”Tak można zachęcać, by nie iść na referendum, gdy obywatele i tak nie wierzą w swój głos? – zastanawiają się eksperci na łamach „Rzeczpospolitej”. – To niedopuszczalne – mówi z kolei Joanna Załuska z Fundacji Batorego. Chodzi o wypowiedź premiera Donalda Tuska, który zachęcał warszawiaków, by nie brali udziału w głosowaniu nad odwołaniem ze stanowiska prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Liczę na to, że warszawiacy w swojej przewadze wyrażą wotum zaufania dla prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, odmawiając udziału w referendum ws. jej odwołania – powiedział we wtorek na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

– Niepójście na referendum to także akt decyzji. Nie jest ucieczką od odpowiedzialności, bo nie mamy do czynienia z głosowaniem w wyborach. Nieuczestniczenie w referendum jest aktem akceptacji, tolerancji czy sympatii z aktualnie rządzącym prezydentem, burmistrzem czy wójtem – mówił premier” źródło Onet.pl.

Triumf tematów zastępczych

Zniechęcanie do udziału w referendum czytaj do aktywności nie powinno dziwić. Przecież Tusk od lat rządzi lekceważąc ludzi. Zawsze najlepsze jest rozwiązanie, które przynosi korzyści rządzącym. Dlaczego niby tym razem miało by być inaczej?

ZO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Demokracja po polsku, Dyskusje bardzo polityczne, Informacje z kraju i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.