Medialna gra na emocjach

ODWRACANIE UWAGI OD SPRAW NAJWAŻNIEJSZYCH

Zaglądam do sieci, jak nietrudno si domyśleć, chciała bym dowiedzieć się: co dzieje się w świecie, Polsce i regionie w którym mieszkam. Dlatego zaglądam do serwisów, gdzie powinny być informacje o tym, co ważnego dzieje się w otaczającym nas świecie, w tym w polityce, która ma na nasze życie ogromny wpływ. A tam znajdują co?

– Katastrofa kolejowa we Francji, pasażerowie porażeni prądem
– Wybuch w Anglii. „To zamach terrorystyczny”
– Spada poparcie PiS, PO bliżej zwycięstwa
– Londyn: pożar na lotnisku, samolot w płomieniach
– Największe romskie getto w Europie
– Zaskakujące doniesienia ws. zaginionej
– Tragiczny wypadek quada, 17-latek nie żyje
– Sensacyjne znalezisko trafiło do Japonii

Nie znajduję w zasadzie nic, co było by ważne z mojego punktu widzenia, co miało by wpływ na życie moje, mojej rodziny lub innych ludzi. To co relacjonują media, ma duży wpływ jedynie na ludzi i ich bliskich, których bezpośrednio dotknęły poszczególne zdarzenia, tragedie. W zasadzie żadnego znaczenia społecznego nie mają informacje, które znajduję w portalach internetowych. Katastrofy i nieszczęścia są wpisane w życie ludzi i zdarza ich się codziennie w różnych miejscach świata całkiem sporo.

Jest informacja o jakimś rzekomo największym romskim getcie, tylko czy problem współżycia społeczności, życia według własnego uznania skutkiem czego między innymi jest ogromne bezrobocie, bo jak wydaje się, członkowie społeczności nie koniecznie zabiegają o to, by pracować, można opisywać, analizować używając słów największe lub getto, które wywołują ogromne emocje.
– Czy nie warto postawić pytań dotyczące praw poszczególnych społeczności? Romowie mają prawo żyć po swojemu, w swoich grupach. – Dlaczego przedstawiciele mediów nie pytają o prawa do spokoju, własności osób, które sąsiadują z osiedlem romskim?
Na przykładzie Romów, którzy żyją w swoich grupach, tak zwyczajnie po swojemu, gdzie większość osób nie pracuje w sposób bardzo jaskrawy widać w jakim kierunku zmierzają społeczności w których nie ma szacunku do osób pracujących, gdzie demoralizuje się ludzi poprzez rozdawnictwo pieniędzy. Na przykład jedna osoba otrzymuje wynagrodzenie za pracę 1000 zł, około 1100 zł państwo pracującemu zabierze poprzez między innymi podatek dochodowy, składkę na ZUS, podatek VAT przy zakupie towarów itp. danin, podczas gdy sędziemu lub prokuratorowi, którzy już nie pracują, co miesiąc wypłaca się np. 14000 zł, co oczywiście nie zachęca do pracy. Jak jest w społeczności, gdy większość ludzi nie pracują, widać na przykładzie Romów. Niestety przedstawiciele mediów bardzo rzadko eksponują związek ilości wykonywanej pracy z kondycja finansową społeczności.
We współczesnych społecznościach o wiele za dużo jest ludzi, którym się tylko należy. Przedstawiciele mediów w sprawie jednak w przeważającej większości milczą.

W innego typu mediach niż portale internetowe nie koniecznie jest lepiej z selekcjonowaniem i przekazem bieżących wiadomości. W większości informacji przekazywanych przez media dominują te na poziomie mama Madzi i tym podobne czyli takie, które są bez znaczenia dla większości, które grają na emocjach, odwracają uwagę od spraw ważnych dla nas, naszych rodzin i społeczności w których żyjemy.

Tak, w zestawie informacji była jedna na pozór polityczna. „Spada poparcie PiS, PO bliżej zwycięstwa”. Z tytułu można by wyciągnąć wniosek, że PO ma przewagę nad PiS, prowadzi w sondażach. Nic podobnego, jest dokładnie odwrotnie czego dowiaduję się czytając materiał. To PiS osiągnął lepszy wynik w omawianym sondaży, a informacja wcale nie jest polityczna, tylko jest rodzajem manipulacji. Świadczy, że w pewnych kręgach osób powiązanych z obecną władzą, jest jakiś niesamowity strach przed wymianą ludzi władzy w Polsce. A to wyjaśnia w zasadzie wszystko. Dlaczego zamiast ważnych informacji, wiadomości możemy przeczytać lub usłyszeć nasycone ogromnymi emocjami relacje ze zdarzeń mało istotnych z punktu widzenia znaczenia ich dla większych grup ludzi, społeczności.

Moi stali czytelnicy i jednocześnie krytycy moich artykułów często zarzucają mi, że opisuję pewne zdarzenia, mechanizmy działania, pokazuję różne aspekty spraw, a na koniec nie podsumowuję, nie wyciągam wniosków takich ostatecznych, w których jednoznacznie przedstawione by było moje stanowisko. Taki sposób pisania, prezentowania poszczególnych spraw jest efektem ogromnego szacunku do czytelników. Ja dziele się tym co zauważyłam, zgłaszam obiekcje, sugeruję rozwiązania, a ostateczne wnioski na własny użytek każdy powinien wyciągnąć sobie sam. Tak uważam.

Są jednak sprawy, tematy gdzie powinnam jednoznacznie przedstawić swój punkt widzenia. Uważam, że gra na emocjach, odwracanie uwagi od spraw najważniejszych dla człowieka i społeczności w której żyje, wywoływanie w ludziach lęku, strachu poprzez to, co się przydarzyło inny, jest nadużywaniem ludzkiego zaufania. Ogłupianie ludzi, manipulowanie nimi jest działaniem na szkodę obywateli i kraju.

Szkoda, że dziennikarze oraz ich szefowie zapominają, że od przedstawicieli czwartej, nieformalnej władzy mamy prawo wymagać charakterów, przekazywania informacji, a nie dezinformowania, ogłupiana nawet poprzez serwisy, które są ponoć informacyjne, gdzie przynajmniej teoretycznie rzecz ujmując powinny być zamieszczane najważniejsze informacje ze świata, kraju lub regionu.

Szkoda, że dziennikarze oraz ich szefowie zapominają, że pieniądze nie są najważniejsze. Nie powinny, nie mogą być rodzajem guru lub nawet boga, który jest na pierwszym miejscu.
– Ile człowiek potrzebuje dóbr materialnych by żyć, by się rozwijać i być szczęśliwym? – Czy organizując sobie życie, w tym zarabianie pieniędzy nie powinniśmy przynajmniej od czasu do czasu pomyśleć o innych?
Według mnie powinniśmy tak organizować sobie życie, tak żyć, by wspomagać innych, a nie tylko pędzić za własnym zyskiem, choćby po trupa, ale do swojego celu.

Medialne gry na emocjach, odwracanie uwagi od spraw najważniejszych są według mnie rodzajem podburzania ludzi do tego, by nie zajmowali się tym co trzeba, by działali na szkodę własną i grup ludzi w których żyją. A to wszystko po to, by zablokować zmiany, by nadal mogli żyć ponad stan za nasze pieniądze ludzie władzy, by trwały obecne układy elit finansowych, których wartość pracy jest często bardzo zawyżana i przyczynia się do destabilizacji gospodarki.

Gruba kreska

Na odwracanie uwagi od spraw najważniejszych, na medialne gry na emocjach niezbędna jest odtrutka w postaci zupełnie innego typu medialnego przekazu, co jest bardzo trudne do rozpowszechnienia, bo w życiu człowieka emocje są bardzo ważne. W sprawie ogromne znaczenie mają również pieniądze. By przerwać błędne koło niezbędne jest aktywność świadomych ludzi, konieczne są rozmowy w rodzinie, ze znajomymi, niezbędna jest edukacja obywatelska prowadzona między innymi przez organizacje pozarządowe.

Studio Republika – Sądy część I

ZO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Demokracja po polsku, Dyskusje bardzo polityczne, Informacje z kraju, Informacje ze świata, Komentujemy na bieżąco, Najważniejsze informacje i wiadomości, Wolność i demokracja i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Medialna gra na emocjach

  1. Joseph pisze:

    Nazwanie rzezi wołyńskiej ludobójstwem mogłoby urazić pamięć oprawców…

    Polska. Trzysta dwanaście tysięcy kilometrów kwadratowych, trzydzieści siedem milionów ludzi. Naród Polski. Ponadtysiącletnie dzieje. Ojczyzna. Rzeczpospolita Polska. Stolica Warszawa, a w niej władza państwowa ? prezydent, rząd, Sejm…

    I ta władza dziś mówi, że wyrżnięcie w pień co najmniej 120 tysięcy Polaków, starcie z powierzchni ziemi 3 tysięcy polskich miejscowości, zadawanie śmierci w najokrutniejszy w dziejach ludzkości sposób nie może być nazwane ludobójstwem.

    Ta władza dziś mówi, że wielka, okrutna rzeź polskiego Narodu, dokonana w celu zniszczenia go i przejęcia jego ziem, nie może być nazwana ludobójstwem, a jedynie ?czystką o znamionach ludobójstwa?.

    To znaczy, że państwo, które ucieleśnia ta władza, nie może być nazwane państwem polskim, lecz co najwyżej ?państwem o znamionach polskości?.

    Bo znamiona polskości, owszem, są.

    Jest orzeł, w różnych postaciach wywieszany, gdzieniegdzie szarobury, a gdzieniegdzie biały. Ostatnio najsławniejszy był prezydencki orzeł z białej czekolady, który teraz stoi przykurzony na Myśliwieckiej, w siedzibie radia. Polskiego Radia.

    Jest biało-czerwona flaga, którą jeśli ktoś chce, może sobie wytrzeć buty lub wetknąć w psie odchody. Nie jest to zabronione.

    Jest nawet hymn państwowy, grany jeszcze na rozmaitych celebrach, choć coraz częściej wypierany przez ?Odę do radości?.

    W tym państwie można swobodnie posługiwać się swastyką, bo dla prokuratury jest to hinduski znak szczęścia. Można też podrzeć Biblię i robić sobie żarty z krzyża.

    W tym państwie nie można natomiast śpiewać piosenki ?Raz sierpem, raz młotem?, bo to jest obraza dla sierpa i młota. Jest już stosowny wyrok sądu w Kielcach w tej sprawie.

    W tym państwie przestaje się uczyć historii w szkołach.

    I w tym państwie można wszelkie krwawe rzezie nazywać ludobójstwem, z wyłączeniem jednakże tych rzezi, których ofiarą padli Polacy.

    Nazwanie rzezi wołyńskiej ludobójstwem mogłoby urazić pamięć oprawców…

  2. Joseph pisze:

    Rząd jako Okupant Polski nie odda władzy o tak widzi misie, żeby rządzący nie mogli stanąć przed trybunałem stanu muszą najpierw postawić Kaczyńskiego i Ziobrę pod trybunał stanu , bo przecież kto jak kto ale Kaczyński jak dojdzie do władzy będzie ścigał obecnie rządzących za smoleńsk. Rządzący co zasiały, to teraz zbiorą, dobroć nigdy się nie psuje.Człowiek w pośpiechu potyka się i rani sobie palec u nogi . Rząd PO obecny i media jeżeli nie naprawią pęknięcia , bedą musiały postawić sicianę, bo lepiej jest potknoć się nogą niż jezykiem .

Możliwość komentowania jest wyłączona.