To jest żałosne! Kto z kim trzymał?

Pan prezydent uwielbia się spotykać.

Używając sposobu wypowiadania się obecnej głowy państwa można powiedzieć, że jaki prezydent, taka rada. Chodzi oczywiście o Radę Bezpieczeństwa Narodowego, która nie bardzo wiem po co została powołana? To już w Polsce jest taka świecka tradycja, że trzeba dublować różne organy, rady, ministerstwa, by ludziom władzy żyło się dobrze.

Posiedzenia rady w takim towarzystwie, musiało odbyć się w komfortowych warunkach, no i popijając jedynie wodzę, to by nie radzili.

Skład rady również jest bardzo interesujący. Zastanawiam się, po co były te wszystkie zadymy pod koniec XX wieku? Jak widać przecież nie było w Polsce żadnego problemu? Reprezentanci poprzedniego systemu według pana prezydenta i sporej części ludzi, to tacy sympatyczni, kompetentni ludzie, że należy ich się radzić w sprawach bezpieczeństwa kraju?

Nie jestem za rozdrapywaniem ran, za jakąś polityką historyczną. Polityka musi w pierwszej kolejności uwzględniać potrzeby żyjących. Ale chyba powinny być jakieś granice w związku z przeszłością, których nowa władza nie powinna przekraczać? Za kilka dni minie kolejna rocznica od wprowadzenia stanu wojennego. Pan prezydent zapomniał, że władza wyprowadziła czołgi przeciwko swoim obywatelom? O licznych  internowaniach też nic prezydentowi nie wiadomo?

Nie jestem żądna odwetu, ale uważam, że pewne osoby, które odgrywały bardzo ważną rolę we władzach w poprzedniej epoce, powinny pośród swoich bliskich w spokoju, zaciszach domowych cieszyć się życiem, a nie kręcą się po salonach politycznych. Szacunek dla tych, którzy faktycznie walczyli z poprzednim systemem, należny jest również od urzędującego prezydenta.

To co widzimy, czyny zaprzeczają słowom ludzi władzy, którzy sami podkopują swoją wiarygodność. Jak mamy wierzyć politykom, że nie było żadnego układu przy przekazaniu władzy, gdy widzimy towarzystwo w takim składzie u urzędującego prezydenta?

Sama osoba urzędującego prezydenta, to jest nieprawdopodobny fenomen człowieka, który po szczeblach władzy doszedł na sam szczyt?

Tylko widzicie, fenomen, fenomenem, wyjątkowością, wyjątkowością, a Polsce potrzeba prezydenta, męża stanu, który myśli o obywatelach, państwie, a nie organizuje spotkania z byłymi przeciwnikami politycznymi, czy towarzyszami partyjnymi? Sytuacja przerosła moją inteligencję, zupełnie pogubiłam się, kto stał po której stronie? A może chodziło tylko o zwykłą wymianę przy korycie?

ZO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie społeczno - polityczne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „To jest żałosne! Kto z kim trzymał?

  1. Marlo Delmonaco pisze:

    titanic listing you include

Możliwość komentowania jest wyłączona.