Niewolnicy XXI wieku w ubezpieczeniach

SAMI CZĘSTO POBIERAJĄ WYNAGRODZENIA ZA NIC, INNYM KAŻĄ DOKŁADAĆ DO WYKONYWANEJ PRACY!

AGENCI UBEZPIECZENIOWI BĘDĄ ŚWIADCZYĆ PRACĘ NIEODPŁATNIE, A ZA NIENALEŻYCIE WYKONANE CZYNNOŚCI BĘDĄ PŁACIĆ KARY?

CO NA TO KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO? CO W SPRAWIE DO POWIEDZENIA MAJĄ INNE SŁUŻBY PAŃSTWA POLSKIEGO?

Wiem, mam pełną świadomość, że agenci ubezpieczeniowy są sami sobie winni. Środowisko jest zdezintegrowane. Jeden myśli, że przechytrzy drugiego. Taki stan rzeczy oczywiście obraca się przeciwko wszystkim pośrednikom.

Polscy parlamentarzyści choć otrzymują jak na polskie warunki bardzo wysokie wynagrodzenia, nie koniecznie solidnie świadczą pracę. Wystarczy spojrzeć na dość często pustą salę obrad polskiego Sejmu lub przejść się w poniedziałek, w tak zwany dzień poselski po biurach parlamentarzystów, gdzie można spotkać co najwyżej niektórych posłów.

Przedstawiciele władzy ustawodawczej w Polsce to jednak jest co innego niż polscy przedsiębiorcy, w omawianym przypadku agenci ubezpieczeniowi, którzy reprezentują zwykłą ludność tubylczą, która ma cieszyć się, że ma co robić. Czy poprzez wykonywane czynności agent zarabia, czy dokłada do pracy, to przecież dla polskiego ustawodawcy jest bez znaczenia. Ludzie będą mieli zajęcia, nie będą mieli czasu na myślenie, buntowanie się. Tu już tak musi być i tyle?

– Skąd bierze się problem?
– Z radosnej twórczości polskich parlamentarzystów, którzy zatracili się w szale tworzenia w związku z ustawami regulującymi polski rynek ubezpieczeniowy, w tym między innymi w zakresie ubezpieczeń obowiązkowych: OC posiadacza pojazdu, OC rolnika, budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych.

W ustawie o działalności ubezpieczeniowej z dnia 22 maja 2003 roku dodano artykuł 16a, który obowiązywał będzie od 11 lutego 2012 roku:
”1. Zawiadomienia i oświadczenia składane w związku z zawartą umową agentowi ubezpieczeniowemu uznaje się za złożone zakładowi ubezpieczeń, w imieniu lub na rzecz którego agent ubezpieczeniowy działa.
2. Zakład ubezpieczeń nie może wyłączyć ani ograniczyć upoważnienia agenta ubezpieczeniowego do odbierania oświadczeń, o których mowa w ust.1”.

No i się zaczęło. Ponieważ firmy ubezpieczeniowe po zmianie prawa będą miały 14 dni między innymi na zwrot nienależnej składki po zmianie właściciela pojazdu, to próbują zabezpieczyć swoje interesy. Agenci otrzymują do podpisania załączniki do umów poprzez które nakładany jest obowiązek przyjmowania wypowiedzeń, wyznaczony jest termin do przekazania oświadczeń klientów do firmy ubezpieczeniowej. W załączniku jest mowa o karach umownych za naruszenie obowiązku. Tylko jak do tej pory żadna z firm nie zaoferowała za wykonywane czynności wynagrodzeń. O zaliczkach na poczet kosztów przekazywania dokumentów lub zwrocie kosztów jak do tej pory nie ma an słowa w żadnym z aneksów do umów.

Agenci ubezpieczeniowi żyją z prowizji. Za wypracowane pieniądze utrzymują biura lub pracują tylko w terenie. A w terenie jak to w polskim terenie. Jak masz dojście gdzie trzeba, to będziesz sprzedawał ubezpieczenia na terenie budynku urzędu gminy lub starostwa powiatowego. Gdy jesteś frajer i postanowiłeś tak normalnie bez układów i znajomości wynająć biuro i tam świadczyć usługi, to jak widać ustawodawca dorzuci ci bezpłatnej pracy, do której z ogromną przyjemnością dołożysz. Będziesz wspierał konkurencję, poświęcał czas klientom konkurencji, sprzątał po nich biuro. Co tam, masz gest, stać cię na to?

Nie chodzi nawet o to, by utrudniać klientom życie i nie przyjmować od nich oświadczeń. Chodzi o to, żeby nie dokładać do biznesu. Klient gdy wypowiada umowę obowiązkowego ubezpieczenia, musi zawrzeć inną. Może to oczywiście zrobić za pośrednictwem agenta, który przyjmuje wypowiedzenie. Takie sytuacje są do zaakceptowania. Gdy agent zarabia i przy okazji wykona jakoś czynność nieodpłatnie, mówi się trudno. Tu jest Polska. Wprawdzie Konstytucja gwarantuje minimalne wynagrodzenie, ale nie polskim przedsiębiorcom.

Może teraz historyjka z życia wzięta. Do biura ubezpieczeniowego w którym są klienci wchodzi człowiek, który radośnie oświadcza, że te firmy, które pośrednik reprezentuje, to są drogie, on nie będzie takim frajerem jak poprzedni właściciel pojazdu, który kupił ubezpieczenie w takiej czy innej firmie, którą agent reprezentuje. On chciał poza kolejnością złożyć tylko wypowiedzenie umowy, bo tu czy tam, to on kupi sobie umowę taniej.

Wiem, że część czytelników pomyśli sobie, że kolejna grupa zawodowa, która chciała by tylko zarabiać.
Tylko widzicie w ostatnich latach zwykli Polacy, ludność tubylcza godziła się na różne umowy i układy. Na obronę interesów zwykłych ludzi przez struktury państwa polskiego nie można liczyć. Od agenta wyegzekwują przekazanie dokumentów w ciągu kilku godzin. Od firmy ubezpieczeniowej wyegzekwują zwrot składki w ciągu 14 dni.
Ale czy jest ktoś, kto jest w stanie wyegzekwować od polskiego sądu kodeks postępowania cywilnego art. 467. &1. ”Niezwłocznie po wniesieniu sprawy przewodniczący lub wyznaczony przez niego sędzia dokonuje jej wstępnego badania. (…) Artykuł 471. Termin rozprawy powinien być wyznaczony tak, aby od daty zakończenia czynności wyjaśniających, a jeżeli nie podjęto tych czynności – od daty wniesienia pozwu lub odwołania, do rozprawy nie upłynęło więcej niż dwa tygodnie, chyba że zachodzą nie dające się usunąć przeszkody”.
Tyle kodeks postępowania cywilnego. Jak powszechnie wiadomo, gdy czynności służbowe wykonują ludzie zatrudnieni przez państwo, to w zasadzie natrafiają na same niedające się usunąć trudności. Sprawy, które powinny trwać kilka dni, ciągną się latami.
A co innego, gdy chodzi o zwykłą ludność tubylczą, reprezentowaną choćby przez agentów ubezpieczeniowych. My musimy pracować w tempie ekspresowym, dobrze będzie gdy będziemy robić to za darmo, jeszcze lepiej gdy będziemy do interesu dokładać.

Doszło do tego, że nie potrafimy już walczyć o swoje prawa, bez znaczenia jest jaką pracę wykonujemy. Ludzie władzy, sami poprzyznawali sobie ogromne pensje, gardzą nami i jest coraz gorzej.

Nie przypadkiem zacytowałam fragment specjalnej, przyspieszonej procedury kodeksu postępowania cywilnego z Działu III. Postępowanie z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.
Gdy agent ubezpieczeniowy nie sprzedaje sam, tylko ma współpracowników, to jego praca jest bardzo podobna do pracy sędziów z wydziałów ubezpieczeń społecznych. Sędziowie weryfikują prawidłowość wydanych decyzji, agenci weryfikują prawidłowość sporządzonych umów ubezpieczeń.
Tylko widzicie, agent ubezpieczeniowy na weryfikację sprzedaży ma kilka dni, a czasami tylko kilka godzin. Podczas gdy sędziowie z całym aparatem wspomagającym podobne czynności wykonują latami. Podatnicy oczywiście płacą i płaczą. Mało kto zdaje sobie sprawę jak absurdalne jest państwo.

To jest biznes, szantaż nie jest wskazany

Powiedzcie mi dlaczego polscy przedsiębiorcy mają być niewolnikami XXI wieku? Dlaczego agenci ubezpieczeniowi mają pracować za darmo, dokładać do wykonywanej przez siebie pracy podczas, gdy rozleniwieni ludzie w strukturach państwa polskiego otrzymują bardzo wysokie wynagrodzenia nawet wtedy, gdy nie wykonują powierzonych im obowiązków?

ZO

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biznes i przedsiębiorczość, Demokracja po polsku, Dyskusje bardzo polityczne, Informacje z kraju, Komentujemy na bieżąco, Wolność i demokracja, współpraca i współdziałanie, Życie społeczno - polityczne i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.