Pismo podpisane przez prezesa ZUS

WYDAWANIE DECYZJI BEZ PODSTAWY PRAWNEJ, BEZ WYMAGANYCH AKT ZUS, DELIKATNIE OKREŚLAJĄC MANIPULOWANIE DOKUMENTAMI, BLOKOWANIE MAJĄTKU POWYŻEJ GRANIC PRZEWIDZIANYCH PRZEZ USTAWY, A GERTRUDA UŚCIŃSKA BRONI TAKIEGO TANU RZECZY!

Do tej pory bardzo ostrożnie podchodziłam do stanowisk, że o losie polskich obywateli decydują ludzie z zewnątrz. Prosiliśmy i błagaliśmy najpierw ludzi PO i PSL, a ostatnio PiS, którzy pełniąc funkcje kierownicze, są jeszcze bardziej bezwzględni i okrutni niż poprzednicy. O obowiązującym prawie szkoda nawet pisać, które jest po to, by gnębić i wyzyskiwać maluczkich. Przy tym traktują nas jak bezrozumne istoty. – Wyjaśnijcie mi, czyje oni interesy reprezentują niszcząc poprzez ZUS i KRUS Polaków, polskie rodziny i firmy? Polską racją stanu jest, by w Polsce były miejsca pracy, by ludziom żyło się dostatnio.

Oceńcie sami po jakim czasie i w jaki sposób prezes ZUS załatwia sprawy, lekceważąc Konstytucję i inne ustawy. Przypomnę tylko o administracyjnym terminie do załatwiania spraw w określony przez ustawy sposób, konieczności korzystania z akt, które w związku z ochroną danych osobowych nie mogą być bez zgody zainteresowanych kopiowane.

a href=”../?p=24664″>Prezes ZUS Gertruda Uścińska odpowiada

Dla mnie to jest państwo, w którym wrogi zwykłemu człowiekowi urzędnik może robić, co mu się tylko podoba. Tak nie powinno być ani dnia dłużej.

Barbara Berecka

Opublikowano Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Skomentuj

Prezes ZUS Gertruda Uścińska odpowiada

TAK MOŻE BYĆ TYLKO W PAŃSTWIE WROGIM I OBCYM ZWYKŁYM OBYWATELOM

Brak szacunku do ludzi i prawa. Brak jakichkolwiek standardów. Odzierają ludzi z godności, wszelkich praw i udają, że wszystko jest w największym porządku.

Odpowiedź:
992400/421/4/2016
UNP 2016-00272891
Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów

Gertruda Uścińska
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Informuję, że NIE PRZYJMUJEMY bardzo obszernej odpowiedzi 992400/421/4/2016 UNP 2016-00272891 z dnia 21 marca udzielonej przez Gertrudę Uścińską Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, udzielonej z naruszeniem prawa bez odpowiednich akt ZUS i KRUS, by wypowiadać się w indywidualnych sprawach, do tego wiele miesięcy po terminie.

Oburza fakt, że zamiast weryfikacji postępowań pracowników ZUS, doprowadzenia działań do stanu zgodnego z prawem, prezes ZUS osłania bezprawie czynione przez przedstawicieli ZUS, lekceważąc nasze prawa.
To co zrobiła prezes Uścińska w piśmie nie jest wykonywaniem prawa, to jest nadużywanie siły potężnego organu rentowego, realizowanie wrogiej polityki zwykłym ludziom przez organ rentowy, który w sprawie działa jako drugi.

Reprezentujecie Panie państwo obce i wrogie zwykłym ludziom. Ze zwykłymi obywatelami faktycznie pozbawieni nadzoru funkcjonariusze publiczni robią, co im się tylko podoba.

Pani prezes Uścińska, to jest jeszcze za wcześnie od 03-01-2017 roku na rozpoznanie wniosku o wyłączenie od prowadzenia naszych spraw dyrektora Oddziału ZUS w Lublinie Piotra Waszaka i podległych mu pracowników? – Akceptuje Pani niszczenie ludzi i rodzin, zajmowanie majątków ponad normy dopuszczone w ustawach i prezentuje fałszywą uprzejmość?

– Pani Premier ile miesięcy pozwoli im Pani jeszcze lawirować i tak dosłownie hasać siejąc zniszczenie i spustoszenie? Bo to co się dzieje, nie jest załatwianiem spraw, tylko lawirowaniem, drwieniem z nas i naszych praw, sianiem zniszczenia i spustoszenia.
Wystarczy już zmartwień i nie przespanych nocy, ZNĘCANIA SIĘ NAD NAMI PSYCHICZNIE i ograbiania nas z godności i majątku. TO NIE JEST DOBRA ZMIANA, TO JEST DLA NAS JESZCZE BARDZIEJ OKRUTNA ZMIANA!

To, że jesteśmy dla szanownej władzy tyle warci co zwykłe śmieci, już wiemy!
Wiemy również, że prawa nasze i nam podobnych są w Polsce fikcją. Drwicie sobie z nas, zamiast załatwić sprawy zgodnie z wymogami prawa. Z nami i nam podobnymi robicie, co się wam tylko podoba.

Pani prezes nie pełni dyżurów zgodnie z wymogami art. 253 kodeksu postępowania administracyjnego. Urzędnicy przecież wiedzą najlepiej!
Nie załatwiła naszych wniosków z dnia 11 lipca 2016 roku, 21 lipca 2016 roku i 15 sierpnia terminowo, zgodnie z wymogami prawa, tylko podobnie jak podlegli jej urzędnicy wie lepiej, dyskutuje, bo ona reprezentuje silny organ rentowy, żyje jej się dobrze, otrzymuje przecież wysokie wynagrodzenia, a my mamy upokorzeni iść do piachu, bo w Polsce zwykły człowiek i jego rodzina jest śmieciem dla osób bez odpowiedniej wrażliwości, kompetencji moralnych i merytorycznych zatrudnionych w takich instytucjach jak ZUS.

W piśmie Pani prezes pomyliła prawo obywateli wynikające z art. 67 Konstytucji z bezprawną daniną, którą poprzez decyzje usiłuje nałożyć na nas ZUS.
Gertruda Uścińska przy omawianiu spraw zapomniała, że decyzje zgodnie z wymogami art. 7 Konstytucji, art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych muszą być wydawane na podstawie prawa. Do każdej czynności urzędnika musi być podstawa prawna. Z czym jest potężny problem w ZUS Oddział w Lublinie.

Wydawane nawet po wiele lat wstecz decyzje bez podstawy prawnej, nieprawdopodobne manipulowanie dokumentami, aktami ZUS, podkładanie do sądów bez wartości papierów zamiast akt ZUS, a prezes ZUS pisze bzdury, że wszystko jest w najlepszym porządku.
NIC NIE JEST W PORZĄDKU, prezes ZUS i podlegli jej pracownicy nie szanują ludzi i prawa.

Ad. 1. Prezes Uścińska zadrwiła sobie z obowiązującego prawa, w tym art. 16. § 1 kodeksu postępowania administracyjnego i art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz wykładni prawa sporządzonej przez Sąd Apelacyjny w Lublinie III Aua 769/12 w tej konkretnie, omawianej przez prezes ZUS sprawie.
Pani Gertruda Uścińska o zgrozo prezes ZUS ma swój sposób usuwania z obrotu prawnego decyzji, to że naruszający ustawy nic nie szkodzi. W Polsce bez znaczenia jest prawo. Ważne jest, jak człowiek jest ustosunkowany.

Pani Uścińska nie dysponując aktami, przekraczając swoje uprawnienia, wypowiada się w sprawie, która powinna być załatwiona poprzez decyzje administracyjną.

Zamiast zwrócić uwagę, by ZUS Oddział w Lublinie uwzględnił zaświadczenie z KRUS z 14 listopada 2016 roku, prezes Uścińska dba o to, by nas zniszczyć, bo komuś na tym bardzo zależy.

Prezes tak się rozpędziła, że wskazuje liczne wyroki i decyzje, które mogą być przeanalizowane co najwyżej w ramach postępowania administracyjnego, które nie może być prowadzone bez udziału zainteresowanych.

Przypomina prezes o decyzji z dnia 14 maja 2012 roku, a my bardzo prosimy o wskazanie trybu przechodzenia na emerytury i korzystania z innych świadczeń przez firmę objętą ubezpieczeniem. Pani Uścińska zamiast siły argumentów, dysponuje argumentem siły. Decyzja narusza między innymi art. 35 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Wskazany jest w niej tylko płatnik składek oznaczony numerami NIP i REGON. Nie ma ubezpieczonego oznaczonego numerem PESEL. Do dnia dzisiejszego nie doprosiliśmy się akt ubezpieczonego. Przy sprawie III Aua 1568/13 zamiast akt były kopie bez wartości prawnej papierów, co jest lekceważone przez wszystkie osoby decyzyjne.
Dokumenty przygotowywane do sądu może potwierdzać radca prawny lub adwokat reprezentujący ZUS a nie referent czy specjalista.

Pisząc o art. 365. § 1 KPC prezes ZUS drwi sobie z faktu, że decyzja z 1997 roku jest ostateczna i pozostaje w obrocie prawnym. No tak, ale Pani Uścińska ma swój sposób usuwania z obrotu prawnego decyzji. Prezes ZUS pominęła jednocześnie art. 83a. 1 i 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W tej niedopuszczalnej postawie prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej najgorsze jest bardzo negatywne nastawienie do nas. Nastawienie na przeganianie zwykłych obywateli, wydawanie niekorzystnych rozstrzygnięć.
TAK BARDZO ŹLE NIE BYŁO NAWET ZA POPRZEDNICH PREZESÓW ZUS!

Ad. 2. Ponownie prezes ZUS przekraczając uprawnienia analizuje z naruszeniem prawa indywidualną sprawę, która może być rozwikłana tylko w trakcie postępowania administracyjnego przez uprawniony organ z udziałem zainteresowanych stron, z wykorzystaniem akt KRUS i ZUS zainteresowanych.

Nie do wytrzymania jest pogarda i ignorancja urzędniczki tak wysokiego szczebla wobec ludzi i prawa. Kolejna decyzja wydana przez specjalistów z ZUS z 13 marca 2013 roku bez prawidłowo przeprowadzonego postępowania obejmująca ubezpieczeniem kolejną firmę.
Za Panią Uścińską stoi tylko siła instytucji publicznej, a argumentów brak.
Dosłownie wyć się chce, jak przedstawiciele władzy nadzorujący ZUS i prezes ZUS oraz podlegli jej pracownicy gardzą ludźmi i prawem.

Wbrew twierdzeniom prezes Uścińskiej ZUS Oddział w Lublinie nie działa zgodnie z prawem. Od kwietnia 2011 roku przetrzymywane są nasze pieniądze bez naszej zgody oraz decyzji na poczet czego są zajęte.
Instytucja, która powołana jest do tego, by służyć ludziom, faktycznie ściąga haracze, jest katem dla firm i ich właścicieli, polskich rodzin.
Procesując się z nami i nam podobnymi niszczycie nas i trwonicie ogromne pieniądze na urzędników oraz prawników, którzy pozbawieni są ludzkich odruchów.
ZUS nie dysponuje decyzjami ostatecznymi, które rodziłyby jakiekolwiek skutki finansowe, jeżeli analizę przeprowadzimy w oparciu o ustawy, a nie widzi mi się prezes Uścińskiej i jej prywatnego prawa.

Pani Premier, to jest kpina z ludzi i prawa, cytujemy prezes Uścińską: „Należy również stwierdzić, że sposób prowadzenia dokumentacji stanowiącej podstawę przeprowadzenia postępowania dowodowego i wydania rozstrzygnięcia nie stanowi o istocie sprawy administracyjnej. Stanowią o tym fakty i dowody zebrane na ich poparcie. Dowody w danej sprawie administracyjnej mogą pochodzić z wielu różnych akt w ramach struktury organizacyjnej organu prowadzącego postępowanie, jak również z różnych urzędów, a nawet sądów, jeżeli tylko mogą służyć realizacji prawdy obiektywnej”. Najwyższy czas jest ku temu, by prezes ZUS i podlegli jej pracownicy przestali fantazjować i działać na niekorzyść zwykłych ludzi, by zaczęli działać na podstawie i w granicach prawa.
Zgodnie z art. 9 kodeksu postępowania administracyjnego, postępowania powinny być prowadzone tak, by zainteresowani nie ponieśli szkody, a nie by w trakcie postępowań były dokonywane manipulacje dokumentami, by były stwierdzane jakieś „prawdy obiektywne” zamiast udowadniania stanu faktycznego spraw zgodnie z art. 81 kodeksu postępowania administracyjnego.
Zgodnie z art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ZUS gwarantuje kompletność i rzetelność akt, materiałów źródłowych do kont ubezpieczonego i płatnika składek, przypominamy Pani prezes.

Dowody zgromadzone na etapie postępowania administracyjnego mogą być co najwyżej uzupełnione na etapie sądowym, a nie faktycznie akta tworzone są, gdy sprawa ma być przekazana do sądu, podczas gdy na etapie administracyjnym były udostępniane w innym zestawieniu lub inne dokumenty lub nie było żadnych dokumentów.
POLECAM NAGRANIE dźwięku z czynności przeglądania akt wykonane za zgodą pracowników w ZUS Oddział w Lublinie, które na rozprawie 22 marca 2017 roku w sądzie drugiej instancji otrzymała pełnomocnik ZUS.
Zamiast akt prowadzonych zgodnie z wymogami art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, do sądów trafiają inne dokumenty niż przedstawiane zainteresowanym na etapie administracyjnym. TYM POWINNI ZAJĄĆ SIĘ PROKURATORZY. Wszystkie decyzje, gdzie doszło do manipulacji aktami ZUS powinny zostać uchylone, a nie prezes ZUS uczestniczy w tym niszczącym, karygodnym procederze.

W omawianych sprawach nie chodzi o to, że były wykorzystywane dowody dotyczące płatników składek, tylko o to, że DOKUMENTÓW ŹRÓDŁOWYCH, akt ubezpieczonych NIE MA, co wynika z faktu, że nie udostępniono nam ich. Z korespondencji z zastępcą dyrektora oddziału wynika również, że dokumentów nie ma. Postanowienie sądu sprzed ponad roku w zakresie, by dokumenty zostały doręczone, zostało przez ZUS Oddział w Lublinie zlekceważone.
Naliczenia składki następuje z naruszeniem art. 4. 7) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych na kontach płatników składek. Co sugeruje, że prawdopodobnie NIE MA nie tylko materiałów źródłowych do kont ubezpieczeniowych. Prawdopodobnie NIE MA kont ubezpieczeniowych, a Pani prezes pisze, że wszystko jest w porządku?

Wieje dosłownie grozą, gdy prezes ZUS Gertruda Uścińska odnosi się do zarzutu ubezpieczenia firm, pomijając art. 35, art. 38. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, z których nie wynika, by regulacjom nie podlegały jakiekolwiek podmioty oraz kodeks cywilny w zakresie rozstrzygnięć dotyczących osób fizycznych oraz przedsiębiorców, które to podmioty prawa mają inne prawa i obowiązki.

Pani Premier, prezes ZUS Gertruda Uścińska po raz kolejny udowodniła, że ma swoje regulacje, których się trzyma. Jej i podległych jej pracowników ustawy, w tym ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych nie obowiązują. Oni z ludźmi, polskimi firmami robią, co im się tylko podoba wykorzystując siłę potężnego organu rentowego, prawo stanowione mając daleko z tyłu.

W sentencjach decyzji obejmujących ubezpieczeniem wskazane są numery NIP i REGON, mimo wymogu wynikającego z art. 35 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych brakuje ubezpieczonych i ich numerów PESEL, ale to nic nie szkodzi. Nieważne kto tu rządzi, obywatel jest jak śmieć, z którym władza wykonawcza reprezentowana przez ZUS robi, co tylko chce.

Na niedopuszczalne wywody prezes Uścińskiej w zakresie dowodów, które w sprawach przed sądami nie mają zastosowania konieczne jest zwrócenie uwagi fakt, że kopie do sądów mogą być dostarczane pod warunkiem potwierdzenia ich przez np. adwokata lub radcę prawnego występującego w sprawie. Tak przygotowane dokumenty wpinane są do akt sądowych. Natomiast w sprawie chodzi o akta organu rentowego (art. 477 (9). § 2 kodeksu postępowania cywilnego, a nie bardzo szkodliwe dla nas i nam podobnych fantazjowanie urzędnicze.

Poprzez te bzdury, które pisze prezes Uścińska na stronie 6 pisma, potwierdza, że urzędnicy ZUS z naruszeniem art. 51 Konstytucji, ustawy o ochronie danych osobowych oraz art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, robią z dokumentami, co im się tylko podoba.
Kolejne decyzje wydawane są bez kompletnych i rzetelnych akt, które gwarantuje w sposób fikcyjny ustawa, jak to w Polsce bywa.
Wbrew twierdzeniom Gertrudy Uścińskiej w związku z art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, przedstawiciele ZUS nie mają prawa dzielenia dokumentów.

Pod koniec pisma podpisanego przez Gertrudę Uścińską, my śmiecie a nie obywatele przekonujemy się, że ustawy są, bo mają być, ale układy urzędniczo-sędziowskie są najważniejsze. Wielość spraw o których pisze prezes Uścińska generuje ZUS Oddział w Lublinie wydając bez akt papierowych kolejne decyzje. Podobnie bzdurne i niedopuszczalne tłumaczenia słyszeliśmy już w sądach.
Robią z dokumentami, co im się tylko podoba. Tworzą z nich „akta” w układach jakie im się podobają, a prezes Uścińska osłania tą podłość jakiej doświadczamy nie tylko my.

Dzięki ministrowi Ziobrze i jego współpracownikom po stronie sądów to wygląda tak, z
potwierdzonych informacji naszych wynika, że cztery panie sądzące, które badały nasze odwołania poszły w stan spoczynku. Interesujemy się sprawą i wiemy, którzy sędziowie obecnie masowo przechodzą w stan spoczynku. Dwie kolejne są na długotrwałych zwolnieniach lekarskich, a na etapie administracyjnym w ZUS jest gorzej niż było.
Podczas gdy ministerstwo sprawiedliwości walczy z bezprawiem czynionym przez sędziów, prezes ZUS wspomaga urzędników naruszających prawo. TO JEST MARNOWANIE PRACY TYCH, którzy działają na rzecz zmian, dbają o obywateli i praworządność w kraju.

W czasie, gdy prezes Uścińska lekceważyła miesiącami nasze prośby o pomoc, ZUS Oddział w Lublinie wydał całą serię decyzji nie dysponująca aktami papierowymi, które były w sądach. Zablokowana została nam możliwość swobodnego dysponowania nieruchomościami, których wartość może nawet 10-krotnie przewyższać kwotę sztucznie wygenerowanych zobowiązań plus 50% do wysokości których, ZUS może ustanawiać hipotekę przymusową.
Z naruszeniem prawa sporne długi dzielone były na różnych działkach, w tym na tych, na których stoi dom, który bez działek warty jest więcej niż fikcyjne długi plus 50% dopuszczalnego przez ustawę zabezpieczenia się.
Dyrektor Piotr Waszak zmierza jeszcze do tego, byśmy zamknęli działalności gospodarcze, prosimy czytać, by nas pozbawić źródeł dochodów.

Tak ludzi traktują najeźdźcy i okupanci, a nie przedstawiciele organu administracji publicznej, którym jest ZUS.

Ostatnie zdanie w omawianym piśmie, to jest drwina funkcjonariusza publicznego, jakim jest prezes ZUS, a nie wyrazy szacunku.
Przedstawione wyjaśnienia są efektem przekroczenia uprawnień przez Gertrudę Uścińską, która nie była uprawniona do badania indywidualnych spraw bez naszego udziału, bez akt ZUS i KRUS. Pismo jest dowodem na naruszanie prawa przez ZUS. Prezes przyznała, że wbrew kodeksowi cywilnemu i ustawie o systemie ubezpieczeń (art. 35, art. 38.1) jako jeden podmiot urzędnicy traktują dwa podmioty prawa: osobę fizyczną i przedsiębiorcę działającego pod firmą.
W ZUS mimo gwarancji zawartej w art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zakresie rzetelności i kompletności akt z dokumentami robią, co im się tylko podoba. Naruszany jest art. 51 Konstytucji i ustawa o ochronie danych osobowych, co wcale prezes Uścińskiej nie przeszkadza. Prezes wie o niedopuszczalnym stanie rzeczy i akceptuje go.

W tak zwanym międzyczasie, gdy prezes Gertruda Uścińska nas lekceważyła od lipca 2016 roku ZUS Oddział w Lublinie zablokował nam prawo do swobodnego dysponowania wszystkimi nieruchomościami.

a href=”../?p=24667″>Pismo podpisane przez prezesa ZUS

Tak może być tylko w państwie totalnego bezprawia, gdy funkcjonariusze publiczni gardzący ludźmi i naruszający prawo, nie odpowiadają za nic. Tak może być tylko w państwie obcym i wrogim zwykłych obywateli, gdzie celem okupanta jest niszczenie ludzi, całych rodzin i lokalnych firm.
Żądam przerwania drwienia sobie z nas i naszych spraw oraz przekazania spraw w celu ich załatwienia właściwym organom państwa polskiego.

Barbara Berecka

Opublikowano Demokracja po polsku, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne | Otagowano , | Skomentuj

Dyrektorze Antoń, kiedy Pan znajdzie czas, by omówić sprawy w oparciu o nasze akta-część druga-dotyczy Jerzego

DO WYŁĄCZENIA Z UBEZPIECZENIA doszło 21-12-2004 roku z powodu BRAKU PRAWA DO UBEZPIECZENIA , które to prawo zostało UTRACONE 01-10-2005 roku, a decyzja STWIERDZAJĄCA UTRATĘ PRAWA DO UBEZPIECZENIA wydana została 18-06-2007 ROKU

Zapewniamy Państwa, że niczego nie pomyliliśmy. Nie jest to również cytat z zeszytu szkolnego. To jest bardzo ?ludzkie?, ?profesjonalne?, zgodne z samowolą urzędniczą podejście do nas, do naszej rodziny urzędników KRUS, ZUS i części sędziów lubelskich sądów.

Panie dyrektorze Antoń czy Panu nie jest wstyd jako człowiekowi, przedstawicielowi w OR KRUS w Lublinie ponoć ?dobrej zmiany?, że staje Pan przeciwko naszym elementarnym prawom i broni Pan naruszających prawo działań poprzedników? Uchybienia organu rentowego potwierdzone zostały przecież orzeczeniami sądowymi, po siedmiu odwołaniach od decyzji wydanych przez Prezesa KRUS. – Co to jest, jak nie uporczywe i ustawiczne działanie na naszą szkodę?

Poprzez pismo KRUS podpisane przez Pana z dnia 06-03-2017 roku 0800-ZU.400.11.2017, a wcześniej milcząc ewidentnie stanął Pan przeciwko nam.
Doszło do niedopuszczalnych działań Pana zastępcy do spraw świadczeń, który nie ma uprawnień, by wypowiadać się w sprawie podlegania ubezpieczeniu. Na styku z Sądem Okręgowym w Lublinie, którego sędzia nie dość, że z własnej inicjatywy szukał dowodów, to jeszcze w niewłaściwej placówce KRUS, funkcjonują jakieś niedopuszczalne powiązania między urzędnikami i częścią sędziów. Tak powoli i systematycznie wychodzą kolejne niedopuszczalne, stronnicze działania, które nie mają nic wspólnego z równością stron przed sądami, a Pan milczy lub popiera niedopuszczalne działania.

Panie dyrektorze Antoń przez rok nie znalazł Pan dla nas czasu, by w oparciu o dokumenty porozmawiać o sprawach. Tak dla porządku przypomnimy tylko, że zgodnie z art. 253. § 2 kodeksu postępowania administracyjnego ?Kierownicy organów wymienionych w § 1 lub ich zastępcy obowiązani są przyjmować obywateli w sprawach skarg i wniosków co najmniej raz w tygodniu?.
Ubezpieczeni poprzez OR KRUS w Lublinie i placówki podległe nie są godni, by przynajmniej raz w miesiącu miał Pan dla nich czas?

Uchylił się Pan od sprawdzenia stanu sprawy w oparciu o dokumenty, nasze akta KRUS, a w omawianym piśmie pisze Pan o tym, że J. Berecki podlegał ubezpieczeniu w KRUS do 21-12-2004 roku? Nie powtórzył Pan tylko radosnej twórczości podległych Panu pracowników, że uważacie iż ubezpieczenie ustało 21-12-2004 roku, a rzekomo do utraty prawa do ubezpieczenie doszło na podstawie zmienionej ustawy w czasie gdy obowiązywała decyzja ostateczna 01-10-2005 roku, co zostało stwierdzone decyzją z dnia 18-06-2007 roku?

To, co z nami robicie jest nieludzkie, narusza prawo i faktycznie jest absurdalnym bełkotem.

Powtarzamy raz jeszcze:
1. Do rzekomego wyłączenia z ubezpieczenia doszło 21-12-2004 roku, z powodu braku prawa do ubezpieczenia zdaniem urzędników KRUS.
2. Do rzekomej utraty prawa do ubezpieczenia doszło 01-10-2005 roku, na podstawie prawa uchwalonego w trakcie obowiązywania decyzji ostatecznej.
3. Rzekoma utrata prawa do ubezpieczenia 01-10-2005 roku została stwierdzona decyzją z 18-06-2007 roku, na podstawie przepisów, które zostały uchwalone w czasie, gdy obowiązywała decyzja ostateczna.
Nieludzkie, absurdalne rozumowanie i działania dosłownie zwalają z nóg, a Pan tego broni Panie
dyrektorze Antoń?

Wbrew twierdzeniu zawartemu w piśmie KRUS z dnia 06-03-2017 roku 0800-ZU.400.11.2017 podpisanym przez dyrektora OR KRUS w Lublinie Zdzisława Antonia, nie stawiamy zarzutu przekazywania do rozpoznania spraw do PT KRUS w Bychawie, która jest placówką właściwą do ich załatwienia. Wyraziliśmy oburzenie, że sprawami ostatnio zajmuje się zastępca dyrektora OR KRUS w Lublinie do spraw świadczeń Karol Marcin Hołówkowski. Polecamy ponowne, uważne przeczytanie naszych pism.

Panie dyrektorze Antoń, tłumaczenia o rzekomym wykonaniu wyroków Sądu Apelacyjnego w Lublinie III Aua 1537/06, III Aua 487/09 są tak ODJECHANE, że ich nie przyjmie nikt rozumny, potrafiący logicznie rozumować.

– Wyrok III Aua 1537/06 po uchyleniu decyzji przez Sąd, która wydana została jako załatwienie wniosku z 07-09-2005, w której stwierdzono brak prawa do ubezpieczenia, prawdopodobnie na dzień 01-10-2001 roku, wątpliwości mieli również sędziowie, został ?WYKONANY? poprzez wydanie decyzji 18-06-2007 roku, wskazującej datę rzekomej utraty prawa do ubezpieczenia wykraczającej POZA SPORNY OKRES, późniejszy niż wniosek o podjęcie czynności przez Prezesa KRUS w sprawie czyli dnia 01-10-2005 roku?
To, że Prezes KRUS nie ma podstaw prawnych do wydawania decyzji stwierdzających prawo do ubezpieczenia lub jego braku, to jest bez znaczenia dla działających samowolnie urzędników. Prawo, prawem, a racja jest po Państwa stronie Panie dyrektorze Antoń?

– WYROK III Aua 487/09 poprzez który uchylone zostały dwie decyzje, w uzasadnieniu do którego Sąd nakazał PRZEPROWADZIĆ POSTĘPOWANIA, wskazując bardzo dokładnie czynności, jakie mają być wykonane, zostały WYKONANE przez ODMOWĘ WSZCZĘCIA POSTĘPOWAŃ?

Mamy rozumieć w związku z pismem z dnia 06-03-2017 roku podpisanym przez Pana 0800-ZU.400.11.2017, że poczuwa się Pan do odpowiedzialności za brak nadzoru nad działaniami swojego zastępcy do spraw świadczeń Karola Marcina Hołówkowskiego, który wypowiada się w sprawie podlegania ubezpieczeń do sądów, rozpoznał całą serię odwołań przed przekazaniem ich do sądów, choć z zarządzenia nr 33 Prezesa KRUS z 13 lipca 2016 r. w sprawie organizacji OR KRUS w Lublinie i podległych placówek terenowych, które jest tu: http://www.e-dziennik.krus.gov.pl/actdetails.html?year=2016&act=34 nie wynika, by był do tego uprawniony?

Zgodnie z § 6. 2 regulaminu ?W czasie nieobecności dyrektora oddziału regionalnego lub czasowej niemożności wykonywania przez niego obowiązków, oddziałem regionalnym kieruje i reprezentuje go na zewnątrz wyznaczony przez dyrektora zastępca?.

Kierować oddziałem i reprezentować go na zewnątrz, to nie jest to samo, co rozstrzygać merytorycznie poszczególne sprawy.

Zgodnie z regulaminem § 7. ?Do zadań zastępcy dyrektora ds. ubezpieczeń należy kierowanie pracą podległych komórek organizacyjnych oraz merytoryczny nadzór w zakresie następujących zadań: 1) realizacji zadań dotyczących podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników; 2) realizacja zadań z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego rolników, domowników i członków ich rodzin; 3) realizacja zadań z zakresu dochodzenia należności z ubezpieczenia społecznego rolników i ubezpieczenia zdrowotnego.

§ 8. Do zadań zastępcy dyrektora ds. świadczeń należy kierowanie pracą podległych komórek
organizacyjnych oraz merytoryczny nadzór w zakresie następujących zadań: 1) nadzór nad prawidłowym i terminowym przyznawaniem świadczeń z ubezpieczenia społecznego; 2) podejmowanie działań mających na celu należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń i udzielanie ulg w ich spłacie.

Panie dyrektorze Antoń, jak Panu nie wstyd tak nas lekceważyć i pisać takie bzdury, cytujemy ?Pan Karol Marcin Hołówkowski jako Zastępca Dyrektora ds. Świadczeń OR w Lublinie na mocy udzielonego pełnomocnictwa przez Dyrektora Oddziału może podpisywać odpowiedzi kierowane do sądu w imieniu Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przez Oddział i Placówki Terenowe?.
– Co to jest, ustawy ustawami, regulaminy regulaminami, a Państwo i tak robicie, co wam się podoba traktując przy tym ludzi jak bezrozumne istoty?

Zgodnie z art. 476. §. 4 organem rentowym jest Prezes KRUS. Dyrektorzy i inni pracownicy jesteście zatrudnieni przez KRUS, który nie jest organem rentowym, tylko wykonuje zadania z zakresu ubezpieczeń społecznych. To nie my tak skonstruowaliśmy prawo.
Zgodnie z art. 87. § 2 kodeksu postępowania cywilnego ?Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nieposiadającego osobowości prawnej , może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego (…)?.
Państwo nie jesteście pracownikami organu rentowego, którym jest Prezes KRUS. Jesteście pracownikami KRUS, do tego jesteście jednostką podległą wobec Prezesa KRUS czyli formalnie nie możecie reprezentować przed sądami Prezesa KRUS.
W takim stanie faktycznym i prawnym na podstawie art. 465. § 1 (1) kodeksu postępowania administracyjnego nie możecie Państwo reprezentować organu rentowego, którym jest Prezes KRUS, którego nie jesteście pracownikami.

Zgodnie z zarządzeniem Prezesa KRUS w sprawie organizacji działania OR KRUS w Lublinie § 2. 4. ?Do zadań oddziału regionalnego należy: 11) w zakresie innych spraw wynikających z funkcjonowania oddziału regionalnego: a) reprezentowanie Kasy w postępowaniu sądowym oraz administracyjnym?.
Kasy, Panie dyrektorze Antoń, a nie Prezesa Kasy.
W ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników nie ma również podstawy prawnej do reprezentowania przez pracowników KRUS przed sądami Prezesa KRUS.

Wydawanie decyzji w imieniu Prezesa KRUS jest inną czynnością prawną, niż reprezentowanie organu rentowego przed sądami, której nie kwestionowaliśmy.

W tym stanie rzeczy, gdy jest tyle niejasności, uchybień po stronie KRUS, gdyby była dobra wola załatwienia spraw zgodnie ze stanem faktycznym i prawnym, to przeprowadzone by zostało postępowanie administracyjne, by uporządkować konto ubezpieczeniowe, usunąć z niego sporo decyzji opartych na oparach absurdu, które demolują nam życie i kompromitują urzędników oraz państwo polskie.

Część pierwsza

Były Prezes KRUS powiedział, że jak przyznacie nam Państwo rację, to będzie kompromitacja KRUS. To jest Panie dyrektorze kompromitacja urzędników KRUS zajmujących się od lat sprawą niezależnie od tego, czy potraficie przyznać się do błędów, czy nadal będziecie nadużywać siły potężnego organu rentowego.

Barbara Berecka

Jerzy Berecki

Opublikowano Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , , | Skomentuj

W imieniu Rzeczypospolitej rzuceni do zniszczenia urzędnikom i sędziom!

„W SZCZEGÓLNOŚCI PRZEPROWADZENIE EWENTUALNYCH DOWODÓW Z DOKUMENTÓW ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W AKTACH RENTOWYCH BYŁO ZBĘDNE” – W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ uznał SĄD APELACYJNY W LUBLINIE!

To oczywiście nie jest jedyny „kwiatek” w uzasadnieniu do omawianego wyroku i poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie oraz w decyzji ZUS. Ale po kolei. W materiale macie nie tylko skład sędziowski, ale wyrok z uzasadnieniem. Tak może być tylko w państwie wrogim i obcym zwykłym ludziom, którzy dosłownie rzucani są do zniszczenia urzędnikom i sędziom przez inne władze, które powinny kontrolować władze sądowniczą lub wykonawczą.

W Polsce gwarancje zawarte między innymi w art. 45 Konstytucji do sprawiedliwego rozpoznania sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez niezależny, bezstronny sąd, są fikcją. Tak jak w praktyce nieprawdopodobną bujdą na resorach jest gwarancja zawarta w art. 7 Konstytucji działania władz na podstawie i w granicach prawa. Wszyscy wiemy, że ogromna część urzędników i sędziów robi co chce i jak chce.

Tak jako osoba prywatna, jak i jako prezes zarządu autentycznie obywatelskiego stowarzyszenia mam poczucie
niedopuszczalności funkcjonowania państwa na obecnym poziomie, którego ogromna część funkcjonariuszy publicznych gardzi ludźmi i prawem. My zwykli obywatele niezależnie od tego czy działamy indywidualnie, czy grupowo, jesteśmy krzywdzeni w sposób nieprawdopodobny i nie ma na to siły.

Dosłownie wieje grozą, gdy sędziowie najważniejszego sądu w regionie zwyczajnie mądrzą się i popełniają kardynalne błędy, byle tylko orzec na korzyść ZUS.
– Co to znaczy, że mimo jednoznacznych wymogów ustawowych organ rentowy lub sąd mogą prowadzić postępowania bez akt w omawianym przypadku ZUS? Kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje nawet takiej możliwości, by sąd pierwszej instancji mógł przyjąć do rozpoznania odwołanie bez akt organu rentowego. – Tak urzędnicy jak i sędziowie ustalają sobie prawo i się go trzymają?

W sprawie chodzi o pieniądze, całkiem spore pieniądze, które jak wynika z uzasadnienia do wyroku nie rozliczone są przez ZUS od kwietnia 2011 roku. Za kilka dni jest apelacja w sprawie tej niby właściwej, co nie zmienia faktu, że z ustaleniem ile pieniędzy wpłynęło do ZUS do dnia złożenia wniosku, a ile było należnych urzędnicy i sędziowie nie poradzili sobie przez ponad pięć i pół roku.

Znajomi radzili nam, byśmy zażądali wyłączenia sędziów, zmiany sądu. Tylko czy coś nam to da? W swej naiwności uważam, że dwóch sędziów ze składu, który będzie orzekał 22 marca ma wystarczające kompetencje merytoryczne, by przerwać niedopuszczalną hucpę w sprawie. Pozostaje pytanie czy wystarczy woli, a może dosięgnie nas zemsta za krytyczny stosunek do części działań sądu i przedstawianie go publicznie. Delegatki z sądu okręgowego nie znam.

W tej właściwej sprawie dokonywane były czynności, by ZUS Oddział w Lublinie zatrzymał pieniądze na zawsze. Najpierw rzekomo brakowało jakiś dokumentów, by zwrócone zostały pieniądze i nie sposób było ustalić, jakich dokumentów brakuje. Następnie z inicjatywy sędziego rozpoznającego sprawę w Sądzie Okręgowym w Lublinie rozpoczęty został cyrk z obejmowaniem ubezpieczeniem. Jak się zatracili, to objęli ubezpieczeniem społecznym firmę męża i moją zresztą też.

Gwarancja konstytucyjna prawa własności zawarta w art. 64 jest fikcją. Jak upomnieliśmy się o pieniądze firmy męża, to przedstawiciele ZUS Oddział w Lublinie wydali decyzję, że nie oddadzą nadpłaty składki. Gdy w 2014 roku zażądaliśmy pieniędzy, to wydana została kolejna decyzja. Gdy poprosiłam na rozprawie, w tej właściwej sprawie o stwierdzenie nieważności decyzji tej z 2011 roku, zarzucając rażące naruszenie prawa, to wniosek zamiast być rozpoznany w ramach toczącego się postępowania został przekazany do ZUS (strona 2 uzasadnienia omawianego wyroku). ZUS
wydał kolejną niekorzystną decyzję.

Może dla mniej obeznanych w prawie dobrze brzmi stanowisko Sądu Apelacyjnego w Lublinie (strony 5 i 6 uzasadnienia).
Tylko rozwala się cały misterny plan działania na naszą niekorzyść, gdy uwzględni się, że ZUS nie działał z urzędu tylko na wniosek. Wskazany art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wyraźnie rozstrzyga o działaniu Zakładu w odniesieniu do decyzji ostatecznych. Tymczasem decyzja której domagaliśmy się stwierdzenia nieważności nie jest ostateczna tylko zaskarżona.

Sędziowie działając na szkodę zwykłych ludzi celowo pomijają, że jak nie ma rozstrzygnięć odrębnych, to stosuje się kodeks postępowania administracyjnego. Nic nie stoi na przeszkodzie, by decyzje wydawane przez organy rentowe, gdy jest taka potrzeba były uchylane na wniosek zainteresowanych.

Na podstawie art. art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ZUS z urzędu może podjąć czynności zmierzające do stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej.
Przyjrzyjmy się teraz kodeksowi postępowania administracyjnego.
Art. 145. § 1 rozstrzyga, że wznawia się postępowanie od decyzji ostatecznej. Podobnie jest w art. 154 i 155 KPA, na podstawie których podejmuje się czynności w stosunku do decyzji ostatecznych.
Zgodnie z art. 156. § 1 KPA ?Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która …? po czym są wymienione wady dyskwalifikujące decyzje.

Z kodeksu postępowania administracyjnego nie wynika, by możliwe było stwierdzanie nieważności tylko decyzji ostatecznych. Wymóg taki jest tylko w przepisach szczególnych i odnosi się do działających z urzędu organów rentowych, który nie dotyczy sytuacji, gdy jest wniosek strony jak w omawianym przypadku. Chcą, to działają na naszą szkodę i nie ma na to siły. Z prawa interpretują, co tylko chcą, zamiast czytać je ze zrozumieniem i stosować zgodnie z brzmieniem.

Z uzasadnienia do omawianego wyroku wynika, że tak ZUS jak i sąd pierwszej instancji pracowały bez akt organu rentowego, ale zarzuty apelacji są chybione, bo tak urzędnicy jak i sędziowie mogą robić, co im się podoba, a prawo stanowione jest, bo ma być.

Sąd drugiej instancji nie odniósł się do stanowiska Sądu Okręgowego w Lublinie, które pozostaje w sprzeczności z art. 7 i 10 Konstytucji. Na stronie 3 i 4 w uzasadnieniu czytamy: ?W powołanym przepisie art. 83 ust. 1 ustawy systemowej ustawodawca, posługując się zwrotem ?w szczególności? stworzył przykładowy katalog spraw indywidualnych, w których Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydaje decyzje. Oznacza to, że w przypadku spraw w tym katalogu nie wymienionych, co miało miejsce w sprawie zakończonej decyzją z dnia 18 maja 2011 roku o zwrot nadpłaconych składek, każdorazowo należy dokonać oceny czy dana sprawa może być rozstrzygnięta w drodze decyzji zaskarżalnej do sądu powszechnego. W ocenie Sądu sprawa której przedmiotem jest żądanie zwrotu nadpłaconych składek jest indywidualną sprawą z zakresu ubezpieczeń społecznych wynikającą z przepisów ustawy systemowej, która reguluje zagadnienia związane ze zwrotem nienależnie opłaconych składek w art. 24 ust. 6A-ust.6g. W tym stanie prawnym należało uznać, że podstawa prawna rozstrzygnięcia decyzji z dnia 18 maja 2011 roku istniała? – to jest twórczość sędzi Sądu Okręgowego w Lublinie Danuty Więsyk-Dadej.

Rozliczenie się ZUS z płatnikiem składek, ustaleniem salda na koncie i zwrot nadpłaty składek jest ?indywidualną sprawą z zakresu ubezpieczeń społecznych?, bo w innym wydziale sądu ZUS mógłby nie być potraktowany z taką pobłażliwością.
Barbara Berecka

Opublikowano Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Skomentuj

Dyrektorze Antoń, kiedy Pan znajdzie czas, by omówić sprawy w oparciu o nasze akta ? część pierwsza- dotyczy Barbary

PRZEZ 12 LAT SPORU NIE MIELIŚMY POJĘCIA, KTO JEST ZASTĘPCĄ DYREKTORA DO SPRAW ŚWIADCZEŃ W OR KRUS W LUBLINIE, DO CZASU GDY NASTAŁA ?DOBRA ZMIANA?!

Pewnie że się boimy, narażając się ludziom różnych władz, w tym układowi urzędniczo-sędziowskiemu, którego członkowie takim zwykłym obywatelom jak my zabierają zdrowie, spokój, poczucie bezpieczeństwa, ograbiają ludzi z godności, miejsc pracy i majątku.
Nie może być jednak zgody na tak ogromną pogardę urzędników wobec zwykłych ludzi i obowiązującego prawa. Wszystkich nas nie zabiją, nie zniszczą ostatecznie.

Wbrew twierdzeniu zawartemu w piśmie KRUS z dnia 06-03-2017 roku 0800-ZU.400.12.2017 podpisanym przez dyrektora OR KRUS w Lublinie Zdzisława Antonia, nie stawiamy zarzutu przekazywania do rozpoznania spraw do PT KRUS w Bychawie, która jest placówką właściwą do ich załatwienia. Wyraziliśmy oburzenie, że sprawami ostatnio zajmuje się zastępca dyrektora OR KRUS w Lublinie do spraw świadczeń Karol Marcin Hołówkowski.
W sprawie doszło również do niedopuszczalnych działań na styku z Sądem Okręgowym w Lublinie, który nie dość, że z własnej inicjatywy szukał dowodów, to jeszcze w niewłaściwej placówce KRUS. Tak powoli i systematycznie wychodzą kolejne niedopuszczalne, stronnicze działania, które nie mają nic wspólnego z równością stron przed sądami.

Panie dyrektorze Antoń przez rok czasu nie znalazł Pan dla nas czasu, by w oparciu o dokumenty porozmawiać o sprawach. Tak dla porządku przypomnę tylko, że zgodnie z art. 253. § 2 kodeksu postępowania administracyjnego ?Kierownicy organów wymienionych w § 1 lub ich zastępcy obowiązani są przyjmować obywateli w sprawach skarg i wniosków co najmniej raz w tygodniu?.

Uchylił się Pan od sprawdzenia stanu sprawy w oparciu o dokumenty, nasze akta KRUS, a w omawianym piśmie pisze Pan o tym, że decyzja z 1997 roku ?nie została zmieniona ani uchylona?.
Zanim Pan dalej zaczął pisać bzdury o wydaniu kolejnej decyzji 03-11-2005 roku, wypadałoby zwrócić uwagę na art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Odpowiedzialny i kompetentny urzędnik analizując sprawę obowiązany jest do uwzględnienia również art. 156. § 1. 2) i 3) kodeksu postępowania administracyjnego czyli wad decyzji, które je dyskwalifikują. W omawianym przypadku chodzi o wymóg stwierdzenia nieważności decyzji wydanej bez podstawy prawnej do wydania decyzji wiele lat wstecz oraz o konieczność stwierdzenia nieważności decyzji wydanej jako druga w sprawie już rozstrzygniętej decyzją ostateczną.

Z pisma podpisanego przez Pana wynika, że upiera się Pan wbrew rozstrzygnięciom zawartym w ustawach, że obowiązuje decyzja wydana bez podstawy prawnej wiele lat wstecz, jako druga w sprawie oraz usiłuje nas Pan wprowadzić w błąd lub Pan tego nie wie, że stan faktyczny spraw w ubezpieczeniach społecznych opiera się na decyzjach ostatecznych. Wyroki sądowe oceniają jedynie decyzje. Podstawą rozstrzygnięcia jest decyzja ostateczna. Najwyższy czas jest ku temu, byście Państwo w KRUS zaczęli używać nazewnictwa zgodnego z ustawami.
Wbrew Pana stanowisku decyzja z 1997 roku obejmująca ubezpieczeniem nie ma ograniczonego czasu obowiązywania.

Decyzję z 03-11-2005 roku najpierw uznana została przez sądy za prawidłową, po czym w wyroku
III Aua 487/09 Sąd Apelacyjny w Lublinie nakazał sprawdzić wszystko od początku, dowody ocenić na nowo.
Zamiast pisać bzdury Panie Antoń, proszę wskazać nam i osobom obserwującym naszą bardzo nierówną walkę karty akt KRUS dokumentujące wykonanie czynności nakazanych przez sąd, a ponieważ nie ma takich dokumentów, to od dbającego o praworządność i kompetentnego urzędnika mamy prawo wymagać, by przyznał na piśmie, że nie ma dowodów na wykonanie wyroków.

W uzasadnieniu do wyroku III Aua 769/12 Sąd Apelacyjny w Lublinie napisał, że KRUS sprawą się nie zajmował. Sędziowie jednocześnie uznali za NIEDOPUSZCZALNE stanowisko, że decyzja o objęciu ubezpieczeniem nie rodzi skutków ostateczności w stosunku do decyzji o ustaniu ubezpieczenia. Co potwierdza nasze stanowisko, które jest zgodne z art. 83a. 2 ustawy o systemie
ubezpieczeń społecznych, a Pan nadużywając wobec nas siły instytucji publicznej działa na naszą szkodę, utrzymuje stanowisko niezgodne z ustawami, które zakwestionowali sędziowie.

W omawianej, mojej sprawie bez znaczenia jest wyrok III Aua 1537/06, który wydany jest w sprawie męża. Wbrew Pańskim twierdzeniom wyrok III Aua 487/09 dotyczy również mnie. To jest niedopuszczalne niedopatrzenie. Tak to jest, gdy z naruszeniem prawa urzędnik wypowiada się nie ustalając stanu faktycznego spraw w oparciu o dokumenty, akta ubezpieczeniowe.
Nas Panie dyrektorze Antoń nie interesują Państwa tłumaczenia. My żądamy dokumentów potwierdzających wykonanie czynności nakazane przez sąd, którymi oczywiście Pan nie dysponuje ani nikt inny, ponieważ postępowania administracyjne nakazane przez sędziów nie zostały przeprowadzone.

Tak sobie myślę, że czynienia zła, krzywdzenia zwykłych ludzi nie usprawiedliwia nawet to, że jest ktoś gdzieś bardzo wysoko, kto postanowił nas zniszczyć. Panie Antoń, przecież nikt nie zmusza do pełnienia funkcji w KRUS, zawsze można się wziąć za jakąś uczciwą pracę w sferze prywatnej, np. założyć działalność gospodarczą nie pracując w sferze publicznej.

Mamy rozumieć w związku z pismem z dnia 06-03-2017 roku podpisanym przez Pana 0800-ZU.400.12.2017, że poczuwa się Pan do odpowiedzialności za brak nadzoru nad działaniami swojego zastępcy do spraw świadczeń Karola Marcina Hołówkowskiego, który wypowiada się w sprawie podlegania ubezpieczeń do sądów, rozpoznał całą serię odwołań przed przekazaniem ich do sądów, choć z zarządzenia nr 33 Prezesa KRUS z 13 lipca 2016 r. w sprawie organizacji OR KRUS w Lublinie i podległych placówek terenowych, które jest tu: http://www.e-dziennik.krus.gov.pl/actdetails.html?year=2016&act=34 nie wynika, by był do tego uprawniony.

Zgodnie z § 6. 2 regulaminu ?W czasie nieobecności dyrektora oddziału regionalnego lub czasowej niemożności wykonywania przez niego obowiązków, oddziałem regionalnym kieruje i reprezentuje go na zewnątrz wyznaczony przez dyrektora zastępca?.

Kierować oddziałem i reprezentować go na zewnątrz, to nie jest to samo, co rozstrzygać merytorycznie poszczególne sprawy.

Zgodnie z regulaminem § 7. ?Do zadań zastępcy dyrektora ds. ubezpieczeń należy kierowanie pracą podległych komórek organizacyjnych oraz merytoryczny nadzór w zakresie następujących zadań: 1) realizacji zadań dotyczących podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników; 2) realizacja zadań z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego rolników, domowników i członków ich rodzin; 3) realizacja zadań z zakresu dochodzenia należności z ubezpieczenia społecznego rolników i ubezpieczenia zdrowotnego.

§ 8. Do zadań zastępcy dyrektora ds. świadczeń należy kierowanie pracą podległych komórek
organizacyjnych oraz merytoryczny nadzór w zakresie następujących zadań: 1) nadzór nad prawidłowym i terminowym przyznawaniem świadczeń z ubezpieczenia społecznego; 2) podejmowanie działań mających na celu należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń i udzielanie ulg w ich spłacie.

Panie dyrektorze Antoń, jak Panu nie wstyd tak nas lekceważyć i pisać takich bzdur, cytuję ?Pan Karol Marcin Hołówkowski jako Zastępca Dyrektora ds. Świadczeń OR w Lublinie na mocy udzielonego pełnomocnictwa przez Dyrektora Oddziału może podpisywać odpowiedzi kierowane do sądu w imieniu Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przez Oddział i Placówki Terenowe?.
– Co to jest, ustawy ustawami, regulaminy regulaminami, a Państwo i tak robicie, co wam się podoba traktując przy tym ludzi jak bezrozumne istoty?

Zgodnie z art. 476. §. 4 organem rentowym jest Prezes KRUS. Dyrektorzy i inni pracownicy jesteście zatrudnieni przez KRUS, który nie jest organem rentowym, tylko wykonuje zadania z zakresu ubezpieczeń społecznych. To nie ja tak skonstruowałam prawo.
Zgodnie z art. 87. § 2 kodeksu postępowania cywilnego ?Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nieposiadającego osobowości prawnej , może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego (…)?.
Państwo nie jesteście pracownikami organu rentowego, którym jest Prezes KRUS. Jesteście pracownikami KRUS, do tego jesteście jednostką podległą wobec Prezesa KRUS czyli formalnie nie możecie reprezentować przed sądami Prezesa KRUS.
W takim stanie faktycznym i prawnym na podstawie art. 465. § 1 (1) kodeksu postępowania administracyjnego nie możecie Państwo reprezentować organu rentowego, którym jest Prezes KRUS, którego nie jesteście pracownikami.

Zgodnie z zarządzeniem Prezesa KRUS w sprawie organizacji działania OR KRUS w Lublinie § 2. 4. ?Do zadań oddziału regionalnego należy: 11) w zakresie innych spraw wynikających z funkcjonowania oddziału regionalnego: a) reprezentowanie Kasy w postępowaniu sądowym oraz administracyjnym?.
Kasy, Panie dyrektorze Antoń, a nie Prezesa Kasy.
W ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników nie ma również podstawy prawnej do reprezentowania przez pracowników KRUS przed sądami Prezesa KRUS.

Wydawanie decyzji w imieniu Prezesa KRUS jest inną czynnością prawną, niż reprezentowanie organu rentowego przed sądami, której nie kwestionowaliśmy.

W tym stanie rzeczy, gdy jest tyle niejasności, uchybień po stronie KRUS, gdyby była dobra wola załatwienia spraw zgodnie ze stanem faktycznym i prawnym, uwzględniając również nasze prawa, to konieczne jest uwzględnienie faktu, że decyzja ostateczna z 1997 roku zakończyła postępowanie w sprawie i żadne kombinacje oraz wyroki naruszające ustawy nie są w stanie zmienić takiego stanu rzeczy.
Prezes KRUS nie może wydać z urzędu nowej decyzji nie odnoszącej się do decyzji ostatecznej (art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników). Dlatego w uzasadnieniu do wyroku III Aua Sąd Apelacyjny nakazał sprawdzić wszystko od początku, dowody ocenić na nowo.

Standardy pracy KRUS

Były Prezes KRUS powiedział mi, że jak przyznacie nam Państwo rację, to będzie kompromitacja KRUS. To jest Panie dyrektorze kompromitacja urzędników KRUS zajmujących się od lat sprawą niezależnie od tego, czy potraficie przyznać się do błędów, czy nadal będziecie nadużywać siły potężnego organu rentowego.

Barbara Berecka

Opublikowano Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , , | Możliwość komentowania Dyrektorze Antoń, kiedy Pan znajdzie czas, by omówić sprawy w oparciu o nasze akta ? część pierwsza- dotyczy Barbary została wyłączona