Zatrudnianie w KRUS na kierowniczych stanowiskach, ponoć spełnia wymogi prawa

W TRYBIE INFORMACJI PUBLICZNEJ PYTAŁAM KONKRETNIE O WYKSZTAŁCENIE I DOŚWIADCZENIE W PRACY ZWIĄZANEJ Z UBEZPIECZENIAMI, KTÓRE MOGLIBYŚMY OCENIĆ SAMI

Moje pismo z dnia 11 października 2016 roku, skierowane do Prezesa KRUS Adama Wojciecha Sekścińskiego, na które odpowiedziała dyrektor Biura Organizacyjno-Prawnego Centrali KRUS Monika Przygucka-Gawlik brzmi:
Bardzo proszę o udzielenie informacji, w trybie ustawy o udzielaniu informacji publicznej, z dokładnym wskazaniem kompetencji merytorycznych i doświadczenia w pracy z zakresu ubezpieczeń kadry zatrudnionej w 2016 roku począwszy od kierowników placówek terenowych, dyrektorów oddziałów regionalnych i ich zastępców oraz kadry kierowniczej w Centrali KRUS.
Informacja jest niezbędna, byśmy jako zwykli obywatele mogli ją ocenić i odnieść się do niej.

Zamiast konkretnych danych o wykształceniu i doświadczeniu w pracy w branży ubezpieczeniowej, osób zatrudnionych w KRUS na kierowniczych stanowiskach w 2016 roku, otrzymałam opinię dyrektor Biura Organizacyjno-Prawnego, że wszystko jest zgodne z wymogami prawa. Jaka demokracja, kontrola funkcjonariuszy publicznych przez zwykłych obywateli, taka odpowiedź.- Co to jest, jak nie nadużywanie władzy, pełnionych funkcji i lekceważenie zwykłych ludzi?

Mnie jako zwykłego człowieka, prezesa zarządu obywatelskiego stowarzyszenia, traktowanego przez urzędników KRUS jak bezrozumną istotę pozbawioną wszelkich praw, nie interesuje opinia w zakresie zatrudniania kadry kierowniczej w KRUS dyrektor Moniki Przyguckiej-Gawlik. Ja prosiłam o konkretne dane, których nie otrzymałam, które mam prawo zinterpretować bez pomocy urzędniczki, które mają prawo samodzielnie ocenić inni obywatele osobiście.

Prezes KRUS ignoruje przepisy kodeksu postępowania administracyjnego

Demokracja polega między innymi na kontrolowaniu przez zwykłych obywateli poczynań funkcjonariuszy publicznych, w tym przy zatrudnianiu kolejnych.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Demokracja po polsku, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Wolność i demokracja, Wszystkie | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Takie tam standardowe zbywanie i przysłowiowe mydlenie oczu

ONI NIC NIE MOGĄ LUB JUŻ ODPOWIEDZIELI, O SKUTKACH SPYCHOLOGII DLA ZWYKŁYCH LUDZI OCZYWIŚCIE NIKT NAWET NIE MYŚLI

To, że ze wcześniejszych wypowiedzi nic nie wynika, to jest przecież bez znaczenia szczegół. Chodzi o to, by zbyć skamlącego o elementarną sprawiedliwość obywatela. I tak funkcjonuje państwo polskie. Oni nic nie mogą, nie chcą lub już ponoć odpowiedzieli.

Wyrok

Mogą tylko brać bardzo wysokie w stosunku do polskich warunków wynagrodzenia niezależnie od skutków i efektów ich pracy.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne, Wolność i demokracja, Wszystkie | Otagowano | Dodaj komentarz

Przekazywanie w ZUS skarg na biurko urzędników winnych uchybień

TAK MOŻE BYĆ TYLKO W TEORETYCZNYM PAŃSTWIE, BY SKARGI ROZPOZNAWALI WINNI ZANIEDBAŃ

Gdzie jest premier, minister nadzorujący ZUS oraz prezes instytucji? Uważam, że wystarczy już tego drwienia sobie z praw zwykłych ludzi oraz obowiązku nadzoru nad pracownikami organów rentowych. Najwyższy czas jest ku temu, by odpowiednie władze, osoby pełniące funkcje kierownicze zaczęły wyciągać konsekwencje za niewłaściwe wykonywanie obowiązków.

Wiem, że tak jest we wszystkich instytucjach. Zamiast badania skarg, załatwiania spraw, faktycznego nadzoru nad pracownikami w państwie polski trwa proceder z przekazywaniem skarg na funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio do winnych zaniedbań, samowoli, naruszania prawa.

Równie dobrze mogli by nie robić nic, pozostawiać wystąpienia na piśmie bez odpowiedzi. Skutki były by przynajmniej mniej niszczące dla skarżących się, którzy przy obecnym, patologicznym rozpoznawaniu skarg narażani są na zemstę ze strony naruszających prawo, wzmocnionych przez swoich szefów, ministrów, premiera rządu.

Zamiast nadzoru, rozliczania za niedopełnianie obowiązków, przekraczania uprawnień, samowolę, gardzenie ludźmi i prawem przez sporą część funkcjonariuszy publicznych, mamy wzmacnianie niedopuszczalnych, niszczących zwykłych ludzi działań. Ludzie władzy depcząc godność i prawa zwykłych obywateli, faktycznie nie załatwiając spraw, tylko osłaniając ą prawa działania prowadzą państwo wprost do upadku. Zniszczą jednego, drugiego, aż wreszcie ludzie faktycznie powiedzą DOŚĆ!

Załączone pismo pokazuje, w jakim osamotnieniu działają pracownicy ministerstwa sprawiedliwości, którzy upomina się o praworządność. To, że nieprawidłowościami w dokumentach powinni zająć się prokuratorzy, to jest jeszcze inna sprawa. Nieprawidłowości w pełnomocnictwach dotyczą Prezesa KRUS, ale co to za różnica dla urzędników ZUS czy KRUS?

Pismo podpisane przez prezesa ZUS

Szczegółem jest również to, że ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych nie przewiduje czegoś takiego jak „akta składkowe”, ZUS obowiązany jest prowadzić akta papierowe, dokumenty źródłowe do elektronicznych kont ubezpieczonego i płatnika składek, ale przecież wicedyrektor Departamentu Dochodów Centrali ZUS Jolanta Sierszak nie musi tego wiedzieć. Oni daleko z tyłu mają ludzi i obowiązujące ustawy. Robią, co im się tylko podoba i korzystają bez ograniczeń z przyzwolenia politycznego do gardzenia ludźmi i prawem, powtarzając często wymyślone przez siebie mity, które nie mają nic wspólnego z wykonywaniem prawa.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Wyłączenie sędziów z powodu stronniczości jest fikcją

SĘDZIOWIE NIE MOGĄ ORZEKAĆ W SPRAWACH ICH DOTYCZĄCYCH

Sędziowie muszą przestać orzekać we własnych sprawach oraz w sprawach innych sędziów z tego samego sądu. Procedura wyłączania sędziów z powodu stronniczości bardziej przypomina tragikomedię niż działanie jakiejkolwiek władzy. W tym całym procederze jak Polska długa i szeroka poszkodowanych, pozbawionych prawa do bezstronnego sądu jest ogromna liczba zwykłych obywateli, wobec których państwo polskie jest obce i wrogie.

Ja powiedziałam i napisała już tyle słów krytycznych wobec pracy sporej części sędziów lubelskich sądów, że praktycznie jestem bez szans wobec tej niszczącej machiny. Walczymy obecnie o elementarne prawo do bezstronnego sądu, przeniesienie spraw poza zasięg lubelskiej apelacji.

W ciągu kilkunastu lat walki z bezprawnymi działaniami urzędników KRUS, wygraliśmy całą serię spraw przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie. Tylko części korzystnych dla nas części nikt nie potraktował poważnie, nawet kolejne składy Sądu Apelacyjnego w Lublinie po przejęciu spraw przez pewną grupę sędziów Sądu Okręgowego w Lublinie i częściowej wymianie składu Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

W trakcie tak zwanej „dobrej zmiany” w KRUS i ZUS nadal lekceważone są prawomocne od lat wyroki. Urzędnicy praktycznie pozbawieni są nadzoru. Z dokumentami robią, co im się tylko podoba. Gdybym tego nie widziała, to nie uwierzyłabym, że może być tak ogromna skala manipulacji, przerobień, fałszerstw.

W tym stanie rzeczy, o to, co powinno być załatwione na etapie administracyjnym, nadal musimy walczyć przed sądami, gdzie oczywiście z bezstronnością bywa problem i to bardzo poważny. Niżej zamieszczam jedno z pism w sprawie:

sygnatura akt: VIII U 3317/16

Pozwany: Prezes KRUS
Sąd Okręgowy w Lublinie
VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

PISMO odpowiedź na żądanie Sądu z dnia 12 maja 2017 roku

I. Żądam przekazania rozpoznania wniosku o wyłączenie od rozpoznawania sprawy sędziów Sądu Okręgowego w Lublinie oraz Sądu Apelacyjnego w Lublinie poza zainteresowane sądy. Przestańcie Państwo być sędziami we własnych sprawach.

II. Zwracam uwagę, że żądania wskazania imiennie sędziów oraz przyczyn wyłączenia zawarte w piśmie z dnia 12 maja 2017 roku pozostają w sprzeczności z wymogiem art. 7 Konstytucji. Do żądania brakuje podstaw prawnych, by można je było uznać za legalne.

III. Żądam zaprzestania zabierania mi prawa do bezstronnego, podlegającego ustawom sądu. Dość już tych personalnych przepychanek, który i jak bardzo sędzia skrzywdził mnie i moją rodzinę, a który czeka w kolejce, by potwierdzić naruszające prawo, podłe działania koleżanek lub kolegów. Nie sposób ustalić, którzy sędziowie ze wskazanych sądów są w stanie wznieść się ponad panujące układy i zająć się sprawą zgodnie z wymogami prawa, korzystając z niezawisłości. Dlatego oba sądy powinny być wyłączone od rozpoznawania sprawy.

U Z A S A D N I E N I E

Sposób działania części stronniczo działających sędziów Sądu Okręgowego w Lublinie oraz Sądu Apelacyjnego w Lublinie spowodowały utratę mojego zaufania do sądów, świadczą o niedopuszczalnych, szkodzących nam powiązaniach między sędziami oraz między urzędnikami KRUS i ZUS oraz sędziami, o czym świadczy orzekanie z naruszeniem ustaw, nie weryfikowanie prawidłowo pełnomocnictw osób reprezentujących Prezesa KRUS, przyjmowanie odwołań od organów rentowych z naruszeniem kodeksu postępowania cywilnego bez kompletnych i rzetelnie sporządzonych akt, skandaliczny stan akt KRUS oraz dosłownie obłędna sytuacja z aktami i kontami elektronicznymi ZUS, w której nie sposób się rozeznać, która nie ma nic wspólnego z wymogami ustaw.

Na podstawie art. 45 Konstytucji mam prawo do bezstronnego sądu. Zgodnie z art. 178. 1 Konstytucji sędziowie podlegają Konstytucji oraz ustawom, podczas gdy faktycznie zarówno Konstytucja jak i inne ustawy naruszane są przez część sędziów nagminnie.
Np. w omawianym przypadku przez sąd nie została ustalona nawet prawidłowo strona pozwana. Informacja przy stronie pozwanej: „Oddział Regionalny w Lublinie” narusza ustawę, jest przejawem sędziowskiej samowoli.
Sędziowie nie mają uprawnień do zmiany, uzupełniania nazw organów rentowych, muszą precyzyjnie stosować ustawy uchwalone przez władzę ustawodawczą.
W sprawie naruszony został art. 7 Konstytucji poprzez procedowanie na etapie KRUS bez kompletnych, rzetelnie sporządzonych akt KRUS (art. 34 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników). Przy przyjmowaniu odwołania do sądu naruszony został art. 477 ². § 2 kodeksu postępowania cywilnego, odwołanie do sądu zostało przyjęte bez akt KRUS. Są problemy z pełnomocnictwami do reprezentowania strony pozwanej.

W sposób wręcz nagminny w sprawach z moich odwołań część sędziów lubelskich sądów narusza art. 83a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Wszystkie moje problemy z podleganiem ubezpieczeniu w KRUS biorą się z naruszania również przez sędziów art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w związku z art. 52. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, którzy pomijają, że decyzja ostateczna może być zmieniona, uchylona lub można stwierdzić jej nieważność.

Wieje dosłownie grozą, gdy latami trwają niszczące mnie i moją rodzinę bardzo kosztowne procesy sądowe w sytuacji, gdy w obrocie prawnym pozostaje decyzja ostateczna rozstrzygająca o podleganiu ubezpieczeniu w KRUS, która lekceważona jest przez urzędników i część stronniczych sędziów. Z doświadczenia wynika, że większość sędziów lubelskich sądów, którzy dołączali do rozpoznawania spraw niestety broniła niedopuszczalnych działań urzędników i sędziów. Niedopuszczalnym jest, bym była narażana na kolejne stronnicze działania sędziów pracujących w tych samych sądach, w których część sędziów działała przez lata na szkodę moją i mojej rodziny.
W takim stanie rzeczy, niech wreszcie do kompetentnych i uczciwych sędziów dotrze, że wpływ na wykonywanie pracy przez nich, ich wiarygodność ma również toksyczna sytuacja panująca w sądzie, mająca bardzo negatywny wpływ na życie moje i mojej rodziny, tworzona przez część sędziów wskazanych sądów.

W tym stanie rzeczy, gdy jest tak dużo uchybień, gdy nie wiadomo ilu jest sędziów, którzy wbrew prawu i poprawnemu rozumowaniu będą działać na moją szkodę, w pełni uzasadnione jest, by wszyscy sędziowie wskazanych sądów zostali wyłączeni od rozpoznawania sprawy.

Lublin 07-06-2017 rok Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku | Otagowano , , | Możliwość komentowania Wyłączenie sędziów z powodu stronniczości jest fikcją została wyłączona

Rozprawy apelacyjne w SO w Lublinie w Wydziale Ubezpieczeń Społecznych nie są nagrywane?

ZGUBIŁAM SIĘ PRZY WYMIANIE STANOWISK Z WICEPREZESEM SĄDU OKRĘGOWEGO W LUBLINIE, MOŻE KTOŚ Z CZYTELNIKÓW ZROZUMIAŁ ODPOWIEDŹ?

Zgodnie z art. 157. § 1 kodeksu postępowania cywilnego: „Z przebiegu posiedzenia jawnego protokolant sporządza protokół. Protokół sporządza się, utrwalając przebieg posiedzenia za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk oraz pisemnie pod kierunkiem przewodniczącego, zgodnie z art. 158. § 1”. Przepis jest z 2010 roku i nadal w sporej części sądów cywilnych stosuje się procedurę wynikającą z art. 157. § 1 (1) z powodu braku możliwości nagrywania.

Nie mogę jednak zrozumieć, jak to jest możliwe, by nie było sprzętu spełniającego wymogi ustawy obowiązującej od 7 lat, w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Okręgowego w Lublinie, który pełni również rolę sądu odwoławczego, gdzie rozpoznawane są apelacje, do tego w budynku niedawno oddanym do użytku po kapitalnym remoncie.

Odpowiedź z Sądu na pierwsze moje wystąpienie podpisana przez wiceprezesa Przemysława Grochowskiego była jednoznaczna. Wydział nie dysponuje salami do nagrywania przebiegu rozpraw.

Po drugim moim wystąpieniu w sprawie, które jest niżej, nie rozumiem odpowiedzi. – Odbywają się rozprawy apelacyjne i nie są nagrywane zgodnie z wymogami ustawy. Sąd drugiej instancji stosuje jakieś rozwiązania zastępcze?

Na rozprawach apelacyjnych, które obserwowałam, protokolanci praktycznie pozostawali bezczynni.  Sędziowie przewodniczący, co w polskim sądzie wprawia w osłupienie, niczego nie dyktowali.

W imieniu Rzeczypospolitej

Myślę, że nie tylko ja czekam na precyzyjną i rzetelną informację w sprawie.

Barbara Berecka


Barbara Berecka      Lublin 17-03-2017 rok

Adm. 0159-24/17

Prezes Sądu Okręgowego w Lublinie

W związku z odpowiedzią Adm. 0159-24/17 w trybie ustawy o udzielaniu informacji publicznej, udzieloną przez wiceprezesa Przemysława Grochowskiego, że:

ŻADNA SALA VIII WYDZIAŁU PRACY I UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH NIE DYSPONUJE SPRZĘTEM DO NAGRYWANIA DŹWIĘKU?.

Proszę o uzupełnienie odpowiedzi w takim samym trybie:

– Czy w salach Sądu VIII Wydziału przy Pl. Czechowicza 1 w Lublinie od numeru 36 do 42 mikrofony są elementem dekoracyjnym, czy jest coś, czego nie wzięłam pod uwagę zadając pytanie?

– Proszę jednocześnie o wyjaśnienie, jak wykonywany jest nakaz ustawowy do nagrywania dźwięku z przebiegu rozpraw apelacyjnych, które odbywają się w Sądzie, który pełni również funkcję sądu drugiej instancji?
Kilka dni temu widziałam, że rozprawy apelacyjne odbywały się w salach 38 i 40, gdzie dwie rozprawy obserwowałam jako publiczność.
Wczoraj 16-03-2017 roku w sali numer 40, jako sąd drugiej instancji, orzekał Sąd Okręgowy w Lublinie?

Barbara Berecka

Do wiadomości:

1. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny.

2. Przedstawiciele Organizacji Pozarządowych.

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wolność i demokracja | Otagowano , , | 1 komentarz