Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej też zlekceważą?

INTERWENIOWALI POSŁOWIE, STOWARZYSZENIA, SĄ KORZYSTNE WYROKI SĄDOWE I WSZYSTKO NA NIC

Bezkarni urzędnicy dalej robią, co im się podoba. Tak może być tylko w państwie, gdzie nie funkcjonuje faktycznie nadzór nad pracą instytucji, a w instytucjach publicznych nie działa nadzór nad pracownikami.

Od Prezydenta

Tu i teraz powinny zostać zmienione standardy pracy w urzędach i sądach. Musi być przywrócona faktyczna odpowiedzialność za sposób traktowania Polaków, polskich rodzin i firm, jakość świadczenia pracy przez funkcjonariuszy publicznych, w tym urzędników i sędziów.

Mamy świadomość, że to co nas spotkało, nie jest niczym szczególnym. Tak urzędnicy i sędziowie traktują zwykłych ludzi. Polacy wyniszczani są na nieprawdopodobną skalę, co trzeba przerwać niezwłocznie.

Różnimy się tylko tym od większości poszkodowanych osób, że poradziliśmy sobie od strony merytorycznej. W końcu od lat zajmujemy się ubezpieczeniami. Ponad przeciętnie również broniliśmy się, nie odpuściliśmy. Walczyliśmy przed sądami, występowaliśmy o pomoc do polityków, w tym do posłów oraz organizowaliśmy ludzi przeciwko bezprawi. Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że już nie mamy gdzie pójść, skoro wykorzystujemy również pomoc pierwszego obywatela. – Może przynajmniej prośba prezydenta zostanie potraktowana poważnie. Choć znając poziom bezmyślności ogromnej części polskich funkcjonariuszy publicznych, wcale nie zdziwię się, gdy prezydenta również zlekceważą.

Usiłowało nam pomóc kilku posłów, występowało kilka stowarzyszeń, jest seria korzystnych wyroków sądowych, po których wydawane były kolejne niekorzystne decyzje. Nie wykonane zostały również czynności nakazane przez sądy, które nakazały przeprowadzić postępowania administracyjne, których okazało się w KRUS nie prowadzą zgodnie z wymogami prawa.

Może normalnie ilość wystąpień, by wystarczyła, by urzędnicy załatwili sprawy zgodnie z prawem, gdyby sprawa nie miała tła politycznego. Najpierw krzywdzili nas traktując jak członków stada baranów, z którymi można zrobić praktycznie wszystko. Gdy wygraliśmy całą serię odwołań w Sadzie Apelacyjnym w Lublinie, to sprawa stała się bardzo polityczna.

Nie można nam było spokojnie pozwolić zarabiać pieniądze, a co dopiero zwrócić sporą kwotę pieniędzy, gdy okazało się, że potrafię organizować ludzi, nie tylko radzę sobie w wystąpieniach publicznych, ale potrafię poruszyć ludzi. Dać takiej pieniądze, jej własne pieniądze, to jakby jej odbiło i wystartowałaby w wyborach, to mogła by zagrozić zielonym, okopanym na funkcjach publicznych w okolicy.

– Jak inaczej wytłumaczyć sytuację, że od kilku lat sprawy nie były do rozwiązania w Lublinie jeżeli chodzi o KRUS. Informowani byliśmy, że urzędnicy KRUS i ZUS w naszych sprawach uzgadniają stanowiska. – Co to było i dlaczego tak się działo?

– Sprawę do właściwej placówki terenowej KRUS ściągnęliśmy sami żądając zaświadczeń, które może wydać tylko właściwa placówka, stawiając zarzut niedopuszczalności sytuacji, by pracownicy Centrali KRUS osobiście blokowali załatwienie spraw zgodnie z prawem.

Niezależnie od naszej, bardzo trudnej sytuacji, to nie może tak być, że do załatwienia sprawy, rozwiązania problemu trzeba angażować tak wiele osób i organizacji, w tym prezydenta, bo urzędnicy są bezkarni, wykorzystują zajmowane stanowiska w sposób niedopuszczalny.

Obecne sposoby załatwiania spraw przez polskich urzędników i sędziów generują zbędne, ogromne koszty, marnują czas i zdrowie wielu osób. Sytuacja w zakresie obsługi Polaków w urzędach i sądach jest niedopuszczalna. Pani premier jest obowiązana dokonać weryfikacji nadzoru ministrów nad poszczególnymi instytucjami, a ministrowie nadzoru nad pracą urzędników w poszczególnych instytucjach. Szczególna reakcja i niezwłocznie potrzebna jest na to, co wyprawiają przedstawiciele Prezesa KRUS oraz ZUS. System ubezpieczeń społeczny powinien służyć ludziom, a nie jest przeciwko aktywnym, pracującym Polakom, przyczynia się do emigracji ludzi za chlebem.

Poziom patologii w sądach wymaga bardzo odważnych decyzji ze strony prezydenta, który już rozpoczął samodzielnie decydować, czy powołanie przedstawionego kandydata na stanowisko sędziego jest zgodne z interesami zwykłych ludzi, czy przysłuży się praworządności. Tak trzymać Panie Prezydencie! Polskie sądy wymagają znaczącej wymiany kadrowej i wcale nie na ludzi młodych.

W Polsce jest sporo prawników z dorobkiem, którzy doskonale poradziliby sobie z sądzeniem i jeżeli ich postawa nie budzi wątpliwości, to powinni mieć możliwość ubiegać się o pełnienie funkcji sędziów przy okazji reorganizacji pracy sądów. Spora część obecnych sędziów nie powinna dalej pełnić funkcji w związku z brakiem dyspozycji osobowościowych, kompetencji merytorycznych i moralnych do bycia sędzią.

Praworządność w lubelskich i okolicznych sądach

Polskie urzędy i sądy, by zaczęły służyć zwykłym ludziom, wymagają znaczącego przewietrzenia kadrowego. Byśmy nie musieli zawracać głowy posłom czy nawet prezydentowi. To nie jest żadna łaska szanowni sędziowie i urzędnicy, wy macie obowiązek pracować na podstawie i w granicach prawa szanując przy tym ludzi. A jak tego nie rozumiecie, to znaczy, że nie nadajecie się do pracy w sferze publicznej. Polska, to nie jest wasz prywatny folwark, a Polacy nie są waszymi parobkami, którzy mają wam służyć, dostosowywać swoje życie do waszych krętactw i kombinacji.

Barbara Berecka

Opublikowano Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , | Możliwość komentowania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej też zlekceważą? została wyłączona

Tysiące ludzi dogorywa!

LEKCEWAŻENIE POSZKODOWANYCH LUDZI PRZEZ URZĘDNIKÓW I SĘDZIÓW JEST TYKAJĄCĄ BOMBĄ, KTÓRĄ TRZEBA ROZBROIĆ!

Niezwłocznie musi być wprowadzony nadzór nad pracą urzędników, który ciągle nie funkcjonuje. Musi być egzekwowana odpowiedzialność od funkcjonariuszy publicznych. Wystarczy już tego przesyłania spraw z biurka na biurko, odpowiadania zamiast załatwiania spraw.

Jak widać w zamieszczonym filmie ludzie już nie potrzebują zwierzania się, z tego co im się przydarzyło. Nie potrzebują pustych obietnic bez pokrycia.

Rządzący muszą działać dwu falowo. Z jednej strony niezbędne są zmiany strukturalne w sądach, które są przygotowywane. Nie można jednak zaniedbywać naprawiania ogromu krzywd wyrządzonych zwykłym ludziom przez przedstawicieli państwa i samorządów. Niezwłocznie muszą być podjęte działania na rzecz podniesienia poziomu obsługi nie tylko w Ministerstwie Sprawiedliwości, o czym miedzy innymi jest mowa w materiale.

Poseł Artur Soboń pyta ministra rolnictwa

To bardzo zła praca innych ministerstw, KRUS, ZUS oraz innych instytucji publicznych powoduje, że ludzie szukają pomocy u ministra Ziobry, który nie jest w stanie pracować za olewających swoje obowiązki nadzoru nad pracownikami w urzędach. Musi nastąpić mobilizacja w strukturach państwa polskiego na rzecz praworządności.

Barbara Berecka

Opublikowano Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Tysiące ludzi dogorywa! została wyłączona

Co z tymi zaświadczeniami?

ZAŚWIADCZENIE POWINNO BYĆ WYDANE BEZ ZBĘDNEJ ZWŁOKI, NIE PÓŹNIEJ JEDNAK NIŻ W TERMINIE SIEDMIU DNI rozstrzyga art. 217. § 3 kodeksu postępowania administracyjnego

do krus

Dobrze, wiem, pamiętam, prawo jest, bo ma być, by można je było egzekwować od zwykłych ludzi bez opamiętania, przekraczając nawet granice szaleństwa.

My stosowne wnioski o wydanie zaświadczeń złożyliśmy 30 maja 2016 roku. Urzędnicy jednak przeoczyli, że zgodnie z art. 219 kodeksu postępowania administracyjnego: „Odmowa wydania zaświadczenia bądź zaświadczenia o treści żądanej przez osobę ubiegającą się o nie następuje w drodze postanowienia, na które służy zażalenie”. Zgodnie z art. 83b. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych: „Jeżeli przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego przewidują wydanie postanowienia kończącego postępowanie w sprawie, Zakład w tych wypadkach wydaje decyzje”.

W KRUS nie tylko nas nie informowali zgodnie z wymogami art. 9 kodeksu postępowania administracyjnego o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na nasze prawa lub obowiązki, tylko wprowadzali nas w błąd. Zaświadczenia pisali o treści, jakie oni uważali za stosowne do czasu, gdy nie zwróciliśmy uwagi, jak ważne w naszej sytuacji mogą okazać się zaświadczenia.

Skoro decyzja nie została zmieniona, uchylona i nie stwierdzono jej nieważności, to Prezes KRUS obowiązany jest mi wydać zaświadczenie potwierdzający ten fakt bez żadnych komentarzy, widzi mi się urzędników. – Proszę o potwierdzenie bezspornego między stronami faktu i w czym jest problem?

Ponieważ, jak z załączonego protokołu wynika, rano w czwartek kierownik PT KRUS w Bychawie obiecała nam, że zaświadczenia będą później, a my byliśmy przygotowani na zwodzenie nas, to postanowiliśmy zaczekać protestując na ulicach Bychawy.

Spacerowaliśmy sobie oznakowani i rozdawaliśmy artykuł na temat tego jak jesteśmy traktowani. Ludzie bardzo chętnie brali przygotowany przez nas materiał, opowiadali o tym, co im się przydarzyło oraz o lokalnych „ważnych” osobach. Zaskoczyła mnie radykalizacja zachowań. Spora część osób widząc napis DOŚĆ BEZPRAWIA W URZĘDACH I SĄDACH zaczynała zachowywać się bardzo emocjonalnie. Niektórzy klęli aż przysłowiowe wióry się sypały.

Polacy są nieprawdopodobnie zmęczeni brakiem warunków do spokojnego życia i rozwoju. Ludzie mają dość wyzysku, wyniszczania, pogardy ze strony urzędników i sędziów, którzy nie są rozliczani za sposób świadczenia pracy.

Niezależnie od licznych zmian dokonywanych w prawie, obecnie rządzący obowiązani są pochylić się nad krzywdami uczynionymi milionom zwykłych ludzi przez funkcjonariuszy publicznych. Konieczne jest wprowadzenie faktycznego nadzoru nad pracą w urzędników. Muszą zostać faktycznie uruchomione postępowania dyscyplinarne wobec sędziów.

Poseł Jarosław Sachajko interpeluje

W sprawie nie chodzi o odwet, tylko powrót do normalności. Po 1989 roku w Polsce doszło do wprowadzenia patologicznego sposobu rządzenia, którego podstawą jest osaczanie zwykłych ludzi i brak odpowiedzialności bezczelnych i dobrze ustosunkowanych, którzy gardzą ludźmi i prawem.

Barbara Berecka

Opublikowano Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Wszystkie | Otagowano , | Możliwość komentowania Co z tymi zaświadczeniami? została wyłączona

Protest przed siedzibą KRUS w Lublinie

JUTRO BĘDZIE BYCHAWA – PODEJMUJEMY CORAZ BARDZIEJ RADYKALNE DZIAŁANIA!

Tak może być tylko w bandyckim państwie, by ze zwykłym człowiekiem, jego rodziną, sędziowie, urzędnicy i inni funkcjonariusze publiczni mogli robić, co im się tylko podoba.

WP_20160629_13_52_11_Pro

Tak może być tylko w bandyckim państwie, by większość sędziów, urzędników nie odpowiadała praktycznie za nic. By w instytucjach państwa polskiego nie funkcjonował praktycznie nadzór nad pracownikami, by takie instytucje jak KRUS i ZUS były faktycznie pozbawione nadzoru ministrów, ponieważ to co jest, jest fikcją. Szczególnie nadzór ministra rolnictwa i rozwoju wsi nad Prezesem KRUS jest drwiną ze zwykłych ludzi w szczególności.

Akta ubezpieczeniowe zostały zmienione wiele lat wstecz. – Nic nie szkodzi? Wyroki sądowe potwierdzają, że prawo było naruszane, to też jest drobiazg, bo naruszano tylko ponoć proceduralne? – Co niby mieli robić biedni urzędnicy, gdy ubezpieczeni są tak upierdliwi? Jak w sądach padała jedna i kolejne decyzje, to chyba oczywiste jest, że trzeba było wydawać następne i wydawali, by wreszcie usadzić obywateli, którym z prawa zachciało się korzystać.

– Prezes KRUS może seriami nie rozpoznawać formalnych wniosków, to przecież jak nie wyda zaświadczeń zgodnie z wymogami prawa w terminie, to też nic się nie stanie? Oczywiście prezesowi oraz podległym mu pracownikom. O obywatelach i ich rodzinach, to w zasadzie powinien być zakaz mówienia i pisania. – Ileż razy trzeba powtarzać, że mamy tyrać, płakać i płacić na jaśnie nam panujących w takich instytucjach jak KRUS, w ogromnej części ludzi z poprzedniego nadania politycznego.

Nasze zdrowie, nasz spokój czy ogromne pieniądze jakie tracimy, niewiele osób interesują. Najwyżej nie wytrzymamy tego upokorzenia, wyniszczania i trafimy do piachu. Będzie spokój z nie do wytrzymania Berecką, która mąci ludziom w głowach, bo się jej jakichś praw zachciewa dla zwykłych ludzi do tego.

Słuchajcie, to nie są żarty. To co się dzieje, jest działaniem czysto politycznym. Potrafimy zjednywać sobie ludzi i żadna władza nie jest nam w stanie odpuścić. Pomagają nam posłowie, którzy bardzo dobrze radzą sobie w okręgach wyborczych, nie boją się konkurencji, ale są równie bezsilni jak my. Układ trzyma się fantastycznie. Nikt nie liczy się również z przedstawicielami stowarzyszeń. Nie wolno pozwolić, by finansowo dobrze powodziło się takim wichrzycielom jak ja z męże. Traktują nas jak konkurencję polityczną, chyba bardzo groźną konkurencję.

Kolejny termin na wydanie zaświadczeń zgodnie z wymogami prawa, minął kierownik PT KRUS w Bychawie 06-06-2016 roku. Nam grunt usuwa się spod nóg i na to, co powinno być wydane niezwłocznie, mamy czekać. Urzędnik robi, oczywiście za przyzwoleniem swoich zwierzchników, to co uważa za stosowne i co mu kto zrobi? Przecież od dawna nie dopełniają obowiązków, uciekają przed nami lub spotykają się z nami osoby, które nic „nie mogą”. Za taki stan rzeczy, podobnie jak za fakt wydania naruszających prawo decyzji, co potwierdziły sądy, nikomu przysłowiowy włos z głowy nie spadł.

W poniedziałek, mamy spotkanie w ZUS w Warszawie, na które czekaliśmy ze dwa lata. Niezbędne są nam zgodne ze stanem faktycznym informacje z KRUS. Zadeklarowaliśmy odebranie zaświadczań osobiści. Wczoraj kierownik nie chciała na ten temat rozmawiać. Dzisiaj jak mąż zadzwonił i przekazał mi słuchawkę, Pani kierownik najpierw zaczęła mówić, że będzie nagrywać, gdy usłyszała, że przecież nie ma problemu, bo zgodnie z informacją przekazaną, my nagrywamy, to się rozłączyła, gdy jej powiedziałam, że jej poprzedniczka nigdy nie robiła tego typu problemów, gdy chcieliśmy dokumenty odebrać osobiście.

W takim stanie rzeczy, dosłownie rzuciliśmy wszystko i poszliśmy pod siedzibę KRUS w Lublinie protestować. Nie tylko się oznakowałam. Wydrukowałam kilkadziesiąt artykułów na temat tego, jak nas traktują i poszliśmy pod siedzibę KRUS.

Weszliśmy do budynku. Poprosiliśmy portiera, by przekazał dyrektorowi, że zaostrzamy protest. Zaczynam spacerować po przejściu dla pieszych, jak nie będzie reakcji z ich strony.

Po kilku minutach mąż musiał wrócić do biura. Nie zostałam sama. Podchodzili do mnie przechodnie, zaczęli nawet traktować mnie jak eksperta z zakresu ubezpieczeń społecznych. W pewnym momencie towarzyszyło mi kilka osób. Ludzie spacerujący z dziećmi przyszli i byli razem zemną.

Ponieważ na ulicy przed siedzibą KRUS w Lublinie nie ma dużego ruchu pieszych, ale za to sporo przejeżdża samochodów, to w związku z zaostrzeniem protestu przechodziłam również na drugą stronę jezdni po przejściu dla pieszych. Niektórzy kierowcy nawet zatrzymywali się sami, by mi pomóc, bym mogła przejść na drugą stronę.

Wszystkim, którzy nam dzisiaj pomagali, bardzo dziękuję. Przez ok. 1,5 godziny rozdaliśmy 60 artykułów. Nikt z kierownictwa OR KRUS w Lublinie do nas nie przyszedł. Nie zostawili nam wyboru. Zaostrzamy protest! Może wreszcie ktoś decyzyjny się opamięta.

Jutro z rana będziemy w Bychawie. Zajdziemy oczywiście zapytać o zaświadczenia. Mamy do rozdania kolejną partię materiałów informacyjnych, przygotowanych specjalnie na protest. Niech ludzie przynajmniej wiedzą, jak jesteśmy traktowani przez byłą kandydatkę na burmistrza Bychawy i jej szefów.

Zbuntowani obywatele

W poniedziałek będę w Warszawie. Mam obiecane skromne wsparcie na spotkanie z wiceprezesem ZUS, które jest umówione. Jeżeli ktoś chce mnie wesprzeć, posłuchać na podstawie czego przetrzymywane są nasze pieniądze, zgodnie z jakim prawem wydali decyzje w sprawach już rozstrzygnięty, choć prawo nie dopuszcza takiej możliwości, to zapraszam. Szczegóły oczywiście na prywatnym kontakcie.

Barbara Berecka

Opublikowano Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Protesty, manifestacje i strajki, Przeciwko człowiekowi i prawu, Wszystkie | Otagowano | Możliwość komentowania Protest przed siedzibą KRUS w Lublinie została wyłączona

Drażnią się z ludźmi jak z psami

piesTYLKO ONI URZĘDNICY I SĘDZIOWIE ORAZ INNI FUNKCJONARIUSZE PUBLICZNI MAJĄ PRAWA, MY WSPÓŁCZEŚNI NIEWOLNICY MAMY NA NICH PRACOWAĆ I BYĆ POSŁUSZNI?

Pan Minister i jednocześnie Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro wszystkiego nie załatwi, w związku z potężnym bezprawiem tylko ze swoimi współpracownikami ze wsparciem nielicznych ministrów i przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz pojedynczych obywateli, którym nie jest wszystko jedno. Już zwracałam uwagę, że potrzebne jest mu wsparcie ze strony innych ministrów oraz przedstawicieli instytucji publicznych, którzy obowiązani są rozliczać bezprawne działania w ramach posiadanych kompetencji oraz przekazywać do prokuratur sprawy, których nie da się rozliczyć inaczej. Dobra zmiana nie może ograniczać się do kilku ministerstw czy instytucji publicznych.

Tymczasem póki co na przykład w KRUS i ZUS zamiast załatwić sprawy w trybie administracyjnym, wysyłają nas do w ogromnej części upadłych sądów. Wczoraj usłyszeliśmy, że przecież prokuratorzy z przed reformy nie dostrzegli problemów. Doskonale wiemy, że przecież nie dostrzegali w większości postępowań przeciwko funkcjonariuszom publicznym, w tym przeciwko sędziom i urzędnikom. Postępowania dyscyplinarne są również fikcją.

W ogromnej części funkcjonariusze publiczni nie szanują ludzi i prawa, drażnią się z nami jak z psami. Nigdy z opowiadań nie uwierzyłabym, jak jest, gdybym sama nie doświadczyła na własnej skórze tego sadyzmu i niekompetencji. Przed Polakami, którym cokolwiek się przydarzy, że potrzebne jest wydanie decyzji lub orzeczenia sądowego, jest ściana. Nieprawdopodobna ściana zbudowana z niekompetentnych sadystów. A jak ktoś popełni jakiś błąd, bo przecież popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, to z reguły zatrudnieni w instytucjach państwa polskiego sadyści wykańczają zainteresowanego oraz jego rodzinę.

Ci, którzy przeżyją ogromną falę niszczącą, co nie wszystkim jest dane, latami tkwią na marginesie. Upokorzeni, ograbieni z majątku, skazani na wegetację, zepchnięci na margines życia społecznego.

Nawet nie chcę być przesadnie skromna. Jestem bardziej niż średnio rozgarnięty obywatel, który konsekwentnie potrafi bronić swoich praw i jestem bezsilna. Nie pomogły nam nawet licznie wygrane procesy sądowe oraz pomoc stowarzyszeń i posłów. Wygranie jednego odwołania, skutkowało wydaniem kolejnej niekorzystnej decyzji. Najpierw zasłaniali się DECYZJĄ DEKLARATORYJNĄ, czyli taką, co zapamiętam do końca życia, poprzez którą można bez podstawy prawnej wyniszczali ludzi bez ograniczeń i bez opamiętania wydając decyzję nawet z okresem obowiązywania wiele lat wstecz. Polacy mniej zorientowani mogą jedynie płacić oraz płacząc służyć jaśnie państwu, które potrzebuje nie tylko naszych pieniędzy, by żyć dostatnio, ale również potrzebuje wyżywać się na innych, wdeptywać ludzi w ziemię.

Nastawienie do wydawania przez urzędników i sędziów niekorzystnych rozstrzygnięć dla zwykłych ludzi zwala z nóg. Ogromna część polskich funkcjonariuszy publicznych to są sadyści, czyli osoby, których destrukcyjna psychika wyklucza ich do powierzania im stanowisk w strukturach państwa i instytucji publicznych.

Większości sędziów oraz urzędników nie interesuje los człowieka i jego rodziny. Wbrew prawu, logice i poprawnemu rozumowaniu oni ze zwykłymi ludźmi drażnią się jak z psami, traktują nas jak bezrozumne istoty. To jaśnie państwo można urazić cytując przepis, bo oni znają. A skoro znają, to dlaczego nie stosują?

KRUS powinien otrzymać mistrzostwo świata w trwonieniu publicznych pieniędzy, ignorowaniu ludzi i prawa

Pisałam o licznych nieprawidłowościach w KRUS i ciągle odkrywamy nowe. Nawet nie czują się w obowiązku, by w terminie wydać zaświadczenia zgodnie z wymogami prawa.- Bo co i kto im zrobi w kraju pogardy do zwykłego obywatela i prawa?

Barbara Berecka

Opublikowano Demokracja po polsku, Wolność i demokracja | Otagowano | Możliwość komentowania Drażnią się z ludźmi jak z psami została wyłączona