Prawo do sądu dla zwykłych ludzi jest fikcją!

KOMPROMITACJA SĘDZIÓW, PREZESÓW KRUS oraz państwa polskiego – sędziowie nie potrafili ustalić nawet, kto wydał decyzję, kto może być stroną postępowania, kto ma zdolność sądową?

To nie może być tak, że urzędnicy i sędziowie zamiennie używają nazw różnych podmiotów, takich jak Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, którym ustawy nadają różne uprawnienia lub tworzą sobie podmiot, którego nie ma o nazwie Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie i nie ma na tak niedopuszczalne, karygodne działania siły.

Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego art. 366 „Wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami”.
Tymczasem mamy taką sytuację, że stroną decyzji jest Prezes KRUS, a stroną wyroków Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego-Oddział Regionalny w Lublinie.
W takim stanie rzeczy, wyroki nie mogą wywoływać żadnych skutków prawnych, nikt nie ma prawa się nimi posługiwać!

To wygląda dosłownie tak. Jest kompletnie bezkarna, pozbawiona nadzoru grupa trzymająca władzę nad obywatelami w zakresie ubezpieczeń społecznych, składająca się z urzędników KRUS, ZUS oraz sędziów, której przedstawiciele robią z nami dosłownie, co im się tylko podoba. Prowadzą samowolne, bez podstawy prawnej działania, wykorzystują bez wartości prawnej wyroki, stosują nazwy użyte w ustawach według widzi mi się, myląc podmioty praw, tworzą swoje nazwy instytucji i nie ma na nich siły.

Sędziowie powinni ponosić odpowiedzialność za mylenie Prezesa KRUS, który zgodnie z art. 2. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników jest „centralnym organem administracji rządowej, podległym ministrowi właściwemu do spraw rozwoju wsi”, któremu art. 476. § 4. 3) kodeksu postępowania cywilnego nadaje zdolność sądową, z oddziałami regionalnymi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, które są jednostkami organizacyjnymi i nie mają zdolności sądowej. KRUS jako całość również nie ma zdolności sądowej. Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników art. 2. 1. <Ubezpieczenie realizuje Kasa Rolniczego Ubezpieczenie Społecznego, zwana dalej „Kasą”>                                                                                                                                                 Obsługi obywateli w zakresie ubezpieczeń społecznych nie można mylić z prawem do reprezentowania Prezesa KRUS (organu rentowego) przed sądami                               powszechnymi.
Zgodnie z art. 465. § 1 (1) kodeksu postępowania cywilnego pełnomocnikiem organu rentowego może być również jego pracownik. W takim stanie prawnym, w związku z art. 476. § 4. 3) k.p.c. sędziowie obowiązani byli ustalać czy osoby występujące przed sądem są zatrudnione bezpośrednio przez Prezesa KRUS, by mogły go reprezentować.

– Bez znaczenia jest to, że sędziowie obowiązani byli ustalać, kto zatrudnia osobę występującą przed sądem, by ustalić czy pracownik może być pełnomocnikiem Prezesa KRUS? Tu jest państwo totalnego bezprawia, samowoli funkcjonariuszy publicznych, która nie ma granic. Z czego część sędziów korzysta bez opamiętania, do zatracenia niszcząc zwykłych ludzi.

W prezentowanym przykładzie pełnomocnictwa wystawiała Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie. – Co to jest, tylko szczegół bez znaczenia w państwie powszechnego bezprawia, że KRUS OR w Lublinie wystawiał pełnomocnictwa? To KRUS OR w Lublinie, który nie  jest organem rentowym i nie ma zdolności sądowej, występował w sprawach jako pozwany organ rentowy! Do tego sprawy toczyły się od decyzji wydanych przez KRUS OR w Lublinie, których nigdy nie widzieliśmy.

W proceder zamieszani są sędziowie wszystkich instancji, w tym dwa składy Sądu Apelacyjnego w Lublinie i sędziowie Sądu Najwyższego.
To jest bardzo dobry przykład na bezprawie na styku zwykły obywatel- urzędnicy-sędziowie. W którym to układzie zwykli Polacy tacy jak ja jesteśmy bez szans.
W sprawie muszę napisać, że słownie jeden sędzia pełniący funkcję w lubelskim sądzie, w trakcie oficjalnej rozmowy zapytał ogólnie mnie i mojego męża: czy nie oburzają nas orzeczenia wydawane przez Sąd Najwyższy wobec Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego?

– Co z tego, że oburzają, bulwersują tego typu działania i nie wiem jak jeszcze nazwać sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy?
Przede wszystkim te działania nie przedstawiają żadnej wartości prawnej i żadne kombinacje, krętactwa urzędników i sędziów nie są w stanie tego zmienić!

– Co urzędnicy i sędziowie byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie potrafili precyzyjnie ustalić, kto wydał decyzję i jest stroną postępowania?
– Co oni byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie rozumieli, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia społecznego realizuje zadania z zakresu ubezpieczenia społecznego, co nie jest równoznaczne z reprezentowaniem Prezesa KRUS przed sądami? Do czego niezbędne jest spełnienie odpowiednich wymogów ustaw, których pracownicy KRUS nie spełniają.
– Co urzędnicy i sędziowie byli w stanie rozstrzygnąć, gdy nie zwracali uwagi na to, że sprawa jest już rozstrzygnięta decyzją ostateczną, którą można wzruszyć tylko w sytuacjach i w sposób przewidzianych przez prawo? Nie byli wstanie ustalić, kto może być uczestnikiem postępowania, kto ma zdolność sadową? Tylko niszczyli mnie, moją rodzinę działając samowolnie, naruszając ustawy bez ograniczeń.

Materiał dowodowy oparty jest na aktach Sądu Okręgowego w Lublinie VIII U 4684/05 oraz Sądu Apelacyjnego w Lublinie (III Aua 1535/06). Jest również podobna sprawa VIII U 973/05, która dotyczy mojego męża, w której podjęliśmy mniej czynności, ponieważ wygraliśmy sprawę i mieliśmy za mało wiedzy z zakresu prawa, wydawało się nam, że skarżona decyzja została zmieniona. Z wyroku VIII U 973/05 wynika, że w sprawie była oceniana decyzja wydana przez KRUS OR w Lublinie, a nie przez Prezesa KRUS, które są innymi jednostkami organizacyjnymi.

W materiale dokumentującym samowolę, naruszanie ustaw, opisuję tylko część uchybień urzędników i sędziów, koncentrując się głównie na stronach postępowania, na zdolności sądowej i naruszaniu ustaw w tym zakresie.

Nigdy nie przypuszczałam, że trzeba będzie komukolwiek wyjaśniać, że urzędnicy i sędziowie obowiązani są precyzyjnie stosować prawo zgodnie z jego brzmieniem, że obowiązani są rozróżniać pojęcia używane w ustawach, np. Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – Oddział Regionalny w Lublinie.

Dosłownie jak Polska długa i szeroka niszczeni Polacy przez urzędników i sędziów wyją z bezradności, gdy funkcjonariusze publiczni z nimi, ustawami i nazwami jednostek organizacyjnych, podmiotów prawa robią, co im się tylko podoba, byle tylko orzekać na niekorzyść zwykłych ludzi.

Z akt sądowych VIII U 4684/05 (III Aua 1535/06) – Sąd Okręgowy w Lublinie (III AUa 1535/06)                                                                                                                           

W punktach opisałam to, co jest w aktach. Niżej jest wskazanie przepisów prawa i mój komentarz do tego, co jest w aktach.

1. – Karta 1 akt sądowych: 1) Wpisać sprawę do repertoriom dopisane ręcznie: 557/KRUS, symbol o (nabite pieczęcią) o ustalenie podleganiu ubezpieczeniu społecznemu (dopisane ręcznie) rolników
(pieczątka) 2005-12-02 Przewodniczący Wydziału, podpis nieczytelny

Przydzielono sprawę sędziemu (pieczątka) s. M. Pasek

(pieczątka) 2005-12-02 Przewodniczący Wydziału podpis nieczytelny, inny niż wyżej.

Bardziej właściwe byłoby określenie, że są mazaje, a nie podpisy przewodniczącego.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Zgodnie z art. 476. § 2. k.p.c. przez sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych rozumie się sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych, dotyczących: 1) ubezpieczeń społecznych (…).
W takim stanie prawnym, nie rozumiem dlaczego przy wpisaniu sprawy w sądzie nie ma informacji o decyzji: kto ją wydał, kiedy została wydana, jaki jest jej znak, wobec kogo została wydana, kto jest zainteresowany w sprawie (art. 477 (11). § 2 k.p.c.)?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

2. K. 2 – 4 a. s. Odwołanie z 12-11-2005 roku od decyzji wydanej przez Prezesa KRUS z dnia 3 listopada 2005 roku, dalej jest znak decyzji, a w załączeniu kopia skarżonej decyzji. ……………………………………………………………………………………………………………………………………
Odwołanie zawiera wszystkie istotne informacje niezbędne do nadania sprawie prawidłowego biegu. Jest załączona kopia skarżonej decyzji, która wydana jest przez Prezesa KRUS. Nie ma w niej żadnych danych KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

3. K. 6 – 7 a. s. Odpowiedź na odwołanie z dnia 2 grudnia 2005 roku Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie.
Wskazany organ rentowy: Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie Droga Męczenników Majdanka 12 20-325 Lublin.

Załączniki: odwołanie + odpowiedź na odwołanie
Akta sprawy zostały dołączone do sprawy VIII U 973/05 z odwołania (…) od decyzji z 21.12.2004 roku.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
W odpowiedzi na odwołanie jest ewidentna niezgodność jednostki organizacyjnej, która wydała decyzję (Prezes KRUS) z wnoszącą odpowiedź na odwołanie (KRUS OR w Lublinie). Co dyskwalifikuje odpowiedź na odwołanie, która powinna być zwrócona jednostce organizacyjnej, która ją sporządziła i przekazała do sądu, która nie jest stroną w sprawie. Brakuje również jakichkolwiek pełnomocnictw do występowania w sprawie przed sądem.
Prezes KRUS powinien być wezwany przez sąd do skompletowania dokumentów do odwołania zgodnie z prawem.

Z odpowiedzi na odwołanie wynika, że skarżona decyzja została wydana bez akt KRUS ubezpieczonej, które znajdowały się w sądzie przy sprawie VIII U 973/05, co w sposób rażący narusza art. 81 k.p.a. Decyzja wydana została bez udowodnienia stanu faktycznego sprawy, bez udziału zainteresowanych. Klasyczna samowola urzędnicza. Robili, co chcieli, co następnie usiłowali sankcjonować, legalizować sędziowie poprzez orzeczenia o zgrozo w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Odwołanie w Sądzie Okręgowym w Lublinie bez akt KRUS zostało przyjęte z naruszeniem
art. 477 (9). § 2 k.p.c. „przekazuje niezwłocznie odwołanie wraz z aktami sprawy do sądu”.
W takim stanie rzeczy oczywistym jest, że gdy sędziowie wiedzieli, że decyzja wydana była bez akt KRUS, faktycznie bez postępowania administracyjnego, to nie mogli przyjąć do rozpoznania odwołania niekompletnego, niezgodnego z wymogami ustawy, bez podstawowego dowodu w sprawie akt KRUS, bez których nie mogła być wydana skarżona decyzja.

Sądy nie mogą przedłużać postępowań. Niedopuszczalne jest, by przetrzymywały akta, które niezbędne są do obsługi konta ubezpieczeniowego. Zgodnie z art. 471 k.p.c. termin rozprawy powinien być wyznaczony w ciągu 2 tygodni od zakończenia czynności wyjaśniających lub wpływu sprawy do sądu. Chyba, że zachodzą nie dające się usunąć przeszkody, co sędziowie wykorzystują do śmieszności, lekceważąc znaczenie spraw z zakresu ubezpieczeń dla życia człowieka i jego rodziny.

Na podstawie bardzo pobieżnej analizy widać, jak niedopuszczalne działania prowadzone są w Sądzie Okręgowym w Lublinie i KRUS Oddział Regionalny w Lublinie, za nadzór nad którym odpowiada oczywiście Prezes KRUS.

Z kolejnych dokumentów znajdujących się w aktach sądowych wynika, że sędzia Małgorzata Pasek (awansowała, obecnie sądzi w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie) nie ustaliła, kto wydał skarżoną decyzję i może być pozwanym w sprawie. Nie zwróciła uwagi, że KRUS OR w Lublinie nie jest właściwy do wniesienia odpowiedzi na odwołanie, ponieważ nie jest stroną w sprawie i nie ma zdolności sądowej.
Przeoczyła, że mój mąż jest zainteresowanym w sprawie, był płatnikiem składki, którego jako zainteresowanego miała obowiązek wezwać sąd (art. 477 (11). § 2 k.p.c.) do udziału w postępowaniu przeciwko Prezesowi KRUS.

Już na tym etapie, po pobieżnej analizie materiału widać niedopełnienie obowiązków przez sędzię Małgorzatę Pasek, która nie wykonała podstawowych obowiązków ciążących na niej. Tylko nadała bieg odwołaniu zgodnie z życzeniem urzędników KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

4. K. 8 a. s. Zarządzenie sędziego z 5 stycznia 2006 roku dotyczące doręczenia wnioskodawczyni odpowiedzi na odwołanie. Podpis nieczytelny.
Zarządzenie wykonane 12 stycznia 2006 roku.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
To jest kpina z art. 471 k.p.c. Ze sprawą przez ponad miesiąc od jej wpływu do sądu dnia 2 grudnia 2005 roku nic się nie działo.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

5. K. 11 a. s. Kartka papieru w kratkę. Na niej sygnatura akt. Z/Dołączyć akta tut sądu VIII U 973/05.
Trudne do odczytania słowo 30 I 2006r. Nieczytelny podpis.
Wk. 31.01.06r. Dla mnie nie czytelny podpis.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Minęły kolejne dni leżakowania sprawy w sądzie, no i się zaczęło! Sędzia, który nie miał odwagi podpisać się czytelnie lub postawić imiennej pieczątki, z własnej inicjatywy dołącza akta sądowe dotyczące sprawy innego ubezpieczonego.
– W jakim celu? Tego nie wiem do dnia dzisiejszego.
Przekonałam się przy kolejnych postępowaniach wielokrotnie, że tak postępują bezkarni sędziowie nagminnie, by mieć w sprawie możliwie dużo papierów nie koniecznie związanych ze sprawą i osobą ubezpieczonego.

……………………………………………………………………………………………………………………………………
6. K 12 a. s. Zarządzenie z dnia 31 marca 2006 r. o wyznaczeniu rozprawy na dzień 21 czerwca 2006 r.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tak sobie sędzia przypominała o sprawie co jakiś czas.  ……………………………………………………………………………………………………………………………………

7. K. 13 – 19 a. s. Moje pismo złożone w sądzie 21 czerwca 2006 roku, poprzez które wręcz rozpaczliwie usiłuję się bronić. Moje dosłownie wołanie o litość sędziowie zlekceważyli.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tego wołania o litość matki trójki uczących się dzieci, żaden z sędziów badających sprawę nie potraktował poważnie.
Sędziowie zamiast pouczać osoby występujące bez adwokata lub radcy prawnego, wprowadzili mnie w błąd.
Doskonaliłam wiedzę z zakresu ubezpieczeń społecznych i zaczęłam bardzo intensywne samokształcenie z zakresu prawa cywilnego, postępowania przed sądami.
Dzisiaj inaczej widzę sprawę niż w czasie, gdy się toczyła. Dostrzegam jeszcze więcej uchybień, do tego rażących, niedopuszczalnych uchybień urzędników i sędziów. Urzędnicy KRUS i sędziowie zadrwili sobie ze mnie, mojej rodziny i porządku prawnego obowiązującego w Polsce.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

8. K. 22 a. s. Pełnomocnictwo do reprezentowania KRUS OR w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
W zasadzie nie wymaga komentarza. Jest w materiale źródłowym. W postępowaniu uczestniczy pełnomocnik KRUS OR w Lublinie, podmiotu, który nie jest stroną skarżonej decyzji ani nie ma zdolności sądowej.
To jest przejaw nieprawdopodobnego bezprawia czynionego przez sędziów i innych funkcjonariuszy publicznych.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

9. K. 22 a. s. Protokół z rozprawy z dnia 21 czerwca 2006 roku. Jego fragmenty:

Przeciwko KRUS O/Lublinie o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.

Od KRUS O/Lublin stawił się pełnomocnik E. Danielak-Wargol – pełnomocnictwo składa.

Przewodnicząca zamknęła rozprawę i po naradzie oznajmiła, że orzeczenie ogłoszone zostanie w dniu 4 lipca 2006 roku, godz. 14:00, sala nr IX.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Protokół jest kolejnym dowodem na to, że postępowanie toczyło się z udziałem niewłaściwej jednostki organizacyjnej, która nie jest stroną decyzji i nie ma zdolności sądowej.

Sędzia Małgorzata Pasek naradziła się sama ze sobą lub z protokolantem, kiedy ogłosi orzeczenie. Skład sądu był jednoosobowy.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

10. K. 26 a. s. Protokół z ogłoszenia orzeczenia.
Przeciwko KRUS O/Lublin
o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Kolejny dowód, że w postępowaniu bierze udział niewłaściwy podmiot. Brak informacji na temat decyzji.                          …………………………………………………………………………………………………………………………………….

11. K. 27 a. s. Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
Dnia 4 lipca 2006 roku

Przewodniczący – Sędzia S. O. Małgorzata Pasek

przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie

o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników na skutek odwołania (…) od decyzji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Pozwanym jest inny podmiot niż wydający decyzję wobec mnie.
Odwołanie z wyroku wynika dotyczyło decyzji wydanej przez KRUS OR w Lublinie, podczas gdy ja skarżyłam decyzję wydaną przez Prezesa KRUS.

– Co to postępowanie, ten wyrok ma wspólnego z moim odwołaniem?
TEN WYROK DLA NIKOGO NIE PRZEDSTAWIA ŻADNEJ WARTOŚCI PRAWNEJ! Jest jedynie dowodem na niedopuszczalną pracę sędzi Małgorzaty Pasek, jest dowodem na niedopuszczalne działanie państwa polskiego.

To nie są żarty. Sędziowie muszą działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). Obowiązani są precyzyjnie ustalać stan faktyczny spraw. Tylko w takim zakresie mogą korzystać z uprawnień władzy sądowniczej.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

12. K. 31 – 35 a. s. Uzasadnienie do wyroku, gdzie sędzia twierdzi, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie stwierdziła ustanie ubezpieczenia społecznego dnia 3 listopada 2005 roku od 1 stycznia 1998 roku.

Dalej sędzia twierdzi, że ja od tej decyzji złożyłam odwołanie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Słowa sędzi zawarte w uzasadnieniu do wyroku pozostają w sprzeczności z treścią mojego odwołania, pozostają w sprzeczności z decyzją, której kopie załączyłam do odwołania.

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie jest uprawniona do orzekania w sprawach z zakresu podlegania ubezpieczeniu i ustania ubezpieczenia.
Do wydawania tego typu decyzji uprawniony jest Prezes KRUS.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

13. K. 40 a. s. Zarządzenie o wpisaniu sprawy do repertorium III Aua 1535/06 symbol 557/KRUS
z dnia 12 października 2006 rok. Nieczytelne podpisy Przewodniczącego Wydziału i osoby wykonującej zarządzenie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………Art. 374 k.p.c. „Sąd drugiej instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym w razie cofnięcia pozwu, cofnięcia apelacji albo jeżeli zachodzi nieważność postępowania”.

Zgodnie z art. 378. § 1 k.p.c. „Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w graniach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania”.

Art. 379 k.p.c. „Nieważność postępowania zachodzi: 2) jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej (…)”.
W sprawie nie tylko była sytuacja, że występująca strona nie ma zdolności sądowej zdolności sądowej, ale nie jest również stroną skarżonej decyzji.

Przepisy kodeksu postępowania cywilnego zostały przez sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie delikatnie określając zlekceważone. Tak była silna wola zalegalizowania naruszających w sposób rażący prawo działań urzędników.

Żadne działania sędziów nie zmienią jednak tego, że odwołanie nie zostało rozpoznane w postępowaniu przeciwko organowi rentowemu, którym jest Prezes KRUS.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

14. K. 41 a. s. Zarządzenie z dnia 10 kwietnia 2007 roku o wyznaczeniu terminu rozprawy na 11 maja 2007 roku. Nieczytelny podpis Przewodniczącego III Wydziału Pracy i informacja z 11 kwietnia 2007 roku o wykonaniu zarządzenia i czytelny podpis.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
– Mimo ewidentnej nie tylko nieważności postępowania, ale nawet procesu, który toczy się między niewłaściwymi stronami, w sumie nie wiadomo o jaką decyzję wydaną przez KRUS OR w Lublinie sprawa trafia na rozprawę.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

15. K. 45 a. s. Protokół rozprawy apelacyjnej.
Przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie
o ustalenie podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników
na skutek apelacji (…)
od wyroku Sądu Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 4 lipca 2006 roku
sygn. Akt VIII U 4684/05

Od strony pozwanej nikt się nie stawił – stronie tej i jej pełnomocnikowi Edycie Danielak – Wargol zawiadomienie doręczono prawidłowo.
………………………………………………………………………………………………………………………………….                                                                                                                                                            Coś nieprawdopodobnego i niedopuszczalnego, sędziowie sądu drugiej instancji nie dopełnili obowiązków ustalenia, którą decyzją zajmował się sąd pierwszej instancji, a której dotyczy odwołanie, zlekceważyli obowiązek weryfikacji zdolności sądowej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego OR w Lublinie oraz stron faktycznie skarżonej decyzji i stron występujących w postępowaniu sądowym.
Z akt sądowych, protokołów z rozpraw, wyroków wynikają niedopuszczalne sprzeczności.

Sędziowie orzekający w sądzie apelacyjnym nie potrafili zweryfikować zdolności sądowej ani nie potrafili ustalić, kto wydał skarżoną decyzję, a nie wymyśloną przez sędzię pierwszej instancji, o której jest mowa w wyroku VIII U 4684/05 wydanym przez Sąd Okręgowy w Lublinie?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

16. K. 46 a. s. Wyrok z 11 maja 2007 roku III Aua 1535/06

Sędziowie: SSA Bogdan Świerk (spr.), SA Krystyna Smaga, SO del. Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska.

Od wyroku Sądu Okręgowego – Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 4 lipca 2006 r. sygn. Akt VIII U 4684/05
przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie
o ustalenie podleganiu ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Niedopuszczalny wyrok, który dyskwalifikują słowa: „przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie” (która nie jest stroną skarżonej przeze mnie decyzji).                                                                                             Wyrok dodatkowo dyskwalifikują słowa zawarte w sentencji utrzymanego w mocy wyroku pierwszej instancji: „od decyzji Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie z 3 listopada 2005r. numer NKP 30696/3” – nigdy takiej decyzji nie otrzymałam i nie zaskarżałam III AUa 1535/06.                                        
……………………………………………………………………………………………………………………………………

17. K. 48 a. s. Uzasadnienie do wyroku.

Decyzją z dnia 3 listopada 2005 r. Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego stwierdził ustanie od dnia 1 stycznia 1998 r. ubezpieczenia społecznego rolników (…)

Odwołanie od tej decyzji wniosła (…).
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Sędziom w ustaleniach nic się nie zgodziło, oprócz tego, że konsekwentnie niszczyli mnie i moją rodzinę. Dodatkowo potraktowana zostałam jak bezrozumna istota. Sentencje utrzymanego w mocy wyroku VIII U 4684/05 i wyroku III Aua 1535/06 wydanego przez Sąd Apelacyjny w Lublinie pozostają w sprzeczności z ustaleniami dokonanymi przez sąd drugiej instancji o których mowa w uzasadnieniu do wyroku.

Dla dla sędziów drugiej instancji, co wynika z wyroku i uzasadnienia do wyroku III Aua 1535/06 tożsame jest, że decyzja wydana przez KRUS OR w Lublinie jest tą samą decyzją, która wydana została przez Prezesa KRUS i podpisana z upoważnienia Prezesa KRUS przez pracownika innej placówki terenowej. Prezes KRUS jest tożsamy z KRUS OR w Lublinie. Wieje dosłownie grozą, co sędziowie zrobili ze sprawą.                                            Jakby już omówionych uchybień było jeszcze mało, to sędziowie uznani z naruszeniem między innymi art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 52. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, że od decyzji ostatecznej rozstrzygającej sprawę, nie ma potrzeby wznawiania postępowania. Tak wygląda podległość ustawom wymienionych wyżej sędziów.

Bezkarni sędziowie pisali, co tylko chcieli. Krystyna Smaga (obecnie wizytator) i Barbara Bazurkiewicz-Nowikowska (obecnie wiceprzewodnicząca wydziału) nadal sądzą w naszych sprawach.
Oddalili apelację od wyroku, który wydany został wobec podmiotu, który nie ma zdolności sądowej, nie może być stroną w sprawie, dotyczył decyzji wydanej przez KRUS OR w Lublinie, a sami ustalili, że odwołanie dotyczyło decyzji wydanej przez Prezesa KRUS (podpisanej z upoważnienia Prezesa KRUS przez pracownicę KRUS PT w Bychawie).

Nic się w ustaleniach sądów nie zgadza. Wyrok sądu drugiej instancji nie ma nic wspólnego z wykonywaniem prawa. Niezależnie od faktów i ustaw konsekwentnie realizowane było zadanie zniszczenia mnie i mojej rodziny, którego celem było dzisiaj wiemy, przejęcie naszych atrakcyjnie położonych nieruchomości, których wartość wielokrotnie przewyższa sztucznie generowany dług, na których usiłuje ustanowić hipotekę przymusową ZUS Oddział w Lublinie.

Ktoś nabywa majątki blokowane przez ZUS Oddział w Lublinie (patrz zdolność sądowa) z udziałem sędziów, bez wyceny, poprzez hipotekę przymusową.  Majątek jest „wyceniany”  przed zbyciem, gdy wszystko jest faktycznie od strony prawnej zablokowane, a właściciele majątku są przez urzędników i sędziów udręczeni do granic wytrzymałości.                              
Proceder zajmowania majątków przez ZUS Oddział w Lublinie, których wartość wielokrotnie przewyższa sporne długi, które legalizują sędziowie, kładzie się ogromnym cieniem na pracę przynajmniej części sędziów lubelskich sądów, wydziałów ubezpieczeń społecznych, którzy jak w załączonym przykładzie, wydawali wyroki w procesach przeciwko jednostce organizacyjnej, która nie jest stroną skarżonej decyzji i nie ma zdolności sądowej, co skutkuje tym, że nie może być pozwanym.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

18. K. 56 a. s. Pismo z dnia 14 marca 2008 roku, z Prokuratury Krajowej Biura Postępowań Sądowych PR V C 1461/07 podpisane przez prokurator Kazimierę Jachimowicz. ……………………………………………………………………………………………………………………………………
Pani prokurator też nie zauważyła rażących uchybień urzędników i sędziów. Tak się zwyczajnie oraz standardowo osłaniają, siejąc zniszczenie i spustoszenie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

19. K. 63 a. s. Postanowienie z dnia 10 czerwca 2011 roku w sprawie odrzucenia skargi o wznowienie postępowania, o którą wnosił mąż zainteresowanej.

Sędziowie: SSA Marcjanna Górska (spr), SA Elżbieta Gawda, SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz.

Skarga została odrzucona, ponieważ zainteresowany nie brał udziału w postępowaniu sądowym.
……………………………………………………………………………………………………….
Gdyby sędziowie dopełniali obowiązków od początku postępowania, to po stwierdzeniu, że mąż był płatnikiem składki, obowiązani byli na podstawie art. 477 (11). § 2 k.p.c. wezwać go do udziału w postępowaniu. Jako zainteresowany w sprawie miał prawo brać udział w postępowaniu przeciwko Prezesowi KRUS.
No tak, postępowanie było przeprowadzone przeciwko innemu podmiotowi niż Prezes KRUS, który wydał skarżoną faktycznie decyzję.

Sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie w postanowieniu z 10 czerwca 2011 roku wydanego wobec męża, sprytnie ominęli, kto był stroną pozwaną w sprawie.
……………………………………………………………………………………………………………………………………

20. K. 66 a. s. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2011 roku odrzucające zażalenie.

Sędziowie: SSN Jerzy Kwaśniewski (przewodniczący), SSN Zbigniew Korzeniowski, SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).

Przeciwko Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddziałowi Regionalnemu w Lublinie.

W sprawie o ustalenie podlegania przez (…) ubezpieczeniu społecznemu rolników.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Tak może być tylko w państwie totalnego bezprawia, by sędziowie Sądu Najwyższego nie dopatrzyli się uchybień w postępowaniu, które zostało przeprowadzone wobec niewłaściwej strony pozwanej, jednostki organizacyjnej, która nie ma do tego zdolności sądowej.

Kompromitacja, kompromitacja i jeszcze raz kompromitacja uczestników procederu: urzędników oraz sędziów i państwa polskiego.

W demokratycznym państwie prawa, za tak rażące uchybienia, osłanianie samowolnych i naruszających ustawy działań urzędników i sędziów sądów powszechnych, sędziowie Sądu Najwyższego ponieśli by konsekwencje karne (art. 231 k.k).
……………………………………………………………………………………………………………………………………

21. K. 68 a. s. Kolejne postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z z dnia 10 czerwca 2011 roku w sprawie odrzucenia skargi, to którego dotyczy postanowienie Sądu Najwyższego.
SSA Marcjanna Górska (spr), SA Elżbieta Gawda, SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Nie wiem, dlaczego najpierw jest postanowienie Sądu Najwyższego, a dopiero później wcześniej wydane postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, które badał Sąd Najwyższy.

Ponownie sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie dnia 10 czerwca 2011 roku, w tym samym składzie jak w postanowieniu wydanym wobec męża, ominęli, kto był pozwanym w sprawie.

Między innymi obecna Przewodnicząca Wydziału Ubezpieczeń Sądu Apelacyjnego w Lublinie Elżbieta Gawda i obecna kierownik szkolenia tego samego sądu nie wiedziały, że nie tylko w sprawie doszło do nieważności postępowania, ponieważ KRUS OR w Lublinie nie ma zdolności sądowej, co Sąd Apelacyjny obowiązany był uwzględnić z urzędu, ale w sprawie pozwanym był niewłaściwy podmiot, który nie jest stroną skarżonej decyzji, co musi skutkować zastosowaniem art. 366 kodeksu postępowania cywilnego?
……………………………………………………………………………………………………………………………………

Od strony prawnej sprawa kompromituje Prezesów KRUS i podległych im pracowników, którzy brali udział w procederze.
Sprawa kompromituje badających ją sędziów Sądu Apelacyjnego w Lublinie (Małgorzata Pasek awansowała i orzeka w sądzie odwoławczym) oraz badających sprawę sędziów Sądu Najwyższego.
Działania urzędników i sędziów zmarnowały mnie i mojej rodzinie prawie 13 lat życia.

Jest podobna sprawa męża, tylko z udziałem mniejszej ilości sędziów (Małgorzata Pasek, Bogdan Świerk, Krystyna Smaga, Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska), gdzie identyczne uchybienia zostały popełnione przy ustalaniu, kto wydał skarżona decyzję, a w procesie sądowym uczestniczył jako pozwany KRUS OR w Lublinie, który nie jest stroną faktycznie wydanej decyzji i nie ma zdolności sądowej.

Nie wiem, co teraz się stanie. Pewnie powinnam się bać, ponieważ po naszej stronie jest prawo i stan faktyczny spraw, a po drugiej stronie jest siła, władza, która wobec mnie i mojej rodziny była już wielokrotnie niewłaściwie wykorzystywana, nadużywana.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | Otagowano , , , , , | Możliwość komentowania Prawo do sądu dla zwykłych ludzi jest fikcją! została wyłączona

– Jak długo w Polsce będzie przyzwolenie do naruszania prawa przez urzędników, działania na szkodę zwykłych ludzi?

OR KRUS W LUBLINIE MAREK GIL Z UPOWAŻNIENIA PREZESA KRUS WYDAŁ DECYZJĘ Z URZĘDU, A NAWET NA WNIOSEK, TYLKO NIE WIADOMO CZYJ ORAZ Z JAKIEGO DNIA?

Pani premier czy Pani nie jest wstyd za Prezesa KRUS i nadzorującego go Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w związku z poziomem obsługi nas przez urzędników KRUS, braku elementarnych ludzkich odruchów i kompetencji merytorycznych u osób wydających decyzje z upoważnienia Prezesa KRUS Adama Wojciecha Sekścińskiego? – Pani premier czy Pani nie jest wstyd, za osłanianie bezprawia czynionego w KRUS przez poprzedników z nadania rządu PO-PSL przez urzędników z nadania obecnego rządu?

– Jak długo jeszcze będzie przyzwolenie do znęcania się nad nami i naszą rodziną urzędników KRUS, ZUS i współdziałających z nimi sędziów?
– Jak długo jeszcze my zwykli obywatele będziemy dręczeni przez urzędników KRUS bez odpowiedniego ludzkiego czucia i wymaganych kompetencji merytorycznych? Prawie 13 lat to jest ciągle za mało? No tak, w tym czasie urzędnikom i sędziom nie udało się nas zniszczyć ostatecznie. Bez znaczenia jest, kto rządzi, cały czas jest to samo: sadyzm, brak ludzkich odruchów oraz brak elementarnych merytorycznych kompetencji. A celem działań jest zniszczenie nas ostateczne wbrew logice, poprawnemu rozumowaniu oraz z naruszeniem ustaw, w tym Konstytucji.

Po zmianie rządu i prezesów KRUS przez rząd PiS bezprawie nie tylko nie zostało ograniczone, ale zostało spotęgowane poprzez zatrudnienie w instytucji na kierowniczych stanowiskach osób bez odpowiednich kompetencji z zakresu ubezpieczeń społecznych i prawa administracyjnego oraz cywilnego.

Zastępca dyrektora OR KRUS w Lublinie, wydał w Bychawie decyzję wewnętrznie sprzeczną w oparciu o art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych z urzędu, co należy rozumieć panie Gil z inicjatywy urzędników reprezentujących Prezesa KRUS, a nawet na wniosek, tylko nie wiadomo czyj i z kiedy?
Nadal trwa taka tam zabawa zwykłymi ludźmi pozbawionych nadzoru, niekompetentnych, nie odpowiadających za nic urzędników.

Dla porządku prezesie Sekściński oraz panie Gil przypomnę brzmienie art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który jest podstawą do wydania decyzji: „Decyzje ostateczne Zakładu, od których nie zostało wniesione odwołanie do właściwego sądu, mogą być z urzędu przez Zakład uchylone, zmienione lub unieważnione, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego”.

– Jak można wydać decyzję w oparciu o przepis rozstrzygający o działaniach organu rentowego z urzędu, rzekomo na wniosek i do tego nie wiadomo z kiedy i czyj?
– Jak długo jeszcze my, nasza rodzina i podatnicy będziemy płacili za arogancję, niekompetencję urzędników KRUS, która poraża, kompromituje organ rentowy i państwo polskie?

Marek Gil nawet nie próbował wysłuchać naszego stanowiska. Gdy chcieliśmy kilka miesięcy temu porozmawiać z nim, to nie dość, że nas zbył, to w trakcie rozmowy telefonicznej zachował się tak, że brak słów.

– Ciekawe jak długo jeszcze części sędziów lubelskich sądów starczy determinacji i pomysłowości, by osłaniać niszczenie nas przez urzędników KRUS i ZUS?
– Jak długo jeszcze będzie przyzwolenie polityczne do pełnienia funkcji publicznych, pracy w instytucjach publicznych z naruszeniem ustaw, ustalonego porządku prawnego w Polsce?

Jesteśmy traktowani w sposób „szczególny”. Decyzję, do podpisania której uprawniony jest kierownik odpowiedniej placówki terenowej, podpisał zastępca OR KRUS w Lublinie. – Zastępca dyrektora specjalnie pojechał do Bychawy, bo sprawa jest szczególnej wagi politycznej, NIE MA ZGODY POLITYCZNEJ, BY NAM ODPUŚCIĆ? – Nie istotne jest prawo, bez znaczenia jest, kto rządzi? My mamy być zniszczeni, bo taka jest wola polityczna rządzących Polską, bez znaczenia z której partii?

W materiale jest dowód na niedopuszczalne, kompromitujące organ rentowy działania urzędników KRUS. Decyzja wydana rzekomo na wniosek nie wiadomo czyj i z kiedy, w oparciu o przepis uprawniający do wykonywania czynności z urzędu.
Z urzędu, to znaczy z inicjatywy Prezesa KRUS, powinien sobie to pan zapamiętać, panie zastępco dyrektora Gil. Tylko nie wiem, ile razy mam powtórzyć, by przestał pan kpić sobie z nas, by dostrzegł różnicę w działaniach z urzędu oraz na wniosek?

Panie Gil oraz osoby odpowiedzialne za nadzór nad pracą Marka Gila: działania są z urzędu, z inicjatywy urzędników lub na wniosek zainteresowanych. W zależności od tego z czyjej inicjatywy wykonywane są czynności, musi być zastosowana odpowiednia podstawa prawna.
Jeżeli czynności wykonywane są na wniosek, to z decyzji powinno wynikać czyj i z kiedy. W takiej sytuacji w decyzji powinny być wskazane przepisy rozstrzygające o działaniach urzędników po złożeniu wniosków przez zainteresowanych. Nie będzie to na pewno art. 83a. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który przypominam panie Gil jest podstawą do działania z urzędu.

Arogancja, niekompetencja, nieprawdopodobna pogarda wobec człowieka i jego praw, potrzeb, praw i potrzeb polskiej rodziny, odporność na krzywdę ludzką i wiedzę w KRUS porażają. Na co dowodem jest zamieszczona w materiale decyzja.

Krzywdzą nas i robią z nas idiotów w KRUS i sądach już trzynasty rok. Zastępca dyrektora pisze w uzasadnieniu do decyzji, że decyzja z 21 grudnia 2004 roku została wyeliminowana z obrotu prawnego. – Czyli jej nie ma? To dlaczego do ZUS idą inne informacje?
O wskazanym numerze dnia 21 grudnia 2004 roku były wydane dwie decyzje. Z decyzji z dnia 07-09-2017 roku nie wynika, którą decyzją zajmował się Marek Gil. Brakuje wskazania karty akt KRUS, której decyzji dotyczy nowo wydana decyzja. Tak od lat wygląda postępowanie dowodowe w KRUS i nadzorujący ministrowie oraz premierzy nie reagowali.

Tak to wychodzi, gdy wydaje się decyzje z naruszeniem ustaw, bez akt organu rentowego, które są w sądzie, gdy przegania się zainteresowanych w sprawie, że NIE WIADOMO KTÓREJ DECYZJI DOTYCZY NOWO WYDANA. To jest nadużywanie zajmowanych stanowisk, nieprawdopodobna hucpa, a nie rozpoznawanie spraw zgodnie z wymogami prawa.

Wyrok w sprawie VIII U 973/05 Marek Gil nie był łaskaw nawet wskazać, przez który sąd zostały wydany ani w jaki sposób decyzja została wyeliminowana z obrotu prawnego.
Co do tego, że już odmawiali stwierdzenia nieważności decyzji, to jakoś natychmiast kojarzy mi się z reprywatyzacją między innymi w Warszawie. Tam również zwykli ludzie wyli z bezradności, sędziowie uczestniczyli w procederze gardzenia ludźmi i naruszania prawa, a obecnie stwierdzane są nieważności decyzji ostatecznych, mimo, że decyzje były badane przez sądy.

W sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych ponowną weryfikację decyzji ostatecznych umożliwia między innymi art. 83a. 1 i 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Nie wiem nawet czy śmiać się, czy płakać. Śmiech oczywiście jest przez ogromne łzy, gdy osoba zajmująca kierownicze stanowisko w KRUS mili sytuacje, prawo, uchyla się od wykonywania podstawowych obowiązków, badania spraw, udowadniania stanu faktycznego przed wydaniem decyzji  oraz krzywdzi nas bez bodaj chwili zastanowienia i refleksji.

Prezes KRUS dnia 21 grudnia 2004 roku wydał dwie decyzje, które miały identyczne numery. Od zaskarżonej decyzji z 21-12-2004 roku, o którą prawdopodobnie chodzi w decyzji z 07-09-2017 roku, nie zostało przeprowadzone postępowanie sądowe w sporze z Prezesem KRUS. Decyzja nadal jest zaskarżona, a nie ostateczna. Ponieważ w ramach radosnej, urzędniczo – sądowej twórczości  naszymi odwołaniami od decyzji wydanymi przez Prezesa KRUS, urzędnicy i sędziowie posłużyli się do przeprowadzenia postępowań od decyzji KRUS OR w Lublinie przeciwko KRUS OR w Lublinie.

To, że nikt nigdy nie doręczył nam decyzji wydanej przez KRUS OR w Lublinie dnia 21 grudnia 2004 roku sygn. NKP 30696/3 to jest tylko drobny szczegół w polskim bagnie bezprawia tak, jak to, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział Regionalny w Lublinie NIE MA ZDOLNOŚCI SĄDOWEJ, jest innym podmiotem niż Prezes KRUS.

Wszystkie decyzje, wydane w roku 2004 i później, które nas dotyczą w zakresie podlegania ubezpieczeniu w KRUS, wydane były przez Prezesa KRUS.                                     Prezes KRUS jako organ rentowy mógł być jedynie pozwanym w sporze sądowym prowadzonym wskutek odwołania od wydanych przez niego decyzji.  Wyroki mają powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami (art. 366 kodeksu postępowania cywilnego).

Niszcząc nas urzędnicy i część sędziów przez ponad 12 lat całkowicie skompromitowali reprezentowane instytucje i państwo polskie, które jest fikcją, którego przedstawiciele mogą uprawiać samowolę i gardzić ludźmi oraz naruszać ustawy bez ograniczeń.

Jest wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie w postępowaniu oznaczonym sygnaturą VIII U 973/05, tylko wydany w sporze od decyzji OR KRUS w Lublinie, przeciwko OR KRUS w Lublinie, który nie ma zdolności sądowej.                                                                                  Wyrok, który znajduje się w materiale, do którego jest niżej link, jest dowodem na niedopełnianie obowiązków oraz przekraczanie uprawnień przez urzędników i sędziów, których część o zgrozo awansowała.

Zgodnie z prawem decyzje są ostateczne, a nie jak pisze w pouczeniu Marek Gil prawomocne. Zgodne z prawem nazewnictwo jak widać kompletnie bezkarnemu urzędnikowi nie są do niczego potrzebne. Tak jak nie potrzebne jest od lat urzędnikom KRUS odróżnianie decyzji ostatecznych od zaskarżonych, działania z urzędu lub na wniosek czy wydanie decyzji na wniosek tylko nie wiadomo czyj i z jakiego dnia.

Wyroki wydane wobec podmiotu, który nie ma zdolności sadowej

W oparciu o takie metody działania, całkowity brak nadzoru i kompletną bezkarność dobrze żyje się urzędnikom KRUS, którzy podobnie jak sędziowie mają przyzwolenie do samowoli, naruszania prawa i niszczenia Polaków, polskich rodzin i firm bez ograniczeń, do zatracenia się.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Przeciwko człowiekowi i prawu, Wszystkie | Otagowano , , | Możliwość komentowania – Jak długo w Polsce będzie przyzwolenie do naruszania prawa przez urzędników, działania na szkodę zwykłych ludzi? została wyłączona

Sprzeczne odpowiedzi z ZUS

TYLKO JUŻ SIĘ ŚMIAĆ, ZUS ODDZIAŁ W LUBLINIE WYDAŁ 11 KOLEJNYCH DECYZJI – NA PEWNO SĘDZIOWIE UCIESZĄ SIĘ Z ILOŚCI ODWOŁAŃ, KTÓRE ZWIĘKSZĄ IM LICZBĘ ROZPOZNAWANYCH SPRAW

To jest niedopuszczalne, by przedstawiciele Centrali ZUS prowadzili z nami korespondencję od kilku lat, a teraz okazuje się, że potrzebują więcej czasu, by wyjaśnić sprawy. – Co oni do tej pory robili? My wiemy, że nas zbywali, oszukiwali, akceptowali orzekanie w decyzjach bez podstawy prawnej lub z naruszaniem ustaw, w tym Konstytucji, np art. 7 ustawy zasadniczej.

Z zamieszczonych w materiale pism wynika, że stanowiska urzędników ZUS z Warszawy i Lublina różnią się. Jakie będą efekty działania pracowników Centrali ZUS zobaczymy.

Dyrektor Oddziału ZUS w Lublinie w czasie gdy Centrala bada sprawę, wydał wobec mnie i męża łącznie jedenaście decyzji. Pozostało nam już tylko śmiać się z podłości, braku elementarnych ludzkich odruchów, naruszania prawa i przyzwolenia politycznego do niszczenia nas. Śmiech jest oczywiście przez ogromne łzy. Poprzez instytucję, która powinna służyć ludziom, prowadzona jest antypolska polityka niszczenia Polaków, polskich rodzin i firm.

Bardzo liczę, że z 11 odwołań od decyzji ZUS Oddział w Lublinie bardzo ucieszą się sędziowie Sądu Okręgowego w Lublinie i Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Sytuacja jest idealna dla urzędników ZUS i sędziów. Wszyscy zarabiają na niszczeniu nas, korzystają z przychylności i bierności większości podatników którzy będą opłacać nikomu do niczego nie potrzebne procesy sądowe.

Tak może być tylko w upadłej instytucji, upadłym państwie, by praca funkcjonariuszy publicznych nakierowana była na niszczenie ludzi, rodzin i rodzimych firm.
Tak może być tylko w upadłej instytucji, w upadłym państwie by z naruszeniem art. 7 Konstytucji „Organy władzy publicznej działają na podstawie prawa” i art. 6 kodeksu postępowania administracyjnego, który rozstrzyga, że organy administracji działają na podstawie prawa, by urzędnicy i prawnicy pracowali, orzekali bez podstawy prawnej.

Nasze pismo do ZUS

Tak może być tylko w upadłej instytucji, upadłym państwie, by zamiast nadzoru nad pracownikami, eliminowaniu samowoli i naruszających prawo działań na bieżąco, było osłanianie niszczenia ludzi, rodzin i firm poprzez samowolę i bezprawne działania. By zamiast nadzoru nad pracownikami, eliminowania niedopuszczalnych, patologicznych działań było przyzwolenie do nadużywania drogi sądowej. Na czym zarabiają sędziowie, urzędnicy oraz radcy prawni zatrudniani przez ZUS.

Barbara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie | Otagowano | Możliwość komentowania Sprzeczne odpowiedzi z ZUS została wyłączona

W ZUS nie działa nadzór nad pracownikami

INSTYTUCJA, KTÓRA POWINNA SŁUŻYĆ LUDZIOM, SIEJE ZNISZCZENIE I SPUSTOSZENIE

W ZUS faktycznie nie ma czegoś takiego jak nadzór na pracownikami, wyciąganie konsekwencji za naruszanie bądź modyfikację ustaw, samowolne działania, które zgodnie z ustawą o odpowiedzialności materialnej funkcjonariuszy publicznych powinny być traktowane jak rażące
naruszanie prawa.

Anna Kowalska-Muller
Departament Kontroli Wewnętrznej ZUS

Zgodnie z ustaleniami z rozmowy telefonicznej dnia 24-07-2017 roku, przesyłamy nasze uwagi do
pracy osób reprezentujących ZUS.

Pani dyrektor, dosłownie zaniemówiliśmy również po rozmowie z Panią.
Co z tego, że Pani w trakcie rozmowy jest bardzo spokojna, gdy faktycznie lekceważy Pani nasze elementarne prawa, poziom bezprawia w ZUS, np. fakt masowego kopiowania dokumentów i tworzenia ogromnej ilości tomów kopii akt, co narusza art. 34 ustawy o s.u.s. i narusza ustawę o ochronie danych osobowych.

Odnieśliśmy wrażenie, że akceptuje Pani działania urzędników bez podstawy prawnej oraz modyfikowania ustaw. To co Państwo robicie nie ma nic wspólnego z szacunkiem do człowieka i prawa. To nie ma nic wspólnego z wykonywaniem prawa. Tworzycie Państwo instytucję wrogą, obcą i okrutną wobec zwykłych ludzi, co pozostaje w sprzeczności z celami Działania ZUS.
W ZUS faktycznie nie ma czegoś takiego jak nadzór na pracownikami, wyciąganie konsekwencji za naruszanie bądź modyfikację ustaw, samowolne działania, które zgodnie z ustawą o odpowiedzialności materialnej funkcjonariuszy publicznych powinny być traktowane jak rażące naruszanie prawa.

W trakcie rozmowy Pani też usiłowała tłumaczyć niedopuszczalne działania. Z
aktami, które zgodnie z ustawami obowiązani jesteście z urzędu kompletne i rzetelne przekazywać wraz z odwołaniami, to wygląda tak, że przekazujecie zbiory nie spełniają wymogów ustaw, w tym art. 34 ustawy o s.u.s. tak, jakbyście byli w zmowie z częścią sędziów przeciwko zwykłym ludziom.
Wieje grozą, gdy czyta się od Państwa pisma, gdy rozmawia się z urzędnikami lub jest się
uczestnikiem postępowania sądowego. Większość działań jest skierowana przeciwko nam
świadomie i z premedytacją w oparciu o samowolę, usiłowanie modyfikowania ustaw przez ewidentne naruszanie ustaw.

Pozbawiliście Państwo nas wszelkich praw i nadal liczycie, że uda się nas ogłupić, poprzez
manipulacje przekonać innych, że to urzędnicy są w porządku. Traktujecie nas z pogardą jak bezrozumne istoty, które nie rozumieją czytanego tekstu. W tym zapisów Konstytucji i innych ustaw. Samowola, naruszanie ustaw bez jakichkolwiek ograniczeń przez bezkarnych pracowników ZUS faktycznie pozbawionych nadzoru jest standardem w ZUS Oddział w Lublinie. Pracowników ZUS, których działania nie mają nic wspólnego z rzetelnym, zgodnym z wymogami prawa rozpoznawaniem spraw, których przykłady przedstawiamy niżej.

I. Zlekceważone zaświadczenie z KRUS zgodnego ze stanowiskiem zainteresowanej.
W sprawie usuwania z obrotu prawnego decyzji ostatecznych pracownicy ZUS mają swoje prywatne prawo, lekceważą obowiązujące ustawy i wykładnię Sądu Apelacyjnego w Lublinie wydaną w sprawie.
Zaświadczenie z KRUS potwierdzające, że decyzja na podstawie której stwierdzono podleganie ubezpieczeniu w KRUS Barbary Bereckiej nie została zmieniona, uchylona ani nie stwierdzono jej nieważności (art. 83a ustawy o s.u.s., w szczególności art. 83a. 2).
– Wykładnia prawna SA w Lublinie zawarta w uzasadnienia do wyroku III Aua 769/12,
kwestionująca stanowisko, uznająca je za niedopuszczalne, że decyzja w której stwierdzono podleganie ubezpieczeniu, nie rodzi skutków ostateczności wobec decyzji o ustaniu ubezpieczenia.
Działania ZUS Oddział w Lublinie sprzeczne są art. 83a ustawy o s.u.s., pozostają w sprzeczności ze stanowiskiem sądu drugiej instancji w sprawie.

II. Lekceważenie prawomocnych wyroków.
Dwa wyroki SA w Lublinie kwestionujące brak prawa do ubezpieczenia w KRUS J. Bereckiego, oba lekceważone przez Prezesa KRUS i ZUS Oddział w Lublinie.
– Sąd zwrócił uwagę, że w 2004 roku przy uchylaniu decyzji z 06-11-2001 roku KRUS naruszył art. 149 i art. 151 KPA. Doszło do samowoli urzędniczej, która zgodnie z ustawą o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych jest równoznaczna z rażącym naruszaniem prawa.
Obecnie wszyscy uchylają się od usunięcia skutków samowoli, naruszając art. 156. § 1. 2 KPA.

III. Świadome i uporczywe działanie bez podstawy prawnej, które jest równoznaczne z
rażącym naruszaniem prawa.
Świadome działanie ZUS Oddział w Lublinie bez podstawy prawnej (np. wydawanie decyzji wstecz) z naruszeniem art. 7 Konstytucji oraz art. 6, art. 110 KPA w związku z art. 123 decyzji za okres wsteczny bez podstawy prawnej i z naruszeniem art. 110 KPA w związku z art. 123 ustawy o s.u.s..
Radca prawny Małgorzata Tomasiak pisze o tym w odpowiedziach na odwołania, że
ponieważ prawo im nie zabrania, to oni tak robią. Tymczasem z prawa jednoznacznie wynika, że przedstawiciele ZUS mogą działać tylko na podstawie przepisów prawa.
Za to, co urzędnicy i prawnicy zrobili samowolnie powinni odpowiadać na podstawie ustawy o odpowiedzialności materialnej funkcjonariuszy publicznych.
IV. Wydawanie decyzji obejmujących ubezpieczeniem firmy.
Prawo cywilne, co ma swoje konsekwencje w art. 35 ustawy o s.u.s. traktuje jako różne podmioty prawa osoby fizyczne i przedsiębiorców działających pod firmą.
W decyzjach ZUS obowiązany jest wskazać w sposób przewidziany w ustawie płatnika składek i ubezpieczonego, np. art. 35 i art. 38 ustawy o s.u.s.
Dwie decyzje obejmujące faktycznie ubezpieczeniami w ZUS firmy. Wadliwości decyzji, które wymagają stwierdzenia ich nieważności nie zmienia fakt, że podlegały kontroli sądów, ponieważ nie ma w nich wskazanych numerów PESEL ubezpieczonych (art. 35 i art. 38 ustawy o s.u.s.).

V. Brak akt papierowych i kont elektronicznych ubezpieczonych spełniających wymogi
rzetelności i kompletności.
Przedkładanie w sądach kopii akt ubezpieczonych, których w identycznych zbiorach w
oryginałach nie ma.

VI. Manipulowanie dokumentacją papierową, materiałami źródłowymi do konta
elektronicznego płatnika.
Wkładanie i wyjmowanie kart, wykonywanie kopii bez naszej zgody, przerabianie numerów kart akt nawet po wiele lat wstecz.
Tworzenie kolejnych tomów dokumentów według uznania pracowników ZUS Oddział w Lublinie.
Część składa się tylko z kopii, w innych wymieszane są oryginalne dokumenty z kopiami.
W ten sposób w przypadku płatnika składek firmy J. Bereckiego, które jest nieprawidłowo nazwane z 2 tomów uzgodnionych akt doszło do ich cudownego rozmnożenia do 15 tomów.
W przypadku konta płatnika składek Barbara Berecka cudowne rozmnożenie papierów jest nie wiele mniejsze.
W demokratycznym państwie prawa urzędnicy za coś takiego odpowiedzieliby karnie, a Państwo osłaniacie niedopuszczalne działania.
Do spraw sądowych tworzone są akta według uznania pracowników ZUS, co urosło do rangi plagi.
Manipulacje, co łatwo jest udowodnić, dokonane zostały już przy pierwszych sprawach sądowych.
Do sądu powinny przekazane wraz z odwołaniem te same akta, na podstawie których wydana została skarżona decyzja.
Wydawane były decyzje bez dokumentacji źródłowej, papierowej, mimo braku kont
ubezpieczonych tak elektronicznych jak i akt papierowych, materiałów źródłowych do konta ubezpieczonego.
Wykonywanie operacji na koncie płatnika tych, które powinny być wykonane na koncie
ubezpieczonego, np. naliczanie składki [art. 4. 7) ustawy o s.u.s)], która powinna być przenoszona z konta ubezpieczonego na konto płatnika jako dane zbiorcze [art. 4. 8) ustawy o s.u.s].
Błędnie nazwanie jest konto płatnika składek Jerzy Berecki. ZUS nie jest uprawniony do zmiany nazw firm.

VII. Wydawanie decyzji mimo braku akt papierowych, które znajdują się w sądach lub ich
nie ma wcale, co w sposób rażący narusza ustawę o ochronie danych osobowych.
Uniemożliwia praktyczne odniesienie się do dowodów, których nie ma.
Urzędnicy dokonują sobie operacji na koncie elektronicznym, które prowadzone jest z naruszeniem prawa [art. 4. 7) i 8) ustawy o s.u.s], które jest rodzajem obojnaka, ponieważ jest tam sporo informacji dotyczących osoby przedsiębiorcy.

VIII. Przekroczenie uprawnień poprzez sporządzanie dokumentów rozliczeniowych z urzędu w sytuacjach spornych
(art. 38 ustawy o s.u.s.). Naliczają co chcą i ile chcą.

IX. Przetrzymywania pieniędzy mimo braku dokumentów zgłoszeniowych do ubezpieczenia, na podstawie zaskarżonych od 2011 roku decyzji o odmowie zwrotu nadpłaty składki.

X. Kopiowanie dokumentów według uznania pracowników ZUS, nie potwierdzanie ich za
zgodne z oryginałem lub potwierdzanie przez osoby nie uprawnione i przekazywanie tych
niby akt do sądów.
Część tomów z kopiami dokumentów jest numerowana, część nie.

XI. Są sprawy sądowe, w których sędziowie przychylili się do naszych wniosków i zażądali
kompletnych i oryginalnych akt.
Zarządzenia przez ZUS Oddział w Lublinie nie zostały wykonane.

XIII. Wnioskowanie o ustanowienie hipoteki przymusowej bez oszacowania bodaj
blokowanego majątku, z naruszeniem art. 64 Konstytucji i ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Art. 110(1) ustawy o księgach wieczystych rozstrzyga:
„Wierzyciel może żądać wpisu hipoteki przymusowej na sumę nie wyższą niż wynikająca z treści dokumentu stanowiącego podstawę jej wpisu do księgi wieczystej. Jeżeli z dokumentu tego nie wynika wysokość sumy hipoteki, suma hipoteki nie może być przewyższać więcej niż połowę zabezpieczonej wierzytelności wraz z roszczeniami o świadczenia uboczne określonymi w dokumencie stanowiącym podstawę wpisu hipoteki na dzień złożenia wniosku oraz wpisu hipoteki”.
ZUS przepis narusza w sposób rażący. Usiłuje się nam zabrać wszystko. Lekceważone jest B.B.zaświadczenie oraz wyroki wydane w sprawie J.B..

Z naruszeniem art. 24 kodeksu postępowania cywilnego ZUS sporządził kilka wniosków, dzieląc fikcyjne długi między nieruchomości, których wartość przekracza około 10 razy wartość fikcyjnego długu + 50 % – doszło do rażącego naruszenia prawa. Urzędnicy nie przejawiają żadnych odruchów ludzkich.
Nie można wykluczyć zmowy urzędników z sędziami. Urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia i to w sposób rażący.

XIV. Jako podstawa do wpisu wydane zostały decyzje za okres wsteczny o rzekomym długu.
Nie wskazano podstawy prawnej do stwierdzania przez ZUS długu ani do wydania decyzji za okres wsteczny. Żądania oparto na dokumentach rozliczeniowych, które zostały sporządzone z urzędu z naruszeniem art. 38 ustawy o s.u.s.
Decyzje wydane wobec rzekomych dłużników i małżonków są kolejnymi w sprawach.

Odpowiedzi z ZUS

XV. Od bodaj 3 stycznia 2017 roku nie został rozpoznany wniosek o wyłączenie dyrektora
Piotra Waszaka, który po złożeniu wniosku podejmował czynności z naruszeniem prawa, np. rozpoznawał wnioski o wyłączenie innych pracowników.
To jest nadużywanie siły ZUS, deptanie naszych elementarnych praw, traktowanie nas jak śmieci.
Błąd na błędzie i błędem pogania. Brak elementarnej ludzkiej wrażliwości oraz szacunku do nas i naszych praw. Nieprawdopodobne poczucie bezkarności urzędników kompletnie pozbawionych nadzoru. Nadzór przez kierownictwo ZUS nad pracownikami zastąpiony został osłanianiem bezprawnych działań, niszczeniem nas, pogardą wobec nas i prawa.

Lublin 26 lipca 2017

Barbara Berecka
Jerzy Berecki

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Ubezpieczenia społeczne, Wszystkie | Otagowano | Możliwość komentowania W ZUS nie działa nadzór nad pracownikami została wyłączona

Pełnomocnicy strony pozwanej mogą nie być należycie umocowani i nie ma przewlekłości postępowania?

POLSCY SĘDZIOWIE MOGĄ SIĘ BAWIĆ OBYWATELAMI LATAMI, WYNIKA Z UZASADNIENIA SĄDU APELACYJNEGO W LUBLINIE

Sędzia w mojej sprawie wydała wyrok faktycznie wobec mojego męża, wynika z uzasadnienia do wyroku, bo mogła bezkarnie prowadzić latami postępowanie, na co dowodem jest zamieszczone w materiale postanowienie wraz z uzasadnieniem, mimo braku weryfikacji pełnomocników pozwanego Prezesa KRUS, mimo ewidentnych, stronniczych zachowań.

Polskie sądownictwo zostało doprowadzone faktycznie do upadku, ponieważ wbrew logice, wbrew poprawnemu rozumowaniu, wbrew interesom stron postępowań oraz wbrew interesom podatników, sędziowie mogą bezkarnie gardzić ludźmi i naruszać prawo w trakcie procesów latami, bez jakichkolwiek ograniczeń.

Gdy sędziowie gardzą ludźmi i naruszają ustawy to prezes sądu oczywiście nic nie może. Wszyscy poszkodowani doskonale to wiedzą. Minister nie jest w stanie zajmować się wszystkimi przypadkami bezprawia sądowego lub nie chce tego robić, a sędziowie bronią się nawzajem. Na co dowodem jest zamieszczone postanowienie, które wydane jest po skardze na przewlekłość, ale w uzasadnieniu pojawia się również problem wyłączenia sędziego. Prawo do wyłączenia stronniczego sędziego, które w Polsce jest fikcją. Skargi na przewlekłość skuteczne są tylko sporadycznie. Generalnie co do zasady, które potwierdzają jedynie nieliczne orzeczenia na korzyść zwykłych obywateli, za zgodą innych sędziów sędzia lub sędziowie prowadzący postępowanie mogą z Polakami, polskimi rodzinami i firmami robić, co im się tylko podoba.

By społeczność, w tym państwo funkcjonowało prawidłowo, to wszelkie naruszanie prawa, a w szczególności przez sędziów musi być przerywane niezwłocznie, natychmiast po jego ujawnieniu. Gdy procedura wykorzystywana przez obywateli jest niewłaściwa do przerwania sądowego bezprawia, to instytucja do której wpłynie skarga, musi przekazywać ją do właściwej struktury do jej załatwienia.

Dość już tej kosztownej, niszczącej Polaków i Polskę trwającej latami zabawy sędziów, którzy gardzą ludźmi i naruszają prawo bez ograniczeń. Procedery gardzenia ludźmi i naruszania prawa przez sędziów muszą być zgodnie z logiką i poprawnym rozumowaniem przerywane niezwłocznie po ich ujawnieniu.

Naraziłam się już tak dużej liczbie urzędników i sędziów, że strach się nie bać. Skargę jak widać w materiale rozpoznawały Krystyna Smaga, która jest wizytatorem w wydziale. Wydawała wyroki w postępowaniach wobec OR KRUS w Lublinie, który nie ma zdolności sądowej, czym sama sobie wystawiła ocenę kompetencji. Elżbieta Gawda jest przewodniczącą wydziału, a Małgorzata Rokicka-Radoniewicz kierownikiem szkolenia w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Elita Sądu, tylko prezesa brakuje, który orzeka w wydziale. Wszystkie trzy panie brały udział w procederze prowadzenia postępowań wobec Oddziału Regionalnego KRUS w Lublinie, który nie ma zdolności sądowej. To tak jakby drwal z leżących narzędzi nie potrafił wybrać siekiery. Ustalenie zdolności sądowej, to jest poziom żłobka dla prawnika. Tymczasem ze sprawą nie radzili sobie sędziowie nie tylko sądów powszechnych, ale również Sądu Najwyższego, co jest niedopuszczalne.

Wyroki wydane wobec podmiotu, który nie ma zdolności sądowej

A w sprawie Pana prezesa Krzysztofa Szewczaka zaczepiłam nie przypadkowo. Według mnie jest sędzia, który jest kompetentny i miewa ludzkie odruchy. Szkoda, że tacy ludzie pracują, funkcjonują w tak chorych układach, jakie są w polskim sądownictwie.
Niestety w polskim sądownictwie jest tak, że nie można mówić o podnoszeniu poziomu sądzenia, wzrostu etyki wśród sędziów, równania do najlepszych. Jest nawet dokładnie odwrotnie. Bagno sądowe wciąga również ludzi rozumnych i kompetentnych, którzy nie mogą się wychylać, bo ludzie chorego układu by ich zniszczyli, tak jak robią to z nami. W Polsce sądownictwo jest na samym dnie, z którego trzeba go wyciągnąć.

Babara Berecka

Zaszufladkowano do kategorii Przeciwko człowiekowi i prawu, Sprawiedliwość po polsku, Wszystkie | 1 komentarz